Numer 7 (101)/2014

Tomasz Sakiewicz
Co by się stało, gdyby Zachód przyjął warunki Rosji, oddał Ukrainę i podporządkował Polskę Kremlowi? Pewnie to samo, co w czasie zimnej wojny. Moskwa zaczęłaby się szykować do globalnego konfliktu. Od kilku lat przekonuję, że obecna polityka Moskwy musi prowadzić do konfliktów zarówno lokalnych, jak i takich, które będą miały dużo bardziej globalny zasięg. Rosja jest zakładnikiem swojej polityki, którą uprawia od 300 lat, od kiedy do nazwy państwa włączono słowo imperium. Dzisiejsza Rosja może być tylko imperialna albo nie będzie jej wcale. Po upadku ZSRS Zachód łudził się, że Rosja zacznie funkcjonować jak normalne państwo starające się zapewnić minimum egzystencji swoim obywatelom. Ten pomysł był nierealny od samego początku. Rosja nigdy nie stanowiła jednego...
Marcin Wolski
Kraj jest podzielony na system baronii, zarządzanych przez pomniejszych „Donaldków”. Przywileje dla swoich, opresyjne organa finansowe dla obcych. Zależności lenne, kontrolowane wyrywkowo przez rozmaite agendy, gotowe zawsze niepewnego wasala pogonić jak burą sukę. Istnieją różne modele państwa. Oczywiście, nie mówię tu o modelach teoretycznych, najbrutalniejsze tyranie miewały arcydemokratyczne konstytucje (jak ta stalinowska w ZSRS) i oficjalnie mieniły się demokracjami parlamentarnymi. Bywały też takie, gdzie konstytucje nie były potrzebne, wystarczało bowiem prawo naturalne, dziesięć przykazań plus precedensy. W świecie współczesnym istnieją co najmniej dwie koncepcje państwa – liberalna, gdzie władza jest przysłowiowym nocnym stróżem zajmującym się wojskiem,...
Stefan Czerniecki
Skończyło się. Brazylia szykuje się do zwyczajności. Nadchodzi czas ocuceń, powrotów do trudnej rzeczywistości. Okres znieczulającej wszystko fiesty dobiega końca. Ostatni zagraniczni kibice opuścili brazylijski ląd. Brazylijczycy znów zostają sami. Co dał im Mundial? Co na ten temat piszą ich rodzime gazety? Przez te 31 dni trudno było wymagać od brazylijskiej prasy, aby zajmowała się czymś innym. Kto by to czytał? Zresztą, sami żurnaliści to przecież także Brazylijczycy. A dla nich piłka to jednak piłka! Polityczne spory, zatwardziałe komentarze, gospodarcze analizy – na ten jeden miesiąc wszystko zeszło na dalszy plan. Miało być pisanie o zwycięstwach, miało być dziennikarskie fiestowanie! Miało być… „Nie przesadzajmy!” Tuż po upokarzającej porażce w półfinale z...
Hanna Shen
Po masakrze na Placu Niebiańskiego Spokoju w 1989 r. komunistyczne władze Chin Ludowych robiły wszystko, aby ocieplić swój wizerunek za granicą. Jeden z chińskich think tanków zasugerował wówczas prezydentowi Hu Jinatao, aby władze położyły nacisk na chińską kulturę. Tak narodził się pomysł stworzenia Instytutów Konfucjusza zarządzanych przez Chińskie Biuro Międzynarodowej Promocji Języka Chińskiego (Hanban), które znowu jest pod ścisłą kontrolą władz. Często porównuje się Instytut Konfucjusza do Instytutu Francuskiego, British Council czy niemieckiego Instytutu Goethego, których działalność sponsorują rządy krajów, które te instytucje reprezentują. Państwa te płacą za wynajem biur w budynkach komercyjnych. Instytut Konfucjusza działa inaczej. Zakłada swoje siedziby na...
Kościej to zły czarownik, chciwy starzec. Postać bardzo popularna w ludowych bajkach rosyjskich. Ukraina teraz już na zawsze pozostanie podstawowym i nieprzezwyciężonym problemem dla putinowskiego reżimu, zarówno w wymiarze polityki wewnętrznej, jak i zagranicznej. Na zawsze – to znaczy do odejścia tego reżimu. Z tego problemu on już się nie wygrzebie. I to nie z powodu jakiejś podstępnej zewnętrznej agresji szybko przeklętego Zachodu. Przeciwnie, wszystkie dyplomatyczne i ideologiczne wysiłki Europy (Merkel, Hollande) i wpływowej części amerykańskiego establishmentu (Brzeziński, Kissinger) nawet do tej pory były nastawione na ratowanie twarzy formalnie jeszcze członka G-8, podpułkownika Putina. Co jeszcze raz potwierdza, w jaki sposób, w...

Pages