Numer 4 (98)/2014

Tomasz Sakiewicz
Rosja płaci dzisiaj za ponad trzy stulecia polityki nieliczenia się z aspiracjami innych narodów. Bez względu na to, co w najbliższych tygodniach stanie się na Ukrainie, a sytuacja zmienia się z godziny na godzinę, ostatecznie największym przegranym jest już Rosja. Rewolucja na Majdanie odwróciła geopolityczny kierunek tego regionu, a efekty powstania będą odczuwalne przez dziesiątki lat. Początkiem sukcesów rosyjskiego imperium była ugoda perejasławska, która doprowadziła do zerwania kozaczyzny z I Rzeczpospolitą. To właśnie na 300-lecie tego wydarzenia Chruszczow podarował republice ukraińskiej Krym. Bez włączenia Ukrainy do Rosji nie byłby możliwy marsz Moskwy na Zachód i Południe i w efekcie rozbiór Rzeczypospolitej. Po upadku RP...
Marcin Wolski
Kultura może odrodzić się nawet na zrujnowanych strukturach, w wypalonych sercach. Trudno się oprzeć wrażeniu, że jak świat długi i szeroki, nie żyjemy dziś w epoce arcydzieł. I to bez względu na dziedzinę sztuki. Tak, jakby rasa gigantów wymarła, a wszystko najlepsze, co było do zrobienia, zostało napisane, namalowane, skomponowane i wyrzeźbione. Paradoks polega na tym, że nigdy na świecie nie było tylu artystów, co teraz, i nie mieli do dyspozycji tak wspaniałych środków technicznych. Prawdopodobnie przyczyn jest wiele. Na pewno rolę odgrywają: powszechna komercjalizacja z zabójczą dla kultury, przypominającą tkankę rakową dominacją reklamy i brak wielkich mecenasów (w dodatku obdarzonych gustem!), którymi ongiś byli Kościół, dwór...
Stefan Czerniecki
Brazylijski Mundial już za niespełna dwa miesiące. Z pozycji ulokowanej z dala od centrum wydarzeń spokojnej i pławiącej się w luksusach Europy wydaje się, że wszystkie problemy związane z budową stadionów, organizacją, logistyką etc. są już za Latynosami. Że teraz będzie już tylko fiesta. Nic podobnego. Dziś można raczej napisać, że jest gorzej, niż sobie wyobrażano… To chyba pierwsza w historii organizowania mistrzostw świata w piłce nożnej sytuacja, w której władze są zmuszone wysyłać na ulice oddziały wojska. Chodzi o rejon faweli Maré, jeden z najbardziej niebezpiecznych w Rio de Janeiro. Oddalony od Maracany zaledwie kilka kilometrów. Wysłanie wojska stanowi część akcji całego programu bezpieczeństwa założonego przez...
Hanna Shen
Przez 24 dni tajwańscy studenci okupowali parlament. Protest nie dotyczył wyłącznie umowy handlowej z Chinami; u podstaw demonstracji leżał brak przejrzystości władz Tajwanu w całym procesie zawierania umów z Pekinem. O tym, jak bardzo do tych negocjacji jest nieprzygotowana strona tajwańska, pisze Zheng Minsheng w artykule, który ukazał się w tajwańskim tygodniku „Business Today”. Publikujemy obszerne fragmenty tekstu.   Zheng Minsheng Chang Jung-feng, były zastępca sekretarza generalnego Narodowej Rady Bezpieczeństwa, a obecnie wicedyrektor Instytutu Badań Gospodarczych Chung Hua [tajwański think tank – przyp. tłum.] spędził dwa lata, przeprowadzając wywiady z 20 urzędnikami, którzy reprezentowali Tajwan w negocjacjach z Chinami. Refleksja...
Antoni Rybczyński
Władimir Pastuchow Są wydarzenia, których znaczenie blednie w porównaniu z następstwami, jakie wywołały w życiu. Wystrzał w Sarajewie sprowokował zejście takiej politycznej lawiny, że szczegóły przygotowania i wykonania zabójstwa następcy tronu mało kogo, oprócz historyków, interesują. Interwencja na Krymie może okazać się prologiem do takich wielkich wydarzeń w  Rosji, że szybko ją samą będziemy wspominać jak drugorzędny historyczny fakt. Przebudzenie pierwotnego instynktu Wmieszanie się Rosji w wojnę domową na Ukrainie (a nawet prędzej – sprowokowanie tej wojny) było spowodowane nie tyle zewnętrznymi politycznymi przyczynami (gospodarcze interesy Rosji w regionie, strategia geopolityczna Moskwy, wypełnianie misji humanitarnej itd.),...
Olga Doleśniak-Harczuk
„Daj dziewczynie odpowiednie buty, a zawojuje świat!” – to cytat z Marilyn Monroe. Nie znam badań weryfikujących tę marylinową prawidłowość, było mi jednak dane poznać Reinholda Messnera, który zawojował świat, przemierzając go w butach własnego projektu. To były mocne, odpowiednio wyprofilowane buciory. Messner miał modę w głębokim poważaniu, liczył się efekt i to, czy ze stopą pozbawioną kilku palców zdoła przemierzyć pustynię Gobi, czy nie. Przemierzył. Marilyn nie pomogły najlepsze szpilki. Moda potrafi być złudna, zarówno w tradycyjnym ujęciu, jak i rozszerzana na warstwę kreowania postaw i zachowań. W tym drugim bowiem prowadzi do wkładania ludzi w szuflady. Tacy na przykład hipsterzy bronili się przed szufladą, a i tak w...
Stefan Czerniecki
Dziś nie będzie o Indianach. Nie będzie też o jerozolimskim cudzie. Ani o smucie seksturystycznego biznesu Azji Południowo-Wschodniej. Nie będzie o ludziach. Nie będzie o zwyczajach ani o ceremoniałach. Dziś będziemy odpoczywać. Wyjedziemy daleko. Gdzie nie ma nikogo. Takich miejsc jest wprawdzie bez liku, ale dziś chcę Państwa zaprosić do jednego z najbardziej wyjątkowych. Zabrzmi próżniaczo? Trudno. Widzę zjawisko, więc opisuję. W czym rzecz? Otóż, stojąc raz na jakiś czas na Targach Książki, bywa, że obserwuję nieco z oddalenia reakcje czytelników przeglądających moją książkę. Zwłaszcza lustrujących zdjęcia. Od tego zaczynają praktycznie wszyscy. – O, popatrz. Jak u Cejrowskiego… – komentują okładkę z charakterystycznymi szlaczkami...
Hanna Shen
Moskwie szczególnie teraz potrzebni są pożyteczni idioci i świadomi oraz nieświadomi agenci wpływu. Czy rzecznik Białego Domu Jay Carney jest rosyjskim „agentem  wpływu” czy zwykłym idiotą? Być może – to wersja optymistyczna – ani jednym, ani drugim. Z całą pewnością jednak jest człowiekiem skrajnie niefrasobliwym. Jego mieszkanie obwieszone propagandowymi plakatami sowieckimi z czasów II wojny światowej, na tle których dał się uwiecznić fotoreporterom, to dobry przykład ważnej osoby publicznej na Zachodzie, która swoją bezmyślnością „oswaja” Rosję w oczach macierzystej opinii publicznej. Jedni mają plakaty z Jimim Hendriksem, inni Marilyn Monroe, a jeszcze inni – jak ów błazen zatrudniony w Białym Domu – z radziecką armią. W ten sposób...
Hanna Shen
10 kwietnia zakończyła się 24-dniowa okupacja tajwańskiego parlamentu przez studentów, którzy protestowali w ten sposób przeciwko ratyfikacji z Chinami umowy o wolnym handlu (CSSTA). Protestujący podkreślali, że otwierając się na kolejne chińskie inwestycje, tym razem w sektorze usług, wyspa uzależnia się coraz bardziej od komunistycznego rządu w Pekinie. Studenci żądali rewizji wszystkich klauzuli porozumienia, jego renegocjacji i przeprosin ze strony tajwańskiego prezydenta MaYing-jeou za próbę ratyfikacji porozumienia na siłę. Suweren przemówił 23 marca po konferencji prasowej prezydenta Ma,  na której podtrzymał on swoje dotychczasowe stanowisko, że umowa jest korzystna dla Tajwanu, grupa 200 studentów wdarła się na teren siedziby rządu (Izby...
Olga Alehno
Jeszcze do niedawna można było wymienić nazwiska kilku osób, których Putin nie traktował instrumentalnie, takich, z którymi łączyły go jakieś ludzkie stosunki albo którym coś zawdzięczał. Znakiem rozpoznawczym dla ludzi będących z Putinem blisko jest to, że zwraca się on do nich per „ty”. Od razu zaznaczam, że jest to garstka osób – z Władimirem Pribyłowskim, rosyjskim historykiem, politologiem i tłumaczem, rozmawia Olga Alehno. Kto, Pana zdaniem, podejmuje dziś najważniejsze decyzje w Rosji? Wygląda na to, że sam Putin. Zdołał skoncentrować w swoich rękach taką władzę, że w zasadzie można go dziś uznać za niepodzielnego władcę Rosji. Co ciekawe – kiedy odczuwa taką potrzebę, potrafi zwrócić się o radę do osób trzecich, bywa, że takiej rady...
Antoni Rybczyński
„Viva referendum na Krymie! Viva wolny wybór ludu!” – tak informację o wyniku głosowania przyjął Matteo Salvini, lider włoskiej Ligi Północnej. Rzecznik szefowej francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen, Ludovic De Danne, uznał wyniki referendum i powiedział w wywiadzie dla Głosu Rosji, że „historycznie Krym jest częścią Matki Rosji”. Kryzys ukraiński i związany z tym konflikt Rosji z Zachodem to pierwszy poważny test dla sojuszu Władimira Putina ze skrajną europejską prawicą. Gospodarz Kremla może być zadowolony – od początku jego „partnerzy” spisują się zgodnie z oczekiwaniem. Czyli próbują osłabiać wspólny front europejski, zniechęcają do pomagania Ukrainie i nakładania sankcji na Rosję. Lider holenderskiej Partii Wolności Geert Wilders...
Olga Doleśniak-Harczuk
Od czasu, gdy w 2010 r. Thilo Sarrazin przepowiedział swojej ojczyźnie rychłą samolikwidację, po jego kontrowersyjną książkę sięgnęły co najmniej 2 mln czytelników. Według Sarrazina państwo niemieckie ma zostać pogrążone przez integracjoodpornych emigrantów i naiwnych polityków sterroryzowanych dyktatem politycznej poprawności. Na razie jednak Niemcy zamiast się zwijać, kwitną, a Berlin jest ostatnią europejską stolicą, którą można by uznać za kandydata na samobójcę. Sekret tkwi w umiejętnym wysysaniu okolicznych rynków z... ludzi. Niemcy – faktyczny ośrodek decyzyjny UE – na fali wyniszczającego europejskie społeczeństwa kryzysu zdają się imitować zwyczaje jedzeniowe pająków: cierpliwe okręcanie nitką, wysysanie soków i porzucanie pustego pancerzyka. I ...
Ryszard Czarnecki
Jestem, nie ukrywam, fanem kalendarzy ściennych. Wywieszam je w moich biurach w Brukseli i w Strasburgu. W efekcie w gabinecie, w którym urzęduję przy Rue Wiertz w Brukseli, mam ich chyba siedem czy osiem. Ale tylko jeden wisi u mnie zarówno w stolicy Belgii, jak i w stolicy Alzacji. To „Kalendarz Wołyński 2014”. Dzięki temu patrzą na mnie, pochylonego nad biurkiem, zabytki polskich Kresów Południowo-Wschodnich RP. Te zamki, pałace, kościoły, kolegiaty, oranżerie czy już współcześniejsze dworce kolejowe uwiecznione grafikami lubelskiej artystki Olgi Tofil są świadectwem istnienia Tej Rzeczypospolitej, której już nie ma i która jednocześnie jest. To paradoks. Bo nie ma jej, z jednej strony, w granicach państwa...
Mateusz Matyszkowicz
Miał być operatorem, został reżyserem. „Zrozumiałem, że jestem tak złym operatorem, że żaden reżyser nie będzie chciał ze mną pracować. Jeden się jednak znalazł. To byłem ja sam” – tak wyznał Andrzej Munk, jeden z najbardziej niezwykłych twórców w historii polskiego kina. Stwierdzenie nie powinno nikogo zaskakiwać. Reżyser filmowy musi posiąść zdolność, którą ma niewielu. Większość z nas, zwłaszcza piszących, skupia się na tym, jak coś opowiedzieć. Tak, jak ja teraz myślę, jak najlepiej opowiedzieć Andrzeja Munka. Większość też tak myśli o kinie, że – mianowicie – kino jest opowieścią, że chodzi tu o historię i dlatego mówimy: film fabularny. A zatem film, który coś opowiada. Pozostaje jednak pytanie, w jaki sposób opowiada. I wtedy do...
Piotr Lisiewicz
Słowa Jana Pawła II, które dziś przypominamy, należą do najmniej znanych spośród tych poświęconych polskiej tradycji i historii. Dlaczego? Bo nie zostały wypowiedziane na krakowskich Błoniach, a na stadionie starego londyńskiego klubu sportowego Crystal Palace. Skierowane były do polskich antykomunistycznych emigrantów, których ponad 20 tys. zajęło miejsca na jego trybunach 30 maja 1982 r. Papież wskazał na polski Londyn, wyśmiewany za antykomunistyczną  „niezłomność” i  w owych czasach bagatelizowany już ze względu na „nieobecność” w kraju, jako na źródło własnej patriotycznej tożsamości. Jak mówił Jan Paweł II, to właśnie ci „nieobecni” „mówią o Polsce, jaka była – i jaką powinna być”. III RP nie jest z pewnością taką Polską, jaką była...
Magdalena Michalska
Na festiwalu w Opolu Kalina Jędrusik miała wykonywać piosenkę Wojciecha Młynarskiego „Z kim tak ci będzie źle jak ze mną”. Jeden z wersów tego utworu brzmiał: „kto będzie zdrowie miał i nerwy na takie ścierwo jak ty?”. Piosenkarka upierała się, że ona „ścierwo” nie zaśpiewa (przeforsowała zresztą swoje, ostatecznie zastąpiono je wyrazem „zero”), bo dama się tak nie wypowiada. Tłumaczyła to wielokrotnie Młynarskiemu, którego zdaniem „ścierwo” było bardziej ekspresyjne. W końcu zirytowana Jędrusik odwróciła się do obecnej przy dyskusji Agnieszki Osieckiej. – I widzisz, k…? On nic nie rozumie! – krzyknęła. Największa skandalistka Polski Ludowej urodziła się – jak na ironię – w pobliżu Częstochowy, w Gnaszynie, 5 lutego 1930 r. Była młodszą córką...
Dariusz Jarosiński
– Byłem ochroniarzem majora „Łupaszki” – śmieje się Józef Bandzo. – Rozbijaliśmy i rozbrajaliśmy posterunki UB, NKWD, wymierzaliśmy karę konfidentom i szpiclom, wykonywaliśmy wyroki na funkcjonariuszach UB. Pamiętam, jak w Starym Targu dojrzałem na budynku zwisającą czerwoną flagę. Nieźle mnie ona wkurzyła. Ruszyłem w kierunku budynku, a za mną podążył „Lufa”. We dwóch rozbroiliśmy dziewięcioosobowy posterunek NKWD, a komendanta zastrzeliliśmy. Józef Bandzo „Jastrząb”, rocznik 1923, należy do nielicznego już grona żyjących Żołnierzy Wyklętych, tak bardzo zasłużonych dla naszej wolności. Wileński harcerz, żołnierz 3. Brygady Wileńskiej AK por. Gracjana Fróga „Szczerbca”, odznaczony Krzyżem Walecznych. Na początku 1945 r. na lewych papierach ewakuował się z...
Piotr Lisiewicz
Przodek Mariana Kamila Dziewanowskiego poprowadził słynną szarżę pod Somosierrą, więc za jego przykładem i on sam bronił Polski w 1939 r. jako jeden z ostatnich szwoleżerów. A potem, będąc profesorem amerykańskich uniwersytetów, bił się z tamtejszymi wielbicielami Stalina jako autor książki demaskującej prawdę o Komunistycznej Partii Polski. Udowodnił, że to polscy komuniści sprowadzili na swój kraj w 1920 r. bolszewicki najazd. W maju 1958 r., w ramach odwilży Marian Kamil Dziewanowski, były kawalerzysta z 3. Pułku Szwoleżerów, przyjechał pierwszy raz po wojnie do Warszawy. Ojczyznę odwiedził jako amerykański „profesor wymienny” z Boston College, w ramach stypendium Fundacji Forda. Miał badać dzieje KPP. Na miejscu dowiedział się jednak od historyka prof. Janusza...
Mateusz Matyszkowicz
Ku czemu zmierza religijność Polaków? Niektórzy już dawno ją pogrzebali. Inni z nadzieją wypatrują dnia, w którym kościoły zostaną zamienione na supermarkety i dyskoteki. Ten dzień jednak nie nadchodzi. Znaczna część socjologów zgodna jest co do tego, że procesy sekularyzacyjne przebiegają w Polsce inaczej niż w pozostałych krajach europejskich. Tu nic nie pasuje do jednoznacznych modeli, które próbowano za pomocą taniej kserokopiarki zastosować w polskiej rzeczywistości. Przez długi czas w polskiej publicystyce lansowana była teza, zgodnie z którą modernizacja, która dokonuje się w Polsce od 1989 r., powinna skutkować także sekularyzacją. Przez sekularyzację rozumie się tu rozmaite zjawiska. Zarówno usunięcie z przestrzeni publicznej...
Dyskusja, jaką wywołało polskie zaangażowanie w ukraińską rewolucję, poruszyła tematy od dawna dotykające istoty rozumienia naszej tożsamości. Trwająca wymiana zdań wokół polskiej postawy wobec wydarzeń na Majdanie dotyczy nie tyle pytania o stosunek do Ukrainy, ile pokazuje fundamentalne różnice w rozumieniu, czym jest polskość. Można wyróżnić trzy podstawowe postawy. Życie pod władzą dwóch trumien Pierwsza z nich reprezentowana jest przez media i autorytety tzw. głównego nurtu, sympatyzuje z Ukrainą w imię wartości, które roboczo można określić jako europostnowoczesne. Prozachodnie aspiracje Ukrainy są dla takich komentatorów dowodem: na słuszność tezy o bezalternatywności obecnej drogi „zjednoczonej” Europy, na atrakcyjność „europejskiego...
Tomasz Terlikowski
Wasze dzieci będą takie jak my – skandowali gejowscy przeciwnicy demonstracji rodziców broniących  prawa do wychowania własnych pociech. A te słowa trzeba traktować nie tyle jako retorykę, ile jako ujawnienie własnego projektu politycznego. Lewica, szczególnie ta spod znaku LGBTQ, już nie kamufluje swoich celów, jest bowiem na tyle potężna, że nie musi tego robić. Media są, od bardzo dawna, po jej stronie; wielki biznes także; partie polityczne – szczególnie na Zachodzie – są tak podporządkowane lobby medialno-biznesowemu, że bez nich nie zrobią nic. Kościół, choć oczywiście próbuje być znakiem sprzeciwu, został już na tyle osłabiony przez kolejne kampanie nienawiści, a także działalność własnej wewnętrznej „piątej kolumny”, że w istocie nie ma już dość energii, by...
Małgorzata Matuszak
„Człowiek jest dla samego siebie najbardziej zadziwiającym przedmiotem w naturze” – pisał B. Pascal. Stanowi sam dla siebie największą zagadkę, którą rozwiązać pragnie od chwili, gdy zaczął pytać o samego siebie, wciąż jednak nie może znaleźć satysfakcjonującej go odpowiedzi na pytanie, kim jest. I pewnie nigdy takiej nie znajdzie, gdyż każdą uzna za niepełną i ograniczoną. Wciąż jednak pytać o siebie będzie, wciąż pytać o siebie powinien. Pytając, odpowiada bowiem pośrednio na pytanie, kim jest: jest istotą zdolną do tego, by o samego siebie pytać. Istotą samoświadomą. Jest „trzciną myślącą wśród traw”. Jednak zawsze kimś więcej, aniżeli o sobie wie. Prób zdefiniowania tego, kim jest człowiek, mamy wiele, każda z nauk, zgodnie ze swoją...
Magdalena Piejko
„Żeby żyć w Polsce, trzeba kombinować”. „To kraj, w którym urzędnicy okradają ludzi z marzeń”. „To miejsce, gdzie trudno być sobą”. Wielokrotnie słyszałam takie zdania, przygotowując film o polskich emigrantach. Bo tak mówi wielu z 2,7 miliona Polaków zmuszonych do życia poza swoim krajem. O ojczyźnie mówią z goryczą – tym większą, im bardziej za nią tęsknią. Jednocześnie tę Polskę mają w sercu i chcą o tym głośno mówić. „Ten chory system spędza nam sen z powiek/ brak perspektyw, brak snu i tak co dzień/ każdy kręci ten hajs na dwie łapy /czasem blisko śmierci, jeszcze częściej krat,/bo w Polsce igra z prawem prawie każdy,/ dlatego część z nich stawia wciąż na wyjazdy” – to fragment utworu „Emigranci tęsknią”...
Magdalena Michalska
Struktura gospodarcza Polski jest podobna do struktury afrykańskich krajów postkolonialnych, gdzie bankowość, handel i wielki przemysł opanowane są w bardzo wysokim stopniu przez światowy kapitał. Te działy gospodarki zostały bardzo tanio zawłaszczone. W efekcie zagraniczny kapitał inwestuje w Polsce, bo wspaniale zarabia, płacąc 4–5 razy mniej pracownikom niż u siebie w swoich przedsiębiorstwach matkach. Większość z tych zysków wypływa za granicę – z prof. Witoldem Kieżunem, ekonomistą i teoretykiem zarządzania, rozmawia Magdalena Michalska. W książce „Patologia transformacji” wyliczył Pan polskie zadłużenie, łącznie z tym ukrytym, na 3,5 biliona złotych. Czy polskie społeczeństwo będzie w stanie spłacić ten dług? Dług publiczny...
Przemysław Harczuk
Pustoszejące ulice małych, średnich, a coraz częściej i dużych miast. Upadek handlu i polskich przedsiębiorstw. Miliony wyjeżdżające za granicę. Exodus nie dotyczy już tylko młodych – przed biedą uciekają całe rodziny. Do wyjazdu zmuszani są najlepsi. Za to zawsze zostają nieudacznicy, na rządowych i samorządowych posadkach. No i niedostosowani, grzebiący po śmietnikach. Na szklanym ekranie trwa kolejne show. Głupawe i prymitywne gwiazdki każą nam się cieszyć z rozwoju Polski. Gdy ktoś, jak Jerzy Janowicz, zepsuje im sielankę, spadają nań gromy krytyki. Prawda jest jednak brutalna – polski kapitalizm, wolny rynek, przedsiębiorczość zarżnięto. Dzisiejsza Polska jest krainą dyskontów, beznadziei, upokarzającej i demoralizującej biedy. Kielce,...
Andrzej Waśko
Trzeba zmieniać fatalistyczną postawę Polaków wobec wszystkiego, co się dzieje w kraju, potępiać jałowe lamenty i zachęcać do brania spraw w swoje ręce. Od lat w badaniach zaufania społecznego najniższe są notowania Sejmu i Senatu. Polacy najpierw wybierają parlament, którego skład w największym stopniu reprezentuje poglądy i preferencje ogółu, a wkrótce potem poziom ich niezadowolenia z własnej reprezentacji bije kolejne rekordy. Na przykład w kwietniu 2014 r. negatywnie pracę Sejmu oceniało ponad 73 proc. badanych, pozytywnie wypowiedziało się tylko 14 proc. Jeśli wierzyć tym liczbom, to rodzi się pytanie: kto wybrał ten parlament? Jeśli nawet respondenci badań zaufania społecznego są inną grupą niż wyborcy, obejmującą także tych, którzy nie chodzą...
Dawid Wildstein
Patologie transformacji nigdy nie zostały odwrócone. A obecny rząd wręcz twórczo je kontynuuje. Skutek? Jesteśmy niczym więcej, jak neokolonią niemiecką. W związku z konfliktem na Ukrainie w debacie publicznej, zarówno polskiej, jak i europejskiej, wciąż powtarzane są słowa: „dziś widzimy prawdziwą twarz Rosji i reżymu Putina”. Nagle polskie (i nie tylko) „elity” polityczne i intelektualne ze zdumieniem konstatują – Moskwa prowadzi agresywną politykę, a jej przywódca wcale nie jest godzien Pokojowej Nagrody Nobla. Czasem tej odkrywczej refleksji towarzyszy dodatkowa myśl – że oto ujawniła się nam też realna kondycja Zachodu. Który jest bierny, słaby i wycofany. Niezdolny podjąć działań, które chroniłyby jego interesy. Niemiecka strefa...
Katarzyna Gójska-Hejke
Na naszych oczach nie dokonuje się agresja na Ukrainę, lecz rozpoczęła się próba odtworzenia Związku Sowieckiego. Nasz wschodni sąsiad nie jest celem, a etapem, rozpoznaniem sytuacji, sprawdzeniem Zachodu. Gdy oddajemy do druku ten numer „Nowego Państwa”, na Ukrainie pojawiają się kolejne wykwity rosyjskiej agresji. Szef dyplomacji Kremla deklaruje, iż przygotuje poprawki do ukraińskiej konstytucji, a zachodni przywódcy nie reagują na jego wypowiedź. Być może uznają, że jest kompletnie niedorzeczna i tym samym niewarta komentarza. Sęk w tym, iż to zapowiedź całkowicie serio. Moskwa naprawdę spróbuje napisać Ukraińcom nowe prawo. Więcej – zupełnie na poważnie rozpoczęła działania, które na nowo zbudują im państwo. Rosyjska propaganda chce wywołać i w nas, i...