Numer 8 (102)/2014

Tomasz Sakiewicz
Powinniśmy, w sposób czytelny dla potencjalnego wroga, czyli Moskwy, przygotować społeczeństwo do walki nawet w wypadku pokonania naszej armii. Wróg musi wiedzieć, że ziemia będzie mu się paliła pod nogami. Trzeba ludzi tego uczyć i stale o tym mówić. Tylko w ten sposób można zniechęcić agresora do działania. Wyobraźmy sobie dwa państwa. Jedno duże z bogatą gospodarką i w miarę silną armią. Jego społeczeństwo rozleniwione dobrobytem i ufne w swoje siły zbrojne jest bardzo pokojowo nastawione do świata. Myśli o przyjemnościach codziennego życia, a wojna jest tam tematem tabu. Drugi kraj jest niewielki i biedny. Stale żyje w zagrożeniu, bo nie ma dosyć pieniędzy na armię. Za to ludzie wciąż mówią tam o wojnie. A w mediach dyskutuje się nieustannie, jak bronić się przed agresorem i jak...
Marcin Wolski
Mogłoby się wydawać, że w konfliktach między państwami przesądza stosunek sił i technologii. Gdyby tak było, do dziś trwałoby Imperium Rzymskie, którego organizacji i legionom nie mogłyby zagrozić watahy barbarzyńców, a Cesarstwo Azteków bez większego trudu powinno poradzić sobie z garstką Hiszpanów mimo ich paru armat i kilkunastu koni. W obu wypadkach zdecydował brak właściwego rozpoznania wroga – Meksykanie uznali najeźdźców za bogów, a intruzi wykorzystali słabość azteckiej władzy, przejrzeli wewnętrzne sprzeczności i pokonali Indian rękami ich samych. Podobnie barbarzyńcy w IV wieku, najpierw przenikali pokojowo przez granice, potem wstępowali do rzymskiej armii i uczyli się jej metod walki, a potem wystarczył tylko bunt germańskich legionów, które nie dostały żołdu. Brak...
Z jednych napisów na T-shirtach można by się pośmiać, śmiech to zdrowie – lepiej się śmiać niż płakać. Inne trafiają do serca, bo wyrażają naszą tożsamość. Duch w narodzie nie ginie. Widać to nie tylko w internecie, lecz także na T-shirtach. Można powiedzieć, że, co prawda, Polska jest jednym z pięciu najbiedniejszych krajów UE, ale jednocześnie na pewno nie jednym z pięciu najsmutniejszych. To zresztą kontynuacja czasów, gdy byliśmy „najweselszym barakiem obozu”. Socjalistycznego, oczywiście.  Oto napisy na koszulkach odnotowane tylko w ciągu jednego dnia. Część pierwsza to hasła niewątpliwie sarmackie. Na przykład: „Lepiej mieć brzuch od piwa niż garb od roboty”. Albo też: „Polak nie kaktus – pić musi”. A także: „Baw się i szalej – nie pytaj co dalej”.  Są też T-...
Hanna Shen
Na początku sierpnia br. wydana została w USA książka kanadyjskiego dziennikarza J. Michaela Colea pt. „Oficjalnie nieoficjalne – wyznania dziennikarza na Tajwanie”. Pozycja to zapis przeżyć zagranicznego korespondenta, ściśle powiązanych z politycznymi wydarzeniami na wyspie, która żyje pod stałą groźbą ze strony komunistycznych Chin. Książka to prawdziwa gratka dla zainteresowanych współczesną historią i polityką Tajwanu. J. Michael Cole od lat pisze na temat Tajwanu i stosunków chińsko-tajwańskich m.in. na łamach „Diplomat”, „Wall Street Journal”, „Christian Science Monitor”, „National Interest” i „Jane’s Defence Weekly”. W trakcie protestu studentów na wyspie (tzw. Rewolucji Słoneczników) na przełomie marca i kwietnia br. J. Michael Cole komentował te wydarzenia dla takich stacji,...
Stefan Czerniecki
Montoya Guido Carlotto – tak się nazywa, 114. odnaleziony po 37 latach poszukiwań. Odnaleziony spośród wielu tysięcy zaginionych podczas wojskowej junty, kiedy to porywani i mordowani byli kolejni opozycjoniści reżimu. Wnuk… przewodniczącej Babć z Placu Majowego. Argentyńskiej organizacji kobiet, które do dziś nie ustają w poszukiwaniu zaginionych wnuków. I jak widać, robią to nie bez przyczyny.  Artykuł wydawanego w Buenos Aires „4semanas” opatrzony jest niezwykłą fotografią. Oto pośrodku kilkuosobowego tłumu nad stołem widać przystojną starszą panią. Jest uśmiechnięta, ożywiona. W jej oczach widać wiele radości. Podobnie zresztą, jak u wszystkich stojących wokół kobiety. Zgromadzeni najbliżsi oraz dziennikarze spoglądają po sobie z uśmiechem. Wreszcie się udało. Fotografia...
Dzięki uprzejmości dwóch kremlowskich propagandzistów – moskiewskiego „liberała” Karaganowa i nowojorskiego „Hitlerka” Migraniana – możemy dziś sobie wyobrazić argumenty „partii pokoju” i „partii wojny”, rywalizujących o to, jak najzręczniej ucałować ukochanego przywódcę w rączkę i namówić go do swojego stanowiska. Dyskutuje się nad kwestią, jak skuteczniej dalej dusić Ukrainę: gospodarczo-dyplomatycznymi czy otwarcie wojennymi środkami. Narodowy przywódca powinien w najbliższych dniach lub nawet godzinach określić się i dokonać wyboru.  Siergiej Karaganow jest czołowym rosyjskim politologiem związanym z Kremlem, doradcą Putina w sprawach międzynarodowych.  Andranik Migranian jest szefem nowojorskiego biura Instytutu Demokracji i Współpracy, organizacji pozarządowej...
Olga Doleśniak-Harczuk
W pierwszych dniach września w Monachium dojdzie do trójstronnego spotkania młodzieży z Niemiec, Polski i Rosji. Będą dyskutować o przyszłości stosunków swoich państw, rozszerzeniu NATO na wschód, doświadczeniach I i II wojny światowej. Aby w ogóle móc uczestniczyć w tej imprezie, chętni mieli napisać esej pt. „Stosunki niemiecko-polsko-rosyjskie w 2030 roku”. Pocieszające, że w czasie, gdy Polskę wyeliminowano z kluczowych rozmów o przyszłości Ukrainy, nasza młodzież uczestniczy w tak pożytecznych debatach ze swoimi niemieckimi i rosyjskimi kolegami. Informacja o planowanym trójstronnym spotkaniu młodzieży sąsiadowała z doniesieniami o skutkach rosyjskich sankcji dla niemieckiego eksportu. Jeżeli organizujące monachijską imprezę stowarzyszenie „Drjug” będzie chciało prawdziwej...
Stefan Czerniecki
Kolejka przesuwa się powoli. Każdy pragnie pobyć, popatrzeć choćby przez krótką chwilę. Zapamiętać z tego spotkania jak najwięcej. Wiele już słyszałem o tym momencie. Świadectwa ludzi, którzy w tym właśnie spojrzeniu zobaczyli całe swoje życie. W odbitych, wpatrzonych weń oczach Chrystusa widzieli prawdziwych siebie. Niejednokrotnie skruszeni postanawiali zmienić swoje życie. Dopiero teraz bowiem zobaczyli je z innej, prawdziwej perspektywy. To był wtorek. 12 stycznia 1915 r. Niewielka mieścina Avezzano w samym sercu Włoch. Zachodnia Abruzja. Zwykły dzień. Pasterze już od rana pracowali na górskich łąkach. Ktoś pewnie łatał dziury w domowym dachu po wczorajszej śnieżycy. Gdzie indziej dokładali do pieca, aby ogrzać chatę. Dzieci zaś od kilku już godzin siedziały w szkole. Wśród nich i...
Hanna Shen
O wspólnocie katolickiej w Korei Południowej mówi się, iż jest przykładem wiosny dla całego Kościoła. Podczas gdy Zachód od lat ulega sekularyzacji, a środowiska lewicowe z lubością przeciwstawiają chrześcijaństwo rozwojowi, nowoczesności i cywilizacji, w Korei Południowej, która jest także jedną z najbardziej rozwiniętych i zaawansowanych technologicznie gospodarek świata, katolików masowo przybywa. W 50-milionowej Korei Południowej 10,4 proc. społeczeństwa to katolicy. Warto jednak pamiętać, że 50 lat temu stanowili oni zaledwie 1 proc. społeczeństwa.  Południowokoreańska gazeta „The Korean Times”, podsumowując pielgrzymkę Jana Pawła II w 1984 r. do Korei Południowej, tak skomentował znaczenie chrześcijaństwa dla narodu koreańskiego: to właśnie wiara...
Olga Doleśniak-Harczuk
Widzę nad Europą Zachodnią tego samego ducha, który unosił się nad nią na przełomie lat 30. i 40. XX wieku. Zachód starał się obłaskawić Hitlera, nie drażnić go, to samo czynią dziś przywódcy zachodnioeuropejskich państw względem Putina. Co do niego samego, nie jest on żadnym szaleńcem, tylko przebiegłym, świadomym własnych celów, ambitnym i złym człowiekiem, który dąży do wskrzeszenia imperium zła. W realizacji tego planu niewątpliwie sprzyja mu słabość okazywana przez państwa zachodnie – z Sethem Cropseyem rozmawia Olga Doleśniak-Harczuk. Seth Cropsey – dyrektor Center for American Seapower w Hudson Institute, absolwent Uniwersytetu Bostońskiego, polityk i publicysta. Jego felietony ukazują się m.in. w „National Review”, „Foreign Affairs”, „The Wall Street Journal”. Za kadencji...
Piętnaście lat temu rozpoczęła się w Rosji era Putina. Rozpoczęła się od wojny. Niszcząc niepodległą Czeczenię, nowy przywódca zatrzymał proces rozpadu Federacji Rosyjskiej, a generałom pozwolił zapomnieć o upokorzeniach: I wojnie czeczeńskiej i odwrocie z lotniska w kosowskiej Prisztinie. Państwo Putina zrodziło się z brutalnej agresji i agresja jest jego fundamentem. „Federacja Rosyjska zastrzega sobie prawo do użycia broni nuklearnej w odpowiedzi na użycie przeciwko niej i (lub) jej sojusznikom nuklearnej lub innego rodzaju broni masowego rażenia, a także w przypadku agresji przeciwko Federacji Rosyjskiej z użyciem broni konwencjonalnej, kiedy zagrożone jest samo istnienie państwa. Decyzję o użyciu broni nuklearnej podejmuje Prezydent Federacji Rosyjskiej”  – „Doktryna...
Olga Doleśniak-Harczuk
Zamachy samobójcze, terroryzm, który nie cofa się nawet przed wykorzystywaniem dzieci, mordowanie wszystkich „jak leci”, tego typu hasła kojarzą nam się dzisiaj z działalnością terrorystów na Bliskim Wschodzie, ale mało kto zdaje sobie sprawę, że w Rosji ten schemat działania jest znany od przeszło 100 lat. To właśnie tam narodził się współczesny terroryzm. - Z dr Anną Geifman, amerykańskim historykiem, specjalistą od ekstremizmu, terroryzmu i ruchów rewolucyjnych w Rosji, rozmawia Olga Doleśniak-Harczuk. Codziennie słyszymy makabryczne doniesienia o działaniach islamskich terrorystów w Iraku i Syrii, o morderstwach, torturach i deptaniu ludzkiej godności. W świetle tych informacji Pani książka z 2010 r., w której stawia Pani tezę, że współczesny terroryzm, ze swoimi...
„Oh Ziuta”, „Au sza la la la”,„Za dziesięć minut trzynasta” – tymi piosenkami jako Shakin’ Dudi zaistniał na scenie naszej muzyki popularnej w latach 80. minionego wieku Irek Dudek – bluesmen i szef festiwalu Rawa Blues. W tym roku festiwal odbędzie się po raz 34., w dwudniowym wydaniu (10–11 października) w Katowicach. Pierwszego dnia blues rozbrzmiewać będzie w nowej sali koncertowej NOSPR, a w programie m.in. celebracja 30-lecia Shakin’ Dudi. O swoim projekcie opowiada Irek Dudek. „Podczas tego jubileuszowego koncertu chcę połączyć kilka wątków z mojej dotychczasowej twórczości. Będzie to jej swoisty przegląd, ale przedstawiony w niepowtarzalny sposób, w konwencji, w jakiej nigdy dotąd nie zaistniał. Będzie więc...
Piotr Lisiewicz
„Sybiracy winni zająć wybitne miejsce w szeregu sił ideotwórczych, tworzących Polskę Jutrzejszą. […] Wszystko inne będzie nędznym chałupnictwem, obniżaniem siebie samych, nieaktualnym »organicznikostwem«, a nawet, nie bójmy się mocnych i szczerych wyrazów, zbrodnią wobec tysięcy pomordowanych, z których ostatnim tchem wylatywało ostatnie przekleństwo Moskwie” – pisał Włodzimierz Bączkowski w artykule „Istota problemu tradycji sybirackiej” w piśmie „Sybirak” z 1934 r. (nr 3/4). Inni autorzy „Sybiraka” opowiadali wówczas o „Nowej Rosji” i o tym, że z Syberią (sowiecką!) będziemy handlować i pojawią się tam zastępy wędrowców z Polski, ale „tym razem dobrowolnych” oraz „dzielnych i przedsiębiorczych”. Bączkowski nazywał...
Iwo Bender
Największe zwycięstwo Polaków nad Anglikami miało miejsce… 200 lat temu w Hiszpanii. Nieopodal Malagi w Andaluzji, na Costa del Sol znajduje się starożytne, założone jeszcze przez Fenicjan, miasto Fuengirola. Góruje nad nim zamek Sohail, wybudowany nad samym morzem w X wieku przez umajadzkiego emira Kordoby, Abd ar Rahmana III. To w jego obronie, 14 i 15 października 1810 r., żołnierze polscy stoczyli krwawy bój z Anglikami i wspierającymi ich Hiszpanami. Armia Napoleona prowadziła wyniszczającą wojnę na Półwyspie Iberyjskim już od trzech lat, walcząc przeciw Portugalczykom, a następnie Hiszpanom i Anglikom, którzy przybyli im na pomoc. Hiszpańska partyzantka – guerilla (mała wojna) – mocno dawała się we znaki Francuzom. Na wstępie...
Magdalena Michalska
Podczas jakiejś nocnej popijawy w Oborach Stanisław Grochowiak krzyknął w pewnym momencie do zdrowo już zaprawionych kolegów-literatów: „A teraz pokażę wam Białą Damę”. Chwycił w dłoń świecę i zaczął prowadzić pijaną kompanię przez kolejne pokoje. W pewnym momencie faktycznie pojawiła się wysoka postać w długiej, białej koszuli. Następnie rozległ się zgoła niekobiecy, gruby ryk. Rano okazało się, że „Białą Damą” był ówczesny wiceminister kultury. A Grochowiakowi pobyt w Oborach oczywiście wymówiono. Powyższą historię opisuje Zbigniew Jerzyna w tekście „Oto pójdę na brzeg… Wspomnienie o Stanisławie Grochowiaku” zamieszczonym w książce „Wędrówka w słowie”. Historia o „Białej Damie” to jedna z wielu pijackich...
Dariusz Jarosiński
„Szalony Stasiek” spędzał sen z powiek funkcjonariuszom UB, kompromitował ich w oczach przełożonych w Białymstoku i Warszawie. Był nieuchwytny niczym powieściowy Zorro – zjawiał się nieoczekiwanie, wymierzał sprawiedliwość i znikał jak kamfora. Bywało, że w kobiecym przebraniu. Mieszkańcy podlaskich wsi i miasteczek nazywali go „Szalonym Staśkiem”. W istocie – chyba coś szaleńczego trzeba było mieć w charakterze, by prowadzić zbrojną działalność przeciwko komunistom do wiosny 1952 r. Wymykanie się z obław, ubeckich zasadzek wymagało jednak nie tyle szaleństwa, ile przede wszystkim opanowania wręcz do perfekcji rzemiosła konspiracji, prowadzenia walki partyzanckiej, umiejętności współpracy z miejscową ludnością, siatką terenową....
Piotr Lisiewicz
Targ bożonarodzeniowy w młodopolskim Krakowie odbywał się na Rynku Głównym, od strony pomnika Mickiewicza. Jak chwalili się krakowianie, las choinek wyrastał wtedy tam tak wielki, że sam malarz Kasper Żelechowski, będąc „zaledwie” po paru absyntach (trunek cyganerii, nieco słabszy od spirytusu, ale na bazie ponoć halucynogennego piołunu), wszedł pewnego razu omyłkowo w ów gąszcz ze sztucerem, pragnąc coś upolować. Innym razem Żelechowski spotkał na klatce schodowej malarza Schwarca. Żelechowski schodził, a Schwarc, dysząc i sapiąc, wspinał się na czwarte piętro. – Ja się cieszę, że widzę Waszeć. Jak zdrowie? – spytał Kasper. – Źle i to bardzo źle – serce, angina. Właśnie wracam od lekarza. Nie wolno mi już pracować, nie wolno się męczyć, nie wolno mi też...
Mateusz Matyszkowicz
Leon Wasilewski, ojciec niesławnej Wandy, jeden z najbliższych współpracowników Józefa Piłsudskiego, należy do grupy twórców polskiej niepodległości. To on formułował zasadnicze elementy jej polityki wschodniej, m.in. jako negocjator pokoju z Sowietami, wcześniej uczestnik konferencji wersalskiej. Muzeum Historii Polski przypomniało ostatnio jego książkę o komendancie: „Piłsudski, jakim go znałem”. Proponuję ją na końcówkę lata, tuż przed wrześniem, przed kolejną rocznicą wybuchu II wojny światowej, która zmiotła z powierzchni ziemi to, co pokolenie Wasilewskiego z trudem budowało. Proponuję nieprzypadkowo, bo śledząc w ostatnim czasie rankingi czytelnicze, ze zdziwieniem odkryłem, że wśród książek, które tzw. Polacy kupują najchętniej, są wspomnienia...
Małgorzata Matuszak
Dla wielu aborcja na żądanie nie jest niczym niewłaściwym. Uważają oni bowiem, że kobieta ma prawo decydowania o tym, czy chce urodzić chore dziecko, czy nie. Dyskusje na temat aborcji w przypadkach, gdy u dzieci stwierdzona bądź podejrzewana jest niepełnosprawność, nie cichną. Nasiliły się po tym, jak profesor Bogdan Chazan odmówił aborcji dziecka, powołując się na klauzulę sumienia. „Dziecko nie jest własnością rodziców, tylko odrębnym bytem. Jeżeli dziecku coś zagraża, obojętnie czy narodzonemu, czy nie, to obowiązkiem lekarza, który przysięgał, że będzie bronił życia, jest upomnieć się za tym dzieckiem, nawet jeżeli zdanie rodziców jest inne [...]. Gdybym zdecydował się na zabicie dziecka – zwłaszcza chorego, niewinnego – popełniłbym czyn niewłaściwy” – mówił...
Bohdan Urbankowski
Dziś w wielu przypadkach poezja traktowana jest tylko jako wyrób galanteryjny, jej konsumentom wszystko jedno, kto ten towar dla nich wytwarza. Te książki łączy niewidzialna nić. Nie wiem, czy dostrzegają ją sami autorzy, czytelnicy raczej nie. Aleksander Nawrocki „Codziennik z kobietami w tle”, Leszek Żuliński „Ja, Faust”, Józef Kurylak „Kołatanie do bramy”. Wszyscy trzej są dobrymi poetami, a wymienione zbiory są ich najbardziej wyrazistymi, jeżeli nie najlepszymi, pozycjami. Lecz nie ocena artystyczna ich twórczości jest celem tego szkicu, a jeśli pojawią się w nim zdania wartościujące, to tylko dlatego, że z racji wykształcenia i talentu wszyscy trzej mogliby być twórcami bardzo dobrymi. Tymczasem ich twórczość jest w jakimś sensie...
Gdyby wszystko szło zwyczajnym trybem, po majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego debata polityczna w Polsce przycichałaby stopniowo – aż do momentu przejścia w stan wakacyjnej nieważkości. Jednak od początku tego roku nic nie dzieje się jak zazwyczaj. Najpierw z powodu kijowskiego Majdanu. Kijów W polskiej pamięci ożywił on obraz zbiorowego oporu przeciw władzy realizującej cele sprzeczne z interesami społeczeństwa i całkowicie lekceważącej wolę obywatelską. Majdan był odbierany u nas – wśród ludzi, którym trudno pogodzić się z antyobywatelskim charakterem rządów Platformy Obywatelskiej – trochę jak tzw. doświadczenie zastępcze: to, co tam się działo, w pewien sposób miało miejsce i u nas; to, co im się udało, było jakby...
Małgorzata Matuszak
Myślenie o sobie nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie. Tylko ten, kto dobrze myśli o sobie, potrafi dobrze myśleć o innym. Złym staje się wtedy, gdy myślenie o sobie i swoich potrzebach całkowicie zastępuje myślenie o drugim, gdy staje się samo-lubstwem, podporządkowywaniem innych sobie, zadufaniem i megalomanią. Odróżnić trzeba egoizm od egocentryzmu. Chociaż w potocznej mowie terminy te często stosuje się zamiennie, to znaczeniowo nie są one tym samym – nie każdy egoista jest zarazem egocentrykiem. O ile egoista posiada bowiem jeszcze jakieś poczucie rzeczywistości, o tyle egocentryk, samego siebie umiejscawiając w centrum swego wszechświata, poczucie rzeczywistości zatraca. Świat przecież wokół niego się nie kręci, bez względu...
Na Ukrainie świadomi obywatele samorzutnie prowadzą działania z zakresu kontrwywiadu obywatelskiego. Przeglądając archiwa portali informacyjnych, widać, ile potajemnych działań rosyjskich zostało wykrytych i zneutralizowanych dzięki umieszczonym w sieci zdjęciom, filmikom i relacjom świadków. Jeśli zostały ocenione jako wiarygodne, stawały się kolejnym elementem politycznej presji na Moskwę. „Mamy tu agenturę... trzeba nas stąd wyciągać... prowadzić w obozach dywersyjne przeszkolenia i wrzucać tutaj nowe grupy” – radził z Doniecka mężczyzna ukrywający się pod pseudonimem „Trifon” podczas telefonicznej rozmowy z przebywającym na Krymie niezidentyfikowanym oficerem Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji. Rozmowę podsłuchała i opublikowała...
Andrzej Waśko
Konflikt ukraiński wywołuje na świecie pewną reakcję otrzeźwienia ze złudzeń na temat dzisiejszej Rosji. Nasuwa się w związku z tym refleksja, że Polska, która zna Rosję i potrafiła ustami prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi przewidzieć scenariusz, który się właśnie realizuje, nie wywarła żadnego istotnego wpływu na postawę USA i Europy w stosunku do polityki Putina. Oczywiście owa aktywność nie była możliwa za rządów Platformy Obywatelskiej, ze względu na charakter tej partii. Ale i wcześniej, mimo wejścia Polski do NATO, nie udało nam się polskiego punktu widzenia opartego na naszych doświadczeniach na szerszą skalę wprowadzić do świadomości Zachodu. Stałą barierę w tym przypadku stanowiły otaczające Polskę nieufność i nie- wiedza...
Ryszard Czarnecki
1983 Santiago de Compostela, Hiszpania Polski Papież mówił o wschodnim i zachodnim płucu Europy. Ojciec Święty „ze Wschodu” czuł doskonale, znacznie lepiej niż tabuny polityków z Zachodu, to, co dzieje się w szeroko rozumianej Europie Wschodniej, łącznie z ówczesnymi republikami radzieckimi, które dziś stały się niezależnymi państwami. Niezależnymi – choć teraz tracącymi część swojej niezależności na rzecz Rosji... 1985 Rzym, Włochy Jeszcze jako student uczestniczę w politycznym wyjeździe grupki kilku studentów z Polski: spotykamy się z postaciami z życia publicznego Włoch. Jeden z naszych rozmówców mówi nam o granicach Europy. Według niego kończy się ona na… Odrze, czyli na granicy NRD–PRL. Protestuję, Włoch przeprasza, ale jego...
Artykuł (w oryginale: „Pilsudski’s Europe”) publikujemy dzięki uprzejmości Stratfor www.stratfor.com W dobie geopolitycznego zagrożenia, jakie Rosja stwarza dla Europy Środkowej i Wschodniej, powinniśmy pamiętać o wszechstronnym polskim rewolucjoniście, polityku i dowódcy wojskowym, Józefie Piłsudskim, i jego koncepcji Międzymorza. Była to idea utworzenia od Bałtyku po Morze Czarne strefy niepodległych państw, które współpracowałyby ze sobą przeciwko rosyjskiej tyranii od Wschodu i niemieckiej z Zachodu. Podczas gdy geopolityka oznacza wpływ geografii na stosunki międzynarodowe, czynnik ludzki jest nadal ważny i dlatego idea tego Polaka z początku XX wieku może być środkiem dla obrony wolności w naszych czasach. Piłsudski miał...
Piotr Lisiewicz
Żaden człowiek Zachodu nie uwierzy, że prezydent europejskiego kraju dla PR-u kazał zabić własne szkolne dzieci albo wysadzić blok mieszkalny – słyszeliśmy przez ostatnie lata. Żaden? Był w XX w. tylko jeden zachodni kraj, którego służby specjalne, nauka oraz literatura rozłożyły Rosję na czynniki pierwsze. To jej sąsiad i odwieczny wróg – Polska. Dla rosyjskiej władzy zabić dzieci, publiczność moskiewskiego teatru, mieszkańców bloku, wysadzić samolot z prezydentem innego kraju albo zestrzelić samolot pasażerski z trzystu niewinnymi osobami to – jak splunąć. Zachód, który w to nigdy nie wierzył, ostatnią z wymienionych zbrodni zobaczył niedawno na własne oczy, ale jej nie zrozumiał. Nie wie, po co to się wydarzyło, łudzi się, że to jakaś pomyłka. No więc...
Katarzyna Gójska-Hejke
Za nieskorzystanie z dorobku przedwojennej polskiej sowietologii i doświadczeń choćby generała Andersa świat zapłacił półwieczem komunistycznego więzienia obejmującego pół Starego Kontynentu. Feldmarszałek Alan Brook tak zapamiętał rozmowę z generałem Władysławem Andersem, gdy ustalenia konferencji w Jałcie, a tym samym los Polski, były już znane: „[...] Twierdził, że cały problem polega na tym, iż nie jest w stanie zaufać Rosjanom po tym, czego doświadczył z ich strony, a tymczasem Winston i Roosevelt są gotowi Rosjanom zaufać. Uważał, że jako były więzień, który widział, jak Rosjanie potrafią traktować Polaków, zna się na Rosjanach lepiej niż prezydent i premier” (cytuję za Jonathanem Walkerem). Dowódca 2. Korpusu Polskiego, lecz także jego...
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.