Numer 2 (96)/2014

Tomasz Sakiewicz
Na Ukrainie starły się dwa pomysły polityczne na Europę: euroazjatycka, lansowana przez Putina, i euroatlantycka, budowana przede wszystkim przez USA. Strefa euroatlantycka sięga dwóch państw Ameryki Północnej, czyli  Stanów Zjednoczonych i Kanady, oraz całej Unii Europejskiej. Strefa euroazjatycka natomiast jest mniej zdefiniowana. Na pewno nie przyłączy się do niej Japonia i wątpliwy jest udział Indii. Jedyne liczące się kraje w tym  rejonie zainteresowane takim pomysłem to Chiny i Rosja. Dzisiaj Rosja, zdolna rozgrywać konflikty wokół swych granic, może wyglądać na państwo imperialne. Problem w tym, że ma niemal 10 razy mniej ludności i kilka razy mniejsze PKB niż Chińczycy. W takim układzie zostanie wcześniej czy później zdominowana...
Marcin Wolski
Od chwili, kiedy opanowałem sztukę czytania, bohaterowie bez wad, zwątpień, wyciosani z jednego kawałka marmuru byli dla mnie niewiarygodni. Z czterech muszkieterów d’Artagnan wydawał mi się zawsze narwanym głupkiem, Atos był zbyt posągowy, Portos prymitywny. Toteż w zabawach podwórkowych najbardziej ceniłem Aramisa, z jego hedonizmem, pokrętnym stosunkiem do zasad moralnych – a przecież skutecznego i wiernego przyjaciołom. Już w dzieciństwie serdecznie znielubiłem Tomka Wilmowskiego. Był na mój gust zbyt idealny, zbyt papierowy – bo i odważny, supersprawny fizycznie, inteligentny, przystojny, wierny, dobrze wychowany, bez jednej choćby skazy. Już jako nastolatek wiedziałem, że takich ludzi nie ma, poza tym opowieści o odległych lądach znałem z...
Stefan Czerniecki
To nie mogło pójść inną drogą. 55-procentowa inflacja, stolica kraju drugim najniebezpieczniejszym miastem świata, 25 tysięcy zamordowanych w zeszłym roku, pustki na sklepowych półkach… Chávezowski „socjalizm XXI wieku” nie zdał egzaminu. A społeczeństwo właśnie straciło cierpliwość. Ludzie wyszli na ulicę. Wenezuelskie ulice płoną. Dziesiątki tysięcy ludzi ustawiają barykady, przewalane są samochody. Do manifestantów władza postanowiła otworzyć ogień, łamiąc w ten sposób 68. artykuł Konstytucji Boliwariańskiej Republiki Wenezueli. „Czasy reżimowego terroru” „Tragiczne wypadki ostatnich dni sprawiły, że Wenezuela zadrżała. Zabójstwo dwóch studentów – uczestników ulicznych manifestacji – przez oddziały Gwardii Narodowej obnażyło prawdę na temat modelu, za którym od...
Stopień brutalności Komunistycznej Partii Chin wobec Mongołów jest wyjątkowy pod wieloma względami. Panie i panowie, nazywam się Enghebatu Togochog. Kieruję organizacją Centrum Informacji nt. Praw Człowieka w Mongolii Południowej (SMHRIC), która ma siedzibę w Nowym Jorku i zajmuje się promowaniem i ochroną praw człowieka ludu mongolskiego w okupowanej przez Chiny Południowej Mongolii. Proszę pozwolić, że zacznę od historii Południowej Mongolii, którą zamieszkuje 6 mln Mongołów i której granice wykraczają poza teren, jaki dziś na mapach określa się jako „Autonomiczny Region Mongolii Wewnętrznej”. Niewątpliwym faktem historycznym jest to, że Południowa Mongolia przyczyniła się ogromnie do budowy państwa pod rządami mandżurskiej dynastii Qing (1644–...
Mniej ważne, co się mówi i w jakim celu. Osoba ośmielająca się wskazać nawet najbardziej oczywiste rzeczy i poczynić ewidentne konkluzje związane z ambiwalentnym rozumieniem heroizacji wojennych nacjonalistów, będzie pouczona lub zniesławiona albo i jedno i drugie. Analityk, niezależnie od kwestii, będzie podważany – jeśli trzeba poprzez dzikie zarzuty, zbyt daleko idące oskarżenia i zwyczajne oszczerstwa. Powodem i usprawiedliwieniem dla tak głębokiego potępienia będzie silny patriotyzm atakującego i miłość do Ukrainy. Ale czy najbardziej znane symbole, slogany i idee nawiązujące do tzw. ruchu banderowskiego rzeczywiście są patriotyczne, jeśli trzeźwo oceniać socjopolityczne realia postsowieckiej Ukrainy? Etnocentryczny przechył...
Olga Doleśniak-Harczuk
Amerykański ruch skautowy ostoją konserwatywnych wartości? To już przeszłość. W zeszłym roku chłopcy w mundurkach musieli nagiąć swoje pryncypia i wpuścić do organizacji gejów. Teraz przyszła kolej na dziewczynki. 10 mln skautek na całym świecie wplątano w proaborcyjną kampanię. Tym razem w tyglu lilijka i koniczynka wymieszane z ideologią, która podważa całą ideę skautingu. Dziewczynki sprzedające ciasteczka, śpiewające przy ognisku, pomagające staruszkom w zakupach, składające Baden-Powellowskie przyrzeczenie: „Przysięgam na mój honor ze wszystkich sił służyć Bogu i Ojczyźnie, o każdym czasie nieść pomoc bliźnim, być posłusznym Prawu Skautowemu”. Za tymi słowami kryje się piękna tradycja i fascynująca historia narodzin ruchu,...
Stefan Czerniecki
To nie będzie wesoły materiał o tym, jak to w Azji „cudnie i tanio”. Nie będzie ani o szmaragdowych zatokach, ani o drobnym piasku na plaży, ani  o malowniczych tarasach ryżowych. Będzie o tym, co kryje się za rogiem turystycznego świata. O Azji po zmroku. O tym, czym żyje nocny Singapur lub Bangkok. O tym, do czego doprowadziliśmy także my. Do czego doprowadziła pokusa wiecznego niezaspokojenia. Siedzą przy stoliku we trzy. Pierwsza głaszcze zadbane kosmki włosów. Druga nadal ogląda się w lusterku. Szminką poprawia usta. Trzecia zajęta jest malowaniem paznokci. Nie rozmawiają. Nie w tej chwili. Na to przyjdzie jeszcze pora. Teraz trzeba się wyszykować. Siedzę wystarczająco blisko, aby się im dokładnie przypatrzeć. Długie...
Hanna Shen
Pozasądowe zatrzymania, fałszywe oskarżenia pod adresem Mongołów Południowych, nawet wobec niewinnych krewnych dysydentów politycznych, którzy starają się promować kulturę i tożsamość mongolską, wobec pisarzy, którzy wyrażają swoje opinie, a także wobec pasterzy, którzy próbują bronić ostatnich skrawków swoich pastwisk – życie w Chinach nie jest lepsze niż w więzieniu - z Enghebatu Togochog, dyrektorem nowojorskiego Centrum Informacji nt. Praw Człowieka w Mongolii Południowej, rozmawia Hanna Shen. Komunistyczne władze Chin Ludowych nazwały Mongolię Wewnętrzną (Południową) regionem autonomicznym. W związku z tym Mongołowie powinni cieszyć się dużym stopniem samorządności. Jak to wygląda w rzeczywistości ? Nazwanie przez chiński rząd Mongolii...
Antoni Rybczyński
Czekistowski reżim zbudowany pod nadzorem Władimira Putina upadnie nie po przegranych demokratycznych wyborach ani nie pod presją wielkich demonstracji. Nie zwyciężą go ani liberałowie, ani komuniści. Obecną kleptokrację zmiecie fala rosyjskiego nacjonalizmu. Zaś najbardziej prawdopodobny scenariusz to rewolty, zamieszki, bunty w różnych regionach i na dodatek fala islamskiego terroryzmu. „Aby zrozumieć rosyjski nacjonalizm, nawet rasizm, trzeba sobie uświadomić, że mimo ich politycznej, kulturowej i liczebnej dominacji, wielu Rosjan postrzega siebie jako naród bez państwa”. Sean Guillory, „The Nation”, 1 listopada 2013 r. Może się to skończyć powtórką z 1991 r. Tak jak wtedy Moskwa straciła „zewnętrzny” pierścień imperium, od krajów bałtyckich przez Białoruś, Ukrainę, Kaukaz...
Ryszard Czarnecki
Na film „Jack Strong” o Ryszardzie Kuklińskim (co imiennik, to imiennik) nie poszedłem  z obawy, że spotkam tam Bronisława Komorowskiego – a właśnie obecnością tymczasowego lokatora Pałacu Namiestnikowskiego groził jego złotousty minister Tomasz Nałęcz. Tak, ten sam, który w 1990 r. miał łzy w oczach, gdy jako delegat na ostatnim Zjeździe PZPR był świadkiem wyprowadzania sztandaru partii, która ani nie była polska, ani robotnicza, ani też, zdaje się, specjalnie zjednoczona. Komorowski zatem odstraszył mnie, póki co, od filmu Pasikowskiego, który, jak widać, filmy nieparzyste robi fatalne, a parzyste ponoć całkiem dobre. Aż strach się bać, jaki film w takim razie zrobi następny? Może o okropnych Polakach mordujących biednych żołnierzy – jeńców...
Olga Doleśniak-Harczuk
Od samego początku wiedziałem, że Kukliński był niezwykłym człowiekiem. Jedynie ktoś bardzo odważny mógł się wtedy zdecydować na to, co on – z dr. A. Rossem Johnsonem, ekspertem ds. zimnej wojny The Woodrow Wilson International Center for Scholars, byłym dyrektorem Radia Wolna Europa, rozmawia Olga Doleśniak-Harczuk. W artykule „Political Change and Dissent in Eastern Europe” (1987 r.) napisał Pan: „Polska pod wieloma względami jest najważniejszym i zarazem najtrudniejszym państwem satelickim ZSRS”. Co miał Pan wtedy na myśli? W późnych latach 80., ale jakiś czas przed 1989 r., większość obserwatorów w Stanach Zjednoczonych skupiała się na ZSRS i dyskusji dotyczącej tego, na ile Gorbaczowska głasnost i pierestrojka oznaczają jakąś zasadniczą zmianę...
Olga Doleśniak-Harczuk
Aris Pappas – były analityk CIA, przepracował 34 lata w służbach federalnych. W CIA zajmował szereg różnych pozycji, jako analityk opracowywał m.in. dokumenty przekazywane przez płk. Ryszarda Kuklińskiego. Jego raporty trafiały później na biurka prezydenta USA i kluczowych osób w państwie. Prywatnie: przyjaciel płk. Ryszarda Kuklińskiego i jego rodziny. 7 lutego br. Aris Pappas wraz z agentem CIA Davidem Fordenem byli obecni na premierze filmu „Jack Strong” w reżyserii Władysława Pasikowskiego - z  Arisem Pappasem Rozmawia Olga Doleśniak-Harczuk Pułkownik Kukliński był człowiekiem bardzo emocjonalnym, to nie był ktoś, po kim „wszystko spływa”. A to, co dotyczyło Polski, odbierał jeszcze bardziej emocjonalnie. Chciał wolnej Rzeczypospolitej,...
Piotr Lisiewicz
„Był to mężczyzna więcej niż średniego wzrostu, szczupły, wysportowany, w dobrze, po europejsku uszytym garniturze, o wyrazistych rysach energicznej twarzy. […] Romaszewski spodobał się bardzo i mnie, i Tani z uwagi na swoją kulturę, inteligencję, poczucie odpowiedzialności i kompetencję. Dzięki temu spotkaniu lepiej rozumiem źródła Solidarności” – tak wspominał pierwsze spotkanie ze Zbigniewem Romaszewskim Andriej Sacharow, rosyjski dysydent, laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Jego relację z tego spotkania przypominamy dziś w całości, a obok niej fragmenty najważniejszych i najbardziej charakterystycznych przemówień i artykułów Senatora Romaszewskiego. „Jednopartyjne rządy komunistyczne biorą »myśl w obcęgi«, pozbawiają...
Ryszard Czarnecki
„Poezja ma wychowywać, nie tylko bawić, urzekać, ma wychowywać” – pisał Tadeusz Gajcy. W ielki historyk literatury polskiej Juliusz Kleiner powiedział, że Polacy muszą być bogatym narodem, skoro do wroga strzelają brylantami. Stwierdzenie to padło w kontekście śmierci szeregu poetów-żołnierzy „Polski Walczącej” w czasie II wojny światowej. Jednym z tych – niezgasłych – brylantów był Tadeusz Gajcy. Pada śmiertelny deszcz z gromnic wysokich (…) wciąż noce wtulone w ogromne skrzydła – odpływają od rąk człowieka. a za nimi – czy znasz? Ten kraj Kawa ze spirytusem Przeżył klęskę września 1939 r., mając 15 lat. Akurat tyle, aby zapamiętać i żyć pragnieniem odwetu, zwycięstwa. „Klęska uwierała jak cierń” – pisał jeden z jego przyjaciół z ...
Magdalena Michalska
Jest rok 1977. W Warszawie ma się dziś odbyć msza za duszę zamordowanego przez Służbę Bezpieczeństwa studenta z Krakowa Stanisława Pyjasa. O 6:00 rano do drzwi Anki Kowalskiej łomoce czterech smutnych panów. Nieopatrznie wpuszczeni oznajmiają, że zamierzają przebywać u niej w domu do godz. 22:00. Chodzi o uniemożliwienie Kowalskiej wzięcia udziału w nabożeństwie, a także o zrobienie „kotła” – zatrzymanie wszystkich, którzy do niej przyjdą. Kowalska patrzy po swoim małym mieszkaniu, w którym funkcjonariusze nawet nie mają gdzie usiąść. – Ależ panowie, przez tyle godzin to my się tu do siebie strasznie przywiążemy! – stwierdza ironicznie. Powyższą anegdotę, jak wiele innych, Kowalska umieściła w swoich wspomnieniach, częściowo...
Dariusz Jarosiński
„Aparat fotograficzny zawsze miałem przy sobie, gdy tylko było coś ciekawego, zaraz go wyciągałem” – wspomina Mikołaj Sprudin. To jemu i jego bratu Sergiuszowi zawdzięczamy m.in. zdjęcia 5. Brygady Wileńskiej „Łupaszki” z Wileńszczyzny. Ich fotografie stanowią niezwykle ważne świadectwo obrony Kresów Wschodnich przed niemieckim i sowieckim okupantem. Rodzice Mikołaja, ojciec noszący to samo imię i matka – Maria z domu Korwin-Kurkowska, byli właścicielami majątku ziemskiego Stracza w powiecie Święciany na Wileńszczyźnie. Stracza znajdowała się nieopodal Michaliszek. Choć w ojcu płynęła krew rosyjska – jego rodzina pochodziła z Odessy – i był wyznania prawosławnego, to serce mocno biło mu po polsku, zafascynowany był polską kulturą, historią....
Piotr Lisiewicz
Z Polski musiała uciekać jako 11-letnia dziewczynka, kryjąc się z rodzicami w rowach przed niemieckimi nalotami. Absolwentka prestiżowej Królewskiej Akademii Sztuki Dramatycznej w Londynie osiągnęła sukcesy w brytyjskim oraz amerykańskim teatrze i filmie. A potem – jak mówiono – zwariowała. Porzuciła karierę, by poświęcić się idei propagowania polskiej kultury wśród Amerykanów. „Mała Katelbachówna w pierwszym numerze »A w środku me złamane serce« znakomita, śliczna i inna od innych ślicznych i nieślicznych” – zapisał poeta Jan Lechoń w swym „Dzienniku” pod datą 27 maja 1956. Spektakl kabaretu Mariana Hemara odbył się w Nowym Jorku, a wśród około tysiąca widzów oklaskujących młodą Jankę Katelbach był m.in....
Mateusz Matyszkowicz
„Mickiewicz rozważał wydanie…” – jakby Mickiewicz był autorem jak inni. Jakby nie był natchnionym wieszczem, prorokiem niepatrzącym na popularność. Jakby był autorem, a jego biograf nie mickiewiczologiem, lecz biografistą, takim, jakich mieli Bernard Shaw i Paris Hilton. „Opłacili jednak czynsz z góry i nie mogli się wyprowadzić” – czyż to nie banalne? Dziś małe polecenie książki, która jest księgarską nowością, ale jej niecodzienność sprawia, że zasługuje na wzmiankę w rubryce, gdzie mowa o lekturach nie na czasie. A więc „Adam Mickiewicz. Życie romantyka”. Jej autor, Roman Koropeckyj, przyjął perspektywę badawczą zupełnie inną od tych, które wybrali jego poprzednicy. Mamy tu do czynienia z biografią wieszcza, który wieszczem nie jest. Albo...
Małgorzata Matuszak
Trzeba w Polsce takich działań, w tym także rozwiązań prawnych, które w jak najbardziej skuteczny sposób chroniłyby dzieci przed niebezpieczeństwem pedofilii. Dotyczy to przede wszystkim ich ochrony przed tymi, którzy dopuścili się już takiego przestępstwa. Sprawa Mariusza Trynkiewicza poruszyła całe społeczeństwo – na wolność, po odbyciu 25 lat kary więzienia, wyszedł pedofil, morderca czterech chłopców. 29 września 1989 r. wyrokiem sądu został skazany za te czyny czterokrotnie na karę śmierci, za każde zabójstwo z osobna. W wyniku amnestii z 1989 r. karę śmierci zamieniono jednak na 25 lat pozbawienia wolności, kiedy więc 11 lutego 2014 r. „Szatan z Piotrkowa” zakończył odbywanie kary – wyszedł z więzienia. Już kilkanaście miesięcy temu głośno było o tym...
Po co rząd ciągnie sześciolatki do szkoły na siłę? Po co niszczyć elastyczny i sensowny system, w którym mogą rozpocząć naukę, jeśli rodzice wraz z pedagogami i psychologami stwierdzą u nich gotowość szkolną? Rząd i Sejm, bagatelizując milion podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie posyłania sześciolatków do szkoły, pokazały, że czas o sprawie zapomnieć. Ostatnio zgrabnie „pominął” ją także prezydent Komorowski. Okazją była zorganizowana 15 stycznia br. w Pałacu Prezydenckim debata pod hasłem „Edukacja – wyzwania przyszłości”, z udziałem polityków i ekspertów z tej dziedziny. Pan prezydent wziął udział w dyskusji, zwracając się do uczestników w nagranym wystąpieniu. Przekonywał, że nie ma przesłanek do „...
Mateusz Matyszkowicz
Podszedł do mnie smutny konserwatysta. Poprawił fular i strzepnął z marynarki pyłek. Zacytował Voegelina i wypuścił dym z fajki. Uśmiechnąłem się do niego. Nie zrozumiał. Czy konserwatyzm jest z natury śmiertelnie poważny? Niektórzy mówią, że tak, bo odnosi się do spraw ostatecznych, w tych zaś nie ma miejsca na choćby cień ironii. Ponadto – to chyba dzisiaj wydaje się decydujące – świat błaznuje. Konserwa stara się zaś stawać tym tendencjom na przekór. Konserwatyści to dziś najwięksi buntownicy. Ich sprzeciw wobec rewolucji jest tak gwałtowny, żarliwy i apodyktyczny, że w swoim zaangażowaniu przerasta wszystkie rewolucje światowe razem wzięte. Bez powagi Z czego bierze się współczesny brak powagi? Ma on swoje przyczyny kulturowe i...
Małgorzata Matuszak
Zdradę stanu uznajemy za „najpoważniejsze przestępstwo przeciwko najbardziej żywotnym interesom państwa”, za „zamach na jego wewnętrzne lub zewnętrzne bezpieczeństwo”. To określenie zdrady Ojczyzny nie budzi niczyjej wątpliwości, jednakże tkwiące u jej podstaw odróżnienie prawdziwych interesów państwa od interesów fałszywych, będących w istocie czymś skierowanym przeciwko państwu, odróżnienie dla zdefiniowania zdrady stanu konstytutywne, prowokuje wiele dyskusji w odniesieniu do kwalifikacji poszczególnych działań jako zdradzieckich bądź heroicznych, a więc także kwalifikacji dokonujących ich ludzi jako zdrajców bądź bohaterów. Dlatego też ta sama działalność tego samego człowieka postrzegana jest przez jednych jako najwyższy wyraz troski o Ojczyznę, drudzy zaś...
Bohdan Urbankowski
Ta książka narusza obowiązujące od 1945 r. tabu. Podaje życiorysy naszych propagandzistów i polityków, rekonstruuje sieć ich wzajemnych powiązań, ujawnia najpilniej strzeżoną tajemnicę: jak po „wyzwoleniu” i likwidacji autentycznych elit narodotwórczych instalowano w Polsce ersatzelitę, która rządziła w oparciu o Kreml. Od lat żadna z książek nie wywołała tak wściekłych ataków jak „Resortowe dzieci” Doroty Kani, Macieja Marosza i Jerzego Targalskiego. Atakują głównie bohaterowie książki i ich przyjaciele – jawni, tajni i dwupłciowi. Ataków tych jest mnóstwo, lecz mają wspólny mianownik: są podejrzanie głupie. A to jedna z bohaterek książki wytyka dziennikarce, że nie wie, czy jej ojciec był majorem czy pułkownikiem SB – ale sama...
W Rosji codziennie występują w mediach nie byli, lecz obecni oficerowie służb specjalnych. Nie tylko wyrażają w telewizji swoją opinię, lecz także narzucają ją całemu społeczeństwu. Podobnie jest w Polsce – z Władimirem Bukowskim rozmawia Piotr Kotomski. Mimo że płk Ryszard Kukliński przyczynił się do obalenia Związku Sowieckiego, część społeczeństwa w Polsce traktuje go jako postać „niejednoznaczną”. Jaka była skala zniszczeń wyrządzonych ZSRS przez pułkownika? Pułkownik Kukliński znał plany Układu Warszawskiego na wypadek poważnego kryzysu i wojny na linii Wschód–Zachód. Przekazał je Amerykanom. Były to bardzo wrażliwe dane z punktu widzenia Moskwy i bardzo poważny cios. Oprócz tego na Kremlu zdawano sobie sprawę, że do przecieku...
Aleksander Ścios
Gdy Gromosław Czempiński snuje teorie na temat Smoleńska, atakuje Antoniego Macierewicza i ustalenia zespołu smoleńskiego lub wypowiada się krytycznie o płk. Kuklińskim – nie sposób zapomnieć, że mamy do czynienia nie tylko z funkcjonariuszem „wywiadu politycznego”, który trudnił się „zwalczaniem wrogów Polski Ludowej”, lecz także z jednym z twórców obecnego systemu politycznego i  partii rządzącej. Jednym z groźniejszych mitów rozpowszechnianych bezkarnie przez ludzi bezpieki jest ten o rzekomej odrębności tzw. wywiadu PRL od struktur Służby Bezpieczeństwa oraz wyjątkowej pozycji ludowych „wywiadowców” w hierarchii służb komunistycznych. Oficerowie Departamentu I SB MSW kreują się na ludzi honorowych i profesjonalistów, którzy nie...
Dorota Kania
Aleksander Makowski wielokrotnie opisywany przez „Gazetę Polską” szpieg PRL-u bryluje w mediach jako ekspert od służb specjalnych. Sprzyjający mu dziennikarze albo nie wiedzą, albo nie chcą pamiętać, że mają do czynienia z konfabulantem i mitomanem – tak właśnie wyraził się o nim były szef Urzędu Ochrony Państwa Zbigniew Siemiątkowski. Nazwisko Aleksandra Makowskiego w publicznym obiegu pojawiło się za sprawą Janiny Paradowskiej, która zachwycała się byłym esbekiem na łamach tygodnika „Polityka” w swoim artykule pt. „Asy i lisy wywiadu”. „Do dziś prawie kultową postacią w tym środowisku jest Aleksander Makowski, uchodzący za superasa wywiadu, imponujący innym oficerom swoim wykształceniem, perfekcyjną znajomością kilku języków i ...
Dorota Kania
Jeden z ostatnich szefów skompromitowanych Wojskowych Służb Informacyjnych, gen. Marek Dukaczewski, od kilku tygodni niczym primadonna biegał po mediach i ogłaszał wszem i wobec, że „płk Ryszard Kukliński był zdrajcą”. Ten pogląd nie dziwi – przedstawił go przecież człowiek, który całe swoje życie służył sowieckiemu systemowi. Marek Dukaczewski od lat atakuje płk. Kuklińskiego, twierdząc, że zdradził swój kraj. Chociażby tylko z tego powodu warto przypominać nieustannie, że Kukliński, współpracując z CIA, uratował Polskę, w przeciwieństwie do gen. Dukaczewskiego, który bez szemrania wykonywał sowieckie polecenia, służąc w wojskowych służbach specjalnych PRL, bezpośrednio podległych GRU. Rodzinna tradycja Wstąpienie Marka Dukaczewskiego do partii i...
Katarzyna Gójska-Hejke
Ubek, esbek – każdy z nich miał wybór. Mógł po prostu nie zarabiać na niszczeniu innych. Przekleństwem dzisiejszej Rzeczypospolitej jest przemilczanie tej prostej prawdy. Byli funkcjonariusze komunistycznego aparatu represji mówią: służyliśmy takiej Polsce, jaka wówczas była, byliśmy patriotami. Tylko czyimi? To nieprawda, iż wybrali taką Rzeczpospolitą, jaka wówczas istniała. Wszyscy, którzy zapragnęli stać się częścią systemu uzależniania nas od Sowietów, decydowali się na budowanie swoich karier, zdobywanie władzy i majątku kosztem tych, którzy podejmowali działania na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości. W szeregach UB, Informacji Wojskowej i następujących po nich instytucjach nie było ochotników pragnących służyć ojczyźnie, a jedynie zastępy bardziej lub mniej...