Numer 2 (108)/2015

Tomasz Sakiewicz
Odpowiedź jest bardzo prosta, wystarczy włączyć telewizor. Wiek XX przyniósł wojny totalne, których celem było nie tylko podbicie innych państw, lecz także eliminacja całych grup społecznych, a nawet narodów. Wielcy zbrodniarze, jak Stalin, Hitler, Mao Tse-tung czy Pol Pot, chcieli zniszczyć grupy mogące stanowić jakikolwiek zalążek oporu w ich planach. Te działania okazały się bardzo skuteczne tylko w czasie pierwszej fazy wojny – podboju. Ich skutki były dużo gorsze w fazach kolejnych – okupacji i wcielaniu. Ginęli głównie ludzie twórczy, młodzi, zdolni do działania. Gospodarki podbitych krajów, nie tylko ze względu na fatalny system gospodarczy, lecz także gorszą jakość pracowników, obsuwały się ekonomicznie, pozostając w tyle za cywilizowanym światem....
Marcin Wolski
Choć przeświadczenie, że świat nieustannie się psuje, towarzyszy ludzkości już od czasów Sumeru, rzadko kiedy znaleźć można tyle dowodów na poparcie tej tezy co w naszych czasach. Ogromne zamieszanie w sferze pojęć, kryzys struktur i tradycji, zagrożenia, na które odpowiedzią jest bezradność, stwarzają nieodparte wrażenie czasów przedostatnich. A zrozumienie świata, który zwariował, przekracza możliwości zarówno szarych ludzi, jak i dostojnych gremiów. Niewiele było momentów w historii człowieka, kiedy ten nie czułby się bardziej zagubiony. I to przy całej potędze techniki i środków, którymi dysponuje. Nie mogąc przewidzieć efektów finalnych, możemy śledzić jedynie mechanizmy tąpnięć. Moim zdaniem u podstaw leżały zawsze jakościowe zmiany...
Stefan Czerniecki
21 lat temu w Buenos Aires miał miejsce najbardziej krwawy zamach terrorystyczny po II wojnie światowej na żydowską instytucję ulokowaną poza granicami Izraela. Tymczasem 19 stycznia 2015 r. znaleziono ciało Alberto Nismana, prokuratora federalnego zajmującego się od lat tą sprawą. W jego samobójstwo nie wierzy już nie tylko jego żona, lecz także spora część społeczeństwa. Alberto Nisman był zatwardziałym krytykiem obecnej władzy na czele z prezydent Cristiną Fernández de Kirchner. Zarzucał jej m.in. działanie na korzyść Iranu w sprawie wspomnianego ataku sprzed ponad 20 lat. Ataku, w sprawie którego prowadził śledztwo. Smaczku sprawie dodają informacje, które kolportuje argentyńska prasa, a z których wynika, iż w poniedziałek 19...
Hanna Shen
28 lutego 1947 r. doszło do rzezi tysięcy Tajwańczyków dokonanej przez wojska Czang Kaj-szeka. Rozpoczął się okres tzw. białego terroru, który zakończył się, gdy w 1987 r. zniesiono stan wojenny. Gdy w 1945 r. wiadomość o japońskiej porażce i kapitulacji dotarła na wyspę, Tajwańczycy cieszyli się, iż rządy kolonistów dobiegły wreszcie końca. Wkrótce jednak okazało się, że radość była nieuzasadniona. Gubernator Chen Yi, przedstawiciel rządu chińskiego Kuomintangu, wprowadził prawa dyskryminujące Tajwańczyków. Co gorsza, Chen i jego urzędnicy wykazali się brakiem dyscypliny i korupcją. 27 lutego 1947 r. pracownicy Urzędu Monopolowego, prowadzący dochodzenie w sprawie nielegalnej sprzedaży tytoniu, zabili jedną z handlarek, co wzburzyło ludność. Po...
Anektując Krym, Władimir Putin przestał być politycznym pragmatykiem, a stał się ideologiem. Potężne społeczne poparcie dla niego jest pozorne, a on sam może podzielić los Slobodana Miloševicia. Jedno z najważniejszych dziś pytań: w co przekształca się „krymnasz” [tutaj określenie stanu świadomości społecznej w Rosji po aneksji Krymu – red.]. „Krymnasz” – to zawiesina, uniesiona w powietrze uderzeniem kremlowskiego buta w błogosławioną ziemię Krymu i Donbasu. Lecz w takim gazopodobnym stanie „krymnasz” długo wisieć nie może. Powinien przyjąć albo jakąś jednolitą formę, albo rozpaść się na frakcje. Przyjęcia tej pierwszej formy, tzn. zbudowania bazy „nowego społeczeństwa”, nie daje mu sama polityka Kremla. Jeśli Putin przyłączyłby Donbas,...

Pages