SKRADZIONE SZALIKI, WYBITE ZĘBY, POSZARGANE ŻYCIORYSY

Dodano: 24/02/2011 - Numer 2 (60)/2011

Z relacji funkcjonariusza ZOMO: „Używano ławek, stolików kawiarnianych, beczek, pojemników po mleku, a także pojemników ze śmieciami, które podpalono. Agresywność grupy była bardzo wyraźna. Kilkukrotnie atakowano funkcjonariuszy kamieniami i innymi niebezpiecznymi przedmiotami”.Tadeusz Duffek ps. „Dufo” Była grupa ze trzystu osób, taka bardzo zgrana. Potrafiliśmy podczas walk ulicznych odbijać kumpli z rąk zomowców. Zazwyczaj ponosiliśmy porażki, bo wiadomo, ZOMO się nie patyczkowało, lało wszystkich ostro. Ale nam chodziło o to, żeby się postawić, żeby nie dać się zastraszyć.Ksiądz Jarosław Wąsowicz SDB Każdy mecz Lechii stawał się okazją do manifestowania solidarnościowych sympatii. Wśród politycznych haseł gdańskich kibiców, królowały wówczas rytmicznie skandowane: „MO – gestapo!”, „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści!”, „Znajdzie się pała na dupę generała!”, „Precz z komuną!”, „Ch… w dupę tego, kto poparł Jaruzelskiego!”, „Ch… nieświeży – Urban Jerzy”, „Biała pała – znak pedała!”, „Precz z komuną!”, „Nienawidzę ZOMO, o,o,o,o!”, no i oczywiście sztandarowe: „Nie ma wolności bez Solidarności!”, „Solidarność – Lechia Gdańsk!”, „Solidarność z Gdańska o,o,o,o!”. Milicja zawsze starała się pacyfikować niepokornych fanów Lechii. Nikt nie jest w stanie dzisiaj policzyć, ile gdańszczanie zebrali razów, ile płacili kolegiów, ile mieli z powodu swojej postawy problemów w szkole, na uczelni, w pracy. To była cena,
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze