Numer 2 (120)/2016

Tomasz Sakiewicz
Jeżeli Niemcy chcą dalej przewodzić Europie, muszą pogodzić się z aspiracjami narodów i raczej wspierać procesy integracyjne, które często przebiegają zupełnie inaczej, niż chcieliby brukselscy urzędnicy. Debata w Parlamencie Europejskim na temat sytuacji w Polsce miała kilka istotnych oblicz i każda narracja w tej sprawie tylko częściowo tłumaczy to niesłychane wydarzenie. Zapewne był to popis niemieckiego imperializmu, który nie chce, by w Polsce ktoś bez zgody Berlina dokonywał tak zasadniczych zmian. Podobną motywacją kierują się też eurokraci, których rządy są wypadkową różnych sił, a faktycznie zmierzają do ograniczenia działania demokratycznych władz w ich państwach. Widać było też elementy starcia ideologicznego, bo najbardziej...
Antoni Rybczyński
W tekście „Trzecia wielka wojna Putina”, będącym rozwinięciem i uzupełnieniem wcześniejszego, zamieszczonego dwa dni wcześniej, autor przekonuje, że Władimir Putin wywoła kolejny konflikt, tym razem głównym przeciwnikiem ma być Arabia Saudyjska. Rosja ma dążyć do jej destabilizacji, a być może nawet rozpadu. Punktem zwrotnym ma być decyzja Moskwy w sprawie interpretacji katastrofy rosyjskiego samolotu z turystami nad Synajem 31 października 2015 r. Iłłarionow przedstawia w punktach typowy dla rządów Putina mechanizm wywołania konfliktu z kolejnym przeciwnikiem.   tłumaczył Antoni Rybczyński Andriej Iłłarionow Tekst został zamieszczony na stronie kasparov.ru 20 listopada 2015 r. Trzecia wielka wojna Putina Rozpoczynająca się wojna prowadzona jest...
Olga Doleśniak-Harczuk
Stworzyliśmy Europę, teraz musimy stworzyć Europejczyków – strawestował w październiku 2004 r. na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung” słowa markiza Massima d’Azeglio („Stworzyliśmy Włochy. Teraz musimy stworzyć Włochów”.) prof. Bronisław Geremek. O tym, że Europa (utożsamiana przez brukselskie elity z Unią Europejską) cierpi na deficyt tzw. europejskiej tożsamości, donosił już kilka miesięcy wcześniej w obszernym raporcie Dominique Strauss-Kahn. Ten skompromitowany dziś polityk w tamtym czasie cieszył się na tyle mocną pozycją, by czuć się powołanym do nakreślenia mapy rozwoju UE na najbliższe dwie dekady. Jednym z kluczowych punktów owej mapy było stworzenie „narodu europejskiego”. Jeszcze nic straconego. Strauss-Kahn ma godnych siebie kontynuatorów projektu. Temat budowania...
Hanna Shen
Co działo się w minionym miesiącu na kontynencie azjatyckim? Poniżej prezentujemy omówienie wydarzeń, które niekoniecznie trafiają na pierwsze strony gazet, ale są ważne. Chiny Mao Yushi, znany chiński ekonomista, w wywiadzie, jaki ukazał się 11 stycznia br. w stacji Al-Dżazira, zapowiedział, że nie będzie szczędził wysiłków, aby wyjawić prawdę o tragicznej w skutkach polityce „wielkiego skoku” Mao Zedonga. Nie po raz pierwszy naukowiec rzuca wyzwanie komunistycznym władzom w Pekinie. Gdy w 2003 r. napisał petycję, w której domagał się przeprosin za masakrę na Placu Niebiańskiego Spokoju (4 czerwca 1989 r.), władze zakazały publikacji jego książek i dalszej pracy na uczelni. Z czasem zastosowano wobec niego areszt domowy. Naukowiec...
