Temat miesiąca

Piotr Lisiewicz
„Milczenie jest współudziałem w zbrodni” – takie powody protestu przeciwko rządom PiS przedstawił ostatnio Maciej Stuhr. Ogłosił też, że w Polsce wprowadzana jest cenzura. Ten sam Stuhr zajmował się ocieplaniem wizerunku Władimira Putina, grając w rosyjskim serialu przypominającą dyktatora postać. Sprawcy nie wyimaginowanych, powstałych w umyśle Stuhra zbrodni, a masowego ludobójstwa setek tysięcy ludzi na Kaukazie, polegającego m.in. na paleniu ludzi żywcem. A także takich metod cenzorskich, jak zabijanie niewygodnych dziennikarzy. Fakt, że coraz więcej polskich aktorów zarabia gigantyczne pieniądze w Rosji, nie jest w mediach III RP nie tylko powodem do ostracyzmu, lecz nawet kontrowersji czy krytyki. Aktorzy często przez całe lata mieszkający...
Michał Rachoń
W maju 2016 r. Parlament Europejski opublikował dokument wskazujący sposoby walki z rosyjską propagandą. Zarówno stacja RT, jak i sieć Sputnik zostały wskazane jako narzędzie „wojny informacyjnej” prowadzonej przez Rosję z państwami Zachodu, a rosyjskie organizacje medialne wymieniono obok organizacji terrorystycznych, takich jak ISIS. Historia agencji RIA Novosti, która w 2005 r. została firmą matką telewizji Russia Today, sięga początku lat 40. XX wieku, kiedy Stalin trzy dni po ataku wojsk Hitlera na ZSRS powołał Radzieckie Biuro Informacyjne, znane też jako Sowinformbiuro. Głównym zadaniem tego ciała było informowanie o sytuacji na froncie, a także wspieranie informacyjne i propagandowe walczącej z Niemcami partyzantki. W 1944 r., kiedy Sowieci...
Wojciech Mucha
O tym, że dzisiejsze wojny toczą się na różnych frontach, nie trzeba nikogo przekonywać. Hybrydowość konfliktów sprawia, że z pozoru niezwiązane z nimi wydarzenia mają poważny wpływ na kształtowanie opinii publicznej, tendencje społeczne, wreszcie nastawienie do własnego państwa i agresora. Tak jest choćby w przypadku kultury, która w krytycznych momentach staje się nośnikiem postaw – od patriotyzmu przez zobojętnienie, „szukanie winnych po wszystkich stronach” aż po wprost kolaboracyjne postawy popierania agresora. Jest noc z 12 na 13 grudnia 2013 r. Stoję pod sceną na kijowskim Majdanie. Są tu tysiące – najwytrwalsi protestujący, oddziały „Samoobrony”, dziennikarze z całego świata i kijowianie. Z namiotów i ust bucha para, a...
„Ze wszystkich sztuk najważniejszy jest dla nas film” – rzekł Lenin w rozmowie z Anatolijem Łunaczarskim, który od pierwszych niemal chwil bolszewickiego władania Rosją pełnił funkcję ludowego komisarza sztuki. Był również wielkim zwolennikiem likwidacji rodzin i oddania dzieci na wychowanie państwu komunistycznemu. W 1920 r. Łunaczarski napisał krótki artykuł „Rewolucja i sztuka”, w którym najpierw stwierdził, że rolą sztuk jest służyć rewolucji: „Agitacja różni się od propagandy tym, że porusza uczucia słuchaczy i czytelników, że wpływa bezpośrednio na ich wolę. Agitacja, rzekłbym, rozpłomienia i rozjaśnia wszystkie blaski treści głoszonych przez rewolucjonistów. Właśnie głoszonych, bo wszyscy przecież jesteśmy głosicielami i kaznodziejami....
Ryszard Czarnecki
Gospodarze-Rosjanie są mili, ugoszczą, dadzą wódki, a nawet ponarzekają na Putina, a zwłaszcza jego współczesnych bojarów. I to artyści znad Wisły kupują. Jakiś czas temu z ramienia Parlamentu Europejskiego przyjechałem do Armenii poobserwować, jakie są wpływy rosyjskie w kraju, który jest, bądź co bądź, częścią Partnerstwa Wschodniego, a jednocześnie ewidentnie integralnym elementem rosyjskich wpływów politycznych, militarnych i ekonomicznych. Dwie z czterech granic Armenii – te z Turcją i Azerbejdżanem – „strzeżone” są przez armię rosyjską. A ściślej: są tam rosyjscy oficerowie i podoficerowie, którzy dowodzą żołnierzami – Ormianami. Czasem zresztą któremuś z Rosjan odbije, weźmie pistolet i ot tak zastrzeli...
Niezależne sądownictwo, silna armia, administracja publiczna oczyszczona z urzędników zaczynających kariery jeszcze w PRL-u, media i sektor bankowy uwolnione spod zagranicznej dominacji i szkolnictwo wychowujące patriotów – stworzenie silnej Polski to zarazem koszmarny sen reprezentantów upadającego na naszych oczach systemu. Robią więc wszystko, by nie dopuścić do jej wzmocnienia. Taktykę obrali ciekawą – rozwalany układ piszczy, skomle i pozuje na ofiarę. W normalnie funkcjonującym kraju wybrany demokratycznie rząd realizowałby swój program wyborczy, zaś opozycja punktowałaby te jego elementy, które okazywałyby się szkodliwe dla obywateli. Nie istnieje rzecz jasna modelowa demokracja, jednak w większości państw opozycja ma instynkt...
Piotr Lisiewicz
Niezależne sądownictwo, silna armia, administracja publiczna oczyszczona z urzędników zaczynających kariery jeszcze w PRL-u, media i sektor bankowy uwolnione spod zagranicznej dominacji i szkolnictwo wychowujące patriotów – stworzenie silnej Polski to zarazem koszmarny sen reprezentantów upadającego na naszych oczach systemu. Robią więc wszystko, by nie dopuścić do jej wzmocnienia. Taktykę obrali ciekawą – rozwalany układ piszczy, skomle i pozuje na ofiarę. W normalnie funkcjonującym kraju wybrany demokratycznie rząd realizowałby swój program wyborczy, zaś opozycja punktowałaby te jego elementy, które okazywałyby się szkodliwe dla obywateli. Nie istnieje rzecz jasna modelowa demokracja, jednak w większości państw opozycja ma instynkt...
Andrzej Waśko
Reforma edukacyjna PiS w minionych dwóch latach budziła wielkie zainteresowanie w obozie lewicowo-liberalnym. Opozycja totalna stawiła jej też totalny opór. Tymczasem  akcja podkładania miny pod politykę dobrej zmiany w szkolnictwie spaliła na panewce. Rząd PiS nie chwali się zbytnio reformą edukacji, która likwiduje gimnazja i przywraca 8-letnią szkołę podstawową, 4-letnie licea ogólnokształcące, 5-letnie technika oraz tworzy dwustopniowe szkoły branżowe. Reforma, choć wprowadzana szybko i z godną podziwu determinacją, uważana jest za trudną społecznie i niepopularną. Także prawicowe media, zafiksowane na punkcie tematów z zakresu „twardej” polityki, nie interesują się nią zbytnio. Zupełnie inaczej jest po stronie lewicowo-liberalnej...
Ryszard Czarnecki
Wojnę między ancien régime'em a dobrą zmianą postrzegam, także z racji stanowiska wiceprzewodniczącego PE, w znacznie szerszym międzynarodowym kontekście. Z Brukseli czy Strasburga widać jak na dłoni, że establishment polityczno-medialno-biznesowo-towarzyski walczący z polską „jasną stroną mocy” ma kolosalne wsparcie za granicą. Ma ono różny charakter. Nie jest tak, że wszyscy ci, którzy w Europie i poza nią walczą z władzami Rzeczypospolitej, czynią to z tych samych pobudek.  Powody są różne. Pozwolę je sobie wymienić. 1. Względy gospodarcze. Nowy rząd dość wyraźnie ograniczył możliwości wypływu z Polski środków finansowych poprzez system spółek córek i na inne sposoby. Za rządów PO–PSL Polska była rekordzistką na Starym...
Na kogo mają głosować ludzie z SB, z WSI, całego tego aparatu represji, który trzyma Polskę w niewoli? Ten spadek po PRL to naprawdę szeroka grupa ludzi i nic dziwnego, że opozycja totalna, która sama jest postkomunistyczna, ich reprezentuje – z Krzysztofem Wyszkowskim rozmawia Lidia Lemaniak. Ustawa dezubekizacyjna i reforma sądownictwa spotkały się z protestami. Eksperci przewidują, że z podobnymi działaniami, a nawet w większej skali, możemy mieć do czynienia, kiedy w życie wchodzić będzie reforma edukacji. Czy dostrzega Pan w tym jakąś analogię? Uważam, że są to jednak różne sprawy, interesujące różne grupy społeczne. Ustawa dezubekizacyjna jest z pewnością ważna dla sporej liczby osób, jednak ci ludzie nie mieliby...
Filip Rdesiński
Elita III RP wykuwała się przy magdalenkowej wódce. Zgodnie ze scenariuszem nakreślonym przez komunistyczne służby specjalne. Świeżą krew stanowić mogli jedynie ci, którzy z tym systemem wcześniej kolaborowali. Jest rok 1989. Wybory 4 czerwca dają Polakom olbrzymi zasób nadziei. Nadziei na rządy odpowiedzialnych i kompetentnych polityków. Nadziei na możliwość samorealizacji w różnych obszarach życia społecznego i kulturalnego, ale przede wszystkim na poprawę bytu materialnego. Szybko jednak okazuje się, że świeżo uzyskana wolność nie jest tym, czym wydawała się na początku. Znaczna część społeczeństwa spychana jest na margines życia społeczno-polityczno-gospodarczego przez nowo ukształtowane elity. Pluralizm poglądów okaże się pluralizmem ograniczonym. Wolność...
Krzewiły kulturę i pamięć narodową, inspirowały artystów, dbały o rannych lub walczyły jak mężczyźni. Ryzykowały życie i niekiedy ginęły w imię ideałów. Są jak sama Polska – nie tylko piękne, lecz przede wszystkim charakterne. Od początku istnienia naszej ojczyzny na kartach historii zapisywały się „baby z jajami”. I nie chodzi tu bynajmniej o ideologię gender. Dalecy jesteśmy od propagowania feminizmu w wydaniu wojująco-lewicowym, niemniej trzeba uczciwie stwierdzić, że przez setki lat historii zarówno Polski, jak i świata, to mężczyźni mieli większe pole do popisu – władcy i dowódcy wojskowi, uczeni i kapłani byli przecież facetami. Znamy imiona wszystkich polskich władców, imiona ich żon – już niekoniecznie. Kobiety, które zapisały się w historii,...
Krzewiły kulturę i pamięć narodową, inspirowały artystów, dbały o rannych lub walczyły jak mężczyźni. Ryzykowały życie i niekiedy ginęły w imię ideałów. Są jak sama Polska – nie tylko piękne, lecz przede wszystkim charakterne. Od początku istnienia naszej ojczyzny na kartach historii zapisywały się „baby z jajami”. I nie chodzi tu bynajmniej o ideologię gender. Dalecy jesteśmy od propagowania feminizmu w wydaniu wojująco-lewicowym, niemniej trzeba uczciwie stwierdzić, że przez setki lat historii zarówno Polski, jak i świata, to mężczyźni mieli większe pole do popisu – władcy i dowódcy wojskowi, uczeni i kapłani byli przecież facetami. Znamy imiona wszystkich polskich władców, imiona ich żon – już niekoniecznie. Kobiety, które zapisały się w historii,...
Ryszard Czarnecki
Tym razem będzie o mocy kobiet i o sile polonizacji. Czarnecki-polityk chciałby napisać o coraz większej roli kobiet w polityce. Pisanie o tym jest uprawnione w czasie, gdy w sześciu największych krajach UE rządzą (przynajmniej formalnie) kobiety: w Berlinie – Merkel, w Londynie – May, w Warszawie – Szydło. Ale Czarnecki-polityk ustąpi Czarneckiemu-historykowi, który napisze o silnych „Polkach” w naszej historii. Skąd cudzysłów? Ano stąd, że chodzi o niewiasty, które – choć wywodziły się z Czech, Węgier, Włoch czy Francji – to zapisały się nie w dziejach tych krajów, ale w historii naszej ojczyzny. Współtworzyły one polskie dzieje, choć nie były etnicznymi Polkami. Czy nie świadczy to o sile...
Antoni Rybczyński
Ojczyzna światowego proletariatu miała być krajem równych szans. Przypominała o tym słynna traktorzystka z propagandowego plakatu. Dziś jednak widać, że okres komunizmu, choć w Rosji bardzo długi, był jednak czymś nienaturalnym dla patriarchalnego społeczeństwa rosyjskiego. Współczesna Rosja to nie jest miejsce dla robienia kariery przez kobiety – widać to i w biznesie, i w polityce. Nieliczne wyjątki jedynie potwierdzają tę prawdę: Rosja Putina to Rosja mężczyzn. Sowiecka tradycja mówiła, że kobiety były jedną z grup społecznych ciemiężonych przez carat. Oswobodziła je dopiero rewolucja bolszewicka 1917 r., która ogłosiła, że są równe mężczyznom, i zagwarantowała im wszystkie socjalne i polityczne prawa. Tyle teoria. A jak było w...

Pages