Numer 10 (128)/2016

Tomasz Sakiewicz
Zawsze cieszyły mnie dobre informacje o rosnącym eksporcie polskich produktów. Problem polega na tym, że rosnący eksport nie może być dzisiaj celem, a jedynie skutkiem zdrowej gospodarki. Jej źródła rozwoju wcale nie znajdują się w portfelach cudzoziemców, a głównie polskich obywateli.  Jaki jest najbardziej naturalny sposób rozwoju przedsiębiorstw? Małe, rodzinne firmy zaczynają zaspokajać potrzeby swojego bliskiego otoczenia, potem produkują dla całego miasta i regionu. W trakcie swojego rozwoju, widząc ograniczenia własnego rynku, zaczynają penetrować rynki innych krajów. Oczywiście jest od tej reguły wiele wyjątków, ale nie stanowią one zapewne więcej niż dziesięć do dwudziestu procent całości przedsiębiorstw. Bardzo trudno jest małej firmie startować od eksportu, gdyż wymaga...
Marcin Wolski
Gdybyśmy pokusili się o dziejowy bilans win i krzywd naszego narodu, na tle innych państw wypadlibyśmy w nim wyjątkowo korzystnie. Zdecydowanie rzadziej bywaliśmy agresorem niż przedmiotem agresji. Nasza ekspansja dokonywała się dzięki mariażom i międzypaństwowym uniom, a nie za pomocą ognia i miecza. Historyczny altruizm, jak zauważył Jan Pietrzak, różni nas od mocarstw ościennych – my wojowaliśmy o wolność „naszą i waszą”, oni najczęściej o cudze i własne zniewolenia. Skądinąd tradycje wrogości niekoniecznie pokrywają się u nas z rachunkami dziejowymi. Najboleśniejsze są rany najświeższe, niekoniecznie najgłębsze. Wielka tradycja monarchii jagiellońskiej nie może na bratniej Litwie wydobyć się spod skorupy młodego nacjonalizmu. W tradycji polskiej pokutuje obraz „germańskiej...
Stefan Czerniecki
Zrobienie przeglądu prasy latynoskiej z wakacji, które nie tak dawno się skończyły, nie mogło mieć innego finału. Zwłaszcza że podczas tych wolnych dni miało miejsce wydarzenie, które zajmowało przez miesiąc uwagę całego świata. Igrzyska olimpijskie na latynoskim kontynencie. Choć w tych dniach to zmagania najlepszych zawodników świata najbardziej przykuwały uwagę opinii publicznej, prasa latynoska nie zajmowała się wyłącznie tematem sportowej rywalizacji. Zwróciła uwagę na zupełnie inne problemy niż rekordy świata na bieżni czy torze pływackim. Pekin 2008 – to było coś Eduardo J. Castelao pisał w hiszpańskojęzycznym „El Mundo”: „Scena w posuwającej się bardzo wolno, liczącej około tysiąca osób kolejce: – Dzień dobry. Można prosić butelkę wody? – Tak, mamy jeszcze kilka. 8 reali (...
Antoni Rybczyński
Władimir Putin wraca do historycznych korzeni – pisze Stephen Kotkin, profesor historii na Uniwersytecie Princeton, naukowy współpracownik Instytutu Hoovera przy Uniwersytecie Stanforda. Znawca historii Rosji wskazuje, jak wiele wspólnego ma obecna polityka zagraniczna Moskwy z tymi prowadzonymi w XVIII czy XIX w. Tekst zamieszczony został 17 sierpnia na Geopolitika.lt, stronie internetowej litewskiego Centrum Analiz Geopolitycznych. Publikujemy jego fragmenty. tłumaczył Antoni Rybczyński   Stephen Kotkin Wieczna geopolityka Rosji Już od 500 lat rosyjska polityka zagraniczna wyróżnia się zawyżonymi ambicjami przekraczającymi możliwości kraju. Od panowania Iwana Groźnego w XVI wieku Rosja na przestrzeni kilkuset lat rozszerzała swoje terytorium w średnim tempie 130 kilometrów...
Antoni Rybczyński
Raz tlący się, raz wybuchający żywym ogniem – konflikt w Syrii wyraźnie zaostrzył się po bezpośrednim zaangażowaniu weń najpierw Rosji, a ostatnio Turcji. W kwitnącym niegdyś Lewancie ścierają się nie tylko interesy wielkich tego świata, i nie tylko swoje cele próbują osiągnąć państwa regionu, lecz także widzimy morderczą rywalizację nawet wśród samych islamistów. T akiej wojny domowej współczesny świat nie widział od lat 90. XX wieku i walk w Bośni i Hercegowinie. Ale jeśli tam można było mówić o trzech walczących ze sobą siłach (Chorwaci, Serbowie, muzułmanie), to dziś w Syrii lista uczestników liczy kilka razy więcej pozycji.  Kto z kim, przeciw komu Wojnę rozpoczęły protesty przeciwko Baszarowi el-Asadowi w marcu 2011 r. W wyniku krwawo stłumionych demonstracji część wojska...
Hanna Shen
Co działo się w minionym miesiącu na kontynencie azjatyckim? Poniżej prezentujemy omówienie wydarzeń, które niekoniecznie trafiają na pierwsze strony gazet, ale są ważne. Chiny W połowie września w wiosce Wukan, położonej na południu Chin, w prowincji Guandong, doszło do starć mieszkańców z policją. Zatrzymano około 70 osób. Protesty w liczącym 13 tys. mieszkańców Wukan trwają już od czerwca, kiedy to aresztowano wybranego w demokratycznych wyborach przewodniczącego rady gminnej Lin Zuluana. Lin, któremu postawiono zarzuty korupcji, przyznał się do winy publicznie w programie nadanym w państwowej stacji CCTV. Nie jest to jedyny przypadek w Chinach, gdy władze prezentują w telewizji zeznania niewygodnej dla siebie osoby. Podobną taktykę zastosowano chociażby w przypadku prawnika Zhang...
Olga Doleśniak-Harczuk
Porażka chadeków w ostatnich wyborach do berlińskiej Izby Deputowanych słusznie została odebrana przez komentatorów jako wyraz niezadowolenia z polityki migracyjnej Angeli Merkel i jej zaplecza politycznego. Berlin ze swoim mitycznym multikulturalizmem, ten wielonarodowy tygiel zawieszony między turystycznym „Aleksem” a artystycznym Kreuzbergiem, snobistycznym Charlottenburgiem a kryminalnym Weddingiem, ukarał swoją kanclerz za jej hipertolerancję.  Nie, to że w stolicy Niemiec rządy przejęli czerwoni z zielonymi, nie jest żadnym powodem do radości. Z deszczu pod rynnę – można by powiedzieć. Socjaldemokraci, postkomuniści i arbuzowe towarzystwo Zielonych w jednej koalicji nie wróży nic dobrego. Tyle że dla milionów Niemców, nie tylko berlińczyków, koalicja SPD z chadekami również...
Stefan Czerniecki
Sami Włosi mówią na Półwysep Gargano „ostroga Italii”. Ktoś mógłby dodać – „Boska ostroga”. To bowiem niezwykle ciekawe, że właśnie w okolicy tejże ostrogi Opatrzność skomasowała aż tak wielką liczbę niezwykłości. Chustę z Manoppello, objawienia Michała Archanioła, cud eucharystyczny w Lanciano. Czy wreszcie historię życia pewnego Włocha... Jest lato 1887 r. Włoska mieścina na wschodzie Półwyspu Apenińskiego. Na mapach widoczna jako Pietrelcina. Maleńka, nieznana światu. Zamieszkana przez 3 tys. ludzi. Może nawet i mniej. W większości ubogich chłopów. Rolników, pasterzy. I kilku drobnych rzemieślników. Ludzi zamieszkujących szarokamienne wąskie domki przylepione do wielkiej stromej skały. Ta zaś wznosi się z początku łagodnie, by w części szczytowej, nabrawszy stromości, nagle, niczym...
Olga Doleśniak-Harczuk
Ponad 80 kilogramów mleka w proszku, chleba, makaronu, ryżu, masła, soczewicy, cukru i mąki, do tego 52 litry bulionu, 60 jajek w proszku i 12 kilogramów wysokoenergetycznych batonów. Tak skompletowany pakiet ma przez miesiąc zaspokoić podstawowe potrzeby żywieniowe czteroosobowej rodziny. Cena: 950 euro plus koszt wysyłki. Produkty są szczelnie zapakowane, zdatne do spożycia do 2026 r. Dla jeszcze bardziej zapobiegliwych znajdzie się i sproszkowane masło, które można spokojnie zużyć nawet za 50 lat. Coraz więcej Niemców docenia usługi firm specjalizujących się w kompletowaniu pakietów żywnościowych na wypadek wojny, ataku terrorystycznego czy katastrof naturalnych. Jedni inwestują fortunę w gotowe pakiety, inni wolą zaopatrzyć się w survivalowy zestaw na własną rękę, regularnie...
Hanna Shen
W biedniejszych krajach Azji przeciętnie jedna na dwie nieletnie dziewczynki wydawana jest za mąż. Wiele nastolatek i młodych kobiet staje się towarem na tzw. rynku panien młodych i jest sprzedawanych na przykład do Chin. A niektóre same gotują sobie ten tragiczny los skuszone wizją znalezienia pracy czy bogatszego męża – wizją roztaczaną przed nimi przez ludzi powiązanych z gangami handlującymi ludźmi. W Bangladeszu 52 proc. dziewcząt, które nie ukończyły 18. roku życia, staje się żonami. Drugie na liście są Indie (47 proc.), a tuż za nimi jest Nepal (37 proc.). Jak podaje Girls Not Brides, organizacja sprzeciwiająca się ślubom małoletnich, w latach 2010–2030 około 130 mln dziewczynek w regionie Azji Płd. będzie pannami młodymi. Głównym powodem tego, że Azja Płd. ma najwyższy...
Ryszard Czarnecki
Porażki Angeli Merkel cieszą z dwóch powodów. Po pierwsze, są sygnałem dla wszystkich rządzących (i nie tylko rządzących) polityków w Europie, iż liberalno-szaleńcza polityka imigracyjna nie może być bezkarna i musi skończyć się klęską. I dobrze, bo taka przestroga wszystkim dobrze zrobi. Niech panie i panowie zejdą z obłoków „politycznej poprawności” na twardy grunt rzeczywistości, w której ludzie w uzasadniony sposób boją się islamskiej inwazji. Po drugie, słabnie kanclerz Republiki Federalnej, o czym świadczą spektakularne porażki CDU w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, a ostatnio w Berlinie, co powoduje wyraźną jej skłonność do rozmów z Polską i krajami naszego regionu już nie z pozycji arogancji i siły, jak dawniej. No właśnie. Porażki Frau Kanzlerin cieszą, ale jej ostateczna klęska,...
Podczas uroczystej gali pierwszej edycji konkursu „Polski Przedsiębiorca 2015 Gazety Polskiej Codziennie” zostali nagrodzeni szefowie czołowych polskich firm. Wyróżnienie „GPC” otrzymał prezes Ursusa SA Karol Zarajczyk. Nagrodzeni w poszczególnych kategoriach to: małe i średnie przedsiębiorstwa – Paweł Szopa i Jakub Iwański (Red is Bad), eksporter – Ryszard Florek (Fakro), innowator – Maciej Adamkiewicz (Adamed), filantrop – Władysław Grochowski (Arche) oraz lider przemysłu – Zenon Michaś (Spółdzielnia Mleczarska Lazur). Uroczystość wręczenia nagród konkursu „Polski Przedsiębiorca 2015 GPC” została poprzedzona debatą pod hasłem „Patriotyzm gospodarczy – ekonomia i bezpieczeństwo”. W opinii wicepremiera Mateusza Morawieckiego hasło „patriotyzmu gospodarczego” powinno promować polską...
Sylwia Krasnodębska
W grudniu do polskich kin trafi amerykański dramat „Creative Control”. Film niedalekiej przyszłości, której jedynie nowoczesne technologie mogą nadać barw. Ludzie bowiem nie pragną już sukcesów, chcą jedynie ultra-doznań, a te są tak wyrafinowane i odrealnione, że są do osiągnięcia tylko dzięki cybersztuczkom i… różowym okularom.  Początek filmu jest bardzo schematyczny. Podobni ludzie w porównywalnych korporacjach na identycznych piętrach wysokich biurowców głowią się nad tym, by stworzyć i wypromować produkt idealny. Ale już nie pieniądze i kariera są celem. W tej wizji niedalekiej przyszłości wszyscy pragną jednego – więcej doznań i życia w rozszerzonej rzeczywistości. Okazuje się, że świat to znów za mało.  Między „Samotnością w sieci” a „Nią” David (Benjamin Dickinson...
Małgorzata Matuszak
Termin „hedonizm” pochodzi od greckiego słowa „hedone” oznaczającego „przyjemność, rozkosz”. Hedoniści uznawali przyjemność za dobro i źródło szczęścia, w dążeniu zaś do niej i unikaniu przykrości upatrywali cel życia człowieka i motyw jego działań.   W historii filozofii greckiej wyróżnić można dwie, odmienne bardzo, formy hedonizmu. Twórcą pierwszej z nich, którą nazwać można hedonizmem skrajnym, radykalnym, był Arystyp z Cyreny, uznawany za „czarną owcę w gronie sokratyków”. Arystyp i cyrenaicy głosili wyższość przyjemności cielesnych nad wszystkimi innymi, zachęcając innych, by „żyli chwilą”, taka jest bowiem natura  najwyższej, fizycznej przyjemności – chwilowa, obecna tylko w „teraz”. Drugą z form hedonizmu, bardziej umiarkowaną i stonowaną, spotkać można przede...
Sylwia Krasnodębska
W sumie mam 300 godzin nagrań z życia rodziny Beksińskich, z lat 1987–1998. Wszystkie te materiały są autorstwa Zdzisława Beksińskiego, jego żony Zosi oraz syna Tomasza. Proszę sobie wyobrazić, że Zdzisław Beksiński sfilmował swojego przyszłego zabójcę, gdy ten był jeszcze dzieckiem biegającym przy jego nogach – z Cezarym Grzesiukiem, reżyserem i montażystą, rozmawia Sylwia Krasnodębska (Polskie Radio). Dyktafon, którym nagrywam naszą rozmowę, oparty jest na albumie fotografii „Foto Beksiński”. To nie bez znaczenia, bo Zdzisław Beksiński powiedział kiedyś, że fotografia zastępowała mu reżyserię filmową, o której marzył. Jakie byłoby kino Zdzisława Beksińskiego? To by zależało od czasów, w jakich by tworzył. Studia skończył w latach 50.  Lecz został architektem… I tworzył...
Nie ma na świecie drugiego takiego kraju. Skrajna nędza, kult przywódców, pełna kontrola i organizacja czasu czynią Koreę Północną wyjętą wręcz z wizji Orwella.  Użytkownikom wszelkich platform służących do dyskusji dobrze znane jest tzw. prawo Godwina, głoszące, iż „wraz z trwaniem dyskusji w Internecie prawdopodobieństwo użycia porównania, w którym występuje nazizm bądź Hitler, dąży do 1”. W praktyce często idzie za tym przekonanie, że osoba, która użyła owego porównania, jest automatycznie stroną przegraną w dyskusji. Rzeczywistość politycznej debaty i poziomu pogardy wobec przeciwników każe zweryfikować ten osąd, w niektórych przypadkach bowiem partyjna propaganda, powtarzana przez wynajętych trolli i bezinteresownych hejterów, od wypracowanego przez Niemców w latach 30....
Czołgi, transportery opancerzone, armatohaubice, broń ręczna, innowacyjne rozwiązania w sferze łączności i nawigacji wojskowej oraz w cyberprzestrzeni – polski przemysł zbrojeniowy wreszcie stawia na nowoczesność i stabilny rozwój. To dzięki Polskiej Grupie Zbrojeniowej S.A. system bezpieczeństwa narodowego RP z każdym dniem staje się coraz silniejszy i powoli dościga światową czołówkę.  Dobrze funkcjonująca obronność jest jednym z fundamentów sprawnego i bezpiecznego państwa. W sferze tej niezbędne są doświadczenie i ogromna wiedza oraz racjonalizm i umiejętność współpracy na polu naukowym i badawczym. Polska Grupa Zbrojeniowa S.A., założona w listopadzie 2013 r., łączy w sobie wszystkie wymienione cechy. Dzięki nim PGZ S.A. można z powodzeniem uznać za jeden z największych i...
Małgorzata Matuszak
Wielu z nich mówi, że to nie medale są najważniejsze, choć oczywiście z myślą o nich jadą na igrzyska. Dla paraolimpijczyków sport to jednak również zdrowie, przełamywanie kolejnych barier i własnych słabości. W dniach 7–18 września odbyły się w Rio de Janeiro XV Letnie Igrzyska Paraolimpijskie. Wzięło w nich udział ponad 4300 sportowców ze 175 krajów, w tym 90 Polaków. Nasza paraolimpijska ekipa może zaliczyć te igrzyska do udanych – polscy reprezentanci zdobyli łącznie 39 medali: 9 złotych, 18 srebrnych i 12 brązowych, co dało Polsce 10. miejsce w ogólnej klasyfikacji medalowej. Chociaż zdobyliśmy o pięć złotych medali mniej niż w Londynie, to w sumie osiągnęliśmy o trzy medale więcej. Medalowe apetyty były jeszcze większe, ale osiągnięty wynik z pewnością zasługuje na szacunek...
Piotr Lisiewicz
Czy Polska i Ukraina mogą być sojusznikami? Czy i w jakich warunkach możliwe jest przezwyciężenie działań rosyjskiej agentury w tej kwestii? Czy można było uniknąć wołyńskiego ludobójstwa? Jakie jest głębsze, sięgające tysiąclecia podłoże polsko-ukraińskich waśni? Na te pytania próbował odpowiedzieć w artykule z 1952 r. jeden z najwybitniejszych specjalistów od polityki wschodniej w XX w. Włodzimierz Bączkowski. Szczególnie ważne wydają się dziś te fragmenty artykułu, w których Bączkowski opisuje, jak rosyjska i po części niemiecka agentura działały na rzecz skłócenia Polski i Ukrainy w latach 1918–1939. Moskwa uruchomiła w tej kwestii cały swój arsenał, od zbrodni i prowokacji po podburzanie skrajnych nacjonalizmów. Dziś również ów repertuar jest w użyciu. Bardzo aktualna lektura....
…z Polską w sobie, z jej wrogami naprzeciw siebie, ale zawsze z Polską tylko… „Nikt nie potrafił tyle prawdziwie słonecznych promieni nieść z sobą do przyjaciół, co ona. […] sama obecność jej odmładzała starszych, krzepiła smutnych,  ulgę przynosiła chorym; dla młodych zaś była ona prawdziwie cudownym zjawiskiem – objawieniem dobra na ziemi” – taki portret Narcyzy Żmichowskiej (1819–1876), uznanej pisarki, gorącej patriotki i niezależnej kobiety, skreśliła jej wierna uczennica i przyjaciółka Wanda Grabowska, matka Tadeusza Boya- -Żeleńskiego. Narcyza przyszła na świat w Warszawie jako ostatnie z dziesięciorga dzieci Wiktorii z Kiedrzyńskich i Jana Żmichowskiego, ale jak z rozpaczą wspomina, matka zmarła trzy dni po jej urodzeniu. „Nikt się mną zająć nie chciał, ani ojciec, ani...
Dariusz Jarosiński
Los żeglarzy z Węgorzewa, Piotra i Mieczysława Ejsmontów, braci bliźniaków, to wyjątkowy przykład wierności swoim dziecięcym marzeniom i wartościom, jakie wyznawali choćby ich przodkowie na Grodzieńszczyźnie. Za marzenia o wolności i swobodnym żeglowaniu zapłacili najwyższą cenę. Zginęli na jachcie „Polonia” pod banderą Wolnych Polskich Żeglarzy w czasie rejsu dookoła świata w 1969 r. O ich żeglarskich wyczynach w czasach Peerelu informowały jedynie Radio Wolna Europa i Głos Ameryki. Bracia przyszli na świat w listopadzie 1940 r. w Grodnie, pięć lat później urodziła się Wanda, ich siostra. Rodzice, Jadwiga i Józef Ejsmontowie, zdołali jeszcze tuż przed wejściem Sowietów zakończyć budowę domu. Ojciec pracował na kolei, pochodził ze starego szlacheckiego rodu, mającego jeszcze jaćwieskie...
W młodości poeta Miron Białoszewski dzielił lokum z uciążliwym sublokatorem. Ten – jak wspominają znajomi poety – regularnie gotował kwaszoną kapustę, najwyraźniej stanowiącą podstawę jego diety w trudnych, powojennych czasach. Garnek stał na kozie, czyli żelaznym piecyku. Ten zaś zajmował centralne miejsce w długim i wąskim pokoju, jaki przyszło dzielić obu mężczyznom. Legenda głosi, że w niektóre dni zamiast kapusty w garnku gotowały się skarpetki nieszczęsnego współlokatora. Ze wspomnień tych, którzy w owym mieszkaniu bywali, wynika jednoznacznie, że zapach był zawsze taki sam.  O sublokatorze-amatorze kapusty opowiada Stanisław Prószyński, w tekście zamieszczonym w książce „Miron. Wspomnienia o poecie”. Pokój  z sublokatorem był jednym z powojennych adresów...
Piotr Lisiewicz
Komunizm jest czymś o wiele gorszym od barbarzyńców z dawnych epok – tę tezę Stanisław Szpotański ogłosił w 1932 r. w broszurze „Świat szuka nowej drogi”. Dowodził, że ideologia komunistyczna jest „formą bytu niemożliwą dla człowieka o zachodnio-łacińskiej kulturze, a może nawet w ogólności dla człowieka, jakąkolwiek cywilizację posiadającego”. Nie dożył czasów, w których mieli się o tym przekonać zwykli Polacy. Zaś komuniści odpłacili za to krewnemu Janusza Szpotańskiego i współpracownikowi Piłsudskiego oraz Dmowskiego (rzadkie zestawienie!) wymazaniem jego twórczości z polskiej literatury. 1. Nie będziesz miał innych bogów, prócz siebie samego. 2. Będziesz reklamował imię swoje przy każdej sposobności. 3. Pamiętaj, aby dzień święty nie przeszkadzał w twoich interesach. 4.Gwiżdż na...
Męczeństwo naszych rodaków na Kresach to dramat, który ciągle przeraża. Historii nie można zmienić, ale to, co należy zrobić, to walczyć o pamięć o Polakach, mieszkańcach tych ziem, z których prawie każdy przeszedł swoją Golgotę. Wschodnie ziemie I Rzeczypospolitej kojarzą się najczęściej z potęgą państwa polsko-litewskiego, od czasów jagiellońskich aż po koniec XVII wieku, jednego z głównych rozgrywających w polityce europejskiej. Trzeba jednak pamiętać i tym, że ta epoka chwały miała również swoja cenę, jaką niesie zazwyczaj tworzenie państwa wielokulturowego. Polacy zawsze byli na Wschodzie mniejszością i chociaż dominowali kulturowo i politycznie w tym tyglu etnicznym, religijnym, mentalnym, nigdy nie udało się zasypać wszystkich podziałów i ziemie te niejednokrotnie spływały krwią...
Ryszard Czarnecki
Powiedzmy jasno: publiczne przypominanie i potępianie ludobójstwa  Polaków na Wołyniu jest nie tylko kwestią prawdy historycznej, lecz także szacunku dla samych siebie i własnych dziejów. Jednocześnie nie powinno i nie może prowadzić to do politycznego „antyukrainizmu” – bo to byłby najlepszy prezent dla Moskwy. Mówiono mi w Kijowie, że Ukraińcy z obawą czekali na premierę polskiej fabuły o ludobójstwie na Wołyniu Wojciecha Smarzowskiego. Pewnie te obawy byłyby znacznie mniejsze, gdyby wcześniej potrafili się rozliczyć z własną, doprawdy także bardzo  wstydliwą, historią  krwawego antypolonizmu. Nie mogli tego zrobić w okresie komuny – rozumiem. Ale mieli na to 25 lat swojej niepodległości. Staram się zrozumieć, że przez ponad dwie dekady czynnik rosyjski nie tylko w...
Wojciech Mucha
Pierwotnie film „Wołyń” miał być zatytułowany „Nienawiść”. Dobrze się stało, że z tego pomysłu ostatecznie zrezygnowano. Bo to nie jest obraz o nienawiści. To film o metafizyce, która ciąży nad tą geograficzną krainą. Metafizyce zła. Wołyń staje się areną, na której zdaje się ono triumfować. Wojtek Smarzowski od początku przekonywał, że nie interesuje go zrobienie filmu błahego. Cóż, „Wołyń” bez wątpienia filmem błahym nie jest. Ci, którzy spodziewali się czarno-białej opowieści o dobrych Polakach i krwiożerczych Ukraińcach, srodze się zawiodą.  Znając poprzednie filmy autora (np. „Wesele”), można się było spodziewać dawki zintensyfikowanej brutalności. Krwawych scen, które – znając choćby relacje ocalałych z ludobójstwa – miały sprawić, że ludzie będą mdleć lub wychodzić z kina...
Katarzyna Gójska-Hejke
Każdy, komu pamięć o ofiarach ludobójstwa na Wołyniu i w Galicji Wschodniej jest droga, musi mieć w tyle głowy niepodważalną prawdę – nigdy polskie ofiary nie uzyskiwały szacunku za sprawą Moskwy. Dziesięć lat temu przygotowywałam serię reportaży z terenów dawnych Kresów RP. Spisywałam wspomnienia miejscowych Polaków. Od nich nauczyłam się wrażliwości na poplątane tamtejsze ludzkie losy, oni utwierdzili mnie w przekonaniu (moja rodzina nie ma kresowych korzeni), iż dziedzictwo polskiego państwa na terenach dzisiejszej Ukrainy, Białorusi, Litwy czy Łotwy jest po prostu częścią naszej narodowej tożsamości i żaden międzynarodowy pakt, żadne nowe granice tego nie zmienią. Jeśli odetniemy się od pamięci kresowej Rzeczypospolitej, zatracimy część siebie. Nieprawdopodobnie wielobarwną i...