Numer 9 (150)/2018

Maciej Marosz
Coraz wyraźniej widać, jak nierozliczona przeszłość komunizmu rysuje czarne scenariusze teraźniejszości i przyszłości. Newralgicznym urzędem powołanym do zapewniania bezpieczeństwa stolicy, korzystającym z dostępu do informacji niejawnych i wrażliwych, zarządza była funkcjonariusz MSW PRL Ewa Gawor, która otoczyła się specjalistami z ZOMO, SB i absolwentami Akademii Spraw Wewnętrznych. Ewa Gawor, dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m.st. Warszawy, dała o sobie ostatnio znać, rozwiązując Marsz Pamięci Powstania Warszawskiego. Zaufana, bliska współpracownik prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz uzasadniała swoją decyzję skandowaniem przez demonstrantów haseł wzywających do nienawiści: „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!”....
Tomasz Terlikowski
Żyjemy w czasach szczególnych, wielkiej walki o Prawdę, o Ewangelię i rodzinę, w której linie frontu przecinają także widzialny Kościół. Szczególnie mocno przypomina nam o tym Matka Boża w Akicie. Wysokie, piękne góry, z których czasem do klasztornego ogrodu schodzą niedźwiedzie, biały kościółek w japońskim stylu, a w środku niewielka figurka Matki Bożej stojącej na tle krzyża z rozłożonymi rękoma – tak zapamiętałem sanktuarium w japońskim mieście Akita. Gdy przybyliśmy tam z grupą pielgrzymów z Polski w niedzielny poranek, miejsce było puste, godzinę czy dwie później dotarło tam jeszcze kilkoro Filipińczyków z ojcem kapucynem na czele. I nikogo więcej. Cisza tego miejsca, jego skoncentrowanie na...
Małgorzata Matuszak
Czy w dzisiejszym świecie, stechnicyzowanym i zlaicyzowanym, jest jeszcze miejsce na wiarę i religię? Prawdziwa wiara jest trudna, a nam coraz ciężej przychodzi mierzyć się z rzeczami trudnymi. Niełatwo też jest nam odrzucić własną pychę i zarozumialstwo, by przyznać rację Bogu. Chesterton pisał: „Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie znaczy, że już w nic nie wierzą – wierzą we wszystko”. Niestety, dziś nader często takiej „wiary we wszystko” stajemy się świadkami. Wierzymy w naukę, tymczasem żadna z nauk nie potrafi wyjaśnić do końca, kim jest człowiek. Nie możemy go bowiem pojąć, ograniczając się do niego samego. W ludzkim bycie, w naocznej rzeczywistości, ukazuje się zawsze coś innego – to, dzięki czemu...
Piotr Lisiewicz
W deszczowym listopadzie 2006 roku Hanna Faryna-Paszkiewicz, autorka książki „Opium życia”, poszukiwała na warszawskich Powązkach grobu Marii Morskiej. Śledczymi niemal metodami ustaliła, że to anonimowy „smętny, nieodwiedzany przez nikogo kopczyk ziemi, posypywany wiosną solą, by nie zarósł zupełnie”. Królowa życia, ucieleśnienie erotyzmu, aktorka, której głos fascynował poetów – niepamiętana przez nikogo. Jaka jest tego przyczyna, gdzie tkwi zagadka? Pisze autorka „Opium życia”: „Suche liście, korzenie starych krzewów, żadnego znaku, napisu. Nic. Ale to jest ta kwatera, rząd trzeci, a grób czwarty. W odkryciu upewniają mnie kolejne daty śmierci, wyryte na sąsiednich płytach… Na sąsiedniej płycie, po lewej od anonimowego ziemnego nasypu, wyryto datę śmierci: 24 maja 1945...
W czasie studiów na Uniwersytecie w St. Andrews w Szkocji Jerzy Pietrkiewicz podnajmował pokój u gospodyni. Warunki były dobre, lecz nikt w domu nie korzystał z wanny, w środku pomalowanej na zielono. Młody Polak uparł się, by wziąć gorącą kąpiel. Gospodyni przypomniała, że wanna jest zielona, ale ostatecznie wyraziła zgodę. Gdy Pietrkiewicz wyszedł z parującej wody oblepiony zieloną farbą, która odlazła z wanny, a potem jeszcze przez tygodnie nie mógł się pozbyć zielonych plam na pośladkach, poniewczasie pojął ostrzeżenie Szkotki. Jak sam wspominał w autobiograficznej książce „Na szali losu”, po wyjściu z wanny wyglądał jak Zielony Rycerz z poematu, który wówczas znajdował się na jego liście lektur obowiązkowych na...

Pages