Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
„Kiedy przypomnę sobie nasz ówczesny stan ducha, to obok ideałów politycznych znajdę w nim na dnie zaciekłą wewnętrzną ambicję; pomimo że byliśmy samotni, że była nas garstka, okazać chcieliśmy się godnymi wielkiej przeszłości żołnierza polskiego, chcieliśmy wywołać w duszy wielki oddźwięk pancernej przeszłości Polski” – tak mówił Józef Piłsudski o początkach zbrojnej walki o niepodległość. Myślę, że słowa te mogą być mottem naszej samotnej, ale zaciekle ambitnej garstki, która po 10 kwietnia 2010 r. podjęła – w imię honoru – nierówną walkę o prawdę o Smoleńsku. Przez siedem lat zmieniliśmy układ sił nie do poznania. Ale – pamiętajmy o tym – jeszcze ostatecznie nie wygraliśmy. Józef Piłsudski wypowiedział cytowane słowa w Krakowie 29 marca...
Piotr Lisiewicz
Państwowi terroryści z materiałami wybuchowymi, młodzi PR-owcy z ministerstw i urzędów, wreszcie dziennikarze, niekiedy na podwójnych etatach – taka współdziałająca zgodnie drużyna to gwarancja sprawnego przeprowadzenia operacji specjalnej – czy będzie to likwidacja niewygodnej osoby, czy wysadzenie w powietrze budynku mieszkalnego, czy zamach na samolot. Lektura książki sprzed lat – mam przed sobą jej polskie wydanie z 2007 r. – zatytułowanej „Wysadzić Rosję”, autorstwa Aleksandra Litwinienki i Jurija Felsztyńskiego – robi dziś na polskim czytelniku zupełnie inne wrażenie niż wtedy. Opowieści Litwinienki o wysadzaniu na rozkaz rosyjskich władz bloków mieszkalnych były wtedy czymś szokującym, ale odległym. Wydarzenia rozgrywały się w kraju, do...
Piotr Lisiewicz
„Choć będziecie wisieć, ale za to spełnicie pięknie swój obowiązek żołnierski i historia o was nie zapomni” – te wypowiedziane z wisielczym humorem słowa Józefa Piłsudskiego pożegnały 2 sierpnia 1914 r. siedmiu strzelców, którzy otrzymali rozkaz wtargnięcia na terytorium rosyjskiego imperium. Po północy uderzyli na Rosję w… dwóch bryczkach, uzbrojeni w karabiny i pistolety. Ułanami jeszcze nie byli, bo konie mieli dopiero zdobyć od Moskali. Wraz z przekroczeniem granicy przez oddział Władysława Beliny-Prażmowskiego rozpoczęła się historia polskiej kawalerii w II Rzeczypospolitej. W przedwojennej Polsce każde dziecko znało przynajmniej jedną piosenkę o Belinie. Dziś, gdy sprawdzałem telefonicznie dostępność w pewnej bibliotece jedynej książki...
Piotr Lisiewicz
Jarosław Kaczyński jest chory na raka trzustki lub cukrzycę, premier i ministrowie mają skłonność do brawurowej jazdy samochodem, a poza tym liderzy PiS to homoseksualiści – taki przekaz jest kolportowany oficjalnie i plotkarsko w mediach w ciągu ostatnich miesięcy. W tym samym czasie życzenie Kaczyńskiemu śmierci i fizyczna agresja wobec niego stają się – ewolucyjnie – w owych mediach czymś dozwolonym, akceptowanym przez osoby publiczne. Kto czytał Annę Politkowską i Aleksandra Litwinienkę, kto pamięta atmosferę sprzed katastrofy smoleńskiej i metody jej tuszowania, temu musi włączyć się lampka ostrzegawcza. Na naszych oczach debata polityczna w Polsce przestaje być ostrym, ale otwartym sporem dwóch obozów. Coraz silniej nasycona...
Piotr Lisiewicz
Był marzec 1933 r., urząd kanclerza Niemiec sprawował już Adolf Hitler. Czym zajmował się w tym czasie Emile Vandervelde, przywódca belgijskich socjalistów i II Międzynarodówki? Walką z cenzurą, ograniczeniami wolności słowa w Polsce. O tym opowiada korespondencja z Belgii, zamieszczona wówczas w „Ilustrowanym Kurierze Codziennym”, którą dzisiaj przedrukowujemy. Walka z antypolską propagandą na świecie, sterowaną przez nieżyczliwe nam mocarstwa, była zawsze dla niepodległościowych elit czymś oczywistym. To tylko w III RP po 1989 r. było inaczej. Ignacy Matuszewski pisał o jej korzeniach zrodzonych „w buduarach” carycy Katarzyny tak:  „Przecież propaganda antypolska trwa nieprzerwanie od lat niemal dwustu. Przecież zaczyna się...

Pages