Numer 5 (63)/2011

Tomasz Sakiewicz
„Szacunek ludzi ulicy”- Piotr Lisiewicz, znany z happeningów Akcji Alternatywnej Naszość dziennikarz „Gazety Polskiej” i kibic Lecha Poznań o tym, jak „Gazeta Wyborcza” oskarżyła go o wspieranie „stadionowych bandytów” oraz bycie „piewcą kibolstwa”: „O ile dla tabloidów okładki o krwawych bandytach stadionowych to sensacja, na której chcą zarobić, to dla <<Gazety Wyborczej>> to wojna ideologiczna. Związana z faktem, że zwykły kibic, daleki od polityki, woli obchodzić Święto Niepodległości, niż pójść na marsz równości”. „Futbolowa wojna prewencyjna” - prof. Andrzej Waśko, kibic Wisły Kraków, o prawdziwych przyczynach wojny rządu z kibicami: „W sprawie kibiców normalni ludzie nie znają faktów, sprzecznych z obrazem, którym są na co dzień karmieni przez media. Natomiast...
Jarosław Sellin
Naród Lech Kaczyński opowiadał się za dalszym istnieniem „narodu” jako kategorii politycznej i punktu odniesienia dla politycznej działalności. Uczucia patriotyczne rezerwował właśnie dla pojęcia „narodu” i jego organizacji politycznej, czyli „państwa”. Lech Kaczyński nie był nacjonalistą, nie był też narodowcem w rozumieniu polskiej tradycji ruchu narodowego, ale uznawał wartość moralną, emocjonalną i historyczną poczucia narodowego. Jako wspólnota wartości, kultury i historii naród „jest wspólnotą równie naturalną jak rodzina”. Jest najszerszą wspólnotą, z jaką człowiek potrafi się identyfikować. Dlatego nie uważał, że naród można zastąpić „społeczeństwem obywatelskim”. Pojmował naród tak, jak prymas Stefan Wyszyński, jako „wspólnotę pokoleń”: tych żyjących teraz; tych, które odeszły...
Ryszard Czarnecki
Z tych trzech opowiastek widać wyraźnie, że polscy „kibole” to generalnie patrioci, antykomuniści i ludzie nie mający specjalnego respektu dla władzy. Każdej władzy. Także tej. Czasy kibicowskiej walki z komuną to odległa przeszłość, ale bez niej nie zrozumie się tego ducha buntu, który tak spektakularnie objawił się w Polsce w ostatnich tygodniach. Wrocławski dziennikarz, kibol i osobisty uczestnik wielu zadym Roman Zieliński w swojej książce „Pamiętnik kibica. Ludzie z piętnem Heysel” wspomina z rozrzewnieniem, jak to fani WKS Śląsk po zdobyciu Pucharu Polski w 1987 r., po powrocie ze zwycięskiego meczu w Opolu w poczuciu triumfu tłukli się na ulicach stolicy Dolnego Śląska z MO i ZOMO. Przeciw ZSRR Ale przecież można cofnąć się w czasie głębiej. Do dziś legendą pozostają...
Rafał Kotomski
Takie działanie jest ucieczką od problemu. Odbieram to jako polityczne zagranie pod publiczkę. Przecież najpierw zamknięte zostały dwa stadiony – Legii Warszawa i Lecha Poznań – które według osób znających się na rzeczy, uchodzą za bezpieczne. Typowy temat zastępczy. Premier Tusk miał okazję pokazać się w roli szeryfa i ogłosić rozpoczęcie „walki”. Wszystkie mainstreamowe media zaczęły pozorną dyskusję o kibicach. W ten sposób można nie mówić o drożyźnie, źle funkcjonującej kolei czy narastającym długu publicznym. A ja pytam, czy jako państwo jesteśmy przygotowani do Euro 2012? Choćby na potencjalny atak terrorystyczny. Oczywiście, Polska nie jest krajem „atrakcyjnym” dla terrorystów, ale Mistrzostwa Europy ściągną na nas uwagę całego świata. Dyskutując publicznie o bezpieczeństwie w...
Michał Rachoń
Kary za patriotyzm Przez cały okres trwania tego państwa mecze piłkarskie w centralnych ligach rozgrywkowych, jak pokazała afera futbolowa (opisana przez „Gazetę Wyborczą”), nie są wygrywane i przegrywane. Są sprzedawane i kupowane. A to rodzi bardzo poważną, nie tylko sportową konsekwencję – dwa kolejne piłkarskie pokolenia nie rywalizowały na co dzień. Nie mogły więc od święta osiągać żadnych znaczących międzynarodowych sukcesów sportowych, które, jak wiadomo, są główną siłą ściągającą do sportu kibiców. Premier – piłkarz i mistrz piaru – powinien to wiedzieć. Wojna propagandowa, która od pierwszych dni kwietnia przewija się przez polski medialny mainstream, jest jednak w samej swojej naturze zagadnieniem o tyle ciekawym, o ile prowadzącym do przewrotnych wniosków. Wymiana ognia...
Paweł Zyzak
Ojciec demokrata W grupie „ojców demokracji” złożonej m.in. z prawników i ekonomistów Wałęsa występuje – tak zresztą się przedstawiał – jako „rewolucjonista”. Nie dość tego – słuchaczom jednej ze stacji radiowych uzmysłowił, że nie bardzo orientuje się w mapie politycznej państw Afryki Północnej, a przecież nad wewnętrzną sytuacją takich krajów, jak Tunezja i Egipt miano pod auspicjami Forum Międzynarodowego „Realites” debatować. Tymczasem były prezydent nie potrafił nawet powiedzieć, czy kiedykolwiek odwiedzał Tunezję, czy też leci tam po raz pierwszy… Nieonieśmielony własną niewiedzą przedstawił ogólną receptę dla krajów ogarniętych antyreżimowym fermentem. Stwierdził, że Tunezyjczykom „potrzebna jest solidarność”. „Ich ciężar wymaga solidarności, ale ten ciężar jest inny...
Janusz Kowalski
Dwa obszary energetyczne Jeżeli równie konsekwentnie za kilka lat Rosja wybuduje na południu gazociąg South Stream, Europa zostanie podzielona trwale na dwa obszary energetyczne, które wyznaczą mapę geopolitycznych wpływów Kremla w Unii Europejskiej. Ukraina natomiast straci swój ostatni mocny atut w trwającej ostatnie dwie dekady walce o wybijanie się na polityczną suwerenność od Rosji, bowiem dotychczasowe strategiczne znaczenie Ukrainy w przesyle rosyjskiego gazu ziemnego do Europy zostanie zredukowane. Jeżeli ktokolwiek ma wątpliwości, czy rząd Federacji Rosyjskiej zawaha się przed wykorzystywaniem monopolistycznej pozycji energetycznej w realizacji politycznych interesów, warto, by prześledził coroczne styczniowe przepychanki naftowe z Białorusią, gazowe konflikty z Ukrainą czy...
ks. Jarosław Wąsowicz SDB
Tadeusz urodził się w Gdańsku, w wielodzietnej rodzinie, która na Wybrzeże przybyła z Bolechowa w województwie lwowskim. Wspomnienie Kresów było w niej żywo obecne. Miało też wpływ na klimat wychowawczy, jaki stwarzano dzieciom, które przyszły w tej rodzinie na świat. Czworo rodzeństwa: Aneta, Tadeusz, Marzena i Andrzej wzrastali wychowywani w tradycjach patriotycznych i niepodległościowych. W przypadku męskiej części rodziny kresowe korzenie owocowały także miłością do futbolu, wszak wschodnia Galicja, z której się wywodzili, z Lwowem na czele była kolebką polskiej piłki nożnej. Głowa rodziny Duffeków – Bogusław, wierny kibic gdańskiej Lechii, w latach 70. zaczął na mecze zabierać najpierw starszego syna Tadeusza, później także Andrzeja. Gdańsk lat 70. żył pamięcią Grudnia ’70. To...
Mateusz Matyszkowicz
Pięć postaw Trudno się temu dziwić. Skupmy się teraz na jednym z aspektów tego zapętlenia i jego ideowych konsekwencjach. Jest bowiem takie pojęcie, bez którego trudno znaleźć właściwy stosunek do Rosji. W zasadzie to za jego pomocą definiujemy nasze relacje. Chodzi oczywiście o suwerenność, a przede wszystkim ten jej wymiar, który nazywamy podmiotowością, czyli zdolnością formułowania i realizowania celów w relacjach z innymi państwami. A więc badając rozmaite możliwe ujęcia stosunku Polaków do Rosjan, otrzymamy także pełny zestaw możliwych ujęć podmiotowości. Postawa pierwsza: podmiotowość własna potrzebuje wsparcia ze strony podmiotowości silniejszej. A zatem, by odegrać ważną rolę w stosunkach z innymi państwami, należy wesprzeć się większą siłą, silniejszym partnerem i jego...
Anna Woźniak
Święty Tomasz z Akwinu twierdził, że „to, co samo z siebie jest przeciwstawne, nie jest przeciwstawne w umyśle: jednym pojęciem poznawczym ogarnia on bowiem rzeczy przeciwstawne, jako że jedna jest rozumiana przez drugą”. Myślenie kategoriami przeciwieństw odbywa się na poziomie wyobrażeniowym. Zrozumienie motywów działania konkretnego człowieka wymaga zaangażowania intelektualnego. Dlatego twierdzenie św. Tomasza powinno stanowić naukę dla osób, które niestrudzenie podejmują temat istnienia dwóch wrogich sobie grup w polskim społeczeństwie. Zrozumienie faktów prowadzi prostą drogą do dezintegracji wyobrażeń o „plemionach” i może stać się pierwszym krokiem jednoczącym społeczeństwo wokół idei prawdy. Dyskusja operująca kategoriami „plemion” niewiele wnosi do jej poznania. Znacznie...
Victor V. Claar
Nasza wiedza kończy się na tym, że zapłaciliśmy większą cenę za naszą kawę, a ktoś obiecał, że część tych pieniędzy trafi do plantatorów kawy. Chociaż słuszne może być podawanie w wątpliwość czystości motywów sprzedawców kawy Sprawiedliwego Handlu, a także zadawanie pytania, czy kupno takich produktów jest rzeczywiście aktem sprawiedliwości, a nie jedynie datkiem, tego typu rozterki nie poruszają w ogóle najbardziej istotnych kwestii. Po pierwsze, czy Fair Trade, tak jak twierdzi zorganizowany wokół niego ruch, podnosi poziom życia biednych plantatorów kawy? Po drugie, jeśli Sprawiedliwy Handel robi jakąś różnicę, czy nie jest on tylko środkiem łagodzącym, czyniącym jedynie mniej uciążliwym życie niewielu biednych osób na świecie? Czy może Fair Trade potrafi doprowadzić do prawdziwie...
Małgorzata Matuszak
Myślenie dla prawdy i dobra Myślenie wtedy jest godne, gdy godzi w prawdę i dobro. Prawda jest celem myślenia. Myśli się dla prawdy i w imię prawdy, w jej poznawaniu wypełnia się funkcja myślenia, każdego, niezależnie od tego, czy na względzie mamy myślenie – wedle klasycznego jego podziału – teoretyczne, praktyczne czy wytwórcze. Trudność prawdy związana jest przede wszystkim z trudem jej zdobywania, a zatem – z trudnością samego myślenia. Pojęcie prawdy odnosi się do myśli-sądu, wyrażonej w zdaniu orzekającym, które stwierdza istnienie czegoś, co rzeczywiście istnieje, bądź odmawia tego istnienia. Mówi prawdę ten, kto mową swą odsłania, jak rzeczy naprawdę się mają. Nie można jednak pojęcia prawdy ograniczać tylko do sfery sądów. Odnosi się ona także do rzeczywistości, którą...
Odtrutka na klęskę nudy Bardzo piękne rzeczy dzieją się również w Radlinie. Jest to górnicze miasteczko na Śląsku, mające drużynę piłkarską, częstokroć, z ogromną ambicją, leje po skórze wszystkich owych superasów z Wisłą i Cracovią na czele. Według relacji sprawozdawcy z transmisji radiowej Górnik Radlin – Cracovia na meczu w Radlinie było około 8000 ludzi. Liczba ta jest fantastyczna, dowodzi ona, że z każdego mieszkania w Radlinie i okolicy co najmniej jeden przedstawiciel wybrał się oglądać, jak jego ulubieńcy, napastnicy radlińscy: Franke, Węglorz, Wiśniewski i Dybała (ten ostatni zresztą akurat w tym meczu nie grał) zaciekle bombardują bramkę krakowiaków. A jakaż radość panuje, gdy wreszcie któryś z radlińskich chłopaków umieści piłkę tam, gdzie trzeba, to znaczy w krakowskiej...
ks. Jarosław Wąsowicz SDB
„Ks. Jerzy – 1984 – KGB. Smoleńsk – 2010 – FSB” – taki transparent górował nad uroczystościami beatyfikacji księdza Jerzego Popiełuszki w czerwcu 2010 r. Wśród wiernych uczestniczących we mszy wokół transparentu pojawili się nagle przedstawiciele Żandarmerii Wojskowej. Kiedy zderzyli się ze wzrokiem rosłych mężczyzn skupionych wokół transparentu, po chwili niezdecydowania oddalili się. Mężczyznami tymi okazali się kibice zaprzyjaźnionych klubów Lechii Gdańsk i Śląska Wrocław. Ci pierwsi przywieźli ze sobą transparent „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Drudzy – opisane płótno z napisem o księdzu Jerzym i Smoleńsku. Skąd wzięli się na mszy beatyfikacyjnej? Specjalne więzi duchowe wiążą kibiców z błogosławionym księdzem Jerzym od połowy lat 80. „Gdańsk nigdy nie zapomni!” 19 października 1984...
Krystyna Grzybowska
Nikt nie wskazał im drogi Skąd się bierze to zdziczenie obyczajów? Dzieci nie rodzą się złe i zdemoralizowane, one rozwijają się w świecie dorosłych, którzy nie są w stanie odróżnić dobra od zła, a zasady moralne traktują bardzo często jak przeszkodę w osiąganiu sukcesów zawodowych, materialnych, towarzyskich i seksualnych. Do niedawna pornografia była dostępna w telewizji po godzinie 23 i nie była to pornografia „twarda”. Teraz nie ma takich obostrzeń, a telewizje zarówno prywatne, jak i publiczne atakują widzów erotyką na pograniczu pornografii w biały dzień. A dzieci? Dzieci rosną i przechodzą trudne problemy związane z dojrzewaniem, radzeniem sobie z burzą hormonów i czymś, co nazywają miłością. I dochodzą do wniosku, w czym pomaga im otaczający ich świat, że miłość to seks. A seks...

Pages