Retrospekcje

Był 1958 rok, gdy Wiktor Weintraub, po niemal dwudziestu latach nieobecności, odwiedził stolicę swojej okupowanej ojczyzny. „Obce miasto, w którym trudno rozpoznać dawną Warszawę” – zanotował. Zobaczył Pałac Kultury: „Nazywają go snem zwariowanego cukiernika i jest w nim coś ze złego snu [...] Swoją masą przygniatającą miasto, i obcością, i brzydotą symbolizuje, tak jak lepiej nie można, tę obcą, która przygniata i deformuje życie polskie. Nie można uciec od jego widoku”. Profesor Wiktor Weintraub, znawca Mickiewicza, kierownik katedry polonistyki na Uniwersytecie Harvarda, poświecił w swoich tekstach niemało miejsca temu, jak zniekształcano i nasycano obcymi elementami polską kulturę w komunistycznej dyktaturze. Mój ulubiony artykuł Weintrauba „Mickiewicz między Marksem a Stalinem”, który przedrukowujemy dziś, pokazuje tę metodę. Przy okazji obchodów stulecia niepodległości prezentowano wystawy na temat jej ojców. Wśród nich wymieniany był słusznie socjalista Ignacy Daszyński, którego artykuł „Czy socjaliści mogą uznać »dyktaturę proletariatu«?” także dziś mogą Państwo przeczytać w dziale „Retrospekcje”. Tradycja Daszyńskiego nie dorobiła się w III RP poważniejszej kontynuacji. Na lewicy w Polsce dominowali przez lata postkomuniści. Wśród swych patronów wymienia jego nazwisko Partia Razem, ale czy starczy jej cierpliwości na kontynuowanie jego dzieła, czy też utworzy jakąś koalicję ze spadkobiercami dyktatury proletariatu i postkomunistycznej oligarchii,
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze