Retrospekcje

Wiem, że każde przypominanie twórczości Karola Zbyszewskiego budzi u Czytelników szczególne zainteresowanie. Niewielu mieliśmy w Polsce felietonistów piszących równie dowcipnie, barwnie, a Józef Mackiewicz oceniał, że nawet sprawozdania sportowe pisane przez Karola Zbyszewskiego są… literaturą. Metoda Zbyszewskiego polegała na tym, że pisząc językiem zrozumiałym dla zwykłego robotnika czy kucharki (o kucharkach też będzie poniżej), miał jednocześnie ogromną wiedzę historyczną (i z paru innych dziedzin) oraz życiową mądrość, pozwalającą wyciągać z historii trafne wnioski. Pierwszy z tekstów traktujący o tym, że dziesiątki razy próbowano już podbić całą Europę i choć „wiecznie ktoś próbuje na nowo”, to „zawsze kończy się to dla niego fatalnie” – pisał Zbyszewski pod koniec kwietnia 1939 roku, a więc cztery miesiące przed wybuchem wojny. Hitler i Stalin jeszcze nie wiedzieli, a Zbyszewski wiedział!

Karol Zbyszewski

Europa pod parą

Najpogodniej zapatrują się na sytuację historycy. Wiedzą, że były dziesiątki prób ujarzmienia całej Europy i nigdy się nie udały. Próbował Karol V-ty i dostał po łbie, starali się Szwedzi i wrócili za morze z płaczem, usiłowali Turcy i przepędzono ich z powrotem, runął w błoto Napoleon. Wiecznie ktoś próbuje na nowo i zawsze kończy się to dla niego fatalnie.

Najgłupsze dziecko z powszechniaka powtarza obecnie za panem nauczycielem: – Jagiełło był fujarą i nie

     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze