Numer 9 (103)/2014

Tomasz Sakiewicz
Dzisiaj to brzmi mocno absurdalnie. Mamy rząd, na którego czele stoi kompromitująco niemądra pani premier. Obóz władzy przypomina koalicję mafii z „Gangu Olsena”. Gospodarka też nie wygląda imponująco... Niewielki wzrost gospodarczy powoduje, że przynajmniej na razie nie mamy co marzyć o gonieniu czołówki Europy. Nasza armia jest bliska spełnienia przepowiedni Putina, że w kilka dni jego wojska mogą być w Warszawie. Biorąc pod uwagę kompetencje nowej pani minister od służb specjalnych, możemy zatęsknić za ministrem Bartłomiejem Sienkiewiczem. Mianowano ją chyba wyłącznie po to, by nie przeszkadzać służbom w realizowaniu zadań wyznaczonych przez kogoś innego. A jednak Polska jest skazana na sukces. Znaleźliśmy się na zapleczu największego konfliktu...
Marcin Wolski
Historia pełna jest ludzi przypadkowych, którzy, patrząc chłodnym okiem, nigdy nie powinni znaleźć się na szczycie. Ojcem ich sukcesu bywały ślepy los, niezwykły splot wydarzeń, czyjeś mylne kalkulacje, a nawet zbiorowa pomyłka. Nie podpadają pod tę karierę ludzie, którzy osiągnęli swoje stanowisko dzięki własnym talentom, uporczywej pracy lub po prostu urodzili się jako następcy tronu. Co, oczywiście, niczego nie gwarantuje. Poczynając od Nerwy, przez Hadriana, Trajana, mieliśmy galerie cesarzy bezdzietnych, którzy wyznaczali poprzez adopcję na swoich następców ludzi w sile wieku, doświadczonych, sprawdzonych, często wybitnych. System działał znakomicie ku pożytkowi Rzymu, aż najwybitniejszy z nich cesarz-filozof Marek Aureliusz postarał się, niestety, o biologicznego...
Ryszard Czarnecki
„Kierować się wskazaniami Lenina”. No, nie, taśma wróć. Jak w znanym dowcipie o góralu, który wrócił z wesela: „Co jo godom, co jo godom?”. Poprawny tytuł wywiadu  dla „Rzeczpospolitej” z 15 września 2014 r. brzmi: „Kierować się wskazaniami Tuska”. Wywiad był z ekskomisarzem UE Januszem Lewandowskim. Na marginesie owej rozmowy: wszystkie prorządowe media w Polsce chwaliły go i słodziły mu, że bardziej nie można, jakim to był świetnym komisarzem. Ale jak mu Tusk nie przedłużył kadencji na następne pięć lat – a przecież mógł (!) – to te same media morda w kubeł, zmowa milczenia, nawet nie zapytały, dlaczego tak się stało. A przecież w szeregu krajów UE, w których nie zmieniła się władza między rokiem 2009 (wybór poprzedniej...
Hanna Shen
11 sierpnia br. zmarł jeden z czołowych sinologów, pisarz i krytyk literacki Pierre Rickman (pseudonim Simon Leys przyjął przed opublikowaniem w 1971 r. książki o Mao Zedongu pt. „Nowe szaty Przewodniczącego Mao”), który płynął pod prąd lewicowych elit na Zachodzie przedstawiających Mao jako „godnego podziwu mistrza troszczącego się o zwykłego chińskiego pracownika”. Rickman starał się przedstawiać w swoich książkach to, co naprawdę działo się w Państwie Środka, zwłaszcza horror okresu Rewolucji Kulturalnej, co sprawiło, że nie był mile widziany na europejskich uczelniach. Zapytany przez francuskiego dziennikarza Bernarda Pivota o to, co sądzi o elicie intelektualnej Paryża zafascynowanej Mao czy Pol Potem, Rickman odpowiedział tylko jednym...
Stefan Czerniecki
Poważna mina pogrążonego w zadumie prezydenta Nicolása Maduro. Setki ulotek nawołujących do jak najliczniejszego udziału w uroczystościach urodzinowych. Pierwsze strony gazet wypełnione ckliwymi wspomnieniami najwspanialszego i wiecznie żywego przywódcy. Okolicznościowe płyty z piosenkami wykonywanymi przez uwielbianego wodza. Niezorientowanemu świadkowi, który pojawił się na ulicach Caracas 27 lipca br., cały ten spektakl mógłby wydawać się absurdalny. Tak Wenezuela obchodziła okrągłe, bo 60. urodziny Hugo Cháveza. Dodajmy tylko: człowieka nieżyjącego już od niespełna półtora roku. Dziennik „El Universal” cytuje obecnego na uroczystościach prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro: „Są z nami międzynarodowe delegacje z senatorem Alejandro Navarro z Chile...

Pages