Kultura

Waldemar Łysiak
Tekst, jaki właśnie Państwo czytacie, to swoisty list do tych moich Czytelników, którzy wypytują mnie listownie o tematyczne (merytoryczne i kierunkowe) bądź warsztatowe problemy, kwestie czy niuanse mojego pisarstwa. Dlaczego to, a nie tamto, dlaczego tak, a nie inaczej, skąd taka, a nie inna maniera, takie obszary, takie gry, takie chwyty? Zbliża się Gwiazdka, więc postanowiłem dać gwiazdkowy prezent tym korespondentom –– odpowiedzieć ciekawskim, których interesuje pisarskie terytorium i pisarska maszyneria Łysiaka. Nocą wigilijną nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem, tedy trudno się dziwić, że odpisuje Wam facet, który rytualnie vel regulaminowo nie odpisuje nigdy i nikomu. Chcąc się przedstawić jako człowiek pióra, musiałbym użyć czterech terminów branżowych: jestem „beletrystą” (...
Bohdan Urbankowski
Gdyby dziś poeci ze związków SPP i ZLP potrafili ze sobą rozmawiać jak lwowiak z lwowiakiem... Niestety. Rzeczywistość skrzeczy. Na chwilę wrócę więc do faktów. Na łamach „Gazety Polskiej” wywiązała się polemika. Szef warszawskiego SPP p. Szaruga opublikował tekst, w którym zamieścił parę kłamstw na mój temat i parę na temat Nagrody im. Norwida. Oczywiście odpowiedziałem. Do tego, co nałgał o mnie, nie chcę już dzisiaj wracać, wybaczam mu to na rachunek przyszłego zjednoczenia związków pisarzy. Co do nagrody, chcę tylko wyjaśnić, iż nie jest prawdą, jakoby wyliczeni przez Szarugę pisarze SPP nie otrzymali jej wskutek manipulacji pisarzy z ZLP. Kandydaturę Krasińskiego zgłaszaną przeze mnie utrącili... jego koledzy z SPP, to samo dotyczy Brylla; świetną książkę Rylskiego „Warunek”...
Bohdan Urbankowski
Niektórzy krytycy dopatrują się w tym ciągu zdarzeń sprytnie wyreżyserowanego spektaklu reklamowego: w ciągu paru miesięcy wypromowano nazwisko mało znanego prozaika z mało znanego kraju. Potem pierwszy w historii pisarz rodem z Turcji został laureatem najważniejszej nagrody literackiej świata. Opinia taka jest tyleż nieprawdziwa, co krzywdząca. Nie była to bowiem ani pierwsza awantura polityczna Pamuka, ani też pierwsza jego nagroda literacka. Już w 1989 r. pisarz naraził się rodakom (którzy w 95 proc. są wyznawcami islamu) tym, że stanął w obronie Salmana Rushdiego. Przypomnijmy, że ajatollah Chomeini nie tylko potępił Szatańskie wersety, ale też wzywał do zamordowania autora. Nie wolno też zapominać, że w 1998 r. Pamuk odmówił przyjęcia tytułu artysty państwowego. Swoją odmowę...
Marcin Wolski
Jednym z większych problemów nurtujących polską opinię publiczną jest zagadnienie granic obrony koniecznej. Aktualnie to się zmienia, ale jeszcze całkiem niedawno media były pełne relacji o nieszczęśnikach, którzy stawili czoło napastnikowi lub próbowali bronić własnego domu, i wylądowali na ławie oskarżonych. Na rzecz ich obrony przytaczano opinie o prawie amerykańskim i tamtejszych szerokich uprawnieniach dotyczących obrony własnej posesji czy życia. Jak się okazuje, i w USA nie jest tak różowo. Bohaterka powieści Jamesa Pattersona Czwarty lipca – Lindsay Boxer z wydziału zabójstw w San Francisco – próbuje bronić siebie i kolegę przed naćpanymi małolatami, oboje policjanci są już ciężko ranni, kiedy kobieta otwiera ogień. Strzela celniej od napastników i dlatego wpada w kłopoty (...
Cywilizacja mediów sprawia, że przeciętny człowiek (nie gorszy, lecz stanowiący większość wszystkich społeczeństw) dowiaduje się o wszystkim, w tym również o sztuce, tylko lub prawie tylko wtedy, gdy „dzieło” jest „newsem”, gdy tak jak morderstwo czy katastrofa w wyniku dziwności, brutalności, pozornej niezwykłości – ma wzbogacić serwisy informacyjne i omówienia w prasie, radiu czy telewizji. Kiedyś zwiedzałem zabudowania moskiewskiego Kremla. Do kolejnych soborów wchodziły liczne bardzo grupy zwiedzających. Miałem świadomość, w jakim jestem kraju (był to jeszcze ZSRR), ale zaskoczyło mnie to, że wchodzący do wnętrz cerkiewnych mężczyźni nie zdejmują czapek. Również wtedy w jednej z sal muzealnych patrzyłem na „Trójcę” Rublowa. Do sali weszła grupa zwiedzających z przewodniczką....

Pages