NOC WIELKA

Prawda budzi grozę. To, co się dzieje obecnie w świecie, jest ucieczką od prawdy. Myślimy o zmartwychwstaniu Chrystusa, a tymczasem rzeczywistość pokazuje nam fakty straszliwe, które mówią, że zmartwychwstają w człowieku uczucia, kompleksy uczuć już zamarłe, już nawet nie w jakimś stanie szczątkowym żyjące, ale ukryte głęboko w podświadomości, zaprawdę nie ludzkiej, ale zwierzęcej. Są to grube pokłady strachu, rezerwaty jakichś pierwotnych wcieleń, jakiegoś bytowania na poziomie niższym niż jaskiniowy. Jest to schodzenie w głąb zła. Rozwój wypadków budzi w naszych duszach myśli czarne i bezbożne. Jesteśmy skłonni do bluźnierstwa. Zawód i zwątpienie wywołują w nas obawę, że na przekór naszej tęsknocie i wierze tego roku nie Chrystus zmartwychwstanie, ale kto inny. Że zmartwychwstaną dwaj łotrzy. Że oni pójdą w nowe życie, a Chrystus pozostanie na szczycie Golgoty, opuszczony przez wszystkich, samotny, ukrzyżowany, przebity. Jest to wielka noc tryumfu faryzeuszów, tryumfu sędziów, którzy Chrystusa na śmierć skazali. Noc ogromna. Bez jednej gwiazdy.My, wrogowie wiosny W polskiej liryce wojennej znajdziemy kilka ładnych wierszy poświęconych Bożemu Narodzeniu, w których powtarza się motyw, że „tego roku” światełko nie zabłyśnie nad ubogą stajenką, nad żłóbkiem polskiego Betlejem. Niektórzy poeci wręcz ostrzegają Matkę Boską przed niebezpieczeństwem podróży do Polski, mówią, że dach stajenki zwaliła bomba, że słomę ze żłóbka ukradli jedni lub
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze