Numer 9 (150)/2018

Na naszych oczach rozgrywa się walka, w której nowa targowica gotowa jest zniszczyć pozycję naszego kraju, byle tylko dopiąć swego. Poświęci wszystko, także dobro Rzeczypospolitej, by odzyskać władzę i umocnić swe wpływy. Wiele miesięcy temu Michał Rachoń w programie „Minęła 20” w TVP Info odczytał fragment tekstu przepełnionego odwołaniami do wolności, swobody obywateli. Zapytał polityka dzisiejszej Koalicji Obywatelskiej, czy zgadza się z jego treścią. Ten odrzekł, że trudno polemizować, a przekaz jest nadal aktualny. Można dodać, iż więcej niż aktualny – działania tzw. totalnej opozycji wręcz tchnęły w niego nowe życie. Ów cytat pochodził z deklaracji Konfederacji Targowickiej. Jest w dzisiejszej Polsce potężna i wpływowa grupa ludzi,...
Piotr Lisiewicz
Kiedy weszliśmy do Unii Europejskiej, odczytano to jako rzecz wspaniałą. Skoro jest coś tak wspaniałego, co nam się przytrafiło, to strażnicy tego stanu są z urzędu naszymi największymi przyjaciółmi. Dla polskiej targowicy są nimi z urzędu instytucje europejskie, niezależnie od tego, co by robiły i jak bardzo by Polsce szkodziły, a także najmocniejsi gracze europejscy, czyli Niemcy i Francja. Ilekroć dochodzi do konfliktu między rządem polskim a Komisją czy między rządem polskim a rządami niemieckim czy francuskim, to polska targowica zawsze – powtarzam, zawsze – będzie popierać tę drugą stronę i nigdy nie stanie w obronie rządu polskiego – mówi prof. Ryszard Legutko, filozof i eurodeputowany PiS, w rozmowie z Piotrem...
Tomasz Łysiak
Targowica. Symbol zdrady. Miejscowość, w której wedle oficjalnej wersji – w kwietniu 1792 roku – miała być zawiązana konfederacja „ku obronie zagrożonej wolności”. Wolności zagrożonej reformami Sejmu Czteroletniego oraz uchwaleniem Konstytucji 3 maja. Tak naprawdę konfederacja została powołana do życia w stolicy Rosji – Petersburgu. „Targowica” jako termin oznaczający w polszczyźnie zdradę powraca – szczególnie wtedy, gdy polska polityka wewnętrzna staje się także elementem gry zewnętrznej, zaś po pomoc „zagranicy” zaczyna się zwracać opozycja. Czy termin „targowica” można uznać za przesadzony? Co tak naprawdę oznaczał w dobie rozbiorów, a co oznacza teraz? I czy można szukać podobieństw, patrząc na wydarzenia z lat 1791–1793 (od uchwalenia...
Maciej Marosz
Profesorowie, prawnicy, dziennikarze, celebryci III RP z komunistycznymi korzeniami jednoczą się w okładaniu PiS, walce o obalenie rządów tej partii i zachowanie sądowniczej skamieliny. Dedykowani odbiorcy ich przekazu nie rozliczają swoich autorytetów z tego, że są resortowymi dziećmi czy dawniejszymi współtwórcami komunistycznego aparatu. W czerwcu opublikowano list do Fransa Timmermansa, by zmobilizować Komisję Europejską do żwawszego działania przeciwko polskiemu rządowi niszczącemu państwo prawa. Jego autorem był filozof prawa prof. Wojciech Sadurski. Prezentował on urzędnikowi UE całe zło ustawy o Sądzie Najwyższym, wyrażał troskę o wiarygodność Unii, którą psuje tolerowanie łamania praw, do jakiego dochodzi obecnie w Polsce. Sadurski...
Ryszard Czarnecki
Dzisiejsza targowica mówi niemal tym samym językiem, posługuje się prawie identycznymi frazesami i sloganami co ta sprzed 226 lat. Autorem „Aktu założenia konfederacji targowickiej” był... Rosjanin Wasilij Popow, szef kancelarii księcia Grigorija Potiomkina (tego od „wiosek potiomkinowskich” – ów kochanek carycy Katarzyny przed „gospodarskimi wizytami” imperatorowej objeżdżał trasę jej przejazdu, kontrolując stawianie tymczasowych makiet schludnych chłopskich zagród). Skądinąd przypomina to sytuację, która miała miejsce półtora wieku później, gdy komunistyczny Manifest lipcowy 22 lipca 1944 roku nie był wcale pisany w Lublinie czy Chełmie, tylko w Moskwie. Uważna lektura tekstu powołującego targowicę szokuje aktualnością. Już w pierwszym zdaniu wymienieni m.in. „...

Pages