Numer 2 (132)/2017

Nowy operator Polskiej Kroniki Filmowej Andrzej Munk wraz z bardziej doświadczonym Zbigniewem Raplewskim miał kręcić mecz inaugurujący wiosenną rundę rozgrywek. Tego dnia grały CWKS i Unia Chorzów. Munk jednak zamiast nagrywać podbramkowe sytuacje i gole strzelane w ligowym spotkaniu, zarejestrował na taśmie filmowej… impresję na temat burzy śnieżnej, która przeszła nad stadionem. Materiał wylądował w koszu, a do Kroniki trafiło ściągnięte skądś suche sprawozdanie. Powyższą historyjkę opisał Marek Hendrykowski w poświęconej reżyserowi biografii zatytułowanej „Andrzej Munk”. Książka ta, zbierająca biograficzne fakty z życia i opisująca najważniejsze dzieła Munka, była podstawą pisania niniejszego tekstu. A anegdota wiele mówi o ...
Piotr Lisiewicz
„7 marca znowu urwałem się z lekcji, a dziś nie poszedłem do szkoły w ogóle. Strach pomyśleć, co będzie jutro! Matka mi usprawiedliwienia nie da. Jadę prawie na samych »trójkach«. Lepszych stopni mniej niż rodzynków w świątecznym placku. A przecież głupi nie jestem. Może tylko trochę za leniwy. Janek Bosko był inny... No, tyle o szkole” – pisał w swoim dzienniczku Eda Kaźmierski. Dziś – błogosławiony Edward Kaźmierski. „Poznańska Piątka” pojawiła się w oprawie przygotowanej przez kibiców w czasie styczniowej Pielgrzymki Kibiców na Jasną Górę. „My, podobnie jak nasi patroni, żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych, błogosławiona Poznańska Piątka męczenników II wojny światowej, nie chcemy Polski bez Boga i religii! Chcemy chrześcijańskiej Europy,...
W styczniu przybyli do Polski żołnierze US Army z 3 Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej. To efekt ustaleń, jakie zapadły podczas ubiegłorocznego szczytu NATO w Warszawie. Obecność wojsk USA w Polsce istotnie podnosi bezpieczeństwo kraju, ale Ministerstwo Obrony Narodowej dąży też do wzmocnienia i modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP. Szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego, który w lipcu ubiegłego roku odbył się w Warszawie, przez licznych komentatorów i publicystów został określony mianem jednego z najważniejszych wydarzeń politycznych w Polsce po 1989 r. W wielu publikacjach prasowych pojawiało się słowo o dosadnym znaczeniu: „przełom”. „Każda polska rodzina musi czuć się bezpiecznie” Wydaje się jednak, że przełom ten dopiero na początku 2017...
Tomasz Terlikowski
O zakonach rycerskich od dawna można było poczytać głównie w podręcznikach historii. Teraz to się jednak zmieniło. Zakon maltański znajduje się na czołówkach katolickich serwisów informacyjnych na całym świecie. A wszystko za sprawą sporu z papieżem Franciszkiem. Jeszcze kilka tygodni temu o joannitach (zwanych także kawalerami maltańskimi) słyszano tylko przy okazji wielkich akcji charytatywnych czy w kontekście pomocy socjalnej – 10 tys. członków tego starożytnego zakonu rycerskiego i ponad 100 tys. związanych z nimi wolontariuszy i pracowników pojawiało się przy okazji każdej niemal większej akcji pomocy medycznej czy pracy charytatywnej. I tak było zarówno w Niemczech (gdzie funkcjonuje jedna z największych...
Ryszard Czarnecki
Gdy śp. Władysław Bartoszewski, minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska, a wcześniej z nominacji Kazimierza Marcinkiewicza przewodniczący rady nadzorczej PLL „LOT” (sic!), mówił, że Polska na arenie międzynarodowej nie jest posażną panną, nie powinniśmy w związku z tym grymasić (czytaj: twardo negocjować) – pewnie nie wiedział, jak bardzo się myli. W latach 2005–2010 śp. prezydent RP prof. Lech Kaczyński przyjął jako podstawę funkcjonowania Rzeczypospolitej na arenie międzynarodowej coś, co należałoby określić jako „licytowanie ponad to, co się ma w kartach”. W tłumaczeniu: Polska prowadzi politykę zagraniczną na wyższym poziomie i z większymi ambicjami, niż to wynika z prostego iloczynu naszego potencjału...
Małgorzata Matuszak
Dzisiejsza opozycja nie widzi w sobie zła. Zdaje się nie dostrzegać tego, jak sama niszczy Polskę i to, co dla Polski najważniejsze. Powiedzieć, że działa w sposób nieprzyzwoity, to rzec mało. Istnieją w polszczyźnie słowa, które powoli znikają z użycia. I nie tylko one, lecz także fenomeny przez nie nazywane. Jednym z takim słów zdaje się być „przyzwoitość”. Pojęcie, które ostatnimi czasy straciło na swej wartości i sile, stało się deficytowe w szczególności w szeroko pojętym „życiu politycznym”. A przecież „przyzwoitość” to cecha, która w życiu społecznym właśnie winna się objawiać. Tymczasem zachowania pewnych polityków i niektórych „społeczników” stają się raczej przyczynkiem do postępującej degradacji pojęcia przyzwoitości. Do tego...
Małgorzata Matuszak
Słowo „wartość” stało się terminem filozoficznym stosunkowo niedawno. Pierwsze teorie aksjologiczne powstały dopiero w drugiej połowie XIX wieku, aksjologia zaś, jako osobny dział filozofii zajmujący się wartościami i wartościowaniem, wyodrębniła się na przełomie XIX i XX wieku. Dlaczego dopiero filozofia współczesna zaczęła pytać o to, czym jest wartość w ogóle? I dlaczego wciąż, pomimo ogromu prób, mamy tak duże trudności ze zdefiniowaniem pojęcia wartości, a w myślenie o nich wkrada się tak wiele rozbieżności? Pytania o to, czym jest wartość, pojawiły się wraz z kantowskim odróżnieniem „sollen” od „sein”, porządku powinności od porządku bytu, nietzscheańskim hasłem „przewartościowania wszystkich wartości” czy analizami z ...
Bohdan Urbankowski
Spod tegorocznego karnawału wystaje konstrukcja sprawdzona już w polityce. To konstrukcja „frontów ludowych”, które przeciw „zgniłym demokracjom” jednoczyły lewicę różnych maści. Były one wynalazkiem VII Zjazdu Kominternu (1935 r.), a konkretnie – Stalina. Chorągiewki, bębenki, wuwuzele, pochody błaznów. Karnawał. Na czele – Zchłopakról, kabacik czerwony, okularki intelektualne, ale w głupawym kolorze. Kolczyk w uchu, siwe kłaczki związane w koński ogon. Karnawał. (Zchłopakról nie tak całkiem z chłopa, raczej z lędźwi działacza ZSL-u, dziad Kijowski chłop nie byle jaki, nawet stan wojenny uchwalał, przez lata sztandarem towarzystwa polsko-radzieckiego niczym kłonicą potrząsał.) Za Zchłopakrólem – Mazguła w zielonym bereciku – taki zombi stanu...
Jacek Liziniewicz
Straszno i śmieszno – tak można trzema słowami podsumować to, co działo się w Sejmie w dniach 16 grudnia–12 stycznia. Mimo uderzeń w najwyższe tony polityków opozycji i wspierających ich dziennikarzy oraz celebrytów Polacy nie dali się zmanipulować. Z właściwą sobie ironią wyciągnęli wnioski z kryzysu parlamentarnego. „To niezwykle symboliczne. 22 lipca uchwalili ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, 13 grudnia o zgromadzeniach, a w rocznicę tragedii w Kopalni „Wujek” ograniczają dostęp obywateli do informacji. Hańba takiej władzy. Hańba władzy, która się wstydzi tego, co robi, wstydzi się tak, że się chowa przed kamerami, co wy tam takiego robicie?” Mateusz Kijowski, 16 grudnia 2016 r. „Po wczorajszych wydarzeniach w ...
Model luźnego ruchu KOD powstałego po wyborczej przegranej jest zbliżony do ruchu „Jęczydeł”, który podniósł hałaśliwy sprzeciw po ogłoszeniu wyniku brytyjskiego referendum, oraz do tworzącego się w USA wrzaskliwego ruchu feministycznego protestu, który też zrodził się po wygranej Donalda Trumpa. Każdy z nich jednoczy niezadowolonych z faktu, że tym razem nie poszło tak, jak się spodziewali, bo przecież zawsze szło zgodnie z przewidywaniami. Tworzą go drugorzędni politycy, celebryci, lokalni działacze oraz biurokraci, czyli ludzie zagrożeni oderwaniem od koryta napełnianego z pieniędzy podatników. Jeszcze w czerwcu ubiegłego roku na spotkaniu Grupy Bilderberg w hotelu Taschenbergpalais w Dreźnie wielcy, wpływowi i oświeceni tego świata...
Michał Rachoń
Rządzące niepodzielnie Polską w czasie dominacji nad nią komunistów i postkomunistów elity podniosły krzyk, kiedy wspólne działania Komitetu Obrony Demokracji, ruchu Obywatele RP, a także partii politycznych Nowoczesna i Platforma Obywatelska oraz kilku mniejszych organizacji nazwane zostały przez Jarosława Kaczyńskiego „próbą puczu”. Pucz – pojęcie z języka nauk politycznych to synonim zamachu stanu. Ile źródeł, tyle definicji tego zjawiska. Wymienić warto kilka. Według słownika Webstera, „pucz” to podejmowana w sekrecie i wykonywana niespodziewanie próba obalenia rządu. Inne definicje mówią o nielegalnych działaniach mających na celu przejęcie kontroli nad państwem, o udziale w takich działaniach elit wojskowych lub innych, funkcjonujących w ...
Piotr Lisiewicz
Wojciech Diduszko pada na warszawski bruk. W tle idzie manifestant z biało--czerwonym sztandarem. Do Diduszki podbiega dziewczyna i niczym bohaterska sanitariuszka z powstania warszawskiego bada, czy jeszcze bije serce ofiary siepacza wykonującego rozkaz Jarosława Kaczyńskiego. A potem rusza lawina, która obali rządy PiS. Tak miało być, ale nie wyszło. Joanna Szczepkowska twierdziła, iż 4 czerwca 1989 r. skończył się w Polsce komunizm. Analogicznie 16 grudnia 2016 r. padł mit wszechwładzy warszawskich agencji od PR-u. Nic już nie będzie tak, jak było. Nie wiemy, kto był autorem scenariusza puczu, który przeprowadzony miał być w Polsce na przełomie 2016 i 2017 r. Możemy tylko analizować fakty i wysuwać hipotezy. Bezpieka podstarzała Moja...
Katarzyna Gójska-Hejke
W najnowszym numerze naszego miesięcznika analizujemy wydarzenia z połowy grudnia minionego roku. Czy sejmowa akcja opozycji była rzeczywistą próbą niedemokratycznego przejęcia władzy? Dlaczego skończyła jako żenująca operacja, z której do dziś drwi Internet? Od wygranych przez PiS wyborów mamy do czynienia z nieustannym kwestionowaniem prawa większości sejmowej do sprawowania władzy. W  ciąg tych działań włączane są kolejne grupy bądź instytucje beneficjentów III RP. Uruchomiono już środowisko sędziowskie z Trybunałem Konstytucyjnym na czele, różnej maści organizacje lewackie, tzw. celebrytów. Rządowi PiS nie zaszkodziły także dość liczne na początku manifestacje KOD. Sięgnięto zatem po mocniejsze środki. Architekci obalania wybranej ponad rok temu władzy zapewne doszli...

Pages