Numer 1 (119)/2016

Tomasz Sakiewicz
Można przyjąć, że organizm składa się z dosyć podobnych komórek o wyspecjalizowanych funkcjach. Działa to w przyrodzie i sprawdza się w ekonomii. Gdzie jeszcze? W aktywności społecznej. Wyobraźmy sobie firmę, która zatrudnia 100 osób i ma wykonać 100 zadań. Jeżeli znajomość tych zadań rozkłada się na zasadzie krzywej Gaussa, to znacznej części z nich nikt nie wykona. Za to kilku podołają niemal wszyscy. Można oczywiście przeszkolić część pracowników do różnych zadań, ale zawsze będzie to wymagało trudnych wyborów i żmudnych negocjacji. Co więc ma zrobić zamawiający? Jeżeli zadania są rozdzielne, powinien oczywiście zamówić je w 100 firmach. Problem w tym, że łatwiej przeżyć, gdy dodaje się zyski i dzieli koszty. Otóż, by...
Marcin Wolski
W perspektywie krótkoterminowej Rosji wiedzie się nietęgo, ale jeśli popatrzeć dalej.... Znana prawda historyczna powiada, że polityka zagraniczna jest zawsze funkcją polityki wewnętrznej. Inna głosi, że imperia trwają dzięki swej agresywności, dłuższe utrzymywanie status quo prowadzi do upadku. Ostatnia złota myśl pochodząca od Clausa von Clausewitza mówi, iż wojna jest przedłużeniem polityki. Czy zestawienie tych trzech maksym jest nam w stanie powiedzieć coś o przyszłych działaniach Rosji? Cóż, istnieje tu czynnik nieprzewidywalny, jakim jest osoba przywódcy – Władimira Władimirowicza. Ale i on jest zakładnikiem okoliczności. O ile więc zabór Krymu pozwolił skutecznie odwrócić uwagę od spraw wewnętrznych i wywindował poparcie Putina na niebotyczne...
Stefan Czerniecki
Utworzenie najpotężniejszej organizacji chrześcijańskiego świata zajmie templariuszom zaledwie 200 lat. Już wkrótce po złożeniu przysięgi podbudowani rycerze zaczną ochraniać i bronić pielgrzymów zmierzających do Jerozolimy. Niedługo przed ich rosnącą z tygodnia na tydzień potęgą będą drżeć najważniejsi monarchowie średniowiecznej Europy... Felipe  pochylił głowę nad pustym już kuflem piwa. Nie mógł pić dalej. Znów przeholował. A przecież obiecywał sobie i matce, że dziś do portowej tawerny pójdzie jedynie się pożegnać. A wyszło jak zawsze. – Jak wrócę z tej wyprawy, to jej to wszystko wynagrodzę… – wyszumiało pijackim bełkotem z jego ust. – Felipe, idź już – przyjacielska dłoń właściciela karczmy pomogła mu wstać. – Przecież o świcie...
Stefan Czerniecki
Ich zdjęcie objechało już cały świat. Dwóch młodych, przystojnych, pogodnych i uśmiechniętych mężczyzn. Nowi święci Kościoła katolickiego. Franciszkanie o. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek. Co pisała o nich nasza prasa, już wiemy. Jak jednak nowych świętych opisywali Peruwiańczycy – ci, wśród których żyli święci? „Mocni w wierze, płonący miłością, posłańcy pokoju, aż do męczeństwa”. Takie słowa wygrawerowano na płytach grobowych polskich męczenników. I faktycznie nie ma w tym zdaniu grama przesady. Żyli wiarą, zarażali miłością, a poprzez swą wierną posługę i orędzie pokoju zostali zamęczeni. Dziś, jak wierzymy, wstawiają się za nami w Niebie. W szczególności być może za tych, wśród których żyli. Za biednych i ...
Hanna Shen
Co działo się w minionym miesiącu na kontynencie azjatyckim? Poniżej prezentujemy omówienie najważniejszych wydarzeń. Chiny 14 grudnia rozpoczął się w Pekinie proces Pu Zhiqianga, jednego z najbardziej znanych prawników walczących o prawa człowieka w Chinach Ludowych. Pu został aresztowany w maju zeszłego roku, gdy brał udział w uroczystości upamiętniającej ofiary masakry na placu Tiananmen w 1989 r. (jako student Pu brał udział w proteście 26 lat temu). Prawnikowi postawiono zarzuty m.in. siania etnicznej nienawiści, wszczynania kłótni i prowokacji. Grozi mu 8 lat więzienia. W rzeczywistości Pu publikował na swoim blogu krótkie artykuły (właściwie tweety), w których krytykował władzę komunistyczną za jej politykę wobec innych...
Olga Doleśniak-Harczuk
Od początku lat 90. polski rynek mediów, zwłaszcza prasy, przyciągał zagranicznych inwestorów. Obecnie szacuje się, że 26 lat od tzw. transformacji 76 proc. mediów w Polsce należy do kapitału zagranicznego, głównie do koncernów niemieckich. Pamiętając, że to właśnie nasi najbliżsi zachodni sąsiedzi szczególnie upodobali sobie polski rynek wydawniczy, rozpoczynamy w „Nowym Państwie” cykl poświęcony niemieckim potentatom branży wydawniczej. Przyjrzymy się historiom klanów, które aktualnie nie tylko rozdają karty w samych Niemczech, lecz także przejawiają wzmożoną aktywność na rynkach międzynarodowych, w tym w Polsce; opowiemy o aferach ze styku polityki i branży mediów, przybliżymy strukturę, genezę i głównych graczy rynku wydawniczego w Niemczech....
Hanna Shen
Pod koniec października br. kierownictwo brytyjskiego wywiadu poinformowało premiera Davida Camerona, że działania chińskiego wywiadu stanowią dużo większe zagrożenie dla bezpieczeństwa Wielkiej Brytanii niż Państwo Islamskie. MI6 ostrzega, że na celowniku chińskich służb specjalnych są i obecni, i byli agenci brytyjskiego wywiadu, urzędnicy kluczowych ministerstw, na przykład ministerstwa obrony, a także dyplomaci i biznesmeni. To właśnie oni często stają się ofiarami operacji typu „honey trap” (słodkiej pułapki) polegających na tym, że chińskie kobiety szpiedzy nawiązują z nimi intymne relacje i w zaciszu sypialni wydobywają tajemnice państwowe. Ale Maty Hari rodem z ChRL zastawiają pułapki nie tylko na Brytyjczyków. Chiny Ludowe prowadzą...
Kiedy grałem na początku 1983 roku w Warszawie w kościele św. Krzyża po Mszy św. za ojczyznę, na Krakowskim Przedmieściu trwały demonstracje, a zomowcy straszyli użyciem pałek. Czułem wtedy bliskość Serca Chopina i energię zdeterminowanych Polaków walczących o Wolność. Byłem absolutnie z nimi sercem i muzyką – z Józefem Skrzekiem, liderem legendarnego trio SBB, kompozytorem i multiinstrumentalistą, rozmawia Arkadiusz Kozłowski. Wznowiono właśnie dwa „zachodnie” albumy SBB – „Follow my dream” (1977) i „Welcome” (1978). Jak Pan ocenia ich znaczenie z historycznej perspektywy dorobku grupy? To bardzo ważne ujęcia naszej grupy w obydwu nagraniach płytowych. Premierowa muzyka na albumie „Follow my dream” nagrana była w ...
Sylwia Krasnodębska
Kiedy grałem na początku 1983 roku w Warszawie w kościele św. Krzyża po Mszy św. za ojczyznę, na Krakowskim Przedmieściu trwały demonstracje, a zomowcy straszyli użyciem pałek. Czułem wtedy bliskość Serca Chopina i energię zdeterminowanych Polaków walczących o Wolność. Byłem absolutnie z nimi sercem i muzyką – z Józefem Skrzekiem, liderem legendarnego trio SBB, kompozytorem i multiinstrumentalistą, rozmawia Arkadiusz Kozłowski. Wznowiono właśnie dwa „zachodnie” albumy SBB – „Follow my dream” (1977) i „Welcome” (1978). Jak Pan ocenia ich znaczenie z historycznej perspektywy dorobku grupy? To bardzo ważne ujęcia naszej grupy w obydwu nagraniach płytowych. Premierowa muzyka na albumie „Follow my dream” nagrana była w ...
„The Book of Souls” udowadnia, że pomimo wielu warstw budujących markę Iron Maiden, to muzyka wciąż pozostaje najważniejszym ogniwem łańcucha sukcesu. A że przyrównać ją można bardziej do „Gwiezdnych Wojen” niż filmów Larsa Von Triera? Osobiście zupełnie mi to nie przeszkadza. Istnieją zespoły, które bezsprzecznie zaliczyć należy do kategorii „muzycznej arystokracji”. Nietrudno je wskazać: Pink Floyd, AC/DC, Metallica, Black Sabbath, The Rolling Stones, U2, Iron Maiden, ograniczając się wyłącznie do tych, które wciąż koncertują bądź wydały niedawno płyty. Arystokracja ma jednak zawsze jedną cechę wspólną – zachowawczość. I chociaż każdy z wymienionych zespołów potrafił zapełnić wielotysięczne hale kilka nocy z rzędu, żaden nie zrewolucjonizuje już muzyki. Zresztą...
Sylwia Krasnodębska
Każdy filmowy kostium trzeba wynosić. Rzeczy, w których grasz, muszą być jak twoje. Tak właśnie trzeba pracować nad rolą – z aktorem Tomaszem Kotem rozmawia Sylwia Krasnodębska. Stałeś się ekspertem nie tylko od ról ekstremalnych, lecz chyba także od tracenia na wadze. Portale filmowe donoszą, że przygotowując się do roli Ryśka Riedla, schudłeś 8 kilo, potem 15, przygotowując się do roli w filmie „Yuma”. Boję się zapytać, ile schudłeś do roli cierpiącego na raka mężczyzny w „Żyć nie umierać”… Nie. To plotki. Ja tak nie chudnę. Mało tego, do „Bogów” starałem się przytyć. I mi nie wyszło. (śmiech) Wróćmy do filmu „Żyć nie umierać”, gdzie grasz umierającego mężczyznę. Film dotyka bardzo poważnych kwestii. To obraz o umieraniu, który tak naprawdę staje się...
Ryszard Czarnecki
Pomysłowość Polaków nie zna granic. Moi bliżsi i dalsi znajomi zasypują mnie SMS-ami świadczącymi o poczuciu humoru (często zjadliwym) w ocenie sytuacji w kraju. Czytam w nich to, co rzadziej słyszę publicznie. „Są osoby, które bardziej szokuje usunięcie flagi UE z URM niż wetknięcie polskiej w psie odchody!” – taki SMS dostałem od znajomego anglisty po tym, gdy usiłowano sklecić awanturę z tego, że Prezes Rady Ministrów RP wolała występować tylko pod polską flagą. Skądinąd autor tegoż SMS-a trafnie pokazał histerię towarzyszącą zabraniu flagi UE z konferencji polskiej premier, a zarazem całkowitą obojętność wobec pomysłów panów Marka Raczkowskiego i Kuby Wojewódzkiego, które sprowadzały się do bezczeszczenia narodowej bandery...
Partnerem dodatku jest: Bank Zachodni WBK „[…] godzina wspólnego wyzwolenia już wybiła, stary miecz nasz wydobyty, święty sztandar Orła, Pogoni i Archanioła rozwinięty…” – z manifestu Tymczasowego Rządu Narodowego, 22 stycznia 1863 r. 153 lata temu wybuchło powstanie styczniowe. W miesiąc rocznicowy początku zrywu proponujemy oryginalne spojrzenie na to jedno z najważniejszych wydarzeń w naszej historii – jego przebieg na terenach określanych dzisiaj jako dawne Kresy Rzeczypospolitej. Wielonarodowy charakter powstania, będącego próbą odtworzenia niezwykłego państwa, jakim przez wieki była Rzeczpospolita, to często marginalizowany aspekt wydarzeń tamtych dni. Tymczasem to szczególnie aktualny kontekst – polska polityka międzynarodowa jest dzisiaj nastawiona na zacieśnianie...
Piotr Lisiewicz
Andrzej Gwiazda przypomniał podczas marszu 13 grudnia, że posługiwanie się przez komunistów terminem „demokracja” w walce z polskością nie jest niczym nowym. W latach 40. oraz 50. słowo to nie schodziło polskim komunistom z ust. Przypominamy dziś dwa teksty wybitnych polskich publicystów na ten temat, które ukazały się w londyńskich „Wiadomościach”, najważniejszym piśmie niepodległościowej i antykomunistycznej emigracji. Autorem pierwszego był Ludwik Kruszelnicki, lwowiak, znany jako Lou-Lou, sportowiec występujący w Pogoni Lwów, a potem dziennikarz, skazany przez sowiecką władzę na 15 lat więzienia. Drugi to dzieło Stefanii Zahorskiej i Adama Pragiera, którzy w „Wiadomościach” prowadzili wspólną rubrykę „Puszka”, podpisywaną...
Dariusz Jarosiński
– Podstawą naszej walki z okupantem, z komunizmem, była wiara w Boga – mówi Bronisław Karwowski. – Kto wierzy w Boga, ten kocha ojczyznę. Trzykrotnie cudem ocalałem, strzelano do mnie z bliskiej odległości. Widocznie Pan Bóg miał wobec mnie jakieś zamiary. Bronisław Karwowski „Grom” skończy w marcu 2016 r. 92 lata. Jest ostatnim żyjącym żołnierzem oddziału Narodowego Zjednoczenia Wojskowego słynnego dowódcy, por. Henryka Jastrzębskiego „Zbycha”. Jest jednym z ostatnich, który miał okazję znać legendy polskiego podziemia antykomunistycznego na północnym Mazowszu i Podlasiu, m.in. kpt. Kazimierza Kamieńskiego „Huzara”, kpt. Romualda Rajsa „Burego”, płk. Władysława Żwańskiego „Błękita”, por. Tadeusza Narkiewicza „Ciemnego”, st. sierż. Michała...
Mocno już leciwy Marian Brandys coraz więcej czasu spędzał w Domu Pracy Twórczej w Oborach. Pewnego razu spacerował po okolicy z Anną Strońską. Przyglądali się kanadyjskim gęsiom. Na Brandysie piękne ptaki nie zrobiły najmniejszego wrażenia. Więcej – oceniał je negatywnie. W końcu, nachmurzony i niezadowolony, poskarżył się Strońskiej: „Nie lubię tu przyjeżdżać, nie lubię stąd wyjeżdżać”. „No to co pan lubi, panie Marianie?” – zapytała pisarza Strońska. Brandys na to: „Narzekać”. Tę anegdotkę przytaczała sama Strońska na łamach „Kultury” w 1999 r. Przytoczona scenka dobrze charakteryzuje zarówno Brandysa, jak i jego nieco zjadliwe poczucie humoru. Sarkastyczny dowcip zaczął zresztą charakteryzować Mariana Brandysa dopiero w późniejszym okresie...
Piotr Lisiewicz
Gdy Zdzisław Chrząstowski był nastolatkiem, babcia opowiedziała mu historię dziadka, który jako 15-latek bez wiedzy rodziców uciekł do bijącej Moskali armii napoleońskiej. – A skąd ten Krzyż Legii Honorowej? – pytał wnuczek. – Dostał go nad Berezyną z rąk Cesarza… Tylko nie siadaj, moje dziecko, na tej kanapie – odparła babcia. – Ale dlaczego nie można siadać na niej? – To jest kanapa sędziwa, pamiątkowa. Na niej dziadek dostał w skórę po powrocie z wojny. „Na Żmudzi wszystko robi się z gestem… Toteż jak się modlić – to zaraz klasztor fundować i postawić dwadzieścia krzyżów na obszarze jednego majątku. Jak grać – to przegrać zboże na pniu, las dębowy i czwórkę koni. Jak tańczyć, to tańczyć do rana, przez dzień następny i do następnego rana...
Małgorzata Matuszak
Władza nie jest tylko przywilejem, lecz przede wszystkim odpowiedzialnością – za państwo i obywateli, za decyzje i działania bądź ich brak. „Podstawowym pojęciem w naukach społecznych jest Władza, w takim samym sensie, jak Energia jest podstawowym pojęciem fizyki. [...] Prawa dynamiki społecznej mogą być wyrażone jedynie w kategoriach władzy” – twierdził B. Russell. I trudno z nim się nie zgodzić, problematyka władzy jest wszak tak stara jak historia ludzkości i jej społeczny rozwój, choć oczywiście na przestrzeni lat zmieniały się sposoby ujmowania zjawiska władzy, jej rozumienie i definicje. W pierwszym wydaniu „Encyklopedii Britanniki” z 1771 r. czytamy, że władza to „zdolność czynienia czegokolwiek”, co można rozumieć bądź...
Robert Tekieli
Negatywne skutki ćwiczenia jogi najczęściej pojawiają się dopiero wtedy, gdy praktykujący ją przekroczą pewien próg wtajemniczenia. Nie odczuje ich zatem część ćwiczących. Ale jednak u niektórych się pojawią... Bardzo trudno jest pisać o negatywnych konsekwencjach ćwiczenia jogi. W ciągu ostatnich 15 lat wyrobiono w Polakach przekonanie, że to tylko ćwiczenia fizyczne. Pożyteczne i neutralne duchowo. Choć egzorcyści od 25 lat opisują duchowe spustoszenia u niektórych praktyków jogi, ludzie mówią mi: „Popatrz, babcie ćwiczą, nic im się nie dzieje. Młode dziewczyny siedzą w kwiecie lotosu, mają świetną cerę, żadnych duchowych problemów. Przesadzasz. Pisz mniej radykalnie, bo straszysz ludzi. Nie uwierzą ci również w te sprawy, co do których masz na sto...
Małgorzata Matuszak
Przełom roku to okres wytężonej pracy dla wróżbitów i astrologów, którzy prześcigają się w ofertach pomocy w spojrzeniu w głąb siebie i swoją przyszłość. Padają one na podatny grunt. Duża podaż ezoterycznych usług związana jest bowiem ze sporym na nie popytem, jak w każdym biznesie. Liczba ludzi zagubionych, którzy nie wiedzą, jak żyć, co zrobić ze sobą i swoim życiem, niepokojąco wzrasta. Odpowiedzi na nurtujące pytania szukają zatem u „wiedźmy” – u „tej, która wie”, i która chętnie swą wiedzą z pytającymi się podzieli. Oczywiście za odpowiednią opłatą. Rynek ezoteryczny rozwija się w szybkim tempie. Nie trzeba już dostępu do wróżki szukać – to ona nas znajdzie. Szuka zaś wszędzie, wystarczy wziąć do ręki gazetę, wejść w...
Ryszard Czarnecki
Pokazywanie przez Moskwę „wspólnego mianownika” ze światem Zachodu w postaci walki z radykalnym islamem jest realną pokusą. Zwłaszcza po atakach w Paryżu to „wodzenie na pokuszenie” ma największe szanse od lat. Rosyjska „braterska pomoc” dla Asada w Syrii, pod pretekstem walki z ISIS, jest elementem tej gry. „Qui bono?” – takie pytanie można by przenieść ze starożytnego Rzymu do XXI-wiecznego świata w kontekście terroryzmu islamskiego. Oczywiście, że Al-Kaida, Państwo Islamskie i wiele innych organizacji terrorystycznych mają własną ideologię i pewnie szczerze wierzą w szariat oraz chcą muzułmańskiego panowania na całym globie. Jednak mówiąc Kornelem Ujejskim: także „inni szatani byli tam czynni”. Od 14 lat tą znaczoną islamską kartą gra Rosja. Oczywiście miało to...
Antoni Rybczyński
„Jak można zadawać się ze źródłem terroryzmu, żeby walczyć z terroryzmem? Jeśli pokonamy ISIL czy Al-Kaidę, to wojskowy wywiad Asada stworzy inne terrorystyczne grupy, aby zapewnić sobie istnienie” – lider syryjskiej opozycji Chaled al-Hodżi o współpracy z Rosją Terror i dezinformacja. W czasach zimnej wojny Bliski Wschód był dla Sowietów jednym z frontów walki z Ameryką. Na nim moskiewskie służby doskonaliły metody terrorystyczne. Po kilkudziesięciu latach Rosja znów jest tu głównym podpalaczem. Dyplomacja, wojsko, agentura – Kreml wykorzystuje wszystkie środki, by destabilizować sytuację wokół Syrii. Gdyby nie polityka Moskwy, wojna domowa w Syrii już by się zakończyła. Tymczasem staje się ona coraz bardziej krwawa, a rosyjskie państwo utrzymuje reżim Asada...
Antoni Rybczyński
„W dzisiejszym świecie, gdy broń atomowa sprawiła, że siła militarna to archaizm, terroryzm powinien stać się naszą główną bronią” – gen. Aleksandr Sacharowski, szef I Zarządu Głównego KGB 1956–1971 W Rosji narodził się nowoczesny terroryzm, w Rosji doprowadzono do doskonałości sztukę prowokacji i dezinformacji. XIX-wieczni nihiliści rzucający bombami w powozy carskich oficjeli pierwsi sięgnęli po okrutną i mającą wielką siłę propagandowego rażenia metodę walki garstki konspiratorów z potężną państwową machiną. Ochrana zaś, pierwsza polityczna policja na świecie, na dużą skalę i skutecznie używała prowokatorów – słynny pop Gapon nie był tym najważniejszym, acz na pewno najbardziej znanym. Współczesny terroryzm, jaki znamy od kilku dekad, to...
Dorota Kania
Postać legenda. Wyjątkowa pod każdym względem. Prawdziwy wzór antykomunizmu. Piłsudczyk. Sprawiedliwy sędzia. Człowiek, który przez całe życie, niezależnie od czasów i politycznej rzeczywistości, walczył o jedną podstawową wartość – prawdę. To właśnie ta zasada przyświecała mu, gdy zabiegał o uczciwą lustrację w Polsce. Nigdy nie ubiegał się zaszczyty i apanaże – gdy Bronisław Komorowski bez konsultacji z Kapitułą Orła Białego przyznał to najwyższe odznaczenie Adamowi Michnikowi, sędzia Bogusław Nizieński, który zasiadał w Kapitule, złożył natychmiastową rezygnację. Bogusław Kazimierz Nizieński urodził się 2 marca 1928 r. w Wilnie. Pochodzi z patriotycznej rodziny. Jego ojciec, ppłk Kazimierz Nizieński, był żołnierzem, oficerem Legionów Polskich w II Brygadzie i 3...
Jacek Liziniewicz
Postać legenda. Wyjątkowa pod każdym względem. Prawdziwy wzór antykomunizmu. Piłsudczyk. Sprawiedliwy sędzia. Człowiek, który przez całe życie, niezależnie od czasów i politycznej rzeczywistości, walczył o jedną podstawową wartość – prawdę. To właśnie ta zasada przyświecała mu, gdy zabiegał o uczciwą lustrację w Polsce. Nigdy nie ubiegał się zaszczyty i apanaże – gdy Bronisław Komorowski bez konsultacji z Kapitułą Orła Białego przyznał to najwyższe odznaczenie Adamowi Michnikowi, sędzia Bogusław Nizieński, który zasiadał w Kapitule, złożył natychmiastową rezygnację. Bogusław Kazimierz Nizieński urodził się 2 marca 1928 r. w Wilnie. Pochodzi z patriotycznej rodziny. Jego ojciec, ppłk Kazimierz Nizieński, był żołnierzem, oficerem Legionów Polskich w II Brygadzie i 3...
Katarzyna Gójska-Hejke
Mam zaszczyt powiadomić, iż decyzją grona redakcyjnego „Nowego Państwa” Nagroda im. Grzegorza I Wielkiego za rok 2015 trafi w zasłużone ręce sędziego Bogusława Nizieńskiego. Jesteśmy zaszczyceni, iż grono laureatów naszego wyróżnienia powiększy się o tak niezwykłą postać. Podczas każdej demonstracji ostatnich lat szukałam wzrokiem postaci sędziego Bogusława Nizieńskiego. Nie tylko dlatego, by móc przywitać się z przeuroczym człowiekiem, lecz także trochę z ciekawości: czy i tym razem Go nie zabraknie. Zawsze był. Dla mnie jest symbolem niezłomności, determinacji w walce o prawdziwie niepodległą, wolną Polskę. Tak jak przez ostatni czas, szczególnie trudny po dramacie 10 kwietnia 2010 roku, dawał świadectwo prawdzie, tak i wcześniej całym...
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.