Stefan Czerniecki
Gwatemala. Państwo zmęczone wojną. Państwo o indiańskiej i neokolonialnej historii. Państwo, o którym raczej nie pisze się w naszym kraju za wiele. Bo i daleko, i egzotycznie, i dość nieznanie. Uczono nas kiedyś w szkole o mieszkających w tym miejscu świata Majach. O jakichś piramidach. A ja bym chciał spojrzeć dziś z Państwem na ten kraj z nieco mniej popularnego punktu widzenia. Ciemno. Nad miastem unosi się coś pylastego. To pewnie tutejszy smog. Zza zakratowanych małych okienek domów jeszcze nie wygląda światło. Miasto śpi. Ponure ulice świecą pustkami. Nie chciałbym się tam teraz zapuszczać. Znacznie przyjemniej ogląda się to wszystko zza szyby dworcowego budynku. Tutaj jest jakby nieco raźniej. Coś się dzieje....
Hanna Shen
16 stycznia w wyborach Tajwańczycy oddali władzę proniepodległościowej Demokratycznej Partii Postępu (DPP). Prezydentem wyspy została przewodnicząca DPP, Tsai Ing-wen, o której mówi się, że jest rasowym negocjatorem. Tsai sprawnie prowadziła kampanię swoją i swojej partii. Dobrze zorganizowane były też same wybory prezydenckie i parlamentarne – młoda azjatycka demokracja może być wzorem dla innych państw, w tym także Polski. Tsai Ing-wen głosami 6,89 mln (65,12 proc.) Tajwańczyków jako pierwsza kobieta w historii wyspy została jej prezydentem. Jej główny rywal, z partii Kuomintang (KMT), Eric Chu zdobył 3,8 mln (31,04 proc.) głosów. W trakcie kampanii Tsai Ing-wen unikała jasnych deklaracji niepodległościowych i mówiła, że jest za...
Antoni Rybczyński
„Walczymy z amerykańskim imperializmem. Dlatego nie możemy się wycofać” – Jurij Andropow, marzec 1983 r. Gdy we wrześniu 2001 r., kilkanaście dni po zamachach w USA, były generał KGB Oleg Kaługin oświadczył w studiu BBC World News, że więcej terrorystów Al-Kaidy przeszło szkolenie instruktorów KGB niż CIA, jego słów nikt nie traktował poważnie. Dziś wiemy na ten temat dużo więcej. Wiemy też, gdzie Moskwa wyhodowała większość przyszłych islamskich terrorystów. Zagrożenie rządami radykalnych islamistów, chaos wojny domowej, etniczne podziały i brutalna gra obcych mocarstw. Nie, to nie Afganistan lat 90. XX w. Taki Afganistan będziemy oglądać najdalej za kilka lat. Rządy po 2001 r. trwały i trwają tylko dzięki obecności wojskowej międzynarodowej koalicji. Teraz polityka...
Olga Doleśniak-Harczuk
Od początku lat 90. polski rynek mediów, zwłaszcza prasy, przyciągał zagranicznych inwestorów. Obecnie szacuje się, że 26 lat od tzw. transformacji 76 proc. mediów w Polsce należy do kapitału zagranicznego, głównie do koncernów niemieckich. Pamiętając, że to właśnie nasi najbliżsi zachodni sąsiedzi szczególnie upodobali sobie polski rynek wydawniczy, rozpoczęliśmy w „Nowym Państwie” cykl poświęcony niemieckim potentatom branży wydawniczej. Przyglądamy się w nim historiom klanów, które aktualnie nie tylko rozdają karty w samych Niemczech, lecz także przejawiają wzmożoną aktywność na rynkach międzynarodowych, w tym w Polsce; opowiadamy o aferach ze styku polityki i branży mediów, staramy się przybliżyć strukturę, genezę i głównych graczy...
Sylwia Krasnodębska
Batman walczący z Supermanem, Leonardo DiCaprio w tytułowej roli męskiej w „Romeo i Julia” i uwodzicielski Tarzan. No i polskie thrillery, filmy historyczne i oczywiście „Smoleńsk” Antoniego Krauze. Oto filmy, na które czekamy w tym roku. Listę otwierają polskie produkcje. Choć termin premiery nie jest jeszcze oficjalnie znany, to w kwietniu spodziewać się możemy filmu fabularnego „Smoleńsk” Antoniego Krauze. Jak zapowiadają filmowcy, produkcja stawia pytania, a nie tezy. I bez względu na ostrą krytykę byłej władzy i byłego establishmentu, nietrudno się spodziewać tłumów w kinach. Żydzi, „Rój” i Maria Curie-Skłodowska 19 lutego na ekrany kin wejdzie ważny film „Sprawiedliwy”. Ważny, bo przybliżający historię...
To jest zła płyta. To był zły pomysł. To klęska artystyczna na własne życzenie. Zagubieni muzycy serwują przewidywalne brzmienie obciążone tekstami obezwładniającymi infantylizmem. Powraca tzw. rock harcerski w groteskowej odsłonie. Wieko to pierwsza od bardzo dawna polska supergrupa, która postanowiła przywrócić melodyjność naszej muzyce rockowej. Życiorysy artystyczne członków projektu budziły respekt. Nazwy: Budka Suflera, Perfect, DeMono czy Turbo dawały kredyt zaufania bez jakiegokolwiek poręczenia. Wytrawni muzycy (Zeliszewski, Chojnacki, Kupczyk, Sygitowicz) poruszający się po korytarzach polskiego show-biznesu z luzem bywalców salonów. Wszystkie elementy tej układanki składały się doskonale. Jak napisano we wkładce płyty – członkowie Wieka zebrali się w ...
Trudno przygotować się na śmierć. Jeszcze trudniej poddać ją szczerej akceptacji. David Bowie zrobił jednak to, co dla wielu zwykłych ludzi pozostaje zamkniętą drogą. Nagrywając swój ostatni album „Blackstar” – przygotowywany w zaawansowanym stadium choroby nowotworowej – stworzył artystyczną kronikę własnego życia i umierania. Epitafium przepełnione niepokojem, lecz także godnością, z jaką Bowie godzi się z losem. Śmierć Davida Roberta Jonesa, choć spodziewana dla niego samego, zaskoczyła i pogrążyła w smutku miliony oddanych fanów muzyka. David Bowie jeszcze na długo przed diagnozą stwierdzającą nowotwór wątroby przeszedł sześć ataków serca. Z rakiem walczył 18 miesięcy, pozostając jednak w obliczu choroby sobą – nic nie tracąc ze swojej...
Sylwia Krasnodębska
Słowo „król” nie do końca mi się podoba. I nie mówię tego przez fałszywą skromność. Z tym królestwem to jest tak, że trzeba ciągle bronić jego granic. Mowa o królestwie wewnętrznym, które jest początkiem tego królestwa w niebie. Jako katolik wierzę, że tam się będzie działo jeszcze lepiej, że będę mógł nie tylko na tej planecie zasłynąć, mówiąc nieskromnie – z Krzysztofem Krawczykiem rozmawia Sylwia Krasnodębska Jak się czuje artysta, który podczas koncertu dostaje kilkuminutowe owacje na stojąco? Rośnie wtedy we mnie piękne uczucie, że jestem na swoim miejscu, że wykorzystuję talent, który dostałem  od Wszechmogącego. Lubię się dzielić z ludźmi tym, co mam między czwartym a piątym kręgiem szyjnym, czyli głosem. I jak widzę, że to ma taki...
Powstanie Styczniowe uchodzi za ostatni zryw niepodległościowy narodów Rzeczypospolitej. Sławione przez kolejne pokolenia za bohaterstwo padło ofiarą sytuacji międzynarodowej i mało realistycznych aspiracji zradykalizowanej młodzieży. współpraca Michał F. Siedzikowski Liberał Świeże były jeszcze w całej Europie wspomnienia po Wiośnie Ludów, gdy Rosji przyszło lizać rany po wojnie krymskiej. Car Aleksander II, panujący od roku, musiał zgodzić się na odstąpienie południowej Besarabii na rzecz Turcji. Najgorsze było coś innego – wojna, w którą Cesarstwo wciągnął ojciec Aleksandra, Mikołaj I, obnażyła poważne problemy Rosji, przede wszystkim gospodarcze. Aleksander, choć pozbawiony twardego charakteru swojego ojca, rozumiał potrzebę reform. Duży wpływ miała na niego wielka...
Ryszard Czarnecki
Zapewne setki tysięcy, a być może nawet miliony Europejczyków przeżyły wstrząs w pierwszych dniach 2016 r., gdy niemieckie i zachodnie media – co prawda ze skandalicznym kilkudniowym opóźnieniem – poinformowały o brutalnych napadach na tle rabunkowym i seksualnym na obywatelki RFN w wielu miastach tego kraju w noc sylwestrową. Jednak, prawdę mówiąc, szok przeżyli głównie ci, którzy wcześniej nie chcieli dostrzegać pewnej, narastającej od lat, rzeczywistości. Już prawie dwie dekady temu dyrektor jednego z liceów we francuskim Lyon musiał przenieść do innej szkoły dwóch uczniów żydowskiego pochodzenia, bo ich muzułmańscy rówieśnicy nie dawali im po prostu żyć. Gdy więc przed dwoma laty jeden z ważniejszych europejskich...
Dariusz Jarosiński
10 lutego 1940 r. o świcie rozpoczęła się pierwsza masowa wywózka Polaków na Syberię. Nocny łomot do drzwi, trochę czasu na spakowanie i kilkutygodniowa podróż zimnymi, zaryglowanymi wagonami na zesłanie. Wywieziono wówczas 140 tysięcy osób. Była to osobista zemsta Stalina, gdyż deportowano przede wszystkim rodziny osadników wojskowych, uczestników wojny z bolszewikami w 1920 r., oraz rodziny służby leśnej i urzędników państwowych. W latach 1940–1941 były cztery masowe deportacje, ale wywózki Polaków trwały do 1956 r. Chyba już nigdy nie dowiemy się, ilu Polaków deportowano, ilu zmarło, zginęło. Związek Sybiraków mówi o ponad milionie wywiezionych na Wschód, historycy dowodzą, iż była to liczba co najmniej o połowę mniejsza – ale i tak duża,...
W Domu Aktora opowiadano sobie historię o duchach, była jesień, deszczowy wieczór, nastrój grozy. Jedna z opowieści dotyczyła malarza, który mieszkał w leśniczówce, u posępnej wdowy po leśniczym. Pewnej nocy malarz odwrócił się i za oknem ujrzał wykrzywioną, straszną gębę. Chociaż twarz zaraz zniknęła, był tak przerażony, że z pamięci namalował widziadło. Gdy obraz zobaczyła leśniczyna, zemdlała. Okazało się, że była to twarz jej męża, który jakiś czas temu się powiesił. Wszystkim zrobiło się nieswojo. Wkrótce kobiety zaczęły mdleć – w oknie domu pojawiła się okropna twarz z wielkim nosem. Duch? Nie. Były to genitalia Bogumiła Kobieli, który wraz z przyjacielem, Zbigniewem Cybulskim, opuścił pokój. Podeszli do okna, Kobiela wszedł na ramiona kolegi, zdjął spodnie i pokazał, co pokazał...
Piotr Lisiewicz
W czerwcu 1939 r. Ludwik Kruszelnicki opublikował humoreskę „Nogi towarzyszki Gałuszkiny”, w której sparodiował życie w Sowietach. Po wkroczeniu Armii Czerwonej został skazany na 15 lat więzienia. A po ucieczce i kolejnej, tym razem niemieckiej niewoli, na wygnaniu walczył z komunizmem piórem. Jeden  z najlepszych polskich felietonistów, znawca Lwowa i podróżnik mieszkający w Australii, w III RP pozostaje całkowicie zapomniany. W czasie jednej z wielu swych podróży Ludwik Kruszelnicki wybrał się samolotem na wyspę Tonga. W liniach Air Pacific trwał akurat strajk, lecz piloci nie przyłączyli się do pro- testu. Odwrotnie, wobec nieobecności stewardes, zastępowali je w pracy. By wynagrodzić podróżnym niedogodności, podjęli też męską decyzję, ażeby drinki na pokładzie...
Małgorzata Matuszak
Szczególnego znaczenia nabrała opinia publiczna dzisiaj, w społeczeństwach demokratycznych, stając się wręcz najważniejszą siłą w procesie demokratycznego kształtowania i zmiany współczesnych społeczeństw. Konfucjusz zapytany przez swojego ucznia o to, co jest niezbędne do sprawowania władzy, odpowiedział ponoć: „Dostatek żywności, silna armia, zaufanie ludu”. Pytany dalej o element najmniej z wymienionych ważny, odrzekł: „Dostatek żywności, albowiem ludzie od wieków cierpieli głód, natomiast bez armii i zaufania ludzi rządzić nie sposób”. Kiedy zaś uczeń chciał dociec, który z tych ostatnich dwóch elementów jest mniej ważny, mistrz odparł: „Wojsko. Można zrezygnować z silnej armii, bowiem nie zawsze zagraża nam wróg, ale bez zaufania ludu...
Małgorzata Matuszak
Szczególnego znaczenia nabrała opinia publiczna dzisiaj, w społeczeństwach demokratycznych, stając się wręcz najważniejszą siłą w procesie demokratycznego kształtowania i zmiany współczesnych społeczeństw. Konfucjusz zapytany przez swojego ucznia o to, co jest niezbędne do sprawowania władzy, odpowiedział ponoć: „Dostatek żywności, silna armia, zaufanie ludu”. Pytany dalej o element najmniej z wymienionych ważny, odrzekł: „Dostatek żywności, albowiem ludzie od wieków cierpieli głód, natomiast bez armii i zaufania ludzi rządzić nie sposób”. Kiedy zaś uczeń chciał dociec, który z tych ostatnich dwóch elementów jest mniej ważny, mistrz odparł: „Wojsko. Można zrezygnować z silnej armii, bowiem nie zawsze zagraża nam wróg, ale bez zaufania ludu...
Robert Tekieli
Czy można tańcem wywołać deszcz? Adam potrafił. Remek na kursie doskonalenia umysłu brał z kolegami żar dłońmi i przenosił go tam, gdzie ognista ścieżka, po której chodzili, powoli stawała się chłodna. Nie znali jednak ceny, jaką przyjdzie im za to zapłacić... W Indiach istnieje sekta, w której rytuałem inicjacyjnym dla przyszłych mnichów jest publiczne przejście przez kładkę zawieszoną w specjalnym pomieszczeniu dwa metry nad rozpalonym potężnym ogniem. Temperatura w pomieszczeniu jest tak wysoka, że nie ma mowy o fizykalnych wyjaśnieniach typu: „to warstewka potu izoluje stopę od rozżarzonych węgli”. Próba jest ostateczna: adepci niedostatecznie gotowi na pełen trans spadają z kładki i giną. Kontakt ze światem duchów Skąd biorą się tak...
Małgorzata Matuszak
19 mln Polaków nie miało w ostatnim roku w rękach ani jednej książki,  10 mln nie ma ani jednej w domu, 6,2 mln Polaków znajduje się zaś w ogóle poza kulturą pisma. Trudno przejść obok takich danych obojętnie. Czytamy mało i byle co. Jeśli w ogóle. Duża część Polaków tę swoją aktywność ogranicza do śledzenia wpisów na portalach społecznościowych, w najlepszym razie do lektury poradnika czy romansu. Nie czyta, bo oglądanie telewizji jest prostsze, bierne. Lektura wymaga zaś skupienia, większej aktywności umysłowej. Niektórzy nie czytają, bo mają odmienne zainteresowania, inni – uważają to albo za stratę czasu, albo go po prostu nie znajdują, jeszcze inni – nie lubią bądź są za leniwi. Powodów nieczytania wymienić można wiele. Przyjmuje się, że modelowy Polak,...
Piotr Wielgucki
W rzeczywistości medialnej wizerunek Jerzego O. i Fundacji WOŚP jeszcze się jako tako trzyma, ponieważ stara technika propagandowa z jednej strony rozpowszechnia fałszywe obrazy krytyków, z drugiej milczy na temat prawdziwej twarzy firmy i jej szefa. Zupełnie się tym nie zrażam i z pełną konsekwencją przypominam, jak jest naprawdę i co się kryje za parawanem „charytatywności” zbudowanym z radosnych twarzy dzieci. Kto nie zna prostych socjotechnik Jerzego O. lub daje się na nie nabierać, ten będzie przekonany, że rzeczywiście w tym roku to poseł Stanisław Pięta z PiS pobił kolejny rekord Fundacji WOŚP. Zapewniam, że takie przeświadczenie ma się nijak zarówno do natury „dyrygenta”, jak i całej „orkiestry”. Poseł Pięta...
Marcin Wolski
Wbrew pozorom nie jest to tytuł ironiczny. A przynajmniej niezupełnie... Na stosunki polsko-niemieckie głębokim cieniem położyły się zabory, ostatnia wojna i propaganda PRL-owska zestawiająca średniowieczny Drang nach Osten z „odwetowymi dążeniami rewanżystów zachodnioniemieckich”. Tymczasem gdyby dokonać solidnego bilansu, okaże się, że jeśli idzie o naszych sąsiadów, więcej wojen prowadziliśmy z Rosją, Turkami, a nawet Czechami niż z państwem niemieckim. (Krzyżacy to był byt samodzielny, międzynarodowy.) Przez co najmniej cztery wieki najbardziej nienaturalna granica w Europie była granicą najbardziej pokojową. Inna sprawa, że od średniowiecza po Bismarcka Niemcy pozostawały rozbite, cesarstwo stanowiło twór bardziej symboliczny, nie do końca...
Ryszard Czarnecki
Czy relacje Warszawa–Berlin są najgorsze od 8–9 lat? Cóż, zapewne tak. Chodzi o to, że w tym właśnie czasie, tej niespełna dekady, relacje polityczno--gospodarcze Rzeczypospolitej i Republiki Federalnej Niemiec układały się w sytuacji postępującej asymetrii. Oczywiście można wskazać również spektakularne syndromy owej asymetrii już u zarania relacji między ponownie niepodległą Polską a zjednoczonym państwem Niemców, opierającym się na „dokooptowaniu” dawnej Niemieckiej Republiki Demokratycznej do RFN. Nowa Polska od początku akceptowała zjednoczenie Niemiec (choć formalnie była to inkorporacja jednego państwa przez drugie), mimo wynikających z tego ewidentnych zagrożeń politycznych, terytorialnych i ekonomicznych. W polityce...
Jacek Liziniewicz
Choć od zakończenia II wojny światowej minęło już ponad 70 lat, państwo polskie wciąż nie odzyskało zrabowanych przez Niemców wielu cennych zabytków i dzieł sztuki. Przy Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego nadal działa Wydział Strat Wojennych, który tworzy listę ukradzionych Polakom dóbr. A choć liczy ona już 63 tys. przedmiotów, zdaniem znawców tematyki nie jest pełna. Ponadto upływ czasu sprawia, że coraz trudniej odzyskać nasze dobra, o czym świadczy przykład obrazu „Walka karnawału z postem” Pietera Bruegla, na którego ślad wpadła historyk Magdalena Ogórek. Celem nazistów było panowanie nad światem. W wizji tej ważny aspekt stanowiła również polityka kulturalna. Powszechnie wiadomo, że Adolf Hitler jako niespełniony malarz miał obsesję...
Jeśli Polska udawałaby przed sobą, że zrzekła się odszkodowań od Niemiec za II wojnę światową, że się pogodziła – oznaczałoby to, że jest słabym krajem. To nam nie służy w relacjach ze światem, bo przecież słaby partner to taki, którego można lekceważyć i bezkarnie wmanewrowywać w niekorzystne porozumienia. Kraj, który dba o własne interesy, zawsze będzie traktowany dużo poważniej – z byłym dyplomatą Grzegorzem Kostrzewą-Zorbasem rozmawia Magdalena Złotnicka. Na jakiej podstawie Polska miałaby się ubiegać o odszkodowanie od Niemiec? Istnieje zasada zwyczajowego prawa międzynarodowego, niekwestionowana i uznawana przez wszystkich, że za szkody wyrządzone podczas wojen – mordowanie ludzi, powodowanie uszczerbku na ich zdrowiu czy straty materialne, w...
Jacek Liziniewicz
„Warszawa miasto, które przeżyło własną śmierć” – tak często określa się stolicę Polski. W ciągu 63 dni Powstania Warszawskiego i po trzech miesiącach po zrywie metropolia zwana przed II wojną światową Paryżem Północy została zamieniona w kupę gruzu. Dopiero 60 lat po tych tragicznych wydarzeniach prezydent Warszawy prof. Lech Kaczyński powołał specjalny zespół, który miał oszacować straty wojenne stolicy. Ostatecznie wyliczono je na 45,3 mld dolarów, czyli ponad 180 mld zł. Kwota jest dolną granicą odszkodowania, które ciągle możemy uzyskać od Niemców. Przedwojenna Warszawa budzi stałe zainteresowanie i tęsknotę. W ciągu kilku ostatnich lat powstały liczne filmy i obrazy, które mają młodemu pokoleniu uzmysłowić, jak wyglądała stolica Polski przed II wojną...
Jacek Liziniewicz
„Warszawa miasto, które przeżyło własną śmierć” – tak często określa się stolicę Polski. W ciągu 63 dni Powstania Warszawskiego i po trzech miesiącach po zrywie metropolia zwana przed II wojną światową Paryżem Północy została zamieniona w kupę gruzu. Dopiero 60 lat po tych tragicznych wydarzeniach prezydent Warszawy prof. Lech Kaczyński powołał specjalny zespół, który miał oszacować straty wojenne stolicy. Ostatecznie wyliczono je na 45,3 mld dolarów, czyli ponad 180 mld zł. Kwota jest dolną granicą odszkodowania, które ciągle możemy uzyskać od Niemców. Przedwojenna Warszawa budzi stałe zainteresowanie i tęsknotę. W ciągu kilku ostatnich lat powstały liczne filmy i obrazy, które mają młodemu pokoleniu uzmysłowić, jak wyglądała stolica Polski przed II wojną...
Katarzyna Gójska-Hejke
Niemieccy politycy mówią dzisiaj o karach, jakie musi ponieść Rzeczpospolita za wprowadzanie prawa, którego chce wyłoniona w demokratycznych, wolnych wyborach większość. O sankcjach za zmiany, jakich domagały się miliony protestujących w ciągu ostatnich lat Polaków. To najwyższy czas, by przypomnieć naszym zachodnim sąsiadom, iż nie ponieśli odpowiedzialności za tony pocisków i bomb zabijających obywateli RP, niszczących dobytek pokoleń Polaków. W Niemczech nie ma tradycji demokracji. Wręcz przeciwnie, ten ustrój i ten sposób myślenia są tam obce i przez obcych wymuszone. Demokracja przyjechała do części Niemiec na alianckich czołgach. Na terenach, które po wojnie znalazły się pod okupacją sowiecką, nadal jest nowością. Z tej perspektywy...