Numer 5 (111)/2015

Tomasz Sakiewicz
Dla Berlina nagle skurczył się rynek rosyjski i zmniejszyły się możliwości penetracji w innych krajach naszego regionu. To wcześniej czy później odbierze przynajmniej częściowo główny instrument wzrostu gospodarczego tego kraju, jakim jest eksport. Politykę polską od 1989 r. charakteryzują mitologizowanie roli Niemiec, przesadny strach albo służalczość. Tymczasem Niemcy po okresie 25 lat ekspansji będą musiały godzić się z utratą hegemonii w Europie na rzecz państw  ściśle współpracujących z USA. Czeka też ich spowolnienie rozwoju gospodarczego wynikające z ograniczonych możliwości dalszej ekspansji, kłopotów demograficznych i błędów polityki wschodniej. Jeżeli kiedykolwiek można było mówić o złotej erze Niemiec, to właśnie w ostatnim...
Marcin Wolski
Nigdy w życiu nie przyszło mi do głowy, żeby emigrować. Być może decydowało moje uzależnienie od polskiego języka i polskiej kultury, a może wierność grobom przodków, cieniom bohaterów. Nie potępiając jednostkowych decyzji emigrantów, uważam, że jest to dramat dla narodu największy, mimo że nie wydaje się tak drastyczny jak eksterminacja przez wroga czy rodzimych dyktatorów. Wspólnota traci to, co ma najwartościowszego – siebie. Jeśli dzieje się to w okresie wzmożonej reprodukcji, ubytki szybko się wypełniają, na zwolnione miejsca przychodzą inni, dla których pojawiła się nieoczekiwana szansa. Jednak w sytuacji demograficznej zapaści problem rośnie, niebezpiecznie zbliżamy się do pytania ważnego dla całego narodu: być albo nie być. Oczywiście można trwać w ...
Stefan Czerniecki
OAS, Camargo Correa, UTC Engenharia, Galvao Engenharia, Mendes Junior i Engevix. Tak się nazywają. Szóstka firm, których nazwy jednym tchem wymieni dzisiaj większość Brazylijczyków. Nazw znanych jeszcze do niedawna wyłącznie ekonomistom oraz interesującym się sprawami gospodarczymi. Ta szóstka to dziś jednak symbol gigantycznej korupcji, jaka drąży cały świat polityczny największego państwa Ameryki Południowej. Każdego dnia na stronach brazylijskich gazet przewijają się kolejne doniesienia, na lekturę których krewkim Brazylijczykom aż zaciskają się pięści. I trudno się dziwić. Zacznijmy od tych najmniej bulwersujących. Na widok których większość Latynosów najzwyczajniej w życiu zdążyła się już uodpornić. „OAS pomagało siostrze eksskarbnika Petrobras” to tytuł artykułu...
Hanna Shen
4 czerwca br. mija 26. rocznica masakry na Placu Tiananmen w Pekinie, która zabrała życie około 5 tys. protestujących. Minął też Dzień Matki i dlatego publikujemy artykuł, jaki w 2012 r. napisała prof. Ding Zilin, jedna z matek, która na Placu Niebiańskiego Spokoju (Tiananmen) straciła syna. Drukujemy także za zgodą portalu China Change fragmenty zeznań, jakie w USA przed senacką podkomisją w ramach Komisji Spraw Zagranicznych złożył uczestnik protestów w 1989 r. Zhou Fengsuo. Przesłuchanie odbyło się w maju 2014 r., tuż przed 25. rocznicą tragedii na Placu Tiananmen.   Ding Zilin Dzień Matki i ja Niezmierzona siła matczynej miłości to moje wsparcie; dzięki niej brnę dalej przez nawet najbardziej złowrogie momenty życia; to ona scaliła na śmierć i...
Antoni Rybczyński
Człowiek, który zdecyduje się opisać polityczną karierę Władimira Putina, zderzy się z nierozwiązywalnym problemem – rosyjski prezydent nigdy nie zrobił politycznej kariery. Kariera Putina to kariera telewizyjna, a wszystkie jej etapy, poczynając od słynnego „moczyć w kiblu”, to nic więcej, jak efekt telewizyjnych materiałów. Władimir Putin to gwiazda telewizyjna. Jego prezydencki kalendarz rozpisany jest od „Połączenia na żywo” do „Połączenia na żywo” [słynne telemosty z obywatelami – przyp. red.]. Przerośnięta rola telewizji w komunikacji między władzą a społeczeństwem pojawiła się jeszcze za czasów prezydentury Borysa Jelcyna, ale właśnie Władimirowi Putinowi udało się zbudować telecentryczne państwo, w którym wszystkie społeczne instytucje, od Cerkwi do armii,...
Olga Doleśniak-Harczuk
W Japonii sprzedaje się dziś więcej pieluch dla osób starszych niż dla dzieci, trend ten w 2025 r. ma dotrzeć do Niemiec, w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych zagości dekadę później. Prognozy demograficzne dla Europy brzmią jak wyrok, z tak niskim przyrostem naturalnym sami sobie nie poradzimy, napływ imigrantów jest jedynym wyjściem, by utrzymać systemy socjalne, a i to nie daje 100-procentowej gwarancji. Nie każdy bowiem, kto przyjedzie do Europy, jest z automatu chętny do pracy. Co ciekawe, w 2050 r. już nie Chiny, lecz Indie mają być najludniejszym państwem globu. Bollywood podbije więc świat. Jeżeli nie piskliwym głosem swoich diw, to przynajmniej demograficznie. Ostatni cenzus Indii mówi o 1 028 737 436 mieszkańcach, co...
Stefan Czerniecki
Zaiste. Niezwykła to historia. Z dinozaurami w tle. Z najstarszymi górami świata. Ze Złotą Rzeką. Wreszcie: z ludzką pokusą do bogactwa i – jak to w najlepszych baśniach bywa – z namacalną nauczką, do czego taka pokusa może doprowadzić. Historia z innego wymiaru. Historia godna świata zaginionego. Panamski „Bar Central”. W środku ogromny harmider. Kolejne zamówienia, uwijające się jak w ukropie kelnerki. Kilkanaście osób siedzących przy barze wołających do barmana o kolejne kolejki. Ktoś próbuje przekrzyczeć siedzącego obok kompana. Ten jest już mocno „zmęczony”. Drze się w niebogłosy. Inny, chcąc zamówić kolejne piwo, potrąca niechcący stojący przed nim kufel. Żółtawy napój rozlewa się pośród trzasku rozbijającego się szkła....
Hanna Shen
W marcu br. ministerstwo obrony Japonii opublikowało wyniki badań opinii publicznej, które wskazują, że Japończycy jako największe zagrożenie dla bezpieczeństwa ich państwa wskazują Chiny – państwo dokonujące ekspansji terytorialnej w Azji i z roku na rok zwiększające swój budżet wojskowy. Temu niebezpieczeństwu ze strony Państwa Środka mają zapobiec reforma obronna dokonująca się właśnie w Japonii i zacieśniający się sojusz amerykańsko-japoński.  
Olga Doleśniak-Harczuk
W lutym 2015 r. Państwo Islamskie zapowiedziało: „podbijemy Rzym”, a z niedawnych ustaleń BBC wyłania się obraz gładko ogolonych islamistów, którzy na łodziach pełnych imigrantów z Libii dobijają do brzegów Włoch. Z Italii rozleją się na Niemcy, Francję, Hiszpanię, a jak Bruksela bardzo się postara – to również na Polskę. Niedawno w Warszawie przebywała z wizytą ekspert ds. terroryzmu dr Anna Geifman. Na pytanie, co sądzi o planach przyznania Polsce „kwot imigracyjnych”, pobladła. – To będziecie mieli problem. Państwo Islamskie nie przepuści takiej okazji. Polska powinna mocno powiedzieć NIE. W innym razie wpuścicie lwa na własne podwórko. Jesteście na to gotowi? – zapytała retorycznie. My nie, lew – owszem. Lewi imigranci O ...
Michał Rachoń
Ważne jest, by Polacy prawidłowo rozumieli efekt agresji rosyjskiej na Ukrainę. To prawda, że Moskwa jest nadal niebezpieczna, ale przykład Ukrainy pokazuje, że znacznie mniej, niż może się to w Polsce wydawać. Jestem pewien, iż cały zespół w służbach specjalnych analizujący sytuację w Kijowie stracił już swoje posady, bo to była fatalna robota. Putin niczego na Ukrainie nie uzyskał. Uruchomił ogromny potencjał swojego państwa, a zajął Krym i kawałek terenów przygranicznych. To porażka – z Georgem Friedmanem, założycielem i dyrektorem generalnym Stratfor – rozmawia Michał Rachoń. Dlaczego sojusz z Polską jest ważny dla Stanów Zjednoczonych? Od wieku Stany Zjednoczone mają jasno określony cel polityczny – nie doprowadzić do tego, by zjednoczona...
Kiedy 9 maja Rosja świętowała 70. rocznicę zwycięstwa w wielkiej wojnie ojczyźnianej, na placu Czerwonym po raz pierwszy w historii maszerował oddział chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Z trybuny honorowej przyglądał się zaś temu najważniejszy gość, prezydent Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping. Ta scena symbolizuje powstanie nowej geopolitycznej osi Pekin–Moskwa. Do niedawna Rosja de facto była odwrócona plecami do Chin. A jeśli już pojawiał się ten temat w polityce zagranicznej i energetycznej, to tylko jako karta w grze z Zachodem. Kurs na wschód zaczął realizować Władimir Putin, gdy tylko wrócił na Kreml w 2012 r. Od początku tej prezydentury nie pozostawia złudzeń, że Chiny są ważniejsze od Zachodu. Nie pojechał na szczyt NATO w...
Piotr Lisiewicz
Czym jest obecna polska emigracja? Czy ma coś wspólnego z Wielką Emigracją Adama Mickiewicza albo z tą antykomunistyczną, która po II wojnie  światowej przez szum zagłuszarek przemycała do okupowanego przez Sowiety kraju wolne słowo? Ktoś powie, że to przecież inny czas i przyczyny wyjazdów są odmienne, nie polityczne, lecz ekonomiczne. Kiedy recenzowałem film Magdaleny Piejko „Tam, gdzie da się żyć” (miliony wyświetleń w Internecie) na łamach „Gazety Polskiej”, zacytowałem jednego z emigrantów, który mówił: „Nie jesteśmy Mickiewiczami ani Chopinami”. I zaraz myśl – nawet nie wiecie, jak bardzo jesteście! Jak bardzo przeżywacie podobne uczucia, co tamci. Jesteście Chopinami choćby z wiersza Stanisława Balińskiego: Celnik przy latarni...
Dariusz Jarosiński
To był człowiek, dla którego czarne było czarne, białe – białe, a ojczyzna była ojczyzną. Nie partia, nie interes się liczyły. Sprawy Polski traktował bardzo poważnie, nie znosił cynizmu. Do końca życia wyznawał etos harcerza, pozostał zdyscyplinowanym żołnierzem. Na tle plejady żołnierzy polskiego podziemia antykomunistycznego por. Henryk Lewczuk „Młot” był pod kilkoma względami postacią wyjątkową. Jako jeden z niewielu dowódców udzielił wywiadu angielskiemu dziennikarzowi, informując europejską opinię publiczną, że Wojsko Polskie II Rzeczypospolitej nie poddało się, walczy z sowieckim okupantem. Zdołał uniknąć ubeckiego więzienia. Po przedostaniu się w 1948 r. nielegalnie na Zachód Europy działał społecznie na rzecz Polonii. Uzyskał we Francji świetne...
Magdalena Michalska
Kiedyś poeta Rafał Wojaczek, w ramach jednego ze swoich ekscesów, wyskoczył lub też wypadł z drugiego piętra. Kiedy przyjechało pogotowie, leżał na bruku. Młoda, blada i bardzo przerażona lekarka pochyliła się nad mężczyzną, by stwierdzić zgon. Gdy wyciągała ku niemu drżące ręce, Wojaczek z troską przemówił: „Czy pani doktor źle się czuje?” Powyższą anegdotę znalazłam w numerze „Walki Młodych” z 1987 r. To tylko jeden z setek artykułów, jakie pojawiły się o chłopcu, który pisał wiersze, pił alkohol i popełnił samobójstwo. Co tak fenomenalnego było w Rafale Wojaczku, że do dziś, wiele lat po śmierci, ma rzesze zwolenników, wręcz „wyznawców”, którzy piją alkohol i czytają wiersze przy jego grobie, i równie wielu zagorzałych...
Piotr Lisiewicz
84-letni generał Józef Haller postanowił ostatni raz zobaczyć Polskę. 3 maja 1957 r., w czasie uroczystości na Jasnej Górze, chciał stanąć u boku prymasa Stefana Wyszyńskiego. Komunistyczne władze postanowiły zakpić z sędziwego bohatera. Zaproponowały mu przyjazd dwa dni po uroczystości i powitanie przez przedstawicieli reżimu. Oburzony Haller odmówił przyjazdu i legitymizowania komunistów. „Pamiętniki” generała Hallera, wydane przez LTW w ubiegłym roku, pokazują go nie tylko jako wybitnego wojskowego i rywala Józefa Piłsudskiego, lecz także człowieka o wyjątkowym poczuciu humoru. Klacz Niemca pomalowana na żółto W czasie I wojny światowej Haller był dowódcą II Brygady Legionów Polskich, formalnie podporządkowanej Austrii, współpracującej z Niemcami....
Tegoroczna edycja Rawa Blues Festival zbliża się wielkimi krokami. Elvin Bishop, Bettye LaVette, Jarekus Singleton oraz Selwyn Birchwood – to amerykańskie gwiazdy, które 3 października zobaczymy i usłyszymy na scenie katowickiego „Spodka”. Podczas festiwalu wystąpi również plejada polskich artystów bluesowych. Rawa Blues – największy na świecie bluesowy festiwal organizowany w zamkniętym pomieszczeniu – obchodzi w tym roku 35. urodziny. – Przypomnę, że w katowickim „Spodku” słuchaliśmy plejady najwybitniejszych artystów chicagowskiego bluesa, by wspomnieć: Koko Taylor, Juniora Wellsa, Magika Slima, Lonniego Brooksa. To na Rawie Blues – po raz pierwszy w Polsce – mieliśmy okazję spotkać się na żywo z luizjańską odmianą bluesa – zydeco. Poznaliśmy na...
Ryszard Czarnecki
Oddaję ten tekst przed II turą wyborów, a więc nie wiem, kto będzie prezydentem. Ale jedno wiem na pewno: obecnie urzędujący prezydent pozostanie absolutnym synonimem obciachu. Jego PR-owskie „wejście w lud” i niebywałe teksty w rozmowach z „ludźmi z ulicy” przejdą do historii całkowitego wyobcowania władzy ze społeczeństwa. Byłem świadkiem, jak na towarzyskiej imprezie (ściślej: wesele...) 20 osób w wieku od kilkunastu do 93 (!) lat zaśmiewało się przez długi czas z memów ośmieszających Komorowskiego. Stop! Komorowski ośmieszył się sam i to wiele razy lub zrobili to jego współpracownicy (np. słynna suflerka), natomiast Internet darł z niego łacha, po prostu korzystając z jego oryginalnych wypowiedzi lub naśladując jego całkowite...
Małgorzata Matuszak
Wola polityczna to wola dokonywania takich działań politycznych, które motywowane są dobrem społeczeństwa i państwa i nie są inspirowane tylko bieżącą sytuacją, a podejmowane ze względu na to, w jakim kierunku podążać mają zmiany w państwie z uwzględnieniem środków, które mogą je urzeczywistnić. Wolna wola jest podstawą naszego bycia w społeczeństwie, podstawą systemów społecznych, politycznych i moralnych. Wciąż żywy jest spór na temat wolności woli, jednak jeśli odmówilibyśmy człowiekowi możliwości wolnego wyboru swego postępowania, wolności decyzji i czynu, znieślibyśmy tym samym jego odpowiedzialność za to, co robi, i za skutki swego postępowania, które są jego nieuniknionymi konsekwencjami. Oczywiście „wolność woli” człowieka nie jest czymś absolutnym i niezmiennym, podlegać...
Bohdan Urbankowski
Należy czytać Dugina. Tam jest wszystko. Atak na Gruzję i katastrofa polskiego samolotu pod Smoleńskiem, anszlus Krymu i atak na Ukrainę. Tam są także zapisane następne rozdziały historii. Mętne – jak mętne były zapowiedzi w „Mein Kampf”, prorocy zawsze są mętni. I należy ich czytać – jak kiedyś należało czytać „Mein Kampf”. Co się tyczy Polaczków – to plemię jaszczurcze właśnie ogień hartuje. Oni z pobojowisk wstają jeszcze silniejsi – niby komedianci czerpiąc swą siłę z krwawych dekoracji... Więc aby ich pokonać cios miecza nie starczy – im trzeba zabić dusze, obślinić ołtarze do legend przypiąć małe błazeńskie dzwoneczki szable przekuć w widelce... Wtedy zauważysz rzecz dziwną a zabawną: palisz jakiś wiersz a z szarych...
Dawid Wildstein
Podstawowym zadaniem prawicy nie może być zdobycie władzy. Ani nawet zmienianie systemu. Po latach rządów PO stoi przed nią dużo poważniejsze wyzwanie. Zmiana duszy leminga. Gdy piszę te słowa, nie znam jeszcze ostatecznego wyniku wyborów prezydenckich. Duda i Komorowski idą, kolokwialnie rzecz ujmując, „łeb w łeb” w sondażach. Tylko to wywołuje po prawej stronie istną erupcję radości. Nic dziwnego, po tylu latach ciągłych porażek już sam fakt, że nasz kandydat jest w stanie poważnie zagrozić ludziom obozu władzy, jawi się jako niesamowity sukces. Tymczasem warto przywrócić odpowiednie miary. Dużo ważniejsze wybory tuż przed nami, już w październiku. A praca, jaką będzie musiała wykonać partia opozycyjna (przy założeniu, że zwycięży), jest ogromna. Jak i...
Małgorzata Matuszak
Statystyki są przerażające, bo też sytuacja staje się dramatyczna – coraz więcej dzieci w Polsce wymaga pomocy ze strony psychologów, psychoterapeutów i psychiatrów. Badania z ostatnich lat pokazywały, że choroby psychiczne, zaraz po nowotworach i problemach kardiologicznych, staną się jednymi z najczęściej dotykających ludzi w XXI wieku, i te przewidywania, niestety, się sprawdzają. Co gorsza, problem dotyczy ludzi coraz młodszych. Szacuje się, że zaburzeń psychicznych różnego rodzaju doświadcza 2 proc. populacji dzieci i młodzieży w Polsce, w tym coraz większa liczba dzieci w wieku przedszkolnym i młodszym. W 2014 r. z opieki psychiatrycznej korzystało o 3 tys. więcej dzieci między 4 a 6 rokiem...
Ryszard Czarnecki
W sytuacji kryzysu demograficznego w Polsce można i warto ściągać do nas Polaków ze Wschodu. Tym bardziej, że to ludzie o wysokich walorach patriotycznych, którzy Polskę traktują w specjalny sposób i nie jest ona dla nich przystankiem do dalszej emigracji. Moje poglądy na większość spraw są identyczne jak te, które miałem 30 lat czy ćwierć wieku temu. Poza jedną sprawą. Kwestią, w której zmieniłem zdanie, jest zagadnienie Polaków mieszkających za naszą wschodnią granicą. Żeby było jasne: nasi rodacy na szeroko rozumianych Kresach Wschodnich to nie żadna emigracja! Gdy słyszę, jak ktoś mówi o nich „Polonia”, to nóż mi się w kieszeni otwiera. Albowiem mianem „Polonii” tradycyjnie określamy skupiska Polaków, którzy wyemigrowali „za chlebem” – niegdyś do Zagłębia Ruhry, górniczych...
Maciej Pawlak
Jeżeli nie będziemy zdolni utrzymać wzrostu na poziomie co najmniej 4 proc. średniorocznie i jeśli nie poprawi się sytuacja płacowa osób najmniej zarabiających, nikt nie powstrzyma emigracji. To będzie mniejsze zło, ale przecież zło – z prof. Ryszardem Bugajem, byłym doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego, rozmawia Maciej Pawlak. Spośród około 2 mln Polaków, którzy w ostatnich latach wyjechali z kraju z powodów ekonomicznych, duża część zapewne zostanie za granicą. Skąd taka skala tego zjawiska? Jeżeli współistnieją kraje różniące się poważnie poziomem rozwoju gospodarczego, a między nimi przepływ siły roboczej jest łatwy, byłoby dziwne, gdyby do tego przepływu nie dochodziło. Rzecz jasna, jest to możliwe także wtedy, gdy koszt emocjonalny i dosłowny...
Jacek Liziniewicz
W Polsce dorasta nowe pokolenie. Młodych ludzi wychowywanych w niepełnych rodzinach, których rodzice, żeby zapewnić im godne życie, wyjeżdżają za pracą na emigrację. Pozornie wszyscy są zadowoleni. W Polsce spada bezrobocie, a dziećmi dorastającymi w dobrobycie, mającymi drogie zabawki i ubierającymi się w markowe ciuchy nie musi się zajmować państwo. Za tą fasadą ukrywają się jednak prawdziwe rodzinne dramaty. Żychlin. Niewielkie miasteczko w województwie łódzkim. Niektórzy twierdzą, że to jedno z najbrzydszych miast w Polsce. Socrealistyczne bloki w ponurych kolorach sprawiają wrażenie, jakby czas zatrzymał się tam w latach 80. O tym smutnym, prawie 9-tysięcznym mieście zrobiło się ostatnio głośno po brutalnym morderstwie.  Dwóch...
Magdalena Michalska
Dzieci emigrantów, kiedy zostają w kraju, starają się kompensować sobie dobrami materialnymi nieobecność rodziców i wynikający z niej niedobór czułości. A rodzice starają się spełniać ich zachcianki, ofiarowywać czy to nowy rower, czy jakąś superkomórkę. Gdzieś gubi się poczucie, że tym, co tworzy rodzinę, jest przede wszystkim miłość – alarmuje demograf i profesor nauk ekonomicznych Krystyna Iglicka-Okólska w rozmowie z Magdaleną Michalską. Anna Komorowska stwierdziła, że „emigracja to szansa”. Zgadza się Pani z tym? Tak, to jest szansa. Dla „elit”. Dla tych, którzy wyjeżdżają do ambasad i międzynarodowych firm. Jeśli jednak spojrzeć na emigrację jako całość, to stwierdzenie to świadczy o całkowicie błędnym rozpoznaniu sytuacji...
Magdalena Piejko
W Luton grupa młodych ludzi pobiła samotną polską matkę na oczach jej dzieci – opowiada Piotr Szlachtowicz z radia Nowy Polski Show. Według „Belfast Telegraph” w Irlandii Północnej co trzy godziny dochodzi do przestępstw motywowanych niechęcią do innych narodowości. – Tymczasem polscy dyplomaci i politycy pozostają głusi i ślepi na dyskryminację polskich emigrantów – skarży się Małgorzata Wójcik mieszkająca w Irlandii Północnej. Z dyskryminacją w stosunku do Polaków zetknęłam się zaraz po tym, jak wyemigrowałam za chlebem do Irlandii Północnej w 2008 r. Osiedliłam się w małej miejscowości w hrabstwie Tyrone, na osiedlu zamieszkanym w dużej części przez Polaków i Litwinów. Wybijano nam szyby, pisano na drzwiach hasła...
Katarzyna Gójska-Hejke
Każdy w miarę uważny obserwator świata medialnego mógł na własne oczy zobaczyć, jak powstają prostackie ustawki, jak w wyreżyserowanych programach działacz partyjny robiący za dziennikarza od sympatii do urzędującego prezydenta przechodzi wręcz do euforii w stylu hunwejbinów. Nawet zupełnie nijakie zdanie wypowiedziane przez Komorowskiego wywoływało salwy radości i gesty poparcia. Ten numer naszego miesięcznika oddajemy do druku jeszcze przed rozstrzygającą wybory II turą. Nie wiemy zatem, kto zostanie prezydentem, ale uważnie przyglądaliśmy się całej kampanii wyborczej. Szczególnie interesujące były na pewno jej dwa ostatnie tygodnie. Nie tylko ze względu na zrozumiałe emocje, lecz przede wszystkim na szczerość. Tak – szczerość, i to obozu władzy. Popłoch i...