Numer 5 (135)/2017

Marcin Wolski
Zastanawiam się nad początkiem. Kiedy nasze życie polityczne stoczyło się w otchłań chamstwa, kiedy zatriumfował w publicznym dyskursie język menela, nawet w PRL-u niewpuszczany na salony? Owszem, za komuny wróg był rytualnie opluwany – epitety na temat warchołów wszelkiej maści, psów łańcuchowych czy karłów reakcji kłębiły się na łamach „Trybun” i „Żołnierzy Wolności”, ale z rzadka schodziły do życia codziennego. Gnojący i gnojeni żyli między sobą, świadomi, że role zawsze mogą się odmienić, a wspólnym barakiem i tak rządzą Sowieci. Zresztą prywatnie wszyscy od dysydenta po członka KC myśleli z grubsza to samo. Jednostki, które się zbytnio wychyliły, jak Janusz Przymanowski czy Albin Siwak, nie cieszyły się estymą nawet wśród swoich...
Antoni Rybczyński
Na początku kwietnia estońska Policja Bezpieczeństwa (Kaitsepolitsei), czyli odpowiednik polskiej ABW, opublikowała, już po raz dziewiętnasty, roczny raport – teraz za rok 2016. I znów lwią część dokumentu zajmuje Rosja i płynące z jej strony zagrożenia. Raport opiera się na analizie zebranych informacji. Poniżej prezentujemy fragmenty dokumentu służby uznawanej za jedną z najlepszych w Europie Środkowej i Wschodniej. Jednym z charakterystycznych czynników, które miały wpływ na bezpieczeństwo Estonii i Europy, było pogłębienie się sprzeczności między Zachodem a Rosją z powodu agresywnej polityki zagranicznej tej drugiej. W kontrolowanej przez Kreml rosyjskojęzycznej przestrzeni informacyjnej Zachód jest opisywany jako wróg lub co...
Hanna Shen
Co działo się w minionym miesiącu na kontynencie azjatyckim? Poniżej prezentujemy omówienie wydarzeń, które niekoniecznie trafiają na pierwsze strony gazet, ale są ważne. Chiny–USA Tuż przed kwietniową wizytą prezydenta Chin Xi Jinpinga w USA, amerykański Departament Stanu opublikował raport dotyczący łamania praw człowieka w Państwie Środka w 2016 r. Dokument stwierdza, że Chińczycy nadal pozbawieni są prawa do wybierania swojego rządu, ich głos ograniczony jest do decydowania o najniższych lokalnych poziomach władzy. Choć nawet w tych przypadkach władze nie dopuszczają do startu niezależnych kandydatów. Obywatele mają także ograniczone możliwości odwołań w przypadkach nadużyć ze strony oficjeli partyjnych. Raport mówi również o wciąż...
Olga Doleśniak-Harczuk
W Europie żyje dziś około 5 milionów Turków. Połowa z nich jest uprawniona do głosowania. To o wsparcie tej grupy przed kluczowym dla Recepa Tayipa Erdoğana referendum konstytucyjnym zabiegali ministrowie tureckiego rządu na spotkaniach z rodakami w Niemczech i Holandii. Wiemy już, jaki był finał tych występów na wyjeździe. Dyplomatyczny skandal i porażka. Nie, nie tylko strony tureckiej. To nie jest kiepski żart. Niemcy, którzy od 2014 r. na własną rękę i dobrowolnie ściągali z Syrii imigrantów, ręcząc za nich przed organami państwa swoim majątkiem, dziś żalą się w prasie, że w związku z ponoszonymi na rzecz swoich gości wydatkami, stoją na krawędzi bankructwa. Ci sami ludzie, którzy jeszcze rok i dwa lata temu...
Stefan Czerniecki
Istotę fatimskiego orędzia można dziś streścić w dwóch słowach: pokuta i modlitwa. To pierwsze słowo przywoływany przez Łucję „Anioł z wzniesionym nad ziemią ognistym mieczem” wypowiadał podczas lipcowej wizji aż po trzykroć. Wygląda na to, że tylko w ten sposób możemy uratować siebie i ludzkość. Tutaj w Fatimie jakby o to łatwiej. Nic nie odciąga. Nic nie kusi. Jest czas. To była niedziela 13 maja 1917 r. A zatem równiusieńko 100 lat temu. Nasi bohaterowie – troje dzieci: Łucja, Hiacynta i Franciszek – bawili się w portugalskim Cova da Iria, skrawku ziemi należącym do rodziców Łucji. Ta niedziela była niezwykle słoneczna. O co zresztą nietrudno w Portugalii, gdzie statystycznie w ciągu roku tego typu dni mamy aż trzysta...
Tomasz Terlikowski
To nie w Europie i nawet nie na Bliskim Wschodzie toczy się teraz najostrzejsze starcie między islamem a chrześcijaństwem. Jego miejscem jest Nigeria. A najbardziej zbrodniczą organizacją islamską nie jest ISIS, lecz… Boko Haram. Kolejne zamachy przygotowywane przez Państwo Islamskie mocno wpisały się już w kontekst europejski. Sztokholm, Londyn, Paryż, Berlin, a ostatnio także Aleksandria przebijają się nieustannie przez medialny szum i jazgot. W efekcie wydaje nam się, że najokrutniejszą i najgroźniejszą organizacją islamistyczną pozostaje ISIS, a główne starcie między chrześcijaństwem a islamem toczy się na Bliskim Wschodzie i w Europie. Ale tak nie jest. W istocie przyszłość starcia cywilizacji muzułmańskiej i...
Antoni Rybczyński
4 kwietnia lotnictwo Asada dokonało gazowego ataku na Chan Szajchun – zginęło 86 osób, w tym 30 dzieci. 7 kwietnia USA odpowiedziały atakiem rakietowym na bazę rządową w Szajrat w prowincji Homs. Jednym ruchem Donald Trump zmienił bieg wydarzeń w Syrii, zadał ciężki cios Rosji i pokazał całemu światu, że Stany Zjednoczone znów są supermocarstwem, z którym trzeba się liczyć. Sygnały świadczące o zmianie stosunku USA do reżimu Asada dawały podstawę do przewidywań, iż Waszyngton i Moskwa mogą jednak znaleźć wspólny język w Syrii, a fundamentem ich współpracy będzie wojna z Państwem Islamskim. Jednak użycie przez reżim sarinu przeciwko cywilom zmieniło radykalnie stanowisko Donalda Trumpa. A za zmianą stanowiska poszło...
Ryszard Czarnecki
Prawdę mówiąc, nie za wiele jest krajów, o których mogę powiedzieć: tu mnie jeszcze nie było. Z tej listy właśnie ubył następny: po raz pierwszy zawitałem do Turkmenistanu. Z Polski można lecieć tam przez Moskwę, Frankfurt lub Konstantynopol. Udaję się tam przez ten ostatni – choć na tablicy świetlnej destynacji lotniczych na Okęciu widać wszak inną nazwę: Stambuł, a na boardingu mam litery IST od tureckiej nazwy Konstantynopola. Z Warszawy leci się tam nieco ponad sześć godzin. Najpierw prawie trzy do największego miasta imperium Erdoğana, potem przeszło trzy do Aszchabadu – stolicy państwa, które w czasach Związku Sowieckiego nazywane było „Turkmenią”, a oficjalnie Turkmeńską Socjalistyczną Republiką Radziecką. Leci się nad Morzem Czarnym, a...
Olga Doleśniak-Harczuk
Ponad 400 tys. mieszkających w Niemczech Turków, czyli niemal dwie trzecie uprawnionych do głosowania, powiedziało „Evet” (tur. tak) zmianom w konstytucji forsowanym przez prezydenta Recepa Tayipa Erdoğana. Wiadomość, że 64 proc. tureckich imigrantów poparło polityczny, uznawany nad Sprewą za iście diabelski, projekt Erdoğana, wprawiła w konsternację niemieckich publicystów. Konkluzję poreferendalną można by streścić następująco: jeżeli mieszkający tu od lat 70. Turcy nie dali się ucywilizować na styl niemiecki – czemu dali wyraz, tłumnie popierając budowę „Erdoğanistanu”, to czego możemy się spodziewać po nowo przybyłych imigrantach z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej? Jeszcze dwa dni po kwietniowym referendum opiniotwórczy dziennik „Frankfurter Allgemeine...
Hanna Shen
Według chrześcijańskiej organizacji non profit Open Doors USA, kraj, w którym najbardziej prześladowani są chrześcijanie, nie znajduje się na Bliskim, lecz na Dalekim Wschodzie, i jest nim Korea Północna. Komunistyczny reżim w Pjongjangu nie toleruje żadnej religii, ale to właśnie chrześcijaństwo określa jako szczególnie niebezpieczne. Na początku zeszłego wieku Pjongjang znany był misjonarzom jako „Jerozolima Wschodu” w związku ze swoim statusem twierdzy chrześcijaństwa. Jeszcze w połowie XX wieku 30 proc. ludności tego miasta było katolikami. W czasie wojny koreańskiej (1950–1953), gdy wojska komunistyczne wkroczyły na południe, aresztowały zagranicznych misjonarzy, osoby duchowne i wiernych. Na północy rozpoczęto niszczenie klasztorów i ...
Program tegorocznego, 37. Rawa Blues Festival przygotowany został, jak zawsze, z myślą o wymagających miłośnikach bluesa. Podobnie jak w poprzednich edycjach, zdecydowana większość artystów prezentowana będzie w Polsce po raz pierwszy. 28 i 29 września blues rozbrzmiewać będzie w sali NOSPR. Pierwszego dnia odbędzie się spotkanie z gitarzystą Sonnym Landrethem, który poprowadzi warsztatowe zajęcia dla muzyków. Następnego, dwa koncerty: Irka Dudka, powracającego ze swoim 16-osobowym big bandem, oraz znakomitej urodzonej w Missisipi wokalistki, pianistki i kompozytorki Eden Brent, laureatki Blues Music Award. Dzień trzeci (30 września) to bluesowy maraton w „Spodku”. Gwiazdą będzie Sonny Landreth zwany „The King of Slydeco”, wirtuoz o unikalnej technice gitarowej gry, wpisanej w...
Tomasz Sakiewicz
Ogromną zdobyczą amerykańskich wyborów jest przesunięcie oceny Polonii z elektoratu pasywnego na języczek u wagi. Wygląda na to, że Polacy mogą się ustawić w tej roli na wiele lat, o ile sami nie zmarnują tego potencjału. Kiedy w czasie mojej ostatniej wizyty w USA mieszkający tam Polacy pytali, na kogo głosować, tłumaczyłem, że kogokolwiek by wybrali, niech nie oddają swoich głosów za darmo. Trzeba najpierw jak najwięcej uzyskać od kandydatów i doprowadzić do licytacji pomiędzy nimi na sprawy istotne dla Polaków. O głosy polskie słabo się do tej pory starano. Polacy, podobnie jak reszta społeczeństwa amerykańskiego, połowicznie brali udział w wyborach. Były to najwyżej 4 mln głosów w nich oddanych. Liczbę Polaków ocenia się w USA na...
Rok 2017 to dla Jana Pietrzaka czas ważnych rocznic. Weteran polskiej sceny kabaretowej świętuje nie tylko 80. urodziny, lecz także 50 lat funkcjonowania dzieła swojego życia – kabaretu Pod Egidą. Niewygodny dla komuny, choć przecież – co mu się wypomina – jakiś czas z nią związany, i dla III RP, dziś może wreszcie świętować. Pomimo sekowania z przestrzeni medialnej, nie udało się wyrwać ze zbiorowej świadomości pieśni „Żeby Polska była Polską”, choć dopiero najpodlejsza odsłona Polski pookrągłostołowej na nowo przywróciła jej, z nową mocą, drugą młodość – „Nielegalne kwiaty, zakazany krzyż”. Pietrzak, od lat kojarzony z prawicą, uwolnił się ostatecznie od paradoksu, którego padł ofiarą, startując w wyborach prezydenckich 1995 r. Wówczas, choć głosił...
Sylwia Krasnodębska
Chciałbym być taki jak ty – mówi do Przemka Dyakowskiego Leszek Możdżer. – Nie polecam – odpowiada ten pierwszy. „Przemek Dyakowski. Życie na jazzowo” to film dokumentalny Andrzeja Mańkowskiego ukazujący nie tylko życie wybitnego polskiego twórcy polskiej muzyki współczesnej, lecz także środowisko polskich jazzmanów, którzy zwykli o sobie mówić: „młodzi, przystojni, wcięci w pasie bruneci”. Nie wiadomo, czy Przemek Dyakowski jest postacią realną czy mityczną. Gdyby go nie było, trzeba by go stworzyć” – mówi w filmie Wojciech Fułek, historyk muzyki jazzowej i rockowej. I ma rację. Dyakowski jest odporny na powszechny mechanizm naśladownictwa. Potrafi tworzyć muzykę i ją grać. A w zdaniu tym nie ma nic z banału. Między Żakiem a Rudym...
Nie będę skupiał się na stricte muzycznej zawartości płyty „Infinite”, tę każdy powinien ocenić przez pryzmat własnych oczekiwań. Postaram się jednak odnieść do emocji związanych z odsłuchem najnowszego, a 20. w dyskografii, albumu geniuszy hard rocka. Nie ukrywam, czekałem na niego i dałem mu duży kredyt zaufania. Tyle że efekt końcowy nie okazał się dla mnie satysfakcjonujący. Jakie więc emocje towarzyszyły mi w trakcie poznawania albumu? Niestety, niewielkie. Co ciekawe, w okresie poprzedzającym premierę nic na to nie wskazywało. Utwór „Time for Bedlam” zapowiadający „Infinite” zaskakiwał energią i nowoczesnym charakterem aranżacji kompozycji. Cieszyć mógł czysty śpiew Iana Gilana, który zresztą na całej płycie nie zdołał utrzymać równego poziomu...

Pages