Numer 1 (95)/2014

Tomasz Sakiewicz
Bez względu na dalszy bieg wypadków na Ukrainie jestem przekonany, że odłączy się ona od wpływów Rosji i wejdzie w obszar struktur Zachodu. Wraz ze zmianami na Ukrainie dojdzie do przyspieszonych zmian w Unii Europejskiej. Wola milionów Ukraińców wcześniej czy później wymusi osłabnięcie wpływów Rosji na tym terenie. Moskwa nie ma dosyć pieniędzy i sił, by utrzymać w swojej orbicie wpływów zbuntowane ukraińskie państwo. Nawet jeżeli na terenie Ukrainy znajdują się znaczne mniejszości prorosyjskie, nie poradzą one sobie z kilkudziesięciomilionowym ukraińskim żywiołem. Projekt integracji Ukrainy z UE jest wspierany nie tylko przez samą Brukselę, lecz także przez USA. Obydwa te organizmy mają dwudziestokrotnie większe PKB niż Rosja. Pomijam możliwe...
Marcin Wolski
Urodzony i wychowany w okresie powojennego wyżu demograficznego, długo nie wyobrażałem sobie, że mogą przyjść czasy, gdy zaczniemy maleć. I to wówczas, gdy wedle koryfeuszy III RP zaczęła się dla nas „najlepsza koniunktura w dziejach”. W istocie zbiegły się dwie klęski naraz – maksymalne osłabienie dzietności oraz paromilionowa emigracja tych, którzy są w wieku do rozrodu najbardziej sprzyjającym. W efekcie najwięcej Polaków rodzi się w Londynie. Z tym, że jeśli natychmiast coś się nie zmieni, nie będą oni Polakami. Z doświadczenia wiadomo, że o ile rodzice mogą wracać nawet po wielu latach, o tyle dzieci zapuszczają korzenie. Można naturalnie zastanawiać się, czy to samo tak wyszło, czy też realizowany jest za naszym...
Stefan Czerniecki
„Większość z nich leży w Ameryce, a w szczególności na terenie Ameryki Łacińskiej. Listę otwiera honduraskie San Pedro Sula. Z meksykańskich miast na listę załapały się: Acapulco, Culiacan, Torreon, Chihuahua, Victoria, Nuevo Laredo, Juárez, Cuernavaca oraz Tijuana” – takimi gorzkimi słowami rozpoczyna się artykuł opublikowany 17 stycznia tego roku na meksykańskim portalu Aristegui Noticias. Tekst dotyczy głośnych wyników raportu Seguridad Justicia Paz, meksykańskiej organizacji pozarządowej, która podjęła się zbadania rozwoju przestępczości na świecie i sporządziła ranking niechlubnych rekordzistów, przyjmując za współczynnik klasyfikujący liczbę śmiertelnych napaści w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców. Wyniki są przerażające. Nawet dla żyjących z...
Wprowadzona Chinach w 1979 r. przez Deng Xiaopinga polityka jednego dziecka miała, według komunistów, zapobiec eksplozji demograficznej i rozprzestrzenianiu się biedy. Na drugie dziecko komunistyczne władze pozwalały rodzicom na wsi w przypadku, gdy pierwszym okazała się dziewczynka; trójkę dzieci mogą mieć mniejszości narodowe. W grudniu 2013 r. parlament chiński uchwalił rezolucję łagodzącą dotychczasową politykę jednego dziecka. Według nowego prawa, małżeństwa będą mogły mieć dwoje dzieci, jeśli jeden z małżonków jest jedynakiem. Co lewicowe media głównego nurtu na Zachodzie nazwały przełomową reformą świadczącą o otwartości komunistycznych władz w ChRL, chińscy naukowcy i media otwarcie określają jako niewystarczające i spóźnione zmiany....
Wprowadzona Chinach w 1979 r. przez Deng Xiaopinga polityka jednego dziecka miała, według komunistów, zapobiec eksplozji demograficznej i rozprzestrzenianiu się biedy. Na drugie dziecko komunistyczne władze pozwalały rodzicom na wsi w przypadku, gdy pierwszym okazała się dziewczynka; trójkę dzieci mogą mieć mniejszości narodowe. W grudniu 2013 r. parlament chiński uchwalił rezolucję łagodzącą dotychczasową politykę jednego dziecka. Według nowego prawa, małżeństwa będą mogły mieć dwoje dzieci, jeśli jeden z małżonków jest jedynakiem. Co lewicowe media głównego nurtu na Zachodzie nazwały przełomową reformą świadczącą o otwartości komunistycznych władz w ChRL, chińscy naukowcy i media otwarcie określają jako niewystarczające i spóźnione zmiany....
Moskwa nie jest już „Górną Woltą z rakietami”, jak pewnego razu określił Związek Sowiecki niemiecki kanclerz Helmut Schmidt, a „Górną Woltą z kredytami”. To zmiana, która może zagrozić Federacji Rosyjskiej zarówno w kraju, jak i za granicą, uważają rosyjscy analitycy. W tekście zamieszczonym na portalu Grani.ru Witalij Portnikow pisze, że kiedy padły słynne słowa Schmidta, wielu sowieckich obywateli uznało to za dobry żart, bo sklepy w Ouagadougou miały przecież lepsze zaopatrzenie niż sklepy w Moskwie. Teraz, po trzech dekadach, Schmidt podczas wizyty w Moskwie powiedział Putinowi, że „czas, by w przyzwoity sposób pożegnać się z sąsiadem”, Putin „kiwnął głową w odpowiedzi”, jak gdyby nie zwrócił uwagi na fakt, że „Niemcy i ...
Paul Goble to wybitny znawca Rosji, zwłaszcza jej zagadnień etnicznych i społecznych. Prowadzi blog „Okno na Eurazję”, na którym przybliża poglądy rosyjskich ekspertów i publicystów odbiegające od oficjalnej linii Kremla. Poniżej przedstawiamy dwa jego teksty pochodzące z początku i końca ub.r., niczym klamra spinające ewolucję poglądów na potencjał państwa rosyjskiego. Pokazują one, że rosyjskie elity doskonale zdają sobie sprawę ze strukturalnej słabości Federacji Rosyjskiej, którą pogłębia na dodatek polityka Władimira Putina. 25 lat temu kanclerz Helmut Schmidt nazwał Związek Sowiecki „Górną Woltą z rakietami”. Dziś rosyjscy analitycy, komentując ustalenia głośnego raportu szwajcarskiej filii Coca-Coli, sugerują, że lepszą analogią byłoby nazwanie  Federacji...
Olga Doleśniak-Harczuk
W tyglu tym razem może nie do końca jak w maglu, ale będzie o skandalach. Czym jest skandal? Oszustwem niemieckiego klubu motoryzacyjnego ADAC, skuterowymi eskapadami zakochanego Hollande’a do uroczej pani Gayet, a może aferą z podmianą nasienia w amerykańskiej klinice in vitro? A co, jeżeli powodem skandalu jest taniec, a karą za jego wykonanie chłosta? Skandalem jest wtedy taniec czy chłosta? Pamiętają Państwo, „Macarenę” albo taniec do „The Ketchup Song”, że o „Gangnam Style” nie wspomnę? W odległej Arabii Saudyjskiej na topie jest dziś „taniec pingwina”. Panowie w długich tunikach, z chustami na głowach tworzą coś w rodzaju naszego „pociągu z daleka” i naśladują ruchy pingwinów na krze lodowej. Kilka...
Stefan Czerniecki
Tańczą wszyscy. Starzy i młodzi. Indianie i gringos. Dziewczyny i chłopaki. Mój bezzębny przyjaciel porywa do tańca co chwilę inną partnerkę. Muszę przyznać, że obserwacja tego człowieka sprawia mi wielką przyjemność. Od pewnego czasu dzierży nawet flagę. Po dwóch godzinach jest już tak „zmęczony”, że ledwo utrzymuje ów sztandar w rękach. Ale przecież to macho. Macha więc twardo. Dziś ocean jakby spokojniejszy. Łagodny przybój delikatnie wymywa piaszczysty brzeg. W iście miarowym tempie… To zalewa, to znów odsłania jasnobeżową plażę. I oni. Główni bohaterowie spektaklu. Zgromadzeni wokoło siebie. Wszyscy ubrani na biało. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Młodsi i starsi. Idą zgodnie w szpalerze. Nieco bałaganiarskim, rozwleczonym. Najwięcej rumoru zdaje się...
Hanna Shen
Wielu ekspertów ds. Chin i praw człowieka, odnosząc się do wprowadzonej w Państwie Środka reformy zniesienia tamtejszych obozów reedukacji, uważa, że to, co komunistyczne władze ukazują jako transformację systemu penitencjarnego, może się w rzeczywistości okazać wyłącznie zabiegiem kosmetycznym, a więźniowie polityczni zamiast do zlikwidowanych obozów będą trafiać do innych zakładów, niekoniecznie karnych. Pod koniec grudnia 2013 r. chiński parlament uchwalił serię reform, wśród których dwie wzbudziły szczególne zainteresowanie: złagodzenie polityki jednego dziecka (w samym Państwie Środka mówi się, że przyszła przynajmniej kilka lat za późno; więcej na jej temat w artykule „Za mało, za późno?” na s. 93) i zniesienie obozów reedukacji przez pracę....
Olga Doleśniak-Harczuk
Meble dla Kaufhofu, telewizory dla Neckermanna, rajstopy dla sieci Aldi, zegarki dla Quelle. NRD-owska robota za zachodnią cenę, sprzedawana pod szyldami RFN-owskich koncernów, częściowo wykonywana rękami więźniów – zarówno tych kryminalnych, jak i politycznych. 22 stycznia br. w Niemczech ukazała się książka naświetlająca drażliwy aspekt wymiany handlowej między NRD a RFN. Dotknięto w niej pewnego tabu. Teraz nasi zachodni sąsiedzi muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, czy naprawdę można oddzielić biznes od dylematów natury moralnej. A jeżeli nie można, to kto finansowo odpowie za wszystkie lata, kiedy to czyniono? 364 strony, 31 ilustracji, 17 tabelek – tak w liczbach wygląda książka „Więzienny towar dla wroga klasowego”, która ukazała się właśnie w ...
Antoni Rybczyński
Łatwo odnosić międzynarodowe zwycięstwa, gdy wygrywa się nie dzięki własnej sile, lecz słabości przeciwnika. Łatwo terroryzować opozycję i robić wodę z mózgu tzw. zwykłym obywatelom, gdy ma się do dyspozycji potężny aparat represji i służalcze media. Łatwo wmawiać światu, że jest się potęgą wojskową, jeśli ma się kagiebowskie doświadczenia dezinformacyjne, a część opiniotwórczych środowisk na Zachodzie to albo stara agentura, albo pożyteczni idioci. Dlatego 2013 r. Władimir Putin kończył w glorii głównego wygranego. Im wyżej się wspiął, tym boleśniejszy będzie upadek w tym roku. Przed realiami gospodarki nie da się uciec, co odczuli na własnej skórze władcy Związku Sowieckiego. To będzie dla Rosji rok pogłębiającego się kryzysu ekonomicznego i erozji...
Małgorzata Matuszak
Media, czwarta władza, która dołączyła szturmem do trzech pierwszych – według trójpodziału Monteskiuesza, wyróżniającego władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą – coraz częściej jest  w dzisiejszych czasach określana władzą pierwszą. Do tego stopnia, iż mówimy wręcz o demokracji medialnej, w której właściwości i zadania trzech zasadniczych władz w demokracji przejęła właśnie ona – władza medialna, władza środków masowego przekazu. Media stały się główną areną współczesnej polityki, tym samym są więc także odzwierciedleniem rzeczywistego stanu demokracji w naszym kraju. Czym zaś są same media? Odwołując się do łacińskiego źródła tego słowa, media to nasi pośrednicy w poznawaniu danego przedmiotu bądź stanu za sprawą informacji, jakich na...
Ryszard Czarnecki
Uwaga! Na wstępie podkreślam, że piszę te słowa jako historyk, a nie jako polityk Prawa i Sprawiedliwości, żeby potem nie było, że Czarnecki (albo i szerzej: PiS) nic, tylko myśli, w jaki sposób zgładzić politycznych oponentów. Zatem będą to rozważania stricte historyczne. Nie ma mowy o żadnej, nawet najbardziej wyrafinowanej aluzji do III RP i do obecnej władzy. Zacznę od stwierdzenia faktu: dziś władza – przynajmniej w Europie – jest znacznie mniej sroga niż to drzewiej bywało. Obecnie decyduje kartka wyborcza, a nie szpada. Ewentualnie duże pieniądze na kampanie, ale jednak nie arszenik. A kiedyś, Panie Dzieju, krew się lała, stosy płonęły i nie było zmiłuj. Skądinąd, współcześnie, nawet jeśli zabija się przeciwników politycznych,...
Mateusz Matyszkowicz
Niektórzy szukają poradników pod wspólnym tytułem: jak żyć? W większości jest to jednak słaba i ogłupiająca lektura. By jednak odpowiadać sobie na to ważne pytanie, polecam czytanie ksiąg świętych oraz podręczników reżyserii. Nie żartuję. Reżyseria jest sztuką interpretacji, ale interpretacji wcielonej. Nie zatrzymuje się na objaśnieniu tekstu i opatrzeniu go stosownymi przypisami, tylko bierze na siebie jej unaocznienie. To wszystko musi się wydarzyć na scenie, rozegrać między aktorami w ściśle zaprojektowanej scenerii. Musi wywołać zamierzony skutek i wejść w interakcję z widownią. Tak bardzo narzekają na to reżyserzy filmowi, którzy zamknięci ze swoją ekipą mają bardzo ograniczoną możliwość obserwowania reakcji na swoje dzieło i modyfikowania...

Pages