Numer 12 (130)/2016

Tomasz Sakiewicz
Ogromną zdobyczą amerykańskich wyborów jest przesunięcie oceny Polonii z elektoratu pasywnego na języczek u wagi. Wygląda na to, że Polacy mogą się ustawić w tej roli na wiele lat, o ile sami nie zmarnują tego potencjału. Kiedy w czasie mojej ostatniej wizyty w USA mieszkający tam Polacy pytali, na kogo głosować, tłumaczyłem, że kogokolwiek by wybrali, niech nie oddają swoich głosów za darmo. Trzeba najpierw jak najwięcej uzyskać od kandydatów i doprowadzić do licytacji między nimi na sprawy istotne dla Polaków. O głosy polskie słabo się do tej pory starano. Polacy, podobnie jak reszta społeczeństwa amerykańskiego, połowicznie brali udział w wyborach. Były to najwyżej 4 mln oddanych w nich głosów. Liczbę Polaków w USA ocenia...
Marcin Wolski
Jednym z wątków, które często chętnie podejmuję, jest związek kolejnych rewolucji informacyjnych z wielkimi zmianami w historii ludzkości. Jeśli antyk powstał jako kultura pisma, reformacja była dzieckiem druku, rewolucja francuska – prasy, totalitaryzmy dwudziestowieczne niemożliwe byłyby bez wynalazku mikrofonu, a ogłupiałe społeczeństwa dobrobytu bez telewizji, to niewiadomą pozostawało, jaki będzie efekt kolejnej fali postępu ludzkiego komunikowania, co narodzi się z internetu i pączkujących dzięki niemu mediów społecznościowych. Jedno już wiemy: dzięki nowym mediom procesy stały się trudne do kontrolowania, a stare struktury niezdolne do szybkiej reakcji. Niezależnie, jak podejdziemy do tzw. arabskiej wiosny, była ona pierwsza jaskółką tego, co...
Ryszard Czarnecki
I znów kłaniam się Tajwanowi – z wzajemnością, bo Chińczycy z Tajwanu (albo po prostu Tajwańczycy) to, jak to w Azji, uprzejmi ludzie. Jestem tu ponownie po trzech latach, a czwarty raz w ciągu nieco więcej niż dekady. I widzę, że dawna Formoza nie podzieli losu portugalskiej kolonii w Makau, która stała się integralną częścią Chin Ludowych. Nie będzie też bywszym brytyjskim Hongkongiem, który wtopił się w rządzone przez komunistów Państwo Środka. Ostatnie wybory parlamentarne i prezydenckie w państwie mającym angielski skrót ROC (Republic of China) wygrali ci, którzy zbliżenia z Pekinem nie chcą. Dzieje się to w tym samym czasie, gdy podkręcona przez kandydata, a teraz już prezydenta elekta Donalda Trumpa rywalizacja...
Antoni Rybczyński
Czego Amerykanie nie wybrali, tego świat nie pozna. Jak wyglądałaby polityka Stanów Zjednoczonych pod rządami Hillary Clinton? Tego już się nie dowiemy. Może i dobrze. Dotychczasowe dokonania kandydatki Partii Demokratycznej w sprawach międzynarodowych przedstawił na finiszu kampanii prawicowy portal Breitbart pod jednoznacznym tytułem „Świat Hillary. Jak polityka zagraniczna Clinton zdestabilizowała niemal każdy zakątek globu”. To podsumowanie skutków działalności Hillary Clinton – jako senator, sekretarz stanu i jednej z twarzy Fundacji Clintonów. Zdaniem autorów, międzynarodowa aktywność niedawnej kandydatki na prezydenta przyniosła przede wszystkim wzmocnienie światowych autokracji, destabilizację, a nawet upadek szeregu państw, wreszcie rozwój globalnego ruchu...
Hanna Shen
Co działo się w minionym miesiącu na kontynencie azjatyckim? Poniżej prezentujemy omówienie wydarzeń, które niekoniecznie trafiają na pierwsze strony gazet, ale są ważne. Chiny–Watykan W wywiadzie, jaki na początku listopada ukazał się w „The Wall Street Journal”, emerytowany biskup Hongkongu kardynał Joseph Zen skrytykował ugodę, jaką Watykan zamierza zawrzeć z Chinami. Stolica Apostolska rozważa uznanie mianowanych przez władze ChRL biskupów z tzw. Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich. Według kard. Zena, uznanie nieważnie wyświęconych biskupów może zniszczyć Kościół w Chinach. W wywiadzie duchowny stwierdził, że chociaż biskupi z Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich są z reguły wierni nauczaniu Kościoła, to...
Olga Doleśniak-Harczuk
W obliczu Brexitu, zwycięstwa Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych i możliwej victorii Marine Le Pen nad Sekwaną ostatnią deską ratunku dla świata jest rewitalizacja przywódczej roli Niemiec. „Naród myślicieli i poetów musi przejąć dowództwo” – postuluje Jeff Jarvis, nowojorski dziennikarz, a po godzinach krytyk Donalda Trumpa. Jeff Jarvis wystąpił 22 listopada na konferencji informatycznej HUB w Berlinie. „My w Stanach Zjednoczonych będziemy przez najbliższe cztery lata mieć co innego na głowie [Trumpa], dlatego Niemcy muszą przejąć od Stanów rolę Wielkiego Brata i wyznaczać nowe kierunki. Nie tylko na niwie nowych technologii, innowacji i inwestycji, lecz także jako ostoja zachodnich wartości skłonna przeciwstawić się nieprzyjaznym wiatrom. Naród...
Stefan Czerniecki
Większość z jeżdżących tu aut swoje przeglądy techniczne przechodziła w zeszłym stuleciu. Przy cenach za ropę, jakie obowiązują w Iranie (równowartość około 40 groszy za litr benzyny dla taksówkarzy i około 70 groszy dla pozostałych kierowców) nie potrzeba już wiele, aby kolejne miliony silników ruszyły w trasę. W Teheranie naprawdę ciężko oddychać. Na pierwszy rzut oka naprawdę trudno zorientować się, czy ona się uśmiecha. Czy czasem jej zęby nie układają się w złowieszczy kształt? A może ona po prostu taka jest? Może tak właśnie wedle wyobraźni rysownika wygląda śmierć? Z wychudzoną twarzą, głębokimi oczodołami, pustym, nic niemówiącym wzrokiem. Ta tutaj przybiera w dodatku znaną postać smukłej, dostojnej kobiety trzymającej w...
Odszedł jeden z najgenialniejszych poetów muzycznych XX wieku – Leonard Cohen. Twórca nieoczywisty i tajemniczy, nostalgiczny i zmuszający do refleksji. Leonard Cohen umarł w roku wydania swojej ostatniej i chyba najdojrzalszej płyty. Album „You Want it Darker” w równej mierze zachwycił oddanych fanów, jak i przedstawicieli mediów. Zresztą ci ostatni zawsze podchodzili z niebywałą estymą do Cohena. Na potwierdzenie warto przywołać zorganizowane kilka miesięcy przed śmiercią spotkanie muzyka w Ambasadzie Kanady w Los Angeles z wybranymi dziennikarzami z całego świata. W momencie gdy Cohen otworzył drzwi, by wejść na salę, wszyscy uczestnicy powstali. Ten przejaw szacunku tak bardzo go wzruszył, że kończąc konferencję,...
Małgorzata Matuszak
Pytanie o to, kim jest człowiek, należy do najważniejszych pytań filozoficznych, a jego dzieje są w zasadzie tak długie, jak samej filozofii. I nie tylko jej. Pyta o człowieka wiele nauk szczegółowych, formułując wiele definicji, zarówno nawzajem się uzupełniających, jak i wykluczających się, z których każda zawiera jakąś cząstkę prawdy o człowieka, żadna jednak nie jest w stanie udzielić takiej, która istotę bycia człowiekiem by wyczerpywała. Odpowiedź na pytanie „kim jest człowiek?” pozostaje zatem wciąż otwarta. Człowiek jest zawsze kimś więcej niż tym, co o sobie wie. Jest i pozostanie dla siebie tajemnicą. Jednak to zapytywanie o siebie właśnie zdaje się charakteryzować człowieka najlepiej – pytanie o to, kim jest,...
Wybory wygrać musiała Hillary Clinton, tymczasem stało się inaczej. Czy celebryci, wraz z nieznanymi światu zwykłymi wyborcami kandydatki demokratów, spełnią swoje zapowiedzi i wyemigrują do Kanady? Polski przykład pokazuje, że raczej pozostaną na miejscu, by bronić demokracji przed Amerykanami. Liberalne (w znaczeniu amerykańskim, coraz częściej dominującym w wymiarze ogólnoświatowym), a więc de facto lewicowe nastawienie większości amerykańskich elit to fakt na tyle dobrze znany co najmniej od sponsorowanej przez Sowietów rewolty 1968 r., że listy wybitnych postaci tamtejszej kultury, popierających republikanów, czytamy jak materiały sensacyjne, wiadomości zakazane. Ikoną już nie tylko popkultury, lecz także konserwatyzmu stał się Clint Eastwood. Jako wzór i...
Olga Doleśniak-Harczuk
Artykuł Newta Gingricha, w tłumaczeniu wybitnego znawcy Stanów Zjednoczonych i wieloletniego kierownika działu zagranicznego „Gazety Polskiej” Jacka Kwiecińskiego (1944–2012), ukazał się na łamach „Nowego Państwa” w 2010 r. (nr 10/56). Jacek Kwieciński  widział w Gingrichu nadzieję amerykańskiego konserwatyzmu i gorąco mu kibicował.  Gingrich jest w amerykańskiej polityce postacią faktycznie nietuzinkową, to pod jego przywództwem w 1994 r. republikanie po raz pierwszy od czasów Roosevelta odzyskali kontrolę nad Kongresem. To dzięki Gingrichowi do ówczesnego programu wyborczego republikanów włączono postulat wejścia Polski do NATO, co zmusiło Billa Clintona do przejęcia i realizacji tej polityki. Lewicowe media, w odwecie za...
„Był to widok prawdziwie afrykański […] widziałem więc muskuły piersi i ramion po prostu muzealne. Większa część posiadała przepaski perkalowe, niektórzy jednak mieli biodra otoczone suchymi trawami. Wielu nosiło pelele w wargach; spostrzegłem także wiele czupryn ułożonych w róg nad czołem” – tak Henryk Sienkiewicz wspominał w „Listach z Afryki” swój pobyt w wiosce ludożerców. Obchody 100. rocznicy śmierci naszego noblisty stanowią doskonałą okazję, by przypomnieć jego oryginalne dzieło, które zrodziła podróż w głąb Czarnego Kontynentu, a o którym dziś prawie nikt nie pamięta. Znamy doskonale Sienkiewiczowską Trylogię, „Quo vadis?”, „Krzyżaków”, „Latarnika”…, ale mało kto słyszał o „Listach z Afryki”. Wytworzyła się bowiem wokół...
Przed wyświetleniem filmu „Co mój mąż robi w nocy” zamiast puścić czołówkę, w której po prostu wymieniono by autorów dzieła, wypchnięto przed widownię legendarnego konferansjera Fryderyka Járosy’ego. Ten zaś zamiast wyczytać nazwiska i profesje poszczególnych osób, każdej dla odróżnienia dodał epitety. W pewnym momencie padło: „scenariusz: Anatol Stern, ten gruby Stern”. Powyższą anegdotkę przytacza Joanna Maleszyńska w tekście „Ten chudy Schlechter” („Poznańskie studia polonistyczne. Seria literacka”). Życiorys „grubego Sterna” – w czasach dwudziestolecia międzywojennego jednego z najważniejszych futurystów, tłumacza Władimira Majakowskiego i Guillaume’a Apollinaire’a, a w czasach Polski Ludowej uczestnika delegacji do Związku...
W 1943 r. było niemal oczywiste, że Niemcy zostaną pokonane przez Sowietów i „wyzwolicielami” Kresów Wschodnich i Polski będą właśnie ci drudzy. Od lata 1943 do czerwca 1944 r. w wojnie partyzanckiej polsko-sowieckiej stoczono ponad 300 walk, bitew, potyczek. Niemal wszystkie były prowokowane przez bolszewików. Zgrupowanie Stołpeckie dowodzone przez por. Pilcha „Górę” stoczyło 30 bitew i potyczek z Niemcami, a 105 z bolszewikami. Choćby z tego zestawienia widać, jak duży wysiłek musiała wkładać AK w walkę z Sowietami na Nowogródczyźnie. Profesor Marian Zdziechowski (1861–1938), wileński mędrzec, półtora roku przed śmiercią, a prawie dwa i pół roku przed wybuchem II wojny światowej, wieścił zbliżającą się sowietyzację...
Piotr Lisiewicz
Lejtnant Wawrzyniec Nowak z Komunistycznej Partii Polski w kieszeni czarnego płaszcza miał 9-strzałowy browning kalibru 7,35 mm. Wszedł z nim do kościoła w podpoznańskim Luboniu. Ksiądz Stanisław Streich, wchodząc na ambonę, głaskał główki zebranych przy ołtarzu dzieci. Nowak wysoko podnosząc rękę, strzelił do niego dwukrotnie. Druga kula utkwiła w ewangeliarzu. Gdy ksiądz upadł, strzelił jeszcze dwa razy w jego plecy. Morderca próbował uciec, ale trzech mężczyzn powaliło go na ziemię i rozbroiło. Był 27 lutego 1938 r. Tłum chciał zlinczować komunistę, ale w końcu zaprowadzono go do dworcowej poczekalni w pobliżu kościoła i skutego w kajdanki przewieziono pociągiem do Poznania. Pogrzeb jego ofiary był 20-tysięczną antykomunistyczną...
System Bezzałogowych Statków Powietrznych (SBSP) typu E-310, który może działać na rozległym obszarze niezależnie od warunków klimatycznych, gromadząc najwyższej jakości dane – to oparty na rodzimej myśli technologicznej sztandarowy produkt Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 S.A. w Bydgoszczy. Przedsiębiorstwo należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. od niedawna pełni również rolę krajowego Centrum Kompetencyjnego Systemów Bezzałogowych Statków Powietrznych. Komisja Europejska szacuje, że za kilka lat bezzałogowe statki powietrzne będą stanowiły nawet 10 proc. światowego rynku lotniczego. Polska, obok Stanów Zjednoczonych i Izraela, jest jednym z głównych ośrodków projektujących i produkujących drony zarówno w wersji cywilnej, jak i wojskowej. Dysponując...
Małgorzata Matuszak
Niestety, w większości przypadków kobieta, która dowiaduje się o chorobie dziecka rozwijającego się w jej łonie, spotyka się przede wszystkim z presją otoczenia, lekarzy, mediów, osób bliskich – żeby poddała się zabiegowi aborcji. Zamiast wsparcia i pomocy dostaje propozycję zabicia własnego potomka jako najrozsądniejsze rozwiązanie. Prezydent Andrzej Duda podpisał w listopadzie ustawę „Za życiem”, która zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2017 r. Wywołała ona wiele dyskusji. W opinii tych, którzy ją uchwalali, i podpisującego ją prezydenta została stworzona po to, by wesprzeć rodzinę, w której urodzi się dziecko z ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniem albo nieuleczalną chorobą zagrażającą życiu, powstałymi w prenatalnym...
Tomasz Terlikowski
Donald Trump nieszczególnie nadaje się na bohatera ludzi religijnych, ale to właśnie on stał się liderem, który poprowadził konserwatywnych chrześcijan (w tym katolików) do pierwszego od dawna zwycięstwa w wyborach prezydenckich. Wyliczanie wad i słabości Donalda Trumpa zajęłoby sporo czasu. Trzy żony, stosunek do kobiet i ludzkiej seksualności, poglądy religijne odległe nawet od protestanckiej ortodoksji (by wymienić tylko uznanie pozytywnego myślenia za najlepszą teologię) – wszystko to zdecydowanie nie powinno zbliżać ani ewangelikalnych chrześcijan, ani tym bardziej katolików do tego akurat polityka. Jeśli do tego dodać złośliwości, jakich Trump nie szczędził papieżowi Franciszkowi (ten ostatni mu się zresztą za nie rewanżował) – obraz stanie się pełny. A ...
Gdy wyborcze zwycięstwo Donalda Trumpa, to, „czego się nikt nie spodziewał”, stało się faktem, w Sieci karierę zaczął robić krótki filmik, który swoją drogę znalazł nawet do ogólnopolskich mediów. W popularnym programie komika Billa Mahera, nagrywanym jeszcze sporo przed prawyborami, zapytano gości, który z republikańskich kandydatów miałby największe szanse na wygranie prezydentury. Ann Coulter odpowiedziała wprost: „Z tych, którzy się do tej pory zdecydowali, Donald Trump”. Deklaracja ta wywołała salwy śmiechu na widowni i mały festiwal zdziwionych min wśród innych zaproszonych gości. Dziś wiemy już, kto się śmiał ostatni. Ann Coulter swoją medialną karierę zaczynała od opisywania kulis seksskandalu z udziałem Billa Clintona. Do tej pory wydała kilkanaście książek, wiele z nich...
Jacek Liziniewicz
„Szaleństwo”, „lekarstwo gorsze od choroby”, „amerykański koszmar”, „katastrofa” – to tylko część określeń, jakich używała polska lewica po ogłoszeniu wyników wyborów w Stanach Zjednoczonych. Według rodzimych komentatorów, na czele ze Sławomirem Sierakowskim, wybór Donalda Trumpa ma mieć skutek uboczny w postaci: „20 lat autorytaryzmu Jarosława Kaczyńskiego”. 9 listopada 2016 r. Tuż przed godziną 8 rano do ekspertów i komentatorów w Polsce dociera wreszcie, że Amerykanie wybrali 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Zdecydowana większość z nich zupełnie nie spodziewała się, że może wygrać Donald Trump. Nawet bukmacherzy nie dawali mu większych szans. Pierwsza reakcja – totalny szok, którego symbolem stała się Jolanta Pieńkowska, która na wizji w TVN24 dostała ataku...
Hanna Shen
W wielu krajach azjatyckich, m.in. w Japonii, Korei Płd. czy na Tajwanie, wypowiedzi kandydata republikanów na prezydenta Stanów Zjednoczonych w trakcie kampanii budziły niepokój. Po wygranej Trumpa jego pierwsze oświadczenia, nominacje i nazwiska na liście osób, które mogą znaleźć się w administracji, dały nadzieję rządzącym w krajach Dalekiego Wschodu, że współpraca z nowym prezydentem nie musi być taka trudna, jak się obawiano. Niezadowolony z wyboru pozostaje Pekin, który nawet w ostatnich godzinach kampanii próbował przekonywać Amerykanów pochodzenia chińskiego, by głosowali na kandydatkę demokratów. Japonia czuła się do tego stopnia zaniepokojona wypowiedziami Trumpa w czasie kampanii, że tydzień przed wyborami w USA będący w...
Antoni Rybczyński
„Putin jest macho, Trump też jest macho. To może być problem”. Siergiej Markow, prokremlowski analityk Dużą popularnością cieszy się w rosyjskim internecie mem, na którym Putin podpisuje jakiś dokument, a pod zdjęciem podpis głosi: „Wyznaczyć Trumpa Donalda Fredowicza pełnomocnym wysłannikiem do Północnoamerykańskiego Okręgu Federalnego”. Bardziej wstrzemięźliwie zareagowały władze państwa. Putin szybko pogratulował zwycięzcy i wyraził nadzieję, że stosunki między obu krajami ulegną poprawie. Kilka dni później przeprowadził z prezydentem elektem w rezultacie nic niewnoszącą rozmowę. Zaś Siergiej Ławrow oznajmił, że nową administrację Rosja pozna po owocach. Lipiec 1987 r., obowiązującą ideologią w Związku Sowieckim wciąż jest komunizm, ale idzie ku...
Wojciech Mucha
Sondaże wyborcze w Stanach mierzą nastroje całego narodu politycznego. I dlatego prawie bez wyjątków pokazywały spodziewane zwycięstwo Clinton. Administracja Trumpa zacznie działać wbrew woli większości wyborców – z dr. Grzegorzem Kostrzewą-Zorbasem, amerykanistą i politologiem, rozmawia Wojciech Mucha. Zdziwił Pana wynik wyborów? Bardzo. A najlepszym uzasadnieniem tego zdziwienia jest wynik powszechnego głosowania. Półtora miliona głosów więcej dla Hillary Clinton. Co to oznacza? Ogólna wymowa jest taka, że Hillary Clinton i Partia Demokratyczna przekonały więcej ludzi niż Trump i Partia Republikańska. Kennedy kilkanaście razy mniejszą różnicą w głosowaniu powszechnym wygrał z Nixonem. Czy Pana zdaniem świadczy to o słabości...
Wojciech Mucha
Nikt nie szanował Baracka Obamy. Nikt. To był najgorszy i najsłabszy prezydent w historii Stanów Zjednoczonych. Cały świat stał się przez niego bardziej antyamerykański – z Matthew Tyrmandem, ekonomistą i uczestnikiem kampanii wyborczej Donalda Trumpa, rozmawia Wojciech Mucha. Czy jest Pan zdziwiony zwycięstwem Trumpa? W żadnym wypadku. Wiedziałem od wielu miesięcy, że to tak się skończy. Wiedziałem to pomimo tego, że wielu ludzi, w tym sama Hillary Clinton, przekonywało, że bój z Donaldem Trumpem to będzie najłatwiejsza z przepraw. Niby skąd Pan to wiedział? Wiedziałem, że Trump wygra, bo te wybory to był sprzeciw wobec obecnego establishmentu politycznego. Hillary Clinton pokonaliby i Trump, i Ted Cruz, i każdy polityk „...
Ryszard Czarnecki
Kulisy powstawania gabinetu 45. prezydenta USA są pasjonujące. Jednak dziś na 100 procent można powiedzieć dwie rzeczy: po pierwsze, będzie nim kierował Donald J. Trump; po drugie, jego większość stanowić będą politycy dojrzali albo bardzo dojrzali. W Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej zakończyła się najdroższa i najostrzejsza kampania w dziejach USA, a zatem demokratycznego świata. Oczywiście możemy wyliczać na pęczki kraje, gdzie podczas kampanii przed wyborami parlamentarnymi czy prezydenckimi dochodziło do zamachów i ginęły dziesiątki ludzi. Ale państwa takie trudno uznać za demokratyczne. Orkiestra medialna grała na jedną nutę. Hillary Diane Rodham Clinton miała być mesjaszem demokratów, który przeprowadzi amerykańskie elity (i przy okazji naród)...
Choć do oficjalnego przejęcia władzy w Białym Domu przez Donalda Trumpa zostały prawie dwa miesiące, prezydent elekt Stanów Zjednoczonych po zwycięskiej bitwie z targaną aferami i skandalami kandydatką demokratów Hillary Clinton nie próżnuje i powoli rozpoczyna kompletowanie swojego gabinetu prezydenckiego. W większości będzie on składał się z osób, które wywindowały republikanina na 44. następcę Jerzego Waszyngtona – ojca amerykańskiego narodu Kampanię wyborczą i zwycięstwo Donalda Trumpa 8 listopada tego roku w wyborach prezydenckich można porównać do ekskluzywnego jachtu, którym w latach 90. podróżował miliarder. Jacht zapierał dech w piersiach, łączył w sobie cechy tradycjonalizmu i nowoczesności, wielokrotnie gościł też...
Olga Doleśniak-Harczuk
W 2009 r. na tych łamach (jako jedyne do dziś polskie medium) rozmawialiśmy z dr. Walidem Pharesem, ekspertem do spraw terroryzmu i Bliskiego Wschodu. Rozmowa dotyczyła zagrożeń, jakie dla bezpieczeństwa świata stwarza islamski terroryzm, i tego, że przed Stanami Zjednoczonymi i Europą wyrasta kolejna rafa, o którą nasze państwa, systemy i wartości mogą się rozbić niczym drewniane szalupy. Ekspert nie omieszkał przy okazji podkreślić zasług Polaków w stabilizowaniu sytuacji w zapalnych rejonach globu. Stwierdził wtedy m.in.: „Wkład Polski w obronę wolności i demokracji w świecie jest niezbitym faktem. Stany Zjednoczone już wiele lat temu zdały sobie z tego sprawę. Rola Polski w Iraku, Afganistanie i w ...
Iwo Bender
Głębokie południe Stanów Zjednoczonych, niecałe cztery lata temu, przypadkowa rozmowa z – nazwijmy go – Johnem. Młody chłopak, pracuje jako ochroniarz. Zaczyna opowiadać o tym, że kraj jest podzielony jak nigdy. „A jak spróbują nam odebrać naszą broń, to wybuchnie druga wojna domowa!”. Sprawa prosta, kraj podzielił się w ciągu ostatnich ośmiu lat, a Trump wygrał, bo zagłosowali na niego południowcy – instynktowni nosiciele tradycyjnych amerykańskich wartości według jednych, rasistowscy prostacy według innych. Tyle że zdobycie stanów Południa nie daje zwycięstwa. OK – powiedzą zwolennicy Hillary Clinton z elit Wschodniego Wybrzeża i Kalifornii – ale Trumpowi swoją antyimigracyjną retoryką udało się zmobilizować jeszcze mentalnych pobratymców...
Katarzyna Gójska-Hejke
Musimy wywierać presję, domagać się spełnienia obietnicy, mówić o tym i dopingować naszych rodaków zza oceanu, by dobijali się do ludzi nowego prezydenta z żądaniem zaangażowania się w pomoc władzom Rzeczypospolitej w batalii o wyjaśnienie przyczyn śmierci naszej delegacji z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. Na finiszu kampanii wyborczej dzisiejszy amerykański prezydent elekt udzielił bardzo ważnego wywiadu polskiej telewizji publicznej. Wypowiedź Trumpa trafiła do polskiej opinii publicznej ze sporym opóźnieniem, bo właściciele materiału najwyraźniej nie wyczuli jego wagi. Mimo wszystko po wyborczym rozstrzygnięciu „Gazeta Polska Codziennie” doprowadziła do upublicznienia słów 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych, który zadeklarował, iż zrobi...