Numer 4 (134)/2017

Marcin Wolski
Wlatach 90. zeszłego wieku uległem podobnej iluzji, jak Szwedzi w „Potopie” powtarzający po bitwie pod Gołębiem: „Nie masz Czarneckiego!”. Uwierzyłem w rozpad Związku Sowieckiego. Tymczasem, że zacytuję bon mot Romualda Szermietiewa: „Związek Sowiecki nie tyle się rozpadł, co schował”. Oczywiście dzisiejszej Rosji Putina brak imperialnego rozmachu ery Breżniewa. Ale czy całkiem jest bez szans? Owszem, demograficznie spadła na koniec pierwszej dziesiątki państw, ekonomicznie jest postrzegana jako zapóźniony krój surowcowy, a pociecha, że może świat i siebie usmażyć w atomowym piekle, to rozumowanie na poziomie Kim Dzong Una z Korei Północnej. Główną przesłanką do wystawiania świadectw zgonu była śmierć komunistycznej ideologii pozwalająca tworzyć iluzje nowego...
Hanna Shen
Co działo się w minionym miesiącu na kontynencie azjatyckim? Poniżej prezentujemy omówienie wydarzeń, które niekoniecznie trafiają na pierwsze strony gazet, ale są ważne. Tajwan–USA W wypowiedzi dla agencji Reuters jeden z urzędników administracji Trumpa zapowiedział, że USA planują duży kontrakt na dostarczenie broni Tajwanowi. Dostawy mają być znacznie większe od tych, które oferował Tajpej rząd Obamy, i obejmować m.in. sprzedaż systemów rakietowych i rakiet przeciwokrętowych. Pragnący zachować anonimowość urzędnik stwierdził, że „istnieje duża wola” ze strony prezydenta Donalda Trumpa i jego ekipy, by przystąpić do sprzedaży, ale, niestety, ustalanie szczegółów i uporanie się z wiążącymi się z tym przeciwnościami prawdopodobnie zajmie...
Ryszard Czarnecki
W hotelu Stanhope w Brukseli siedzę na lunchu z prezydentem Armenii Serżem Sarkisjanem. Po prawej Niemiec, jako drugi poseł z Luksemburga, po lewej Finka, Cypryjka, na końcu Czech. Z głową państwa tego najstarszego chrześcijańskiego państwa świata rozmawiam po rosyjsku. Koledzy z Zachodu są bezradni, nie rozumieją nic a nic. Tylko czeski europoseł, były korespondent wojenny w czasie czteroletniego konfliktu zbrojnego między Armenią a Azerbejdżanem w latach 90., mówi po rosyjsku. Prezydentem jest już drugą, ostatnią kadencję, ale akurat parlament w Erywaniu (nie mówmy „Erewań”, bo to rusycyzm!) zmienił system polityczny swojego kraju tak, że od 2018 r. prezydenta wybierać będzie nie cały naród, ale parlament, a realna władza przejdzie...
Olga Doleśniak-Harczuk
W Europie żyje dziś około 5 milionów Turków. Połowa z nich jest uprawniona do głosowania. To o wsparcie tej grupy przed kluczowym dla Recepa Tayipa Erdoğana referendum konstytucyjnym zabiegali ministrowie tureckiego rządu na spotkaniach z rodakami w Niemczech i Holandii. Wiemy już, jaki był finał tych występów na wyjeździe. Dyplomatyczny skandal i porażka. Nie, nie tylko strony tureckiej. Sytuacja przedstawia się tak: drugie najsilniejsze państwo NATO jest w stanie werbalnej wojny z przywódcami Niemiec, mniejsza o Holandię. Niewykluczone, że z płaszczyzny słownej spór rozleje się kolejną falą migracji, a nawet konfliktem wewnątrz Sojuszu Północnoatlantyckiego. Pierwsze symptomy takiego scenariusza już za nami. 15 marca szef...
Stefan Czerniecki
Północna Norwegia. Archipelag odległej północy. Gdzie noc i dzień polarny tylko się wymieniają. Gdzie spełniają się marzenia. Gdzie odnajdywana jest wiara. – Pan tam nie jedzie! Nie ma sensu! – grzmiał. – Za późno. Bilety już kupione. Trasa wytyczona. Samochód na miejscu zarezerwowany i w połowie opłacony. Nie mogę się wycofać… – tłumaczyłem spokojnie. – Bo wie pan… – Głos w słuchawce jakby na chwilę się zawiesił. – Rozmawiałem przed chwilką z panią Elżbietą. To Polka mieszkająca w Narwik. To jest tuż obok Lofotów, tam gdzie pan tak się uparł lecieć. Mówi, że od kilku tygodni praktycznie nie wychodzi się z domu. Psa z budy by nawet nie wygoniła. Szarówa jest taka, że na kilka metrów ledwo co widać. Nie ma sensu… Żal pańskiej fatygi. Żal...
W trakcie niedawnych wyborów parlamentarnych w Holandii zrezygnowano z elektronicznego liczenia głosów i wrócono do systemu ręcznego. We Francji zapowiedziano, że w wyborach prezydenckich Francuzi przebywający poza granicami kraju nie będą mogli głosować przez internet. Wszystko z obawy, że rosyjscy hakerzy zrobią cud nad urną. Praktycznie nie ma dnia, aby nie pojawiły się wiadomości o rosyjskich dezinformacjach, informacyjnym sabotażu, hakerskich włamaniach i podobnych agresywnych działaniach w cyberprzestrzeni. Na tym polu walki o kontrolę nad ludzką świadomością Moskwa dysponuje przewagą i nawet się z nią nie kryje. W ostatnim tygodniu lutego minister obrony Siergiej Szojgu ujawnił, że Rosja posiada „wojska operacji informacyjnych”. Był skąpy w...
Hanna Shen
Od zakończenia rewolucji kulturalnej minęło już ponand 40 lat i mimo że pochłonęła ona miliony ludzkich istnień i doprowadziła do chaosu, to sprawca tej tragedii, Mao Zedong, jest nadal  otoczony kultem,  a tych, którzy domagają się prawdy o tamtym okresie oraz rozliczeń i krytykują Mao, spotyka kara. Co więcej, niektóre ze stosowanych wówczas praktyk są kontynuowane przez obecnie rządzącego Chinami prezydenta Xi Jinpinga. 16 maja 1966 r. przewodniczy Komunistycznej Partii Chin (KPCh) Mao Zedong zainicjował Wielką Proletariacką Rewolucję Kulturalną, ruch społeczno-polityczny, którego celem miała być walka z zakamuflowanymi antysocjalistycznymi działaczami burżuazyjnymi ukrytymi w strukturach partii. Naprawdę chodziło o wyeliminowanie politycznych rywali...
Antoni Rybczyński
Dima, a właściwie Dmitrij Miedwiediew, nie jest wcale takim „porządnym putinistą”, na jakiego został wykreowany. Przeciwnie, kradnie jak cała kremlowska elita, jak Putin. Tyle że na mniejszą skalę – wszak nie wypada, by bojar grabił więcej niż car. Mało która dezinformacyjna kampania rosyjska była tak skuteczna jak ta, która uczyniła z Dmitrija Miedwiediewa liberała i reformatora, zwolennika zachodniej drogi rozwoju Rosji. Zaczęło się w 2008 r., gdy Władimir Putin to jego, a nie „jastrzębia” i byłego kagebistę Siergieja Iwanowa, wybrał na swego następcę. Jedną z pierwszych decyzji nowego prezydenta – jak się po czterech latach okazało marionetki Putina – było zatwierdzenie planu walki z korupcją. Imponujące rezydencje Fundacja Walki z...
Sylwia Krasnodębska
„Wściekłość” jest o tym, jak łatwo w pędzie codzienności zatracić siebie. Film pokazuje, jak szybko przybieramy maski, żeby osiągnąć pozorne szczęście, chwilową satysfakcję, pieniądze, zatracając w tym wszystkim zgodę z samym sobą – z aktorem Jakubem Świderskim rozmawia Sylwia Krasnodębska (Polskie Radio). W filmie Michała Węgrzyna „Wściekłość” gra Pan mężczyznę, któremu podczas biegu, w wyniku różnych zdarzeń i telefonicznych rozmów, wywraca się świat. Film porównywany jest do filmu „Locke”, gdzie bohatera spotykają podobne losy, jednak podczas podróży samochodem. Miał Pan trudniejsze zadanie niż Tom Hardy. On tylko siedział za kierownicą. Pan się sporo nabiegał. Nasze czasy mają wiele pułapek i ślepych alejek. Film „Wściekłość” opowiada o...
Premiera 14. albumu Depeche Mode stała się faktem. Cztery lata po opublikowaniu kontrowersyjnej „Delta Machine” zespół powraca z materiałem, według mnie, jeszcze trudniejszym do przyswojenia od tego, który znalazł się na poprzedniej płycie. Legendarna grupa z Basildon zatraciła gdzieś charakterystyczny dla jej muzyki pierwiastek niepokoju, mistycyzmu i suspensu sprawnie zmieszanych z naiwną melancholią. A to przecież decydowało o sile poprzednich płyt formacji. Pojawiła się za to konceptualna pustka, którą zespół postanowił wypełnić nieczytelną produkcją, społecznie zaangażowanymi tekstami oraz kompozycjami, które w najlepszym wypadku zasługują na miano niedopracowanych. Poprzedni longplay był eksperymentem, odskocznią od typowo „depeszowskich”...
Dla wszystkich głosujących na Prawo i Sprawiedliwość było rzeczą oczywistą, że w odróżnieniu od konkurentów z Platformy Obywatelskiej partia ta rozumie znaczenie polityki historycznej. Przywracanie pamięci, budowanie wokół historii narodowej tożsamości i poczucia godności były zawsze filarami politycznej praktyki obozu braci Kaczyńskich. Czasy prezydentury Lecha Kaczyńskiego w Warszawie to m.in. okres oddania przez miasto należnej chwały powstańcom warszawskim – poprzez stworzenie wyjątkowego, przez wszystkich docenianego nowoczesnego i bardzo aktywnego muzeum; zadbanie o coroczny wymiar obchodów rocznicy Powstania – miejskie uroczystości, wycie syren, zatrzymywanie ulicznego ruchu. Rzeczy, które dziś wydają się oczywiste, wykraczające poza Warszawę i...
Sylwia Krasnodębska
Hollywoodzka produkcja „Azyl” to opowieść o tym, jak w warszawskim zoo Polacy przechowywali Żydów w czasie wojny. Jednak historia bohaterskich Żabińskich jest wyabstrahowana od wojennej rzeczywistości. Ich postawa zdaje się równie egzotyczna co zwierzęta w ich zoo. Szkoda, że choćby w jednej scenie nie powiedziano, że takich Żabińskich były setki tysięcy. A tymczasem była to zorganizowana akcja Armii Krajowej, która zresztą na terenie zoo ukrywała broń i materiały wybuchowe. Co oczywiście nie umniejsza roli bohaterskich Żabińskich, czyli dyrektora zoo Jana Żabińskiego i jego żony Antoniny. Warto mieć jednak świadomość, że mająca ogromny potencjał na scenariusz historia warszawskiego zoo to tylko mały skrawek opowieści o Polakach, którym za...
Olga Doleśniak-Harczuk
W mojej rodzinie obowiązywały proste zasady: jak chcesz śpiewać, to śpiewaj! Myślisz, że coś potrafisz? Udowodnij to! Najważniejsze to kochać, co się robi. Nawet najbardziej utalentowani ludzie muszą ostro zapracować na swój sukces – z Jamalą, ukraińską piosenkarką krymskotatarskiego pochodzenia, zwyciężczynią ubiegłorocznego konkursu Eurowizji, rozmawia Olga Doleśniak-Harczuk. W styczniu spotkałyśmy się na Berlin Fashion Week, pasjonujesz się modą? Lubię nosić piękne ubrania, szczególnie te spod igły ukraińskich projektantów, z którymi dobrze mi się współpracuje. Oczywiście przyglądam się nowinkom z wybiegów, ale nie gonię za trendami. W moim życiu pierwsze skrzypce gra muzyka. Po Twoim zwycięstwie w Eurowizji podkreślano, że wystąpiłaś na scenie...
Tomasz Sakiewicz
Podstawową cechą postawy obywatelskiej jest zaangażowanie na rzecz swojej społeczności. Bardzo dużo ostatnio pisze się i mówi o społeczeństwie obywatelskim. Ogólnie rzecz biorąc, chodzi o to, żeby obywatele samodzielnie zrzeszali się w organizacje, które realizują ważne cele, niezależnie od polityki państwa czy różnych instytucji partyjnych. Im większy stopień zaangażowania w takie organizacje, tym bardziej możemy mówić o społeczeństwie obywatelskim. Przejawy działalności społeczeństwa obywatelskiego widoczne w czasie manifestacji czy na publicznych spotkaniach są ważnym świadectwem czy też może efektem tworzenia się nowoczesnego narodu. Jednak podstawową cechą dojrzałości społeczeństwa jest obywatelska postawa. Mówiono kiedyś o takich ludziach...
Piotr Lisiewicz
Okrucieństwo i propaganda – to dwa elementy polityki Moskwy, które odgrywają w niej rolę, jakiej nie przypisuje im żadne inne państwo na świecie. Jak one działają, nasze pokolenie – a przynajmniej ta jego myśląca część – przekonało się po 10 kwietnia 2010 r. To doświadczenie, którego nie wolno zapomnieć, bo ta wiedza jest bronią, utrudniającą użycie tamtych metod po raz kolejny. Dziś w „Retrospekcjach” krótki tekst o sowieckim okrucieństwie i to nie byle jakiego autora, bo Janusza Korczaka. Korczak i Niemcy – to skojarzenie mają u nas nawet dzieci, ale jego wypowiedzi o Rosji sowieckiej są niezbyt znane. Właściwie to nie tekst, a odpowiedź na ankietę „Wiadomości Literackich” z 1933 r. Mocna, bo będąca relacją dotyczącą okrucieństwa...
Tak naprawdę nazywał się Henryk Goldszmit, ale do historii przeszedł jako Janusz Korczak – powszechnie znany pisarz, publicysta, pedagog, zapalony społecznik, a z wykształcenia lekarz pediatra. Całe życie poświęcił pracy wychowawczej, wyznając: „Dlatego jestem wychowawcą, że po prostu najlepiej czułem się wśród dzieci”. Wzorem dla niego był doktor Tomasz Judym z „Ludzi bezdomnych” Żeromskiego. Tak jak on zrezygnował z osobistego szczęścia, by poświęcić się tym najmłodszym – skrzywdzonym przez los, cierpiącym i opuszczonym. Oddał im wszystkie swe siły, otworzył przed nimi całe swe gorące serce. Leczył nie tylko ich chore ciała, lecz także zbolałe dusze. W swych traktatach pedagogicznych bronił ich praw do godnego życia. To dzieciom poświęcił niezapomniane...
Dariusz Jarosiński
Na ziemi lubawskiej, gdzie po 1945 r. działało silne podziemie antykomunistyczne, nadal obok siebie żyją rodziny partyzantów Ruchu Oporu Armii Krajowej i ich dawnych oprawców – ubeków, milicjantów, ormowców. Brak dekomunizacji po 1989 r. skutkował tym, że środowiska komunistyczne zachowały swoje wpływy. „Nowe pokolenie UB” pełni ważne funkcje choćby w administracji publicznej czy lokalnych samorządach i nadal upokarza rodziny Żołnierzy Wyklętych, odmawiając im prawa do godności, do upamiętniania swoich bliskich. Batalion Pomorski kryptonim „Znicz” sformowany jesienią 1945 r. przez kpt. Pawła Nowakowskiego „Łysego”, „Kryjaka”, w czasie okupacji niemieckiej komendanta Obwodu Działdowo AK, był największą formacją należącą do struktur Ruchu Oporu Armii Krajowej. W...
Niedawno zmarły kompozytor i tekściarz Wojciech Młynarski jechał kiedyś nocnym pociągiem na koncert. W przedziale wraz z nim siedziała starsza pani, która zapytała go, czy zna Edwarda Dziewońskiego, czyli Dudka. Kiedy przytaknął, kobieta opowiedziała, że w 1946 r. była telefonistką w łódzkim Grand Hotelu, a Dziewoński przyszedł pożyczyć od niej żelazko. – I co? Nie oddał? – zapytał Młynarski. Kobieta odparła, że oddał, ale całe upaprane. – Wątróbkę na nim smażył! – wyjaśniła z irytacją. Powyższą sytuację wspominał sam Młynarski w książce Piotra i Romana Dziewońskich, „Dożylnie o Dudku”, stanowiącej zbiór opowieści o… Właśnie. O kim? Edward Dziewoński kojarzony jest głównie z Kabaretem Dudek, jednak stwierdzenie, że...
Piotr Lisiewicz
Żydowscy rodzice oddali ją pod opiekę babci, w której domu mówiło się po rosyjsku. Mimo to wybrała polską kulturę i po polsku pisała swoje wiersze oraz utwory satyryczne. Jako nastolatka przyjaźniła się ze Skamandrytami, a cały tom wierszy poświęcił jej Józef Łobodowski. Zginęła z rąk Niemców, rozstrzelana na dziedzińcu krakowskiego więzienia przy Montelupich. Gdyby przeżyła wojnę i dożyła obecnych czasów, miałaby dziś 100 lat. Z okazji owej setnej rocznicy urodzin odbyły się już uroczystości, a poetkę wspominano, głównie przypominając jej tragiczną śmierć. „Są granice nawet diablej cierpliwości” A mi jak na złość w twórczości Ginczanki najbardziej podoba się wszystko to, co wesołe. W powstałym w 1935 r. warszawskim tygodniku...
Zarząd Polskiej Grupy Zbrojeniowej nie ustaje w przygotowaniach do realizacji wielkiego planu modernizacji wojska. W ubiegłym roku do spółek z Grupy PGZ skierowano szereg ważnych kontraktów, a przygotowanie innych ważnych programów – jak „Wisła”, „Narew” czy projekty morskie – właśnie nabiera rozpędu. Polska zbrojeniówka ma za sobą udany rok, który przyniósł szereg podpisanych umów na dostawę sprzętu i uzbrojenia dla wojska. Powody do zadowolenia ma Huta Stalowa Wola, spółka z Grupy PGZ, która specjalizuje się w produkcji sprzętu artyleryjskiego. Właśnie do tej fabryki zostało skierowane największe zamówienie w historii przemysłu obronnego, warte ponad 4,5 mld złotych. Chodzi o cztery dywizjonowe moduły ogniowe o kryptonimie „Regina”....
Małgorzata Matuszak
„Resentyment” bywa w polszczyźnie terminem często źle rozumianym – jako „re-sentyment”, czyli „powtórny sentyment”, „odradzanie się sympatii do kogoś, ponowne obdarzanie kogoś zaufaniem, a może nawet uczuciem”. Tymczasem z „sentymentem” ma niewiele wspólnego. Pochodzi od francuskiego słowa ressentiment – związanego z ressentir, sięgającego z kolei korzeniami łacińskiego sentire – i oznacza „urazę, niezadowolenie, niechęć żywioną do kogoś lub czegoś, długo przechowywanymi w pamięci po doznaniu krzywd czy przykrości”. Terminus technicus ukuł z niego Fryderyk Nietzsche, określając nim stan, który doskonale ilustruje jedna z bajek Ezopa. To także jedno z głównych pojęć filozofii Maxa Schelera, określającego resentyment jako „duchowe...
Tomasz Terlikowski
Czy w Medjugorie rzeczywiście miało miejsce objawienie Matki Bożej? Na to pytanie, warto to sobie uświadomić, wciąż nie mamy pełnej odpowiedzi Kościoła. A te wiadome, którymi dysponujemy, sugerują, że… objawienia te niewiele mają wspólnego z Maryją. Debata na temat wydarzeń w Medjugorie toczy się od dawna. Każda ze stron ma swoje mocne argumenty. Zwolennicy przekonują, że w tej niewielkiej wiosce dzieją się cuda, że tysiące ludzi odzyskują wiarę, a dziesiątki innych spowiadają się, niekiedy po wielu latach. I trudno z tymi faktami dyskutować, tak jak trudno zanegować, że z Medjugorie związany jest cały szereg wspaniałych religijnych dzieł. Z drugiej strony, nie sposób też nie dostrzec, że objawienie to różni się od wielu innych czy że...
Małgorzata Matuszak
Informacje dotyczące niebezpiecznych gier, takich jak „Niebieski wieloryb”, „Zostań wróżką” czy innych, określane są mianem „fake news”. Ale to nieprawda, że nadal nic nie potwierdza ich istnienia. Istnieją, bo są ich ofiary. Nigdy zaś nie można ignorować czegoś, co zagraża dzieciom. Trudno dziś wyobrazić nam sobie życie bez niego. Truizmem jest też stwierdzenie, że niesie ze sobą zagrożenia. Wszyscy przecież dobrze o tym wiemy, wciąż jednak wpadamy w jego sidła. Internet, bo o nim mowa, w ostatnich dniach znów przyczynił się do tego, by mówić o potrzebie jeszcze większej jego kontroli zarówno przez administratorów Sieci, jak i – a właściwie przede wszystkim – przez rodziców w odniesieniu do dzieci, które z niego korzystają, często zupełnie...
Ryszard Czarnecki
Smoleńsk przeżywałem osobiście, bo wielu ludzi stanowiących elitę państwa polskiego, która tam zginęła, osobiście znałem. To będzie bardzo osobisty tekst. Nie będę pisał uczonej analizy o tragedii pod Smoleńskiem ani o międzynarodowym kontekście jej wyjaśniania. Nie będę się rozwodził o tym, że byłem pierwszym europosłem ze wszystkich 751 członków Parlamentu Europejskiego, który wystosował w lipcu 2010 r. oficjalną interpelację do Komisji Europejskiej w sprawie unijnej pomocy w „smoleńskim śledztwie”. Smoleńsk przeżywałem osobiście, bo wielu ludzi stanowiących elitę państwa polskiego, która tam zginęła, osobiście znałem. Z wieloma ludźmi się przyjaźniłem. Dla mnie wciąż są obecni nie tylko w wymiarze historycznym, lecz także w moim prywatnym...
Antoni Rybczyński
Nie, to niemożliwe – ileż razy słyszeliśmy te słowa w reakcji nawet na hipotetyczne postawienie pytania o możliwość przeprowadzenia przez rosyjskie służby zamachu 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. A przecież już wtedy znana była historia katastrofy lotniczej, do której doszło 9 marca 2000 r.  na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo... „Oczywiście do czasu zakończenia śledztwa przekazanie dowodów rzeczowych nie jest możliwe” Siergiej Ławrow, szef MSZ Rosji Start wyczarterowanego Jaka-40 zakończył się tragedią, o 8.41 samolot doszczętnie się rozbił. Na pokładzie był Artiom Borowik. Biznesmen i szef holdingu medialnego Sowierszenno Siekrietno, wydawca gazety i programu telewizyjnego pod tym samym tytułem. Do katastrofy doszło w samym szczycie...
Grzegorz Wierzchołowski
Mija siedem lat od tragedii smoleńskiej. „Nowe Państwo” publikuje nazwiska osób, które odpowiadają za tragedię 10 kwietnia 2010 r. lub odegrały w niej złowrogą rolę. Są tam zarówno ci, którzy mają zapewne krew na rękach, jak i ci, którzy zacierali ślady i propagowali wersję Rosjan, dezinformując oraz utrudniając Polakom dojście do prawdy. Oto alfabet wspólników Putina. Tatiana ANODINA Przewodnicząca Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK). Odpowiedzialna za kłamliwy raport MAK, zawierający m.in. tezy o piciu alkoholu przez gen. Andrzeja Błasika i wydawaniu przez niego komend pilotom. 13 kwietnia 2010 roku Anodina powołała tzw. Komisję Techniczną MAK składającą się z ekspertów MAK i rosyjskich wojskowych. Komisja ta odpowiada za nieudolne...
Piotr Lisiewicz
„Kiedy przypomnę sobie nasz ówczesny stan ducha, to obok ideałów politycznych znajdę w nim na dnie zaciekłą wewnętrzną ambicję; pomimo że byliśmy samotni, że była nas garstka, okazać chcieliśmy się godnymi wielkiej przeszłości żołnierza polskiego, chcieliśmy wywołać w duszy wielki oddźwięk pancernej przeszłości Polski” – tak mówił Józef Piłsudski o początkach zbrojnej walki o niepodległość. Myślę, że słowa te mogą być mottem naszej samotnej, ale zaciekle ambitnej garstki, która po 10 kwietnia 2010 r. podjęła – w imię honoru – nierówną walkę o prawdę o Smoleńsku. Przez siedem lat zmieniliśmy układ sił nie do poznania. Ale – pamiętajmy o tym – jeszcze ostatecznie nie wygraliśmy. Józef Piłsudski wypowiedział cytowane słowa w Krakowie 29 marca...
Katarzyna Gójska-Hejke
Wiarygodne wyjaśnienie tragedii z 10.04.2010 roku to sprawa naszego honoru. Bez prawdy o przyczynach śmierci delegacji RP do Katynia nie nastąpi tak oczekiwane i potrzebne pojednanie i zabliźnienie ran. Trzeba się liczyć z tym, iż instytucje Rzeczypospolitej będą musiały dokonać tego bez wsparcia ze strony sojuszników, a nawet przy ich głośnym sprzeciwie. W 1960 r. izraelskie służby specjalne przeprowadziły brawurową akcję: odnalazły, pojmały i przewiozły do swego kraju Adolfa Eichmanna. Ukrywający się od II wojny światowej niemiecki zbrodniarz stanął przed izraelskim sądem. Zgodę na jego schwytanie wydał ówczesny premier Dawid Ben-Gurion. Przedsięwzięcie było ogromnym wyzwaniem dla młodego, otoczonego wrogami państwa. Mimo kosztów, niebezpieczeństw i komplikacji na arenie...