Numer 1 (107)/2015

Tomasz Sakiewicz
Czas ropy miał się skończyć wraz z kryzysem energetycznym i gwałtownym wzrostem jej cen... Według Władimira Putina cena ropy w 2015 r. powinna sięgać nawet 200 dolarów za baryłkę. To oznaczałoby, że część świata będzie próbowała uciekać z zasilania swoich gospodarek ropą na rzecz gazu, biopaliw itp. Jednak ta część światowych gospodarek, która pozostałaby przy ropie, żywiłaby spokojnie jej producentów. Trudno było sobie np. wyobrazić szybkie przejście USA na inne źródła paliw dla samochodów niż ropa i benzyna. Ogromne lobby blokowało rozwój technologii alternatywnych dla tradycyjnych paliw, a szaleństwo ekologiczne nie poprawiało opłacalności tego pomysłu. Zresztą, przerobienie silników samochodów na inne niż pochodne ropy wcale nie było tanie. Wymagało to...
Marcin Wolski
Sytuacja, że młodzież mogłaby się poczuć naprawdę obywatelami, zająć polityką i aktywną działalnością na rzecz własnego kraju, spędzała sen z powiek resortowym ojcom i ich dzieciom. Natomiast pozór ubawu i namiastka wspólnoty, jakie dawał Przystanek Woodstock, a jednocześnie aktywność charytatywna Orkiestry były doskonałym dorocznym spuszczaniem pary. „Nic tak nie wzbogaca człowieka jak działalność charytatywna...Oczywiście duchowo” – mówiła przed laty w moim kabarecie Joanna Jeżewska, parodiująca prezydentową Kwaśniewską. Salwy śmiechu miała zapewnione. Dziś ten sam tekst mógłby powiedzieć muppet przebrany za Owsiaka albo i on sam. Od wieków dobroczynność miewała swoje jasne i ciemne strony. Wielcy grzesznicy w akcie ekspiacji budowali...
Hanna Shen
Yuan Hong-bing jest chińskim dysydentem mongolskiego pochodzenia (ur. w 1952 r. w Mongolii Wewnętrznej będącej prowincją Chin Ludowych). W okresie rewolucji kulturalnej (1966–1976) Yuan musiał zaprzestać nauki i został wysłany do pracy w fabryce. W latach 80. ukończył prawo na Uniwersytecie Pekińskim. Tu jego szkolnym kolegą był obecny premier ChRL Li Ke-qiang. Po studiach Yuan Hong-bing wykładał prawo na macierzystej uczelni. W okresie protestów studenckich na placu Tiananmen w Pekinie w 1989 r. Yuan udzielał wsparcia manifestującym; w 1994 r. stworzył wolny związek zawodowy Ligę Ochrony Ludzi Pracy Chińskiej Republiki Ludowej. Organizacja została uznana przez komunistyczną władzę za nielegalną, a Yuana za karę odesłano na południe...
Antoni Rybczyński
Dobrze znana jest rola KGB w rozwoju arabskiego terroryzmu i początkach współczesnego terroryzmu islamskiego. Znana jest też infiltracja kaukaskich rebeliantów przez rosyjskie służby. Marius Laurinavičius, litewski ekspert Centrum Badań Europy Wschodniej, wychodząc właśnie od wykreowanego przez KGB „wahabizmu” w byłym ZSRS, poprzez agenturalne operacje FSB i GRU w Czeczenii, dochodzi do wojny w Syrii i Państwa Islamskiego. Artykuł pt. „Rosja Putina. Pod stopami Państwa Islamskiego ślady KGB, FSB i GRU?” (Delfi.lt, 9 stycznia 2015) opiera się na analizie dostępnych wcześniej prac, artykułów i wywiadów poświęconych roli rosyjskich służb specjalnych w powstawaniu radykalnego islamizmu na obszarze postsowieckim. Do napisania artykułu...
Jurij Felsztyński
Przedstawiamy fragment książki Jurija Felsztyńskiego pt. „Borys Bieriezowski. Zapiski wisielca”, która w styczniu 2015 r. ukazał się w Polsce nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. Felsztyński i Bieriezowski poznali się w 1998 r., kiedy pierwszy z nich przyleciał do Moskwy, aby pisać biografię drugiego. Felsztyński zanotował i zredagował opowieści Bieriezowskiego, rosyjskiego oligarchy. Sam Bieriezowski został znaleziony martwy 23 marca 2013 r. Pięć lat wcześniej podobny los spotkał – także w Londynie – wspieranego przez niego kandydata na prezydenta Gruzji, partnera w interesach biznesowych, Badriego Patarkaciszwili. Wcześniej zaś uciekiniera z FSB, od lat współpracującego z Bieriezowskim Aleksandra Litwinienkę. Jak informuje...
Olga Doleśniak-Harczuk
W 1782 r. Michel-Guillaume-Jean de Crèvecoeur, amerykańsko-francuski pisarz, w eseju „Listy od amerykańskiego farmera” po raz pierwszy użył słowa „tygiel narodowości”. Zrobił to w odniesieniu do procesu krystalizacji wspólnej tożsamości narodowej Amerykanów. Renesans tygla nastąpił 126 lat później, gdy pojawił się w sztuce teatralnej Israela Zangwilla, potomka rosyjskich Żydów przybyłych do Londynu pod koniec XIX wieku. W XXI wieku tygiel zmutował w multi-kulti. Dziś mimo rażących dowodów na zawodność tego modelu, na jego utopijny charakter, wciąż w środowiskach postępu cieszy się ogólnym szacunkiem. To nie multi-kulti jest złe, ale jego wypaczenia... Skąd my to znamy. Założenie tygla było takie – przedstawiciele różnych narodów i wyznań mieszali...
Stefan Czerniecki
Czym jest dziś Belize City? Na pewno największą miejscowością tego maleńkiego kraju. Lecz także chaotycznym skupiskiem jednorodzinnych chałup, z których każda kolejna wydaje się być w jeszcze gorszym stanie od tej mijanej poprzednio. Dziesiątkami mężczyzn przesiadującymi całymi godzinami na miejscowym krawężniku pogrążonymi w jakimś nieludzkim zawieszeniu. Wszędobylskim błotem wydobywającym się spod sporadycznie poukładanych chodnikowych płyt. Wreszcie zaś: belizyjską gangsterką. – Przepraszam… – … – „Przepraszam”, powiedziałem. – … – z drugiej strony nadal cisza. ­– Hey, bro! [w tutejszym slangu: „Hej, bracie!” – tłum. aut.] – wysoki grubszy mężczyzna podnosi wreszcie ochrypły głos. – Hmm? – ospały jegomość w wielkim rastamańskim afro na głowie tylko...
Hanna Shen
Na początku stycznia br. rozpoczęły się kolejne przesłuchania w procesie przywódców Czerwonych Khmerów. Jednak główni oskarżeni nie są obecni na sali sądowej ze względu na problemy zdrowotne. Trybunał ONZ ds. osądzenia zbrodni popełnionych przez Czerwonych Khmerów (ECCC) nie pierwszy raz napotyka związane z tym trudności. Jednak, jak twierdzi dr John Ciorciari z Uniwersytetu Stanford, jeden z doradców Ośrodka Dokumentacji Kambodży, rozprawy zbrodniarzy muszą toczyć się dalej, bo jest to niesłychanie ważne dla społeczeństwa Kambodży. „Po tylu latach bezkarności jest szansa na sprawiedliwość. Wydaje mi się ważne, aby ofiary zobaczyły, że prawo istnieje i że nawet wysocy urzędnicy popełniający zbrodnie nie są bezkarni” – mówi. Podobnego zdania jest Youk Chhang, który...
Sylwia Krasnodębska
Myślę, że w porównaniu z Polską czy też innymi państwami byłego bloku wschodniego, po 1989 r. starym komunistom w zjednoczonych Niemczech nie udało się (w większości) zrobić kariery w polityce czy służbie publicznej – z Ruth Hoffmann, autorką książki „Dzieci Stasi” rozmawiają Sylwia Krasnodębska i Olga Doleśniak-Harczuk. W Polsce bestsellerem okazała się książka „Resortowe dzieci. Media”. Jej autorzy pokazują, jak dzieci komunistycznych działaczy w Polsce robiły kariery dzięki ich rodzicom, którzy po 1989 r. nie tracili wpływów. Dzieci działaczy przeniosły też do współczesnej przestrzeni medialnej tamten tok myślenia i tamte wartości. Dzieci Stasi – policji politycznej NRD, o których Pani pisze, mieli zgoła inny żywot… Niestety,...
Olga Doleśniak-Harczuk
Myślę, że w porównaniu z Polską czy też innymi państwami byłego bloku wschodniego, po 1989 r. starym komunistom w zjednoczonych Niemczech nie udało się (w większości) zrobić kariery w polityce czy służbie publicznej – z Ruth Hoffmann, autorką książki „Dzieci Stasi” rozmawiają Sylwia Krasnodębska i Olga Doleśniak-Harczuk. W Polsce bestsellerem okazała się książka „Resortowe dzieci. Media”. Jej autorzy pokazują, jak dzieci komunistycznych działaczy w Polsce robiły kariery dzięki ich rodzicom, którzy po 1989 r. nie tracili wpływów. Dzieci działaczy przeniosły też do współczesnej przestrzeni medialnej tamten tok myślenia i tamte wartości. Dzieci Stasi – policji politycznej NRD, o których Pani pisze, mieli zgoła inny żywot… Niestety,...
Antoni Rybczyński
„Boko Haram jest lepiej uzbrojona i ma lepszą motywację niż nasze własne oddziały. Biorąc pod uwagę obecną sytuację, jest absolutnie niemożliwe, żebyśmy pokonali Boko Haram” Kashim Shettima, gubernator Borno (luty 2014) Boko Haram nie jest drugim Państwem Islamskim, nie jest jego filią, nie jest też regionalnym odgałęzieniem Al-Kaidy, jak te z Maghrebu czy Jemenu. Boko Haram jest integralnym elementem skomplikowanej gry o władzę i miliardy petrodolarów. Za islamistycznymi hasłami ukrywają się powiązania z lokalnymi elitami polityczno-wojskowymi, a w tle pojawiają się ambicje sąsiadów Nigerii. Obecna ofensywa islamistów jest zaś ściśle związana ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. W całym ubiegłym roku z rąk bojówek Boko Haram śmierć...
Olga Doleśniak-Harczuk
O tym, że polityka appeasementu nie popłaca, Europa przekonała się ostatnio po rosyjskiej aneksji Krymu. Nie po raz pierwszy, ale i tak zdumieniu nie było granic. W 1523 r. ta sama, choć 500 lat młodsza, Europa przez swoją lekkomyślność i krótkowzroczność straciła Rodos. Twierdza przeszła w ręce otomanów. Nikt z europejskich możnych nie kiwnął palcem, by pomóc rezydującym tam od przeszło 200 lat joanitom w walce z muzułmańskim najeźdźcą. Wtedy też były interesy, układy, zależności. Francja miałaby co opowiadać. A.D. 2015 po atakach islamskich terrorystów w Paryżu na nowo odżył temat islamu, tego, czy jest dla nas niebezpieczny, i jeżeli tak – na ile. Znawca tematu, o. Samir Khalil Samir, zwrócił kiedyś uwagę, że gdy prorok Mahomet czuł się...
Małgorzata Matuszak
Rozważając, czym jest altruizm, nie powinniśmy mylić jego przyczyn ze skutkami, które może powodować. W przeciwnym razie dopuszczamy się niesprawiedliwości i nieuczciwości względem tych, którzy postępują bezinteresownie. Termin „altruizm” stworzony został w XIX wieku przez A. Comte’a, uznawanego za „ojca socjologii”. Według francuskiego myśliciela, ludzkie motywy działania podzielić można na egoistyczne oraz altruistyczne i w tym przeciwstawieniu określał on altruizm jako „umiłowanie bliźniego ze względu na jego obcość”, jako „życie dla innych”, odrzucenie egoizmu i kierowanie się w swym działaniu zawsze dobrem drugiego, co znajduje swoje odzwierciedlenie w etymologii terminu: francuskie słowo „altruisme” wywiódł z łacińskiego „alter”, oznaczającego „...
Ryszard Czarnecki
W styczniu mam urodziny, ale – póki co – mało kto je obchodzi. Na ten miesiąc przypadają jednak rocznice urodzin (lub śmierci), które warto celebrować już teraz. Zacznę od tej najstarszej, czyli od 245. rocznicy urodzin księcia Adama Czartoryskiego. Tego od Hotelu  Lambert, polskiego męża stanu, choć szefa MSZ Rosji (1804–1806), a potem wicepremiera  Rządu Tymczasowego Królestwa Polskiego. Książę Adam Jerzy na paryskim bruku (to jednak metafora!) wysoko dzierżył sztandar niepodległości Polski – narodu, który od kilkudziesięciu lat nie miał własnego państwa. Czartoryski był wielkim panem, ideę suwerenności Najjaśniejszej Rzeczpospolitej krzewił na obcych dworach za własne pieniądze, inwigilowany i atakowany przez Rosjan, ale też nie zawsze przyjmowany z ...
Piotr Lisiewicz
„Memoriał dla Napoleona III z października 1854” naszego wieszcza Zygmunta Karsińskiego powinien znać w 2015 r. każdy Polak z kilku powodów. Pierwszy z nich to zawarte w nim błyskotliwe i do dziś aktualne oceny Rosji, która jest „wytworem i zbiorem pierwiastków najbardziej złowrogich i najbardziej rozkładowych, jakie są w historii”. Krasiński wiedział doskonale, że nic tak nie działa na korzyść Rosji, jak mętne dyskutowanie z przekazem na jej  temat, jaki przesyła ona światu. I że opisywać ją należy językiem mocnym, precyzyjnym i dosadnym: „Rosjanie to są potępieńcy tego świata i jak potępieńcy, mają tylko jedną pociechę, swoją pychę”. Był też nasz wieszcz wizjonerem, gdy pisał (1854 rok!): „Rosja jest wielkim...

Pages