Retrospekcje

„Zapiski oficera Armii Czerwonej” Sergiusza Piaseckiego to najlepsza książka satyryczna o komunizmie napisana przez Polaka. Zapiski Miszki Zubowa, który wkracza do Polski 17 września 1939 r., spisane są językiem, który z powodzeniem zrozumieć może nastoletni uczeń liceum. Ale o mistrzowskim zmyśle obserwacji Piaseckiego, byłego oficera polskiego wywiadu w Sowietach, a także przemytnika i kryminalnego więźnia, świadczy fakt, że jego spostrzeżenia pozostają aktualne do dziś. Nie, nie w stosunku do zwykłych Polaków, lecz tresowanych w konformizmie postkomunistycznych elit. One nadal uwielbiają się obwieszać zegarkami, natomiast od wielu innych zewnętrznych objawów prymitywizmu Miszki udało im się odejść. Kąpią się, nie zagryzają wódki bananami i choć lubią demonstrować swój nowobogacki poziom życia, to już nie za pomocą złotych zębów. Ale psychicznie nic się nie zmieniły. Gdy Zubow dowiaduje się, że Polskę od Niemców wyzwolić mogą Anglicy, wie, że warto przygotować się, by w razie czego „dowieść angielskiemu NKWD, że ja ich wodza bardzo uwielbiam”. Ubolewa: „Szkoda tylko, że nie mam portretu Churchilla, żeby zawczasu powiesić, a nie wówczas, gdy Centralny Komitet Angielskiej Partii Kapitalistycznej taki rozkaz wyda”. Notabene kiedy dowiaduje się o tym, że Hitler to sojusznik, również przed nim gotowy jest bić pokłony. To kwintesencja postawy elit uczelnianych III RP, gotowych przefarbować się, gdy tylko pozwoli to prowadzić dostatnie życie. „Po dobrym śniadaniu
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze