Retrospekcje

Umarły dom, z oknem zatkanym brudną szmatą, bez śladów jakiejkolwiek ozdoby czy dbania o czystość. A na dachu antena, dzięki której w brudnym pomieszczeniu bezustannie sączy się jad propagandy – ten obrazek typowy dla rosyjskiego krajobrazu, opisany przez Beatę Obertyńską w książce „W domu niewoli”, to najbardziej trafny symbol rosyjskiego życia. „Niebacznie – wierząc zapewne, że żywa noga już stąd nie wyjdzie – pozwolono nam, Polakom, zobaczyć z bliska całą miażdżącą maszynerię ich ustroju i my już wiemy!” – pisze wybitna poetka o doświadczeniach Polaków wywożonych do łagrów po 17 września 1939 r. I pyta: jak przekazać tę wiedzę światu? Próbę taką podjął Ferdynand Antoni Ossendowski, najczęściej po Sienkiewiczu tłumaczony na języki obce polski pisarz, publikując w 1930 r. popularną na Zachodzie powieść „Lenin”. Pokazuje w niej stan rosyjskiego społeczeństwa u progu rewolucji. Dwa miliony świadomych Rosjan i 148 milionów żyjących w niewoli, ciemnocie i nienawiści – to takie społeczne podłoże pozwoliło zwyciężyć Leninowi, okrutnemu rewolucjoniście, który protestował przeciwko pomocy głodującym chłopom, bo „głód jest sprzymierzeńcem rewolucji”. Nie ulega wątpliwości, że gdyby świat kiedyś jednak zechciał podjąć próbę zrozumienia istoty rosyjskiego zagrożenia, powinien czytać Polaków.      Ferdynand Antoni Ossendowski Lenin jako zbiorowy typ psychiki rosyjskiejMrowie rosyjskie targnęłoby się z pewnością na przebudowę całego świata,
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze