Retrospekcje

Jestem zwolennikiem tego, by nauka o metodach podboju innych państw przez Rosję stała się u nas obowiązkowym przedmiotem nauczania w szkołach średnich i na studiach. Tak powinno reagować na zagrożenia dla swojej niepodległości poważne państwo. Gdyby wiedza o rosyjskich metodach była wśród Polaków powszechna, nie byłoby postkomunistów na scenie politycznej. Nie byłoby też Smoleńska, bo zwyczajnie nie byłby on dla autorów scenariusza opłacalny, gdyż reakcja Polaków wyglądałaby zupełnie inaczej. A gdyby metody te znane były dobrze po stronie patriotycznej, nie byłoby w parlamencie Konfederacji, o której rozmawiam dziś w wywiadzie numeru z Antonim Macierewiczem. Mój rozmówca wspomina w nim o bardzo ważnej publikacji „Nowe kłamstwa w miejsce starych”, której lektura uodparnia na rosyjską dezinformację. Poniżej kilka jej fragmentów pokazujących, jak Związek Sowiecki przygotowywał Zachód do oddania mu Polski i Europy Środkowo-Wschodniej przed 1945 rokiem, a także tłumaczących mechanizm, jaki Rosja zastosowała do zniszczenia Polski w latach 2008–2010, czyli po zatrzymaniu przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego podboju Gruzji.

____________________________________________________
Anatolij Golicyn
Nowe kłamstwa w miejsce starych


Ponieważ nawet zawodowi analitycy na Zachodzie nie zawsze zdają sobie sprawę, co tak naprawdę oznacza wykorzystanie potencjału wywiadowczego Bloku Komunistycznego, w celu wywarcia korzystnego wpływu, należy w tym miejscu przedstawić kilka teoretycznych przykładów. Załóżmy, że jedno z państw niekomunistycznych staje się celem komunistycznych służb specjalnych. W takim przypadku cały personel wywiadu i kontrwywiadu państw komunistycznych dokonałby przeglądu wszystkich swoich zasobów wywiadowczych i przekazałby wykonawcom sugestie, co można zrobić w celu wywarcia wpływu politycznego na rząd danego kraju, jego politykę i dyplomację, partie polityczne, poszczególnych liderów, prasę itd....
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: