Polska

Teresa Wójcik
Fakty Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego był ważnym elementem logiki transformacji w kraju, przyjętej de facto (choć nie de iure) znacznie wcześniej niż okrzyczany „plan Balcerowicza”. FOZZ powołany został ustawą z dnia 15 lutego 1989 r. – jeszcze w PRL, nie w III Rzeczypospolitej! Stanowił realizację ważnej części polityki ekonomicznej rządu Mieczysława Rakowskiego i nawiązywał do tzw. pierwszego FOZZ, bo nominalnie ustanowiono go w celu „gromadzenia środków finansowych na obsługę zadłużenia zagranicznego oraz gospodarowania tymi środkami”. Środki miały pochodzić z wielu zróżnicowanych źródeł: z dotacji budżetu centralnego, z zagranicznych pożyczek państwowych, z lokat Banku Handlowego i NBP (nie jest więc prawdą, że oba te banki nie miały nic wspólnego z aferą!), z zysków z...
Krystyna Grzybowska
Ten, który oblizywał nóż, reprezentował jeszcze stary, peerelowski korpus dyplomatyczny, następny umiał co prawda posługiwać się sztućcami, ale miał za to inne problemy. Wszystkie jego działania były w większości amatorskie. I choć nasi „poprzełomowi” dyplomaci mieli jak najlepsze chęci, często na chęciach się kończyło. Nie radzili sobie z niezwykle skomplikowanym zadaniem reprezentowania Polski za granicą. Owszem, mieli do dyspozycji urzędników z poprzedniej ekipy, ale nie mogli im w pełni ufać ani oczekiwać od nich pełnego zaangażowania, a często także dyplomatycznych umiejętności. W czasach komunistycznych dyplomatą mógł zostać każdy. Każdy, kto wiernie służył władzy ludowej. Najczęściej w ambasadory wysyłano polityka z nomenklatury. Ambasadorem zostawało się albo w nagrodę, albo za...
Jak zjeść konfitury Po katastrofalnej powodzi wrzesień 1997 r. był w Polsce wyjątkowo pogodny. Czarne chmury zbierały się jedynie nad polską lewicą. Wszystkie sondaże wieszczyły jej klęskę w nadchodzących wyborach do parlamentu. 21 września władzę w Polsce przejęła Akcja Wyborcza „Solidarność”, która wraz z kierowaną przez Leszka Balcerowicza Unią Wolności stworzyła nowy rząd. Na jego czele stanął sympatyczny, ale mało zorientowany w polityce, profesor z Gliwic – Jerzy Buzek. Nowa władza szumnie zapowiadała wielkie zmiany w kraju. Jednym z priorytetów jej działania stała się prywatyzacja. Z wpływów ze sprzedaży państwowego majątku planowano załatanie wielkiej dziury budżetowej i naprawę systemu świadczeń społecznych. Nowy minister skarbu Emil Wąsacz rozpoczął więc spisywanie...
Tomasz Sakiewicz
Trzeba się ratować Wybory 1989 r., choć mało demokratyczne, były dla PZPR szokiem. Nawet mniej zorientowani w planach „góry” towarzysze doszli do wniosku, że kończy się monopol partii. Trzeba było przestać mówić o zmianach rynkowych, a wziąć się za zdobywanie pieniędzy. Tym bardziej, że partii zaczynała grozić utrata majątku. Pomiędzy lipcem a sierpniem 1989 r. z Komitetu Centralnego PZPR i jego biura politycznego wyszło szereg zaleceń dotyczących angażowania się działaczy i komórek partyjnych w sektor turystyczny. Odpowiednie spółki miały być tworzone na szczeblu centralnym, przy komitetach wojewódzkich, a także przy partyjnych młodzieżówkach i organizacjach satelickich: ZSMP, ZSP, ZMW.  Czołową rolę odegrała w tej operacji spółka Transakcja, której jednym z najważniejszych...
Witold Gadowski
WSI nie chcą mówić – Już cztery lata temu w krakowskiej delegaturze Wojskowych Służb Informacyjnych powstało opracowanie na temat zagrożeń, jakie mogą wystąpić w procesie prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej. Dokładnie rozpracowaliśmy strategię Rosjan, jaka miała zostać zastosowana w gdańskiej operacji. Raport w tej sprawie przekazany został od razu kierownictwu WSI. Wiem, że czytali go wszyscy członkowie ówczesnego dowództwa. W efekcie.... nie podjęto żadnych kroków. Raport trafił do tajnej kancelarii – opowiada podpułkownik Nowak. Z relacji mojego rozmówcy wynika, że WSI miały swojego agenta w rosyjskich strukturach gospodarczych. Dzięki jego pracy wojskowi wywiadowcy otrzymali bardzo wiele cennych informacji dotyczących planów Rosjan wobec newralgicznych gałęzi polskiej gospodarki...

Pages