Retrospekcje

Mało wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem” – mówił Ludwik Pasteur. Zdanie to zgrabnie wyjaśnia przyczynę licznego udziału półinteligentów, epatujących swoją wyższością zwykłych obywateli na wszystkich „Ogólnopolskich Strajkach Kobiet” świata. Pasteur, zdaniem wielu największa postać światowej medycyny, wynalazca pierwszej szczepionki, nie był… lekarzem. Syn francuskiego garbarza nie dał się nigdy omamić modom. „Szczęśliwy ten, który nosi w sobie Boga, ideał piękności, i Jemu służy: ideał sztuki, ideał umiejętności, ideał ojczyzny, ideał cnót Ewangelii” – te słowa wypowiedział Pasteur w mowie przy przyjęciu go do Akademii Francuskiej.

Ksiądz dr Maciej Sieniatycki w „Dogmatyce katolickiej” z 1930 roku pisał o nim tak: „Największa chluba Francji, Ludwik Pasteur, jest gorliwym katolikiem. W ostatnich latach życia przyjmuje często Sakramenta św. Umarł, trzymając krzyżyk na rękach, z aktami wiary, nadziei i miłości na ustach. Znane jest jego powiedzenie, iż dlatego, że wiele naukowo rozmyślał, ma wiarę wieśniaka bretońskiego, gdyby był jeszcze więcej myślał, miałby wiarę bretońskiej wieśniaczki”.

Poniżej fragment zabawnej scenki, jak Pasteur spotkał młodego, modnego biologa przechwalającego się świeżo zdobytym dyplomem i co z tego wynikło – autorstwa nie byle kogo, lecz samego o. Maksymiliana Marii Kolbego, którego „Rycerz Niepokalanej” miał pod koniec II RP 800-tysięczny nakład.

A obok coś w innym, wesołym,

     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze