KOMU I CZEMU SŁUŻĄ

Sowiety wiedzą, że sianie postrachu jest także na Zachodzie skutecznym przenikaniem psychicznym. [...] zanim człowiek Zachodu, wysłuchawszy relacji i zobaczywszy na własne oczy ofiary systemu, zdoła ocknąć się do czynnej obrony przed nadciągającą grozą, trzeba, żeby strach obezwładnił go na długo i zdeprawował na zawsze. Wypuszczenie dziesiątków tysięcy Polaków z sowieckich więzień, łagrów, obozów jenieckich i tzw. wolnych zsyłek było wydarzeniem nie mniej zdumiewającym niż, dajmy na to, odwrócenie się biegu rzek. Naruszenia tej twardo i bezwzględnie przestrzeganej w Sowietach reguły nie uzasadniał – nieprawnie użyty – termin: amnestia. Nie stosuje się jej zresztą w Sowietach wobec więźniów i zesłańców politycznych. Toteż „wyzwoleńcom” polskim bardziej odpowiadało słowo „cud” [...]. Gdy pierwsze uniesienie nieco ochłodło, można już było dociekać istotnych, nieirracjonalnych przyczyn. Były bliskie i nieskomplikowane: wybuch wojny niemiecko-sowieckiej, zaskoczenie psychiczne, słabość wojskowa i gospodarcza Sowietów, sojusz z sojusznikiem Polski – Anglią, obawa przed wewnętrznymi zamieszkami itp. Ale nawet najbardziej oczywiste wyjaśnienia nie wyczerpywały całkowicie tej sprawy zagadkowej i bez precedensu, skoro przypuszczalna korzyść z masowych zwolnień nie równoważyła niepożądanych dla Sowietów następstw. Zanim bowiem wyswobodzeni odważyli się mówić na głos o swoich przeżyciach, już sam widok ich cielesnej nędzy ujawniał szczelnie zatajaną dotąd przed światem straszliwość
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze