Retrospekcje

Losem internowanych w stanie wojennym interesował się Międzynarodowy Czerwony Krzyż. W końcu jego przedstawicieli wpuszczono do więziennej świetlicy, gdzie się z nimi spotkali. Przy stole zasiadła m.in. przewodnicząca peerelowskiego PCK, która miała bardzo ładną broszkę-różę. Obok więźniów politycznych WRON internowała też „elitę” kryminalnych. Wcześniej Andrzej Gwiazda pytał jednego z nich, jaki mógłby w więzieniu wymyślić prezent dla odwiedzającej go żony. Nie minęło pół godziny, gdy ów złodziej wręczył bohaterowi „Solidarności”… broszkę. Przewodnicząca PCK siedziała nadal za stołem w otoczeniu świty, ale już bez róży. Joanna Gwiazda ma tę ukradzioną broszkę do dzisiaj. To tylko jedna z anegdot z wywiadu rzeki z Joanną i Andrzejem Gwiazdami, który przeprowadził Remigiusz Okraska. Książkę „Historia przyznała nam rację” wydała w tym roku Fronda, a my w okolicach 13 grudnia przedrukowujemy wybrane fragmenty rozdziału poświęconego stanowi wojennemu. Oprócz najdowcipniejszych z dzisiejszej perspektywy anegdot wybraliśmy fragmenty najlepiej pokazujące perfidię komunistycznej władzy. Pierwszeństwo daliśmy tym razem znakomitym anegdotom, bo oddają one charakter bohaterów książki. O ponurych czasach tym razem trochę mniej, choć wiemy, że w życiu było odwrotnie.   Joanna i Andrzej Gwiazdowie Uwolnić Isaurę, czyli broszka, bimber i helikoptery Joanna Gwiazda: Widzenia w Białołęce odbywały się normalnie przy stoliku, bez bezpośredniego dozoru. Na 20.
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze