KIBOL, TO BRZMI DUMNIE

Takie działanie jest ucieczką od problemu. Odbieram to jako polityczne zagranie pod publiczkę. Przecież najpierw zamknięte zostały dwa stadiony – Legii Warszawa i Lecha Poznań – które według osób znających się na rzeczy, uchodzą za bezpieczne. Typowy temat zastępczy. Premier Tusk miał okazję pokazać się w roli szeryfa i ogłosić rozpoczęcie „walki”. Wszystkie mainstreamowe media zaczęły pozorną dyskusję o kibicach. W ten sposób można nie mówić o drożyźnie, źle funkcjonującej kolei czy narastającym długu publicznym. A ja pytam, czy jako państwo jesteśmy przygotowani do Euro 2012? Choćby na potencjalny atak terrorystyczny. Oczywiście, Polska nie jest krajem „atrakcyjnym” dla terrorystów, ale...
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: