Wydrukowano dnia: 21/12/2014 - 10:09

Wspomagacze, wyrzutki, maskotki

W naszej rzeczywistości terapia współuzależnienia nader często okazuje się o wiele trudniejsza niż terapia uzależnienia. Przede wszystkim trudniejsza jest prawidłowa diagnoza. Bowiem zaburzone zachowania osoby współuzależnionej bywają interpretowane jako normalna reakcja, wywołana życiem we wspólnocie z osobą uzależnioną. Ponadto trudno jest ją przekonać, że alkoholizm współmałżonka nie jest jej jedynym problemem.

Jeśli człowiek ma trudności w kontaktach z innymi, oznacza to, że istnieje problem nie tylko w nim samym, lecz także w rodzinie, w której został wychowany. Zaburzenia funkcjonowania społecznego zawsze odnoszą się do środowiska rodzinnego, w którym znaleźć można źródło problemu. Doświadczenia rodzinne wpływają na funkcjonowanie dorosłego człowieka w społeczeństwie. Szczególnie wyraźnie widać to w przypadku rodzin dysfunkcyjnych, gdzie sposób odbierania siebie oraz innych ludzi jest przesiąknięty niezdrową atmosferą, jaka panuje w takich domach.
Rodziny dysfunkcyjne

Wiele osób pochodzących z rodzin dysfunkcyjnych żyje w konkubinacie albo nie jest w stanie utrzymać swojego małżeństwa i ich związek kończy się jednak rozwodem. Na przykład dorosłe dzieci alkoholików – wychowujące się w rodzinie dysfunkcyjnej – pozostają w dorosłym życiu naznaczone piętnem tej rodziny, gdyż dominującymi u nich emocjami są niepokój i lęk, a obniżone poczucie własnej wartości przysparza im wielu problemów. Dzieje się tak dlatego, że osobowość o cechach współuzależnienia kształtuje się już w dzieciństwie, właśnie pod wpływem zaburzonych więzi, zwłaszcza z uzależnionymi rodzicami.

Związki z uzależnionymi

Doświadczenia wyniesione z domu rodzinnego wytwarzają zatem nieświadomą tendencję, aby wiązać się w swoim życiu dorosłym i małżeńskim z osobami uzależnionymi. W takich rodzinach pojawiają się symptomy współuzależnienia, które w jakimś stopniu tkwiły w małżonkach – lub w jednym z nich – od dzieciństwa. Człowiek o dojrzałej osobowości raczej nie zwiąże się z osobą uzależnioną.

Zespół DDA

Niestety, wiele jest w naszym kraju rodzin dysfunkcyjnych. Pomocy mogą szukać w grupach DDA – „Dorosłych Dzieci Alkoholików”. Są to wspólnoty o charakterze terapeutycznym, pierwsze powstały w USA. Zajmują się pomaganiem dorosłym, którzy wzrastali w rodzinach dysfunkcyjnych, dotkniętych alkoholizmem. Podobne grupy, na wzór amerykańskich, coraz częściej powstają też i w Polsce. Mówimy także o tzw. zespole DDA, który obejmuje szereg zaburzeń funkcjonowania, będących wynikiem wychowywania się w patologicznym systemie rodzinnym i dotyczących szczególnie relacji z innymi ludźmi. Zaburzenia te najpełniej wyrażają tzw. Cechy Dorosłych Dzieci Alkoholików:

– niezwykle poważne traktowanie siebie;
– obniżone poczucie własnej wartości i bardzo podwyższony samokrytycyzm;
– skłonność do kłamstwa nawet wtedy, gdy łatwiej byłoby powiedzieć prawdę;
– nieumiejętność funkcjonowania w bliskich relacjach;
– nieustanne poszukiwanie akceptacji;
– przesadna, często nieuzasadniona lojalność;
– obawa przed zmianami i wchodzeniem w nowe sytuacje;
– sztywność w działaniu, kurczowe trzymanie się raz obranego kierunku działania;
– skrajna odpowiedzialność lub skrajny brak odpowiedzialności;
– nieumiejętność zabawy i odczuwania radości;
– trudność w przeprowadzeniu do końca zaplanowanego działania;
– poczucie inności w stosunku do pozostałych ludzi;
– nieumiejętność rozróżnienia normalnego zachowania od nienormalnego;
– bardzo podwyższona impulsywność, prowadząca nawet do nienawiści wobec samego siebie.

Małżeństwo złem koniecznym

Negatywny przykład rodziców powoduje, że dorosłe dzieci alkoholików traktują małżeństwo jako zło konieczne. Obawiają się, że popełnią te same błędy, jakie były udziałem ich rodziców. Stąd wypływa trudność w odnalezieniu się w roli rodzica, gdyż u takiej osoby występuje lęk przed życiową porażką. Wynika to z obawy, że nie uda się wyeliminować podobnych doświadczeń, jak te negatywne z własnego dzieciństwa. Często u dorosłych dzieci alkoholików pojawiają się problemy dotyczące porozumienia z bliskimi osobami oraz związane z agresją i nieumiejętnością obiektywnego spostrzegania zachowań własnego dziecka. Innym symptomem osoby wychowującej się w rodzinie dysfunkcyjnej jest rezygnacja z własnego życia osobistego, nadmierna koncentracja na swoich rodzicach i poświęcanie im większości czasu.

Bezradni

Relacje z rodzicami charakteryzują się z jednej strony silną więzią emocjonalną, z drugiej zaś brakiem satysfakcji do tego stopnia, że możemy mówić o bezradności, niepokoju i nienawiści. Nadopiekuńczość przejawia się również w relacji do innych osób, takich jak rodzeństwo, osoby uzależnione i potrzebujące pomocy. Dzieci z rodzin dysfunkcyjnych są w stanie rezygnować z własnych planów na rzecz bycia wiernym „misji” zajmowania się słabszymi. Wynika to z sytuacji, jaka panowała w rodzinie dysfunkcyjnej. Tam również jako dziecko, osoba taka opiekowała się słabszymi od siebie, np. młodszym rodzeństwem, ojcem alkoholikiem, bezradną matką.

Własny obraz w dorosłym życiu

Negatywne doświadczenia wypływające z relacji między rodzicami i między dzieckiem a rodzicami nie pozostają również bez wpływu na obraz własnej osoby w życiu dorosłego. Zło, jakiego doświadczyło się w dzieciństwie, rozprzestrzenia się na życie dorosłe. Osoba taka wciąż doświadcza poczucia braku bezpieczeństwa, nosi w sobie żal, rozgoryczenie i nienawiść w stosunku do rodziców, innych ludzi i świata.

Nieudane życie osobiste

Dorosłe dzieci alkoholików bardzo często mają obniżone poczucie własnej wartości, które w znacznym stopniu utrudnia im nawiązywanie bliższych relacji z ludźmi. Nie posiadają także umiejętności rozwiązywania konfliktów. I chociaż mogą być postrzegane w swoim środowisku jako osoby zaradne i przedsiębiorcze, często mają nieudane życie osobiste.

Złe funkcjonowanie społeczne DDA spowodowane jest wieloletnim stresem psychicznym, który był efektem atmosfery panującej od dzieciństwa w ich domach rodzinnych. Zaburzone relacje w rodzinie powodują szkodliwy sposób przystosowania się do niezdrowej sytuacji, czego efektem jest wykształcenie się u dziecka patologicznych wzorów przystosowania.

Role DDA

Takie destrukcyjne wzory zachowań przybierają postać następujących ról, w jakie wchodzą DDA:

BOHATER RODZINNY ma małą świadomość swoich pragnień i często rezygnuje z życia prywatnego i własnych celów na korzyść pozostałych członków rodziny. Poświęcając innym całą swoją energię i dbając o ich sprawy, całkowicie zaniedbuje siebie i marnuje swoje talenty, a nierzadko cały swój potencjał życiowy. Opiekuje się młodszym rodzeństwem, łagodzi napięcia w rodzinie, stara się zawsze godzić zwaśnionych rodziców, pomaga wszystkim finansowo, ale nie kończy studiów, nie robi kariery zawodowej, gdyż zawsze stara się być w pobliżu i na zawołanie spieszyć z pomocą. Płaci za to najwyższą cenę, gdyż nie tylko nie ma satysfakcji z życia, lecz także zapada na poważne choroby.

WSPOMAGACZ bierze na siebie odpowiedzialność za całą rodzinę, nieświadomie wspomagając chorobę. Dba o wygodę uzależnionego rodzica i wynajduje powody jego picia. Troszczy się także o jego zdrowie, chroniąc go przed negatywnymi konsekwencjami nadużywania alkoholu. Jednocześnie opiekuje się drugim rodzicem, zagubionym i bezradnym wobec choroby współmałżonka.

WYRZUTEK sprawia problemy wychowawcze, gdyż zażywa środki psychoaktywne, pije alkohol, słabo się uczy, ucieka z domu, opuszcza szkołę, a nawet ciągnie go do marginesu społecznego i wchodzi w kolizje z prawem. Takie postępowanie spowodowane jest zaniedbaniem ze strony rodziców i poczuciem zagubienia, może być także agresywnym rewanżem za doświadczanie licznych upokorzeń. Jest zatem, jako kozioł ofiarny, owocem patologicznego systemu rodzinnego. Ciekawe, że to właśnie on wchodzi czasem w rolę „bohatera rodzinnego”.

ZAGUBIONE DZIECKO, separując się od źle funkcjonującej rodziny, ucieka w świat fantazji, namiętnie ogląda telewizję, pasjonuje się czytaniem książek przygodowych albo fanatycznie słucha muzyki. Często wycofuje się także ze świata realnego, gdyż nie potrafi w nim funkcjonować; woli samotnie spędzać czas, byleby tylko być z dala od problemów, z którymi nie może się uporać.

MASKOTKA to rola dosyć charakterystyczna, określana także mianem błazna, której specyfika polega na rozbieżności zachowania i przeżywanego aktualnie nastroju. Taka osoba, chociaż przeżywa ogromny lęk, rozpacz, poczucie beznadziejności, potrafi skutecznie rozśmieszać otoczenie. Nie ujawnia tego, co naprawdę przeżywa, ale koncentruje się na rozładowaniu napiętej atmosfery, aby za wszelką cenę uniknąć awantury, krzyków czy też płaczu bliskiej osoby. W tym przypadku chyba najwyraźniej widać, że ta tragiczna rola jest owocem patologicznego wzoru przystosowania.

Terapia

Pomoc terapeutyczna dla osoby współuzależnionej powinna być ukierunkowana najpierw na motywowanie do podjęcia systematycznej pracy nad sobą w ramach terapii lub innej formy systematycznej pracy nad własną osobowością. Dzięki profesjonalnej psychoterapii osoba współuzależniona potrafi zdobyć się na odwagę kompleksowego i dojrzałego rozumienia samej siebie oraz własnej sytuacji życiowej. Odwaga ta pozwala spojrzeć na siebie nie tylko z perspektywy bycia ofiarą, lecz także przede wszystkim z perspektywy wspólnej historii życia z osobą uzależnioną. O wiele łatwiej można wtedy zaakceptować fakt, że nie tylko człowiek uzależniony jest poraniony: psychicznie i duchowo, społecznie i moralnie. Również w osobowości współuzależnionego znajdują odzwierciedlenie problemy i trudne doświadczenia, związane z całą historią jego życia. Stąd właśnie biorą się określone trudności z wyrażaniem własnych potrzeb oraz uczuć i emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych, nieco skrzywione spojrzenie na samego siebie, innych ludzi i całą rzeczywistość, a także problemy w nawiązywaniu trwałych relacji z ludźmi. I jeśli nawet podczas terapii współuzależniony nie przezwycięży wszystkich mechanizmów obronnych i wszystkich deficytów w swoim funkcjonowaniu społecznym, to z całą pewnością może spojrzeć na własne życie z nowej perspektywy. Może się stać nową osobą, wyposażoną w lepsze niż dotychczasowe sposoby radzenia sobie z problemami, i nauczyć się budowania głębokich, satysfakcjonujących więzi.

23/01/2009 - 22:20
Andrzej Traczyk
Społeczeństwo
35/2009 NGP
http://www.panstwo.net/1088-wspomagacze-wyrzutki-maskotki
Całość utworów jak i ich żadna część opublikowana na portalu panstwo.net nie może być powielana i rozpowszechniania dalej w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w tym także zamieszczana w Internecie - bez zgody Słowo Niezależne sp. z o.o.