Retrospekcje

Wiktor Weintraub
Żądał sprawności i precyzyjności Studia polonistyczne były w Krakowie za moich studenckich lat tłumne. Uchodziły, i słusznie, za łatwe. Spory procent studentów, a zwłaszcza studentek, zapisywał się „na literaturę” po prostu dlatego, że studia takie zdawały się zapowiadać przejście przez uniwersytet względnie bezbolesne, bez większego nakładu pracy i wysiłków. [...] tymczasem przepisy uniwersyteckie wymagały od wszystkich studentów pewnego modicum wiedzy językoznawczej: zdania kolokwium z fonetyki opisowej i potem egzaminów z gramatyki opisowej współczesnej polszczyzny, z elementów języka starocerkiewnego i wreszcie – było to ukoronowanie wiedzy i najtrudniejszy egzamin – z gramatyki historycznej z dialektologią. [...W tych warunkach profesor językoznawca, surowy, wymagający, szorstki w...
Stanisław Swianiewicz
Za małymi okienkami izby było widać druty kolczaste i straż bolszewicką, a dalej rozciągały się rozległe pola buraczane. Na podłodze w nieprawdopodobnym ścisku siedzieli oficerowie, słuchając wykładu. W Putiwlu spotkałem młodego uczonego, dra Godłowskiego, bezpośrednio przed wojną mianowanego na katedrę psychiatrii na Uniwersytecie Stefana Batorego. Katedrę tę zajmował przedtem prof. Rose, światowej sławy specjalista od badań mózgu, który przez szereg lat pracował w Niemczech. Dla umożliwienia prof. Rosemu kontynuowania prac – których jako Żyd nie mógł po dojściu do władzy hitlerowców kontynuować w Niemczech – został przy Uniwersytecie Wileńskim utworzony specjalny Instytut dla Badań Mózgu. Instytutowi temu został powierzony do przestudiowania mózg Marszałka Piłsudskiego. Do zadania...
Należałem do uczniów Uniwersytetu w Wilnie, gdy profesor był tam rektorem. Nikt z nas, moich kolegów, nie zapomni jego małej, drobnej, pochylonej postaci, siwych włosów, ostrych rysów i bardzo łagodnego spojrzenia. Nikt nie zapomni jego przemówień rektorskich w auli kolumnowej, jego odczytów publicznych w auli Śniadeckich. Na uroczystościach występował zawsze w swojej czarnej, krakowskiej todze, znacznie skromniejszej, na wygląd, od naszych, wzorowanych na starej todze Skargi, bardziej bogatych, bardziej barwnych, bardziej barokowych strojów. Pochodził z Mińszczyzny; w młodości zaczął karierę naukową na humanistyce w Krakowie. Świetna znajomość języków, duża praca, a szczególnie lotna myśl – nadawały ogromną wagę jego dziełom. [...] Przewidział wszystko Z Rosji przywiózł profesor...
Józef Bocheński
1. „Odważnym” nazywamy czyn, którym dany czło¬wiek (czy zwierzę) stara się osiągnąć swój cel mimo grożącego przy tym niebezpieczeństwa. Nazwę „odwagi” nosi tendencja do takich czynów, skłonność do przełamywania niebezpieczeństw. Niezmiernie ważną rzeczą jest jednak zrozumienie, że męstwo jest czymś więcej niż odwaga: każde męstwo jest odwagą, ale nie każda odwaga jest męstwem. 2. Różnica między nimi polega najpierw na tym, że od¬ważne może być także zwierzę, mężnym – tylko człowiek. [...] Zatem męstwo zawiera w sobie jakiś czynnik specyficznie ludzki, tylko u człowieka spotykany. Otóż jedyną zasadniczą różnicą między zwierzęciem a czło¬wiekiem jest to, że człowiek posiada władze duchowe, rozum i wolę, których nie mają zwierzęta. Różnica między odwagą a mę¬stwem polegać musi zatem na...
Józef Mackiewicz
W wypadku bolszewickim ludzie „po trzeźwemu” ulegają hipnozie strachu. Kobra też ma wpraw¬dzie właściwości hipnotyczne, ale poza tym, że jest parszywie jadowita, pozostaje w istocie swej drobnym płazem, względnie bezbronnym. Bierze się więc bambus i bije kobrę w łeb. – Ależ! – wykrzyknął mój przyjaciel, z którym wdałem się na te tematy w dyskusję – nie może tego zrobić królik, właśnie najbardziej notorycznie przez kobrę hipnotyzowany! – No tak, przyznaję: nie może tego oczywiście zrobić królik. Co może zrobić wódka, każdy z nas mniej więcej się orientuje. Główne zarzuty wytaczane przeciw alkoholowi, po¬za względną jego szkodliwością dla zdrowia, wskazują słusz¬nie, że stwarza stan okłamania. Człowiekowi upojonemu wy¬daje się, że zdolny jest do czynów, nawet wielkich, podczas gdy w...

Pages