Numer 11 (105)/2014

Tomasz Sakiewicz
Dziś po stronie potencjału Rosji należy zauważyć trzy rzeczy: dużą gospodarkę, znaczącą liczbę ludności i zdeterminowanie obywateli do wspierania planów imperialnych. Po stronie kosztów trzeba policzyć: nieustanne wojny z sąsiadami, pogarszające się aż do poziomu izolacji stosunki gospodarcze z Zachodem, wydatki na infrastrukturę i obronę granic na wielkim terenie. Obecnie fatalne zjawiska dla Moskwy zaczęły jednak następować zarówno po stronie potencjału mocarstwa, jak i kosztów jego utrzymywania. Tak naprawdę nikt nie wierzy w upadek mocarstw. Okres ich trwania jest na tyle długi, że wydają się wieczne. Sama polityka PR-owska władz tych państw buduje przekonanie o ich niekończącym się trwaniu. Wzmacnia to wiarę w siłę imperium i osłabia...
Marcin Wolski
Na temat stosunków polsko-niemieckich w dziejach narosło wiele mitów, tym bardziej bałamutnych, że zazwyczaj patrzyliśmy na nie przez pryzmat straszliwych doświadczeń ostatnich 100 lat. Dodatkowo obraz  wzmacniany był nachalną propagandą PRL-owską, która, wbijając nam do głów dozgonną miłość polsko-radziecką, bredziła aż do granic absurdu o 1000-letnim wrogu, wielowiekowym Drang nach Osten itp. Rzeczywistość była o wiele bardziej skomplikowana i, statystycznie rzecz ujmując, granica między Polską a Rzeszą Niemiecką, mimo braku naturalnych barier, była najbardziej stabilną i najspokojniejszą w Europie przez dobrych 600 lat. A w kwestii liczby konfliktów z nami „złowrodzy Teutoni” ustępowali Czechom, Moskalom, Turkom, Szwedom, choć za...
Stefan Czerniecki
Brazylijska ulica znów podzielona. I ponownie kipiąca. Z jednej strony radosna i dumna. Z drugiej strony barykady wściekła, protestująca i wznosząca publiczne oskarżenia. Prezydent Dilma Rousseff znów zwycięska. Naród wybrał ją na drugą kadencję, a Dilma pokonała swego rywala o 1,6 punku procentowego. Reelekcję pani Rousseff w dość specyficzny sposób opisuje „Jornal de Brasília”. Dziennikarz Estadao Conteudo pisze o bracie pani prezydent: „Wyznawca buddyzmu, były hipis, a dziś 67-letni prawnik. Igor Rousseff, bo o nim mowa, ma powody do świętowania – jego młodszą o dziesięć miesięcy siostrę po raz kolejny wybrano na brazylijski urząd prezydencki. Od niespełna dwóch dekad Igor Rousseff mieszka w małej, sielankowej Passa...
Hanna Shen
Ujgurzy zamieszkujący autonomiczny region Xinjiang w Chinach to zapomniany naród o bogatej kulturze i tradycji, poddany – jak mówi przewodnicząca Światowego Kongresu Ujgurów, Rebiya Kadeer – ludobójstwu ze strony ChRL. Kobiety ujgurskie zmuszane są do aborcji i sterylizacji. Pod pozorem „rekonstrukcji” zabytków architektury ujgurskiej dochodzi do eksterminacji lokalnej kultury. Nauczanie na uniwersytetach w Xinjiangu odbywa się tylko po chińsku, bo – jak określił jeden z aparatczyków Komunistycznej Partii Chin Ludowych – „język ujgurski opisać może tylko ograniczoną liczbę informacji i nie można za jego pomocą objaśnić bardziej skomplikowanej wiedzy”. Do więzień trafiają ujgurscy intelektualiści. 23 września skazany został na karę dożywocia ujgurski...
Antoni Rybczyński
Autor artykułu jest profesorem historii na Indiana University, South Bend. Wcześniej był wykładowcą m.in. na uniwersytetach Harvarda i Stanforda. Do USA wyemigrował z ZSRS w 1979 r. Poniższy artykuł opublikowało 3 września 2014 r. rosyjskie pismo naukowe „Rosja w Globalnej Polityce”, prestiżowe politologiczne wydawnictwo, zasadniczo oddające oficjalną linię rosyjskiego państwa, w którym publikują najważniejsi rosyjscy politolodzy i historycy. Redaktorem naczelnym jest Fiodor Łukjanow, a w radzie nadzorczej zasiadają oligarchowie związani z Kremlem. Szliapentoch twierdzi, że coraz głębsze różnice między Niemcami i USA są nieuniknione, wynikają one bowiem z politycznych, ale przede wszystkim gospodarczych i tożsamościowych...

Pages