Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
„Arcybiskup Gawlina widział w komunizmie niebezpieczeństwo grożące światu i Polsce w szczególności. Dawał temu świadectwo wielokrotnie w swym, nieraz krewkim, wyrazie. To, co dziś w rokowaniach Kościoła o normalizację nazywa się: »Państwo«, Gawlina w kazaniu na św. Wniebowstąpienie, wygłoszonym w Lourdes w r. 1954, nazwał: »Bezbożnym reżimem… Szatańskim zamiarem wrogów Boga i Polski«” – pisał o nim Józef Mackiewicz. „Był pierwszym biskupem katolickim, który oficjalnie wjechał do Związku Sowieckiego” – tak wagę jego posługi oceniał arcybiskup Szczepan Wesoły. Po latach, gdy arcybiskup Józef Gawlina, którego Jan Paweł II nazwał Biskupem-Tułaczem, urósł w oczach wygnańców do rangi postaci pomnikowej, nie pamiętano już, że...
Piotr Lisiewicz
Pamiętam, jak w 1992 roku jako student pierwszego roku politologii biegałem od księgarni do księgarni, by kupić książkę profesorów Jerzego Przystawy i Mirosława Dakowskiego „Via bank i FOZZ. O rabunku finansów Polski”. Wiedziałem o śmierci Michała Falzmanna i o tym, że wydawcę książki Marcina Dybowskiego napadnięto. I że to wszystko po to, by ci, których kreowano nam na „autorytety moralne”, pozostali bezkarni. W końcu udało mi się kupić tę książkę, ale jej lektura nie była łatwa. Za dużo operacji ekonomicznych, za dużo niewiadomych… Tak musiało być, bo to była pierwsza próba opisu tego, co się z nami działo. Dziś przedrukowujemy fragmenty artykułu, który powstał znacznie później. W 2004 roku Daniel Wicenty z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w artykule naukowym...
Piotr Lisiewicz
O zniewoleniu kultury polskiej w komunizmie pisał: „knebluje usta pisarzy, podobnie jak hitlerowcy zapychali usta skazańców gipsem przed publiczną egzekucją na ulicach polskich miast, by nie mogli wznieść w ostatniej chwili okrzyku: »Niech żyje Polska«”. Leopold Kielanowski – lwowiak, reżyser, aktor, pisarz, doktor filozofii – był człowiekiem instytucją niepodległościowej emigracji. Przetrwaniu prawdziwej kultury polskiej, nieskażonej sowieckim wpływem, poświęcił na wygnaniu większość swojego życia. „Ja przed wojną jeździłem na pańskie przedstawienia w Katowicach” – tak przywitał Leopolda Kielanowskiego młodszy od niego o 13 lat aktor Teatru Rapsodycznego. Nazywał się on Karol Wojtyła i był już wtedy papieżem Janem Pawłem II. Kielanowski dzieje Teatru Rapsodycznego, który przetrwał...
Piotr Lisiewicz
Kiedy weszliśmy do Unii Europejskiej, odczytano to jako rzecz wspaniałą. Skoro jest coś tak wspaniałego, co nam się przytrafiło, to strażnicy tego stanu są z urzędu naszymi największymi przyjaciółmi. Dla polskiej targowicy są nimi z urzędu instytucje europejskie, niezależnie od tego, co by robiły i jak bardzo by Polsce szkodziły, a także najmocniejsi gracze europejscy, czyli Niemcy i Francja. Ilekroć dochodzi do konfliktu między rządem polskim a Komisją czy między rządem polskim a rządami niemieckim czy francuskim, to polska targowica zawsze – powtarzam, zawsze – będzie popierać tę drugą stronę i nigdy nie stanie w obronie rządu polskiego – mówi prof. Ryszard Legutko, filozof i eurodeputowany PiS, w rozmowie z Piotrem...
Piotr Lisiewicz
W deszczowym listopadzie 2006 roku Hanna Faryna-Paszkiewicz, autorka książki „Opium życia”, poszukiwała na warszawskich Powązkach grobu Marii Morskiej. Śledczymi niemal metodami ustaliła, że to anonimowy „smętny, nieodwiedzany przez nikogo kopczyk ziemi, posypywany wiosną solą, by nie zarósł zupełnie”. Królowa życia, ucieleśnienie erotyzmu, aktorka, której głos fascynował poetów – niepamiętana przez nikogo. Jaka jest tego przyczyna, gdzie tkwi zagadka? Pisze autorka „Opium życia”: „Suche liście, korzenie starych krzewów, żadnego znaku, napisu. Nic. Ale to jest ta kwatera, rząd trzeci, a grób czwarty. W odkryciu upewniają mnie kolejne daty śmierci, wyryte na sąsiednich płytach… Na sąsiedniej płycie, po lewej od anonimowego ziemnego nasypu, wyryto datę śmierci: 24 maja 1945...

Pages