Katechizm inteligenta

Małgorzata Matuszak
I nie pytamy w tym miejscu „tylko” o jakiś konkretny, określony czas. Pytamy o czas w ogóle. Gdy potocznie myślimy o czasie, myślimy o czymś, co płynie. Na myśl przychodzi nam jakiś wielki zegar stojący na zewnątrz wszechświata, wraz z tykaniem którego wszystko się zmienia. Czas obiektywnie mierzalny, precyzyjnie mierzony naukowo, związany z przemierzalną przestrzenią, staje się czynnikiem każdego fizykalnego pomiaru. Czas sztywny, czas zegarów i zegarków, będący odbiciem gwiezdnego i ustalonego porządku. A czas subiektywny? Czas świadomości, czas rzeczywiście przeżywany? Ten, który zdaje się wychodzić naprzeciw naszym pragnieniom bądź się im sprzeciwiać? Czas, który przemija nierówno, już to gna przed siebie, już to niemiłosiernie się wlecze? Czas, który, będąc w działaniu, postrzegam...
Małgorzata Matuszak
Przypisując człowiekowi zdolność wolnego wyboru, czynimy go racją swego działania. Byty naturalne posiadają w sobie przyczynę swego ruchu, od działającego natomiast zależy, czy działanie zapoczątkuje, czy też nie. Owa dążność wewnątrz samego ruchu odróżnia ruch naturalny od ruchu, który jest działaniem. Pytanie o przejście z możności działania w działanie staje się zatem szczególnie ważne wtedy, gdy mamy do czynienia z zależnością tego przejścia od czyjegoś chcenia – to, czy działanie etyczne będzie miało miejsce, czy nie, zależne jest od tego, czy zostanie wybrane. W przypadku możności nieracjonalnych bowiem, jeśli tylko nastąpi zetknięcie działającego z doznającym, z konieczności jedno działa, a drugie doznaje, w przypadku możności rozumnych zaś taka konieczność nie zachodzi: musi w tym...
Małgorzata Matuszak
Pojęcie równości nie jest zatem zwieńczeniem problematyki szacunku, ale zaledwie początkiem, do którego dochodzimy, odkrywając w tej równości zarysowującą się już nierówność. Bo chociaż sprawiedliwość wymaga, i to wymaga nieustępliwie, równości jako zasady współbycia ludzi ze sobą, to przecież równość, z natury swej ekstatyczna, raczej jest zadaniem aniżeli tym, co dane. Owo „stanie na zewnątrz” równości jako ogólnej zasady sprawiedliwości domaga się nieustannego stawania wobec niej i ustępowania przed nią jako zasadą. Nie sposób wyplątać się z sieci wzajemnej wymiany dóbr rodzących różnego rodzaju zobowiązania, wciąż trzeba ważyć: wedle miary sprawiedliwości i miarą sprawiedliwą. Jednakże dochodząc do podmiotu, dla którego równość staje się równością, dotykamy niewyważalnego. Wszak to...
Małgorzata Matuszak
Różne teorie piękna podają różne jego warunki. Przez wieki wskazywano na warunki obiektywne piękna, najpierw formalne, później też treściowe. Formalne warunki obiektywne tkwiły u podstaw wszechobowiązującej „wielkiej teorii” piękna, podług której polega ono na właściwej proporcji i właściwym układzie części; warunkami piękna były według niej symetria i harmonia. Później zaczęto warunkować je także względami subiektywnymi, piękno konstytuującymi bądź współkonstytuującymi. Wedle pierwszego ujęcia piękno istnieje tylko w kontemplującym je umyśle; odnosi się ono tylko do tego, kto je postrzega. Nie jest więc wymierne, bo odczuwamy je bezpośrednio, subiektywnie. W drugim ujęciu względy subiektywne dodają się do obiektywnych, dopełniają je. Wedle tych sposobów rozumienia piękna, staje się ono...
Małgorzata Matuszak
Punkt odniesienia wszelkich ocen moralnych w etyce cnót stanowi osoba i to, co ją określa – cnota, która jest stanem charakteru człowieka, z którego wypływa jego działanie. Cnotliwe działanie nie tylko przynosi korzyść temu, kto działa, nie tylko tym, którzy go doświadczają, ale jest w charakterystyczny sposób piękne i godne pochwały. Osoba cnotliwa wybiera działanie ze względu na nie samo i ze względu na piękno: piękne działanie jest częścią jej własnego szczęścia z tego właśnie względu, że jest piękne. Szczęście działającego związane jest ze szczęściem innych, gdyż – zmierzając do dobra własnego – rozumnie przyczynia się on także do dobra innych; troszczy się on o dobro innych tak samo jak o własne, przy czym troska ta obejmuje nie tylko najbliższych przyjaciół, ale i dobro wspólnoty. I...

Pages