Katarzyna Gójska

Rozkochani w kraju Putina, a zdegustowani polskim patriotyzmem czterdziestolatkowie zaczynali „bywać” i grać, gdy w Polsce o być czy nie być aktora decydowała niemal wyłącznie dawna bezpieka: w telewizjach, firmach producenckich. Gwiazdami stawali się nie tylko zdolni, lecz także zdolni i poprawnie myślący, a najlepiej: zdolni, poprawnie myślący i z odpowiedniej rodziny. Dlaczego polscy aktorzy, którzy zdobyli kontrakt w Federacji Rosyjskiej, o ojczyźnie swoich nowych zleceniodawców nie powiedzą choćby jednego złego słowa, a swojej robią czarny PR? W najnowszym numerze naszego miesięcznika przyglądamy się kremlowskiej propagandzie, w tym tej autorstwa rodzimych celebrytów. Zaiste, może zastanawiać specyficzny...
Czemu służy polityka tajności realizowana przez Kancelarię Prezydenta RP? Czy głowa państwa w taki sposób unika spraw, które uważa za niekorzystne dla swojego wizerunku i tym samym dla reelekcji? Czy może rozpoczął własną grę polityczną, której koniecznym elementem jest spuszczanie zasłony tajności choćby na sprawę aneksu do raportu z likwidacji WSI? Gdy oddawaliśmy do druku najnowszy numer naszego miesięcznika, w Kancelarii Prezydenta trwały zapewne intensywne prace nad ustawami o KRS i Sądzie Najwyższym, które głowa państwa zobowiązała się przedłożyć Sejmowi w pierwszej połowie września. Nie znamy zatem treści tych rozwiązań prawnych i nie wiemy, czy dają one szansę na głębokie zmiany wymiaru sprawiedliwości, czy też je markują. Jednak bez...
Ruch Klubów „Gazety Polskiej” – absolutny fenomen nie tylko na naszym gruncie, lecz także w całym byłym bloku wschodnim. Autentyczny, pełen zaangażowania, świadomy swoich praw, obeznany z najnowszą historią Polski i sytuacją międzynarodową, niesamowicie patriotyczny jest najcenniejszą solą zmian po 1989 r., choć w rzeczywistości wyrósł na sprzeciwie wobec ich charakteru i głównych architektów, a nawet wbrew ich intencjom. Postkomunizm to potiomkinowska demokracja. Za fasadą swobód, praworządności kryją się antywolnościowe mechanizmy napędzane specsłużbami rodem z Sowietów i rozmaitego rodzaju ich współpracownikami, klientami, protegowanymi i zapleczem biznesowym. Demokracja demokracją, a władza musi być w naszych rękach – oto myśl...