KOMPROMISY, LAWIROWANIA, UGODY, ZYGZAKI

Nawrót do tradycji w Sowietach ma swoją długą historię. Ujawnił się on wkrótce po rewolucji październikowej na skutek zagrożenia Rosji ze strony zewnętrznych przeciwników. Wojna polska-sowiecka r. 1920 i wyprawa kijowska Józefa Piłsudskiego wywołały w kołach bolszewickich liczne odruchy patriotyczno-nacjonalistyczne. Kreml zaapelował wówczas do rosyjskich uczuć narodowych, a wielu białych oficerów z generałami Brusiłowem, Boncz-Brujewiczem, płk. Swieczynem oddało się do dyspozycji dowództwa czerwonej armii. Zakończenie wojny z Polską wywołało wybuch patriotycznego uniesienia z powodu uratowania zachodnich prowincyj państw. I tak dziennik „Izwiestia” w nrze 185 z dnia 19 XII 1920 r. zamieścił charakterystyczną balladę o Rosji, pisaną w duchu narodowo-mocarstwowym. Tak dziś odbudowany na nowo, Moskwy starożytny tron państwowy, I znowu jej nurt rodzimy Zjednoczył w sobie morze krajów rosyjskich. Tak Kalita współczesny — Moskwa, Skupiając kraj za krajem, Rozkazującą bierze władzę W swą żylastą, ciężką rękę. I znowu komnaty Kremla Stały się mocne i bogate.My, bohaterski naród rosyjski Podobna sytuacja powtarzała się w r. 1926 w czasie zatargu sowiecko-mandżurskiego, w r. 1932 — w czasie wejścia wojsk japońskich do Mandżurii oraz w okresie walk japońsko-sowieckich na Dalekim Wschodzie. Każdorazowe zjawienie się u wrót imperium jakiegokolwiek niebezpieczeństwa, rozdmuchanego zwykle przez propagandę wewnętrzną do roli sprzysiężenia zewnętrznego
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze