DUCH OBJAWIA SIĘ W TRADYCJI

Tradycja jest jedyną realną wartością kultury i jedynym jej miernikiem. Bez tradycji nie ma kultury. Tradycja bowiem jest dziełem i siedzibą ducha. Człowiek różni się od innych istot posiadaniem tradycji, czyli duszy. Istnienie tradycji jest – po Objawieniu – głównym dowodem istnienia duszy. Nawet marksiści uznają istnienie ducha w działalności ludzkiej, chociaż usiłują go wyłowić z morza materii.

Wszystko, czego ludzkość dokonała i co jest treścią życia człowieka, jest pojęciem duchowym. Wypływa z ducha, objawia się, utrwala i tworzy tradycję. Tradycja jest jakby przewodnikiem lub anteną ducha.

Uczynić z człowieka zwierzę

Rzeczywistość duchowa jest ogromnie delikatna. Uszkodzić ją i zniszczyć jest – z pozoru – niezmiernie łatwo. Nietrudno wyszydzić, spospolitować, wypaczyć. Pozornie oczywiście, ponieważ człowiek nie może się wyprzeć duszy ani jej refleksu – tradycji. (Tradycja jest poświatą duszy). Nie może się człowiek wyprzeć tradycji, gdyż jego zaprzaństwo byłoby wyrażone również środkami tradycji, do której należy mowa, a nawet gest.

Czymże jest mowa? Tradycją umownych dźwięków, przywiązanych do ściśle określonych pojęć. Czym jest prawo? Czym sztuka? Czym moralność?

Chrześcijanie wierzą, że wszystkie te wartości pochodzą od Boga. Wszyscy inni muszą przyznać, że wypływają z tajemniczej siły, właściwej jedynie człowiekowi, a więc z duszy. Na jedno wychodzi. Dusza jest dowodem Boga.

A jednak w przedziwnie uparty sposób ludzkość uważa przeczenie rzeczywistości za największą mądrość. Zaprzeczyć Boga i duszy – pozornie łatwo. Ale co począć z tradycją?

Otóż tradycja jest główną przeszkodą materialistycznej filozofii i w ogóle wszelkiej filozofii niespirytualnej. Toteż jedyną szansą tych światopoglądów jest dowieść, że człowiek może zejść do natury i stanu zwierzęcego. Materializm mógłby jedynie wówczas zatriumfować, gdyby się mu udało z człowieka uczynić zwierzę (temu...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: