Numer 4 (134)/2017

Marcin Wolski
Wlatach 90. zeszłego wieku uległem podobnej iluzji, jak Szwedzi w „Potopie” powtarzający po bitwie pod Gołębiem: „Nie masz Czarneckiego!”. Uwierzyłem w rozpad Związku Sowieckiego. Tymczasem, że zacytuję bon mot Romualda Szermietiewa: „Związek Sowiecki nie tyle się rozpadł, co schował”. Oczywiście dzisiejszej Rosji Putina brak imperialnego rozmachu ery Breżniewa. Ale czy całkiem jest bez szans? Owszem, demograficznie spadła na koniec pierwszej dziesiątki państw, ekonomicznie jest postrzegana jako zapóźniony krój surowcowy, a pociecha, że może świat i siebie usmażyć w atomowym piekle, to rozumowanie na poziomie Kim Dzong Una z Korei Północnej. Główną przesłanką do wystawiania świadectw zgonu była śmierć komunistycznej ideologii pozwalająca tworzyć iluzje nowego...
Hanna Shen
Co działo się w minionym miesiącu na kontynencie azjatyckim? Poniżej prezentujemy omówienie wydarzeń, które niekoniecznie trafiają na pierwsze strony gazet, ale są ważne. Tajwan–USA W wypowiedzi dla agencji Reuters jeden z urzędników administracji Trumpa zapowiedział, że USA planują duży kontrakt na dostarczenie broni Tajwanowi. Dostawy mają być znacznie większe od tych, które oferował Tajpej rząd Obamy, i obejmować m.in. sprzedaż systemów rakietowych i rakiet przeciwokrętowych. Pragnący zachować anonimowość urzędnik stwierdził, że „istnieje duża wola” ze strony prezydenta Donalda Trumpa i jego ekipy, by przystąpić do sprzedaży, ale, niestety, ustalanie szczegółów i uporanie się z wiążącymi się z tym przeciwnościami prawdopodobnie zajmie...
Ryszard Czarnecki
W hotelu Stanhope w Brukseli siedzę na lunchu z prezydentem Armenii Serżem Sarkisjanem. Po prawej Niemiec, jako drugi poseł z Luksemburga, po lewej Finka, Cypryjka, na końcu Czech. Z głową państwa tego najstarszego chrześcijańskiego państwa świata rozmawiam po rosyjsku. Koledzy z Zachodu są bezradni, nie rozumieją nic a nic. Tylko czeski europoseł, były korespondent wojenny w czasie czteroletniego konfliktu zbrojnego między Armenią a Azerbejdżanem w latach 90., mówi po rosyjsku. Prezydentem jest już drugą, ostatnią kadencję, ale akurat parlament w Erywaniu (nie mówmy „Erewań”, bo to rusycyzm!) zmienił system polityczny swojego kraju tak, że od 2018 r. prezydenta wybierać będzie nie cały naród, ale parlament, a realna władza przejdzie...
Olga Doleśniak-Harczuk
W Europie żyje dziś około 5 milionów Turków. Połowa z nich jest uprawniona do głosowania. To o wsparcie tej grupy przed kluczowym dla Recepa Tayipa Erdoğana referendum konstytucyjnym zabiegali ministrowie tureckiego rządu na spotkaniach z rodakami w Niemczech i Holandii. Wiemy już, jaki był finał tych występów na wyjeździe. Dyplomatyczny skandal i porażka. Nie, nie tylko strony tureckiej. Sytuacja przedstawia się tak: drugie najsilniejsze państwo NATO jest w stanie werbalnej wojny z przywódcami Niemiec, mniejsza o Holandię. Niewykluczone, że z płaszczyzny słownej spór rozleje się kolejną falą migracji, a nawet konfliktem wewnątrz Sojuszu Północnoatlantyckiego. Pierwsze symptomy takiego scenariusza już za nami. 15 marca szef...
Stefan Czerniecki
Północna Norwegia. Archipelag odległej północy. Gdzie noc i dzień polarny tylko się wymieniają. Gdzie spełniają się marzenia. Gdzie odnajdywana jest wiara. – Pan tam nie jedzie! Nie ma sensu! – grzmiał. – Za późno. Bilety już kupione. Trasa wytyczona. Samochód na miejscu zarezerwowany i w połowie opłacony. Nie mogę się wycofać… – tłumaczyłem spokojnie. – Bo wie pan… – Głos w słuchawce jakby na chwilę się zawiesił. – Rozmawiałem przed chwilką z panią Elżbietą. To Polka mieszkająca w Narwik. To jest tuż obok Lofotów, tam gdzie pan tak się uparł lecieć. Mówi, że od kilku tygodni praktycznie nie wychodzi się z domu. Psa z budy by nawet nie wygoniła. Szarówa jest taka, że na kilka metrów ledwo co widać. Nie ma sensu… Żal pańskiej fatygi. Żal...

Pages