Numer 4 (62)/2011

Katarzyna Gójska-Hejke
Bo niewolnik nie szarpie się z kajdanami, tylko stara się je zracjonalizować. Tą drogą podążyli polscy dziennikarze. Doszukiwali się powodów, które pomogłyby uzasadnić zaklejenie podpisów. Nawet więcej – sami je wymyślali, byle tylko widz czy czytelnik w Polsce nie oburzył się na ograniczanie swobody wypowiedzi, a by je nawet uznał za zasadne. Bo dla tych wychowanych na „wyborczych” i „TVN-ach” korespondentów gorsze niż opiewanie słuszności cenzury jest przyznanie, że domagający się prawdy o katastrofie mogą mieć prawo do głosu w dyskusji publicznej. Oni niewolnictwo mają już w krwiobiegu. Boją się wychylić, bo samo dopuszczenie inaczej myślących do głosu i niezaszczekanie ich to stan nie do pomyślenia – narażający na lincz środowiska, na sankcje. Czytam nowe wywiady, w których padają...
Józef Darski
W 1927 r. działalnością prometejską zajęły się systematycznie dwa ośrodki: w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Wydział Wschodni, którego kierownictwo w 1930 r. objął płk Tadeusz Schaetzel, szef II Oddziału Sztabu Generalnego (1926–1929), oraz Ekspozytura 2 tegoż Oddziału. Po zawarcia paktu o nieagresji z Sowietami całą działalność, łącznie z administracją, funduszami, skoncentrowano w Ekspozyturze 2. Liczyła ona 40 pracowników i prawie wszyscy zajmowali się tą problematyką, mimo że formalnie powierzono ją Sekcji „Wschód”. Ekspozyturę 2 powołano w 1926 r. na bazie dotychczasowego Wydziału Akcji Wywrotowej „U”. Zadania zbliżone do Ekspozytury 2 w II Oddziale Sztabu Generalnego spełniały także: Służba IIB – kontrwywiad (sekcje: B-r – Rosja; B-u – Ukraina, Białoruś, Kozacy dońscy i...
Włodzimierz Bernacki
Po upadkach militarnych, jakich doznała Rosja w trakcie I wojny światowej, budziła się nadzieja na zmianę statusu politycznego i prawnego narodu polskiego. Gdy wybuchła rewolucja lutowa (1917), gdy do wojny przystąpiły Stany Zjednoczone, zaś jesienią doszło do rewolty bolszewickiej obalającej rządy demokratyczne w Rosji, tylko kwestią czasu stawała się całkowita klęska Rosji, a w dalszej perspektywie również Niemiec. Rosyjskiej anarchii czasów rewolucji Polacy zdołali przeciwstawić ledwo co powstałe, lecz sprawne struktury polityczne, a przede wszystkim militarne. W powszechnej świadomości bardzo mocno tkwiło przekonanie o tym, iż niepodległość odrodzonego państwa polskiego wspiera się przede wszystkim na orężu, dopiero w drugim rzędzie na dyplomacji. Rozstrzygnięcia traktatowe były...
Marek Kornat
Sejsmograf zatrzęsie się ze strony Rosji Od chwili zawarcia przez sowiecką Rosję i weimarskie Niemcy układu w Rapallo w kwietniu 1922 r. utrwaliło się wśród polityków polskich przekonanie, że możliwa jest wspólna agresja tych państw przeciw Rzeczypospolitej. Marszałek Piłsud¬ski traktował niemiecko-sowieckie porozumienie jako szczególnej wagi wyzwanie dla polskiej polityki zagranicznej. „Traktat w Rapallo powinien był zerwać resztę łusek z oczu – po¬rozumienie rosyjsko-niemieckie zaszło tak daleko, że jest nie tylko faktem dokonanym wspartym na doskonałej znajomości stron obu, ale co więcej faktem nie do odrobienia” – mówił Michałowi Kossakowskiemu (ówczesnemu naczelnikowi Wydziału Wschodniego MSZ).1/ „Sowiety panując nad milionami umierają¬cych z głodu ludzi, rzucają ostatnie zapasy...
Piotr Lisiewicz
W czasie pobytu w Rzymie Bocheńskiego i jego sekretarkę zaatakował osobnik uzbrojony w potężny nóż. „Strzeliłem z mojego Beretta i trafiłem go w rękę, ale że to był pistolet 9-milimetrowy, napastnik przewrócił się” – wspominał zakonnik. Z sytuacji wyciągnął wnioski filozoficzne: „Stąd obrok duchowy: nie używać małych kalibrów – bandyta trafiony z takiej zabawki może człowieka jeszcze zadusić”. „Wysoki, z wielkimi dłońmi i chodem olbrzyma, prawie zawsze z papierosem. Najbardziej pamiętam jego oczy: rzucały srogie, prawie groźne spojrzenia, jakby chciały powiedzieć: »Czy mam znowu słuchać bzdur?«” – tak wspominał Bocheńskiego jeden z jego najwybitniejszych uczniów, książę Mikołaj Lobkowicz, późniejszy prezydent Uniwersytetu Monachijskiego. Jak pisał, nauczył się od polskiego uczonego...

Pages