Dawid Wildstein

Dawid Wildstein
Po 10 kwietnia 2010 r. po raz pierwszy w dziejach III RP Polskę, w jakiejś mierze, udało się wyprowadzić z Europy w kierunku ponurych standardów azjatyckich. Przez ostatnie lata jednym z najważniejszych terminów w polskiej debacie politycznej i medialnej okazał się tzw. polski cham. Bezpośrednim wydarzeniem, które wspomnianą debatę zogniskowało, było oczywiście wprowadzenie Programu „Rodzina 500 plus”. To, co ujawniła ta dyskusja, było po prostu przerażające. Jeśli w ostatnich latach w polskiej polityce, przy pełnej akceptacji znacznej części tzw. autorytetów, salonów, „Europejczyków” – tu mogą sobie czytelnicy wstawić dowolne określenie – pojawiła się narracja rzeczywