Retrospekcje

Józef Bocheński
Nie przesadzimy, twierdząc, że propaganda komunistyczna wymierzona przeciwko religii i przeciw Kościołom przerasta zakresem i intensywnością wszystko, co do tej pory zna historia Wiejski bezbożnik Taktyki stosowane przez komunistów wymierzone przeciwko Kościołom i religiom są następujące: propaganda; najściślejsze ograniczenie wpływu Kościoła; więzienie, procesy pokazowe, egzekucje; popieranie; ujarzmianie wspólnot religijnych przy pomocy praw i środków administracyjnych. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na następujące fakty. 1. Pomimo że wymienione powyżej chwyty taktyczne, z wyjątkiem propagandy, wymierzone są wyłącznie przeciwko organizacjom religijnym i – w większości przypadków – przeciwko klerowi, religia jako taka stanowi także cel ataków. Dzieje się tak dlatego, że...
Jeśliby wróżyć o losach całego roku z przebiegu jego pierwszych godzin, przyszłość przedstawiałaby się dramatycznie. Nagła zima (kilka nieśmiałych stopni mrozu), z którą zjawił się św. Sylwester, wywołała takie zamieszanie, jakby na Anglię spadło nie trochę śniegu, ale grad bomb. Drogi nie do przebycia, w zaspach giną nie tylko samochody, ale i pługi śnieżne, które miały je odkopywać, radio podaje coraz bardziej dramatyczne komunikaty („cała Anglia jest jedną taflą lodu”), i sięga do coraz bardziej zamierzchłych czasów, szukając porównań z obecną klęską („najniższa sobotnia temperatura w styczniu we wschodnim Sussex od 73 lat”), kolejki podziemne stają sobie pod stacją i stoją godzinami, pociągi podmiejskie jeżdżą co kilka godzin, zamiast co kilkanaście minut, a dalekobieżne giną w...
Józef Łobodowski
Od ciągłego zezowania dostaje się trwałego zeza. Młodym i ładnym kobietom dodaje to nieraz wdzięku; patrz „Zmartwychwstanie” Tołstoja. Natomiast szanującym się pisarzom jest z zezem raczej nie do twarzy. A czy zezowatym z wyboru i przyzwyczajenia również przysługują palmy męczeńskie? Jak by wyglądało dziejopisarstwo, gdyby nie były znane życiorysy wielkich, a nawet średnich i pomniejszych postaci historycznych? Wiadomo, jak wielkie znaczenie dla historyków ma lektura wspomnień i pamiętników. Każdy taki pamiętnik zawiera przecież życiorys piszącego i przyczynki, nieraz zasadniczej wagi, do życiorysów innych znanych mu osób. Sądzę, że to samo dotyczy w dużym stopniu pisarzy i artystów. Przeciwnicy biografizmu, a takich nie brakuje, twierdzą, że zaciemnia obraz twórczości i jest w krytyce...
Jan Bielatowicz
Kładka między pięknem a dobrem To jednak bynajmniej nie jest regułą. Istnieją bowiem także dobre i chwalebne zwyczaje grup społecznych, a nawet całych narodów, które język polski określa osobnym wyrazem: obyczaj. Obyczaj to wcale nie obyczajność i więcej niż zwyczaj. W Polsce nie wolno nikomu proszącemu odmówić ognia ni wody. Taki jest obyczaj. Norwid w słynnym wierszu pochwalił inne polskie obyczaje: Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba Podnoszą z ziemi przez uszanowanie Dla darów nieba... Tęskno mi, Panie... Do kraju tego, gdzie winą jest dużą Popsować gniazdo na gruszy bocianie, Bo wszystkim służą... Tęskno mi, Panie... Obyczaj to jakby piękny postępek, kładka między pięknem a dobrem. Kto uchybia dobrym obyczajom, mówi się, że postąpił nieładnie. „Nic w tym złego,...
Barbara Toporska
Propaganda zastąpiła dzisiaj wszelki sąd moralny lub odwrotnie – każdy sąd moralny jest przyjmowany jako propaganda, co w skutkach na jedno wychodzi. Ludzie biologiczni Świat, w którym obecnie żyjemy, nie wygląda bynajmniej jako materiał zagrożony katastrofą, ale jako już zmiażdżona katastrofą plazma. Można by wprawdzie przeciwstawić temu twierdzeniu optymizm postępu gospodarczego, technicznego, medycznego itd., aż do optymizmu politycznego włącznie, spekulującego na trwały pokój, jednakże przedmiotem tych wszystkich osiągnięć i zabiegów jest wyłącznie byt biologiczny, i wydaje się, że już staliśmy się „ludźmi biologicznymi”, tzn. o aspiracjach zwężonych do biologicznego trwania. [...] Muszę się zastrzec, że nie wiem, czy człowiek posiada duszę, a w każdym razie, czy wszyscy...

Pages