Wydrukowano dnia: 20/12/2014 - 08:54

Przebieg powstania wielkopolskiego

11 listopada 1918 r. podpisano rozejm kończący walki I wojny światowej. Dla Polaków był to dzień ziszczenia się marzeń o odzyskaniu niepodległości. Do historii przeszło słynne zdanie Józefa Piłsudskiego: „Bo ni z tego, ni z owego, mamy Polskę na pierwszego”. Odrodzenie państwa wbrew temu stwierdzeniu nie było takie oczywiste i proste.

Granice II Rzeczypospolitej formowały się aż do 1922 r. Był to proces bardzo dynamiczny i obfitujący w dramatyczne wydarzenia, takie jak m.in.: wojna polsko-sowiecka, wojna polsko-ukraińska, konflikt z Litwą i Czechosłowacją, trzy powstania śląskie. O przyłączeniu Wielkopolski do odrodzonej Rzeczypospolitej zadecydowała również walka zbrojna.

Gmach Prezydium Policji Pruskiej, wokół którego padły pierwsze strzały powstania 27 grudnia 1918 r.

Wielkopolska, która od 1793 r. znalazła się w rękach pruskich, później zjednoczonych Niemiec, po zakończeniu I wojny światowej nie weszła od razu do odrodzonej Rzeczypospolitej. Jej mieszkańcy wiedzieli, że zaborca przegrał wojnę i w najbliższym czasie rozstrzygnie się kwestia przynależności państwowej tej ziemi. Byli tacy, którzy liczyli na to, że podczas rozmów pokojowych państwa wchodzące w skład zwycięskiej Ententy zdecydują o przyłączeniu Wielkopolski do państwa polskiego. Takiego zdania był Piłsudski, utworzona w Poznaniu Naczelna Rada Ludowa i Komitet Narodowy Polski działający w Paryżu. Ale byli również zwolennicy zbrojnej walki o wolność.
W grudniu 1918 r. okazało się, że właśnie to drugie rozwiązanie umożliwi włączenie tych ziem do tworzącej się II RP.

7. Pułk Strzelców Wielkopolskich

W styczniu 1916 r. powstał Tajny Międzypartyjny Komitet Obywatelski, skupiający posłów – Polaków do parlamentu Rzeszy i sejmu pruskiego, a od lipca 1918 r. na terenie zaboru pruskiego zaczęła powstawać sieć polskich komitetów obywatelskich. 11 października 1918 r. został wystosowany wspólny komunikat organizacji polskich działających w Rzeszy, opowiadających się jawnie za niepodległością Polski, w którym stwierdzono, że „tylko zjednoczenie wszystkich części narodu osiadłych na ziemiach polskich w jedną całość, wyposażoną w pełnię praw państwowych, stanowić może rękojmię trwałego przymierza narodów”. Dzień po podpisaniu rozejmu kończącego I wojnę światową z Centralnego Komitetu Obywatelskiego wyłoniono tymczasowy Komisariat Naczelnej Rady Ludowej w składzie: ks. Stanisław Adamski, Wojciech Korfanty, Adam Poszwiński. Jarogniew Drwęski został prezydentem Poznania. W następnych dniach Komisariat wydał odezwę do społeczeństwa polskiego zaboru pruskiego wzywającą do zachowania spokoju oraz do zapłaty jednorazowego tzw. podatku narodowego.

18 listopada 1918 r. odbyły się wybory członków powiatowych rad ludowych i delegatów na Sejm Dzielnicowy, który obradował w dniach 3–5 grudnia 1918 r. w Poznaniu. W obradach uczestniczyli przedstawiciele wszystkich ziem polskich znajdujących się pod zaborem pruskim, jak również polskiej emigracji zarobkowej w Niemczech (głównie Westfalii). Sejm podjął wiele uchwał wyrażających wolę ludności polskiej mieszkającej pod zaborem pruskim, do połączenia się z innymi ziemiami polskimi w zjednoczonym państwie polskim. Sejm wybrał Naczelną Radę Ludową. Na czele prezydium stanął Bolesław Krysiewicz. Organ roboczy stanowił Komisariat Naczelnej Rady Ludowej, w którym zasiedli: ks. Stanisław Adamski (Poznań), Wojciech Korfanty (Śląsk), dr Stefan Łaszewski (Pomorze), red. Adam Poszwiński (Kujawy), Józef Rymer (Śląsk) i Władysław Seyda (Poznań). W Gdańsku i Bytomiu utworzono podkomisariaty. W połowie grudnia 1918 r. w poznańskich szkołach wprowadzono naukę języka polskiego i religii w języku polskim.

Przejście graniczne dla ludności na zachodniej granicy powstania

Pierwsze walki powstania wielkopolskiego rozpoczęły się w piątek 27 grudnia 1918 r. w Poznaniu i w wielu miejscach poza nim. Bezpośrednią przyczyną ich wybuchu był przyjazd Ignacego Jana Paderewskiego, który rozbudził i tak ożywione już nadzieje polskiej ludności na przyłączenie Wielkopolski do odradzającej się Rzeczypospolitej. Mieszkańcy Poznania z okazji tej wizyty wywiesili flagi polskie, francuskie, brytyjskie i amerykańskie. Tak więc w mieście leżącym w granicach państwa niemieckiego ludność polska ozdabiała okna flagami państw tworzących koalicję antyniemiecką i walczących z nimi przez cztery lata na frontach I wojny światowej. Miały też miejsce polskie manifestacje o charakterze patriotycznym. Doprowadziło to do kontrmanifestacji niemieckich. Pochód oddziału żołnierzy 6. Pułku Grenadierów, idąc przez miasto, zrywał flagi i je profanował. Gwałtownie zareagowała również niemiecka ludność cywilna. W tak napiętej atmosferze wkrótce doszło do wymiany ognia między Niemcami a sformowanymi wcześniej polskimi oddziałami Straży Ludowej, Polskiej Organizacji Wojskowej (POW) oraz Służby Straży i Bezpieczeństwa. Do najostrzejszych starć doszło wówczas o Prezydium Policji, gdzie śmiertelnie ranny został Franciszek Ratajczak, pierwsza polska ofiara tych walk. Z okolic Poznania wyruszyły na pomoc miastu dodatkowe oddziały. Łączność telefoniczna umożliwiła rozprzestrzenienie się wieści o tych wydarzeniach i włączenie się do akcji zbrojnej utworzonych już wcześniej struktur konspiracyjnych i powstających ad hoc nowych oddziałów. W ten sposób powstanie objęło całą Wielkopolskę.

Pluton szturmowy 2. Kompanii Śremskiej, Kąkolewo, styczeń 1919 r.

W ciągu pierwszych trzech dni walk powstańcom udało się oswobodzić Poznań. Mieszkańcy tego miasta nie mogli jednak czuć się bezpiecznie aż do 6 stycznia 1919 r., kiedy powstańcy zajęli lotnisko Ławica. Do tego momentu istniało zagrożenie zaatakowania miasta z powietrza. Wielkopolanom udało się zdobyć nieuszkodzoną stację lotniczą wraz z samolotami i zapasami sprzętu, które stały się zaczątkiem powstańczego lotnictwa.

Dzięki zaskoczeniu i dobrej organizacji oddziałów powstańczych, a także chaosowi w Niemczech, udało się wyzwolić do 8 stycznia 1919 r. takie miasta, jak: Czarnków, Wronki, Pniewy, Grodzisk, Kościan, Gostyń, Krotoszyn, Odolanów, Ostrzeszów, Ostrów, Pleszew, Jarocin, Września, Gniezno, Mogilno i Żnin. Wiele powiatów wielkopolskich znalazło się w rękach powstańców przy minimalnym oporze wroga i stratach własnych. Ciężkie, ale zwycięskie walki stoczono o Inowrocław, Szubin i Chodzież.

Grupa powstańców w Poznaniu, 1919 r.

Do krwawych walk doszło o Zbąszyń i Rawicz, których powstańcom nie udało się jednak zdobyć. Wielokrotnie, w krótkim odstępie czasu dochodziło do zmiany stanu posiadania walczących stron. Znaczącym sukcesem Polaków było zdobycie wysuniętego na zachód Wolsztyna i Kopanicy. Najłatwiej było opanować tereny środkowej i wschodniej Wielkopolski, na których ludność polska stanowiła większość. Dużo trudniej było zapanować na zachodzie.

Początkowo Naczelna Rada Ludowa wahała się przed przejęciem kontroli nad spontanicznie rozpoczętym powstaniem zbrojnym. W pierwszej fazie walk tymczasowym dowódcą wojsk powstańczych był mjr Stanisław Taczak. 7 stycznia podzielono Wielkopolskę na okręgi wojskowe, co było przejawem organizowania się regularnej armii. 8 stycznia 1919 r. Komisariat Naczelnej Rady Ludowej wydał dekret o przejęciu władzy nad zdobytymi terenami. Podjęte rozmowy niemiecko-polskie nie doprowadziły do zakończenia walk.

Stanowisko ciężkiego karabinu maszynowego na skraju parku w Pawłowicach

11 stycznia Naczelnik Państwa Józef Piłsudski mianował naczelnym dowódcą gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego. W połowie stycznia na mocy dekretu Naczelnej Rady Ludowej został on przyjęty do Polskich Sił Zbrojnych w Zaborze Pruskim i mianowany głównodowodzącym wszystkich Sił Zbrojnych Polskich byłego Zaboru Pruskiego. Wraz z nim do oddziałów w Wielkopolsce przybyło około 200 oficerów, służących wcześniej wraz z Generałem w armii rosyjskiej. Na jeszcze większą skalę organizowano pobór ochotników, których nie brakowało, ponieważ entuzjazm do walki wśród ludności był wielki.

Ukształtowały się trzy fronty: południowy – wzdłuż granicy ze Śląskiem, zachodni – wzdłuż rzeki Obry, i północny – wzdłuż Noteci.

Rozwój powstania wielkopolskiego i walki na froncie wielkopolskim. Oprac. B. Polak i L. Fijała

„Podczas ostatniej bitwy stoczonej w środę pod Szubinem, dopuszczali się żołnierze niemieccy szeregu okrucieństw na Polakach. Naoczny świadek opowiada, że Niemcy o rannych żołnierzy polskich nie troszczyli się zupełnie. Z poległych zdzierano mundury i buty, pozostawiając ich tylko w koszuli. Ponieważ nie było opieki lekarskiej, ranni odwiezieni przez obywateli i gospodarzy do miasta, padali na ulicy. Pomocy i żywności Niemcy zakazywali udzielać rannym. Jeńców polskich bito kolbami. Odznaczyli się przy tym uzbrojeni urzędnicy kolejowi z Bydgoszczy i żołnierze, którzy odgrażali się, że wszystkich się pozabija.

Potwierdza się także wiadomość, że w Krzyżu wszystkich wojskowych Polaków internują. Żywność żołnierzom polskim poodbierano. Kto miał więcej niż jedną koszulę, musiał wszystko oddać. Żołnierze niemieccy głosili cynicznie: Nie walczymy za Ojczyznę, lecz za pieniądze”. Druk: „Dziennik Berliński”, nr 21 z 26 I 1919 r.

