Numer 4 (98)/2014

Tomasz Sakiewicz
Rosja płaci dzisiaj za ponad trzy stulecia polityki nieliczenia się z aspiracjami innych narodów. Bez względu na to, co w najbliższych tygodniach stanie się na Ukrainie, a sytuacja zmienia się z godziny na godzinę, ostatecznie największym przegranym jest już Rosja. Rewolucja na Majdanie odwróciła geopolityczny kierunek tego regionu, a efekty powstania będą odczuwalne przez dziesiątki lat. Początkiem sukcesów rosyjskiego imperium była ugoda perejasławska, która doprowadziła do zerwania kozaczyzny z I Rzeczpospolitą. To właśnie na 300-lecie tego wydarzenia Chruszczow podarował republice ukraińskiej Krym. Bez włączenia Ukrainy do Rosji nie byłby możliwy marsz Moskwy na Zachód i Południe i w efekcie rozbiór Rzeczypospolitej. Po upadku RP...
Marcin Wolski
Kultura może odrodzić się nawet na zrujnowanych strukturach, w wypalonych sercach. Trudno się oprzeć wrażeniu, że jak świat długi i szeroki, nie żyjemy dziś w epoce arcydzieł. I to bez względu na dziedzinę sztuki. Tak, jakby rasa gigantów wymarła, a wszystko najlepsze, co było do zrobienia, zostało napisane, namalowane, skomponowane i wyrzeźbione. Paradoks polega na tym, że nigdy na świecie nie było tylu artystów, co teraz, i nie mieli do dyspozycji tak wspaniałych środków technicznych. Prawdopodobnie przyczyn jest wiele. Na pewno rolę odgrywają: powszechna komercjalizacja z zabójczą dla kultury, przypominającą tkankę rakową dominacją reklamy i brak wielkich mecenasów (w dodatku obdarzonych gustem!), którymi ongiś byli Kościół, dwór...
Stefan Czerniecki
Brazylijski Mundial już za niespełna dwa miesiące. Z pozycji ulokowanej z dala od centrum wydarzeń spokojnej i pławiącej się w luksusach Europy wydaje się, że wszystkie problemy związane z budową stadionów, organizacją, logistyką etc. są już za Latynosami. Że teraz będzie już tylko fiesta. Nic podobnego. Dziś można raczej napisać, że jest gorzej, niż sobie wyobrażano… To chyba pierwsza w historii organizowania mistrzostw świata w piłce nożnej sytuacja, w której władze są zmuszone wysyłać na ulice oddziały wojska. Chodzi o rejon faweli Maré, jeden z najbardziej niebezpiecznych w Rio de Janeiro. Oddalony od Maracany zaledwie kilka kilometrów. Wysłanie wojska stanowi część akcji całego programu bezpieczeństwa założonego przez...
Hanna Shen
Przez 24 dni tajwańscy studenci okupowali parlament. Protest nie dotyczył wyłącznie umowy handlowej z Chinami; u podstaw demonstracji leżał brak przejrzystości władz Tajwanu w całym procesie zawierania umów z Pekinem. O tym, jak bardzo do tych negocjacji jest nieprzygotowana strona tajwańska, pisze Zheng Minsheng w artykule, który ukazał się w tajwańskim tygodniku „Business Today”. Publikujemy obszerne fragmenty tekstu.   Zheng Minsheng Chang Jung-feng, były zastępca sekretarza generalnego Narodowej Rady Bezpieczeństwa, a obecnie wicedyrektor Instytutu Badań Gospodarczych Chung Hua [tajwański think tank – przyp. tłum.] spędził dwa lata, przeprowadzając wywiady z 20 urzędnikami, którzy reprezentowali Tajwan w negocjacjach z Chinami. Refleksja...
Antoni Rybczyński
Władimir Pastuchow Są wydarzenia, których znaczenie blednie w porównaniu z następstwami, jakie wywołały w życiu. Wystrzał w Sarajewie sprowokował zejście takiej politycznej lawiny, że szczegóły przygotowania i wykonania zabójstwa następcy tronu mało kogo, oprócz historyków, interesują. Interwencja na Krymie może okazać się prologiem do takich wielkich wydarzeń w  Rosji, że szybko ją samą będziemy wspominać jak drugorzędny historyczny fakt. Przebudzenie pierwotnego instynktu Wmieszanie się Rosji w wojnę domową na Ukrainie (a nawet prędzej – sprowokowanie tej wojny) było spowodowane nie tyle zewnętrznymi politycznymi przyczynami (gospodarcze interesy Rosji w regionie, strategia geopolityczna Moskwy, wypełnianie misji humanitarnej itd.),...
Olga Doleśniak-Harczuk
„Daj dziewczynie odpowiednie buty, a zawojuje świat!” – to cytat z Marilyn Monroe. Nie znam badań weryfikujących tę marylinową prawidłowość, było mi jednak dane poznać Reinholda Messnera, który zawojował świat, przemierzając go w butach własnego projektu. To były mocne, odpowiednio wyprofilowane buciory. Messner miał modę w głębokim poważaniu, liczył się efekt i to, czy ze stopą pozbawioną kilku palców zdoła przemierzyć pustynię Gobi, czy nie. Przemierzył. Marilyn nie pomogły najlepsze szpilki. Moda potrafi być złudna, zarówno w tradycyjnym ujęciu, jak i rozszerzana na warstwę kreowania postaw i zachowań. W tym drugim bowiem prowadzi do wkładania ludzi w szuflady. Tacy na przykład hipsterzy bronili się przed szufladą, a i tak w...
Stefan Czerniecki
Dziś nie będzie o Indianach. Nie będzie też o jerozolimskim cudzie. Ani o smucie seksturystycznego biznesu Azji Południowo-Wschodniej. Nie będzie o ludziach. Nie będzie o zwyczajach ani o ceremoniałach. Dziś będziemy odpoczywać. Wyjedziemy daleko. Gdzie nie ma nikogo. Takich miejsc jest wprawdzie bez liku, ale dziś chcę Państwa zaprosić do jednego z najbardziej wyjątkowych. Zabrzmi próżniaczo? Trudno. Widzę zjawisko, więc opisuję. W czym rzecz? Otóż, stojąc raz na jakiś czas na Targach Książki, bywa, że obserwuję nieco z oddalenia reakcje czytelników przeglądających moją książkę. Zwłaszcza lustrujących zdjęcia. Od tego zaczynają praktycznie wszyscy. – O, popatrz. Jak u Cejrowskiego… – komentują okładkę z charakterystycznymi szlaczkami...
Hanna Shen
Moskwie szczególnie teraz potrzebni są pożyteczni idioci i świadomi oraz nieświadomi agenci wpływu. Czy rzecznik Białego Domu Jay Carney jest rosyjskim „agentem  wpływu” czy zwykłym idiotą? Być może – to wersja optymistyczna – ani jednym, ani drugim. Z całą pewnością jednak jest człowiekiem skrajnie niefrasobliwym. Jego mieszkanie obwieszone propagandowymi plakatami sowieckimi z czasów II wojny światowej, na tle których dał się uwiecznić fotoreporterom, to dobry przykład ważnej osoby publicznej na Zachodzie, która swoją bezmyślnością „oswaja” Rosję w oczach macierzystej opinii publicznej. Jedni mają plakaty z Jimim Hendriksem, inni Marilyn Monroe, a jeszcze inni – jak ów błazen zatrudniony w Białym Domu – z radziecką armią. W ten sposób...
Hanna Shen
10 kwietnia zakończyła się 24-dniowa okupacja tajwańskiego parlamentu przez studentów, którzy protestowali w ten sposób przeciwko ratyfikacji z Chinami umowy o wolnym handlu (CSSTA). Protestujący podkreślali, że otwierając się na kolejne chińskie inwestycje, tym razem w sektorze usług, wyspa uzależnia się coraz bardziej od komunistycznego rządu w Pekinie. Studenci żądali rewizji wszystkich klauzuli porozumienia, jego renegocjacji i przeprosin ze strony tajwańskiego prezydenta MaYing-jeou za próbę ratyfikacji porozumienia na siłę. Suweren przemówił 23 marca po konferencji prasowej prezydenta Ma,  na której podtrzymał on swoje dotychczasowe stanowisko, że umowa jest korzystna dla Tajwanu, grupa 200 studentów wdarła się na teren siedziby rządu (Izby...
Olga Alehno
Jeszcze do niedawna można było wymienić nazwiska kilku osób, których Putin nie traktował instrumentalnie, takich, z którymi łączyły go jakieś ludzkie stosunki albo którym coś zawdzięczał. Znakiem rozpoznawczym dla ludzi będących z Putinem blisko jest to, że zwraca się on do nich per „ty”. Od razu zaznaczam, że jest to garstka osób – z Władimirem Pribyłowskim, rosyjskim historykiem, politologiem i tłumaczem, rozmawia Olga Alehno. Kto, Pana zdaniem, podejmuje dziś najważniejsze decyzje w Rosji? Wygląda na to, że sam Putin. Zdołał skoncentrować w swoich rękach taką władzę, że w zasadzie można go dziś uznać za niepodzielnego władcę Rosji. Co ciekawe – kiedy odczuwa taką potrzebę, potrafi zwrócić się o radę do osób trzecich, bywa, że takiej rady...
Antoni Rybczyński
„Viva referendum na Krymie! Viva wolny wybór ludu!” – tak informację o wyniku głosowania przyjął Matteo Salvini, lider włoskiej Ligi Północnej. Rzecznik szefowej francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen, Ludovic De Danne, uznał wyniki referendum i powiedział w wywiadzie dla Głosu Rosji, że „historycznie Krym jest częścią Matki Rosji”. Kryzys ukraiński i związany z tym konflikt Rosji z Zachodem to pierwszy poważny test dla sojuszu Władimira Putina ze skrajną europejską prawicą. Gospodarz Kremla może być zadowolony – od początku jego „partnerzy” spisują się zgodnie z oczekiwaniem. Czyli próbują osłabiać wspólny front europejski, zniechęcają do pomagania Ukrainie i nakładania sankcji na Rosję. Lider holenderskiej Partii Wolności Geert Wilders...
Olga Doleśniak-Harczuk
Od czasu, gdy w 2010 r. Thilo Sarrazin przepowiedział swojej ojczyźnie rychłą samolikwidację, po jego kontrowersyjną książkę sięgnęły co najmniej 2 mln czytelników. Według Sarrazina państwo niemieckie ma zostać pogrążone przez integracjoodpornych emigrantów i naiwnych polityków sterroryzowanych dyktatem politycznej poprawności. Na razie jednak Niemcy zamiast się zwijać, kwitną, a Berlin jest ostatnią europejską stolicą, którą można by uznać za kandydata na samobójcę. Sekret tkwi w umiejętnym wysysaniu okolicznych rynków z... ludzi. Niemcy – faktyczny ośrodek decyzyjny UE – na fali wyniszczającego europejskie społeczeństwa kryzysu zdają się imitować zwyczaje jedzeniowe pająków: cierpliwe okręcanie nitką, wysysanie soków i porzucanie pustego pancerzyka. I ...
Ryszard Czarnecki
Jestem, nie ukrywam, fanem kalendarzy ściennych. Wywieszam je w moich biurach w Brukseli i w Strasburgu. W efekcie w gabinecie, w którym urzęduję przy Rue Wiertz w Brukseli, mam ich chyba siedem czy osiem. Ale tylko jeden wisi u mnie zarówno w stolicy Belgii, jak i w stolicy Alzacji. To „Kalendarz Wołyński 2014”. Dzięki temu patrzą na mnie, pochylonego nad biurkiem, zabytki polskich Kresów Południowo-Wschodnich RP. Te zamki, pałace, kościoły, kolegiaty, oranżerie czy już współcześniejsze dworce kolejowe uwiecznione grafikami lubelskiej artystki Olgi Tofil są świadectwem istnienia Tej Rzeczypospolitej, której już nie ma i która jednocześnie jest. To paradoks. Bo nie ma jej, z jednej strony, w granicach państwa...
Mateusz Matyszkowicz
Miał być operatorem, został reżyserem. „Zrozumiałem, że jestem tak złym operatorem, że żaden reżyser nie będzie chciał ze mną pracować. Jeden się jednak znalazł. To byłem ja sam” – tak wyznał Andrzej Munk, jeden z najbardziej niezwykłych twórców w historii polskiego kina. Stwierdzenie nie powinno nikogo zaskakiwać. Reżyser filmowy musi posiąść zdolność, którą ma niewielu. Większość z nas, zwłaszcza piszących, skupia się na tym, jak coś opowiedzieć. Tak, jak ja teraz myślę, jak najlepiej opowiedzieć Andrzeja Munka. Większość też tak myśli o kinie, że – mianowicie – kino jest opowieścią, że chodzi tu o historię i dlatego mówimy: film fabularny. A zatem film, który coś opowiada. Pozostaje jednak pytanie, w jaki sposób opowiada. I wtedy do...
Piotr Lisiewicz
Słowa Jana Pawła II, które dziś przypominamy, należą do najmniej znanych spośród tych poświęconych polskiej tradycji i historii. Dlaczego? Bo nie zostały wypowiedziane na krakowskich Błoniach, a na stadionie starego londyńskiego klubu sportowego Crystal Palace. Skierowane były do polskich antykomunistycznych emigrantów, których ponad 20 tys. zajęło miejsca na jego trybunach 30 maja 1982 r. Papież wskazał na polski Londyn, wyśmiewany za antykomunistyczną  „niezłomność” i  w owych czasach bagatelizowany już ze względu na „nieobecność” w kraju, jako na źródło własnej patriotycznej tożsamości. Jak mówił Jan Paweł II, to właśnie ci „nieobecni” „mówią o Polsce, jaka była – i jaką powinna być”. III RP nie jest z pewnością taką Polską, jaką była...

Pages