Sebastian Reńca

Było trzynaście minut po godzinie 12 w południe,  gdy od strony Krakowskiego Przedmieścia na dziedziniec Uniwersytetu Warszawskiego wjechało przez bramę osiem wycieczkowych autokarów. Wysypał się z nich turystyczny „aktyw robotniczy” z pałkami. Fragment listu Beaty Dąbrowskiej do Władysława Gomułki z 23 lutego 1968 r. „Jestem studentką III roku wydziału filozofii. Dnia 16 lutego br. o godz. 20-ej wieczorem zostałam zatrzymana przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa MSW na ulicy i przewieziona do Pałacu Mostowskich. Zasłyszane wówczas zdania do tego stopnia mną wstrząsnęły, że pragnęłabym pokrótce streścić je, a niektóre dokładnie zacytować. I tak usłyszałam: 1. Jak się pracuje pani między Żydami? 2. Ilu było Żydów wśród...