W połowie stycznia uspokoiła się sytuacja w Berlinie. Niemcy ściągnęli do Wielkopolski dodatkowe oddziały i wkrótce przeszli do ofensywy. Dysponowali wówczas licznymi, bitnymi i dobrze wyposażonymi oddziałami. Szczególnie ciężkie walki toczyły się na południu Wielkopolski, w rejonie Osiecznej, gdzie udało się Wielkopolanom powstrzymać atak. Na zachodzie bardzo krwawe walki miały miejsce w okolicach Babimostu i Kargowej. Również na północy z Bydgoszczy trwał kontratak na polskie pozycje. Dużym zagrożeniem dla Polaków były niemieckie siły na wschodzie – na ziemiach dzisiejszej Białorusi, Ukrainy i w Krajach Bałtyckich. Odzyskali oni m.in. Czarnków i Chodzież, które jednak później ponownie odbili powstańcy.

„Wszystkie podlegające mi dowództwa zaprzysięgną niezwłocznie żołnierzy na następującą, ustanowioną przez NRL rotę przysięgi:

W obliczu Boga Wszechmogącego w Trójcy Świętej Jedynego ślubuję, że Polsce, Ojczyźnie mojej i sprawie całego Narodu Polskiego zawsze i wszędzie służyć będę, że kraju Ojczystego i dobra narodowego do ostatniej kropli krwi bronić będę, że Komisariatowi Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu i dowódcom i przełożonym swoim, mianowanym przez tenże Komisariat, zawsze i wszędzie posłusznym będę, że w ogóle tak się zachowywać będę, jak to przystoi na mężnego i prawego żołnierza-Polaka, że po zjednoczeniu Polski złożę przysięgę żołnierską, ustanowioną przez polską zwierzchność państwową.

Dowbór-Muśnicki, gen. por”.

Rozkaz Dowództwa Głównego w sprawie przysięgi, 21 I 1919 r.

W tych niesprzyjających warunkach Polacy zaczęli zabiegać o podjęcie rozmów, aby doprowadzić do wstrzymania walk. Dzięki interwencji Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu, z Romanem Dmowskim na czele, udało się uzyskać pomoc z Zachodu. Marszałek Ferdynand Foch zagroził Niemcom wznowieniem walk na zachodzie, jeśli nie wstrzymają oni walk w Wielkopolsce. 16 lutego 1919 r. podpisano w Trewirze przedłużenie rozejmu, który obejmował także Wielkopolskę. W ten sposób drogą dyplomatyczną udało się utrzymać zdobycze powstańczego oręża w Wielkopolsce.

„Niemcy muszą bezzwłocznie zaprzestać wszelkich ruchów ofensywnych przeciw Polakom w okręgu Poznania i we wszystkich innych okręgach. W tym celu wojskom ich zakazuje się przekraczania: na południu linii byłej granicy Prus Wschodnich i Zachodnich z Rosją do Dąbrowy Biskupiej – potem od tego punktu linii na zachód od Dąbrowy Biskupiej, na zachód od Nowej Wsi Wielkiej, na południe od Brzozy, na północ od Szubina, na północ od Kcyni, na południe od Szamocina, na południe od Chodzieży, na północ od Czarnkowa, na zachód od Miał, na zachód od Międzychodu, na zachód od Zbąszynia, na zachód od Wolsztyna, na północ od Leszna, na północ od Rawicza, na południe od Krotoszyna, na zachód od Odolanowa, na zachód od Ostrzeszowa, na północ od Wieruszowa, a następnie aż do granicy śląskiej”.

Z protokołu posiedzenia Komisji Rozejmowej w sprawie zakazu przekraczania przez Niemców linii rozejmowej. Trewir, 14 II 1919 r.

24/12/2008 - 20:55
Artur Bądkowski, IPN Poznań
Dodatek Specjalny IPN
34/2008 NGP
http://www.panstwo.net/1675-przebieg-powstania-wielkopolskiego
Całość utworów jak i ich żadna część opublikowana na portalu panstwo.net nie może być powielana i rozpowszechniania dalej w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w tym także zamieszczana w Internecie - bez zgody Słowo Niezależne sp. z o.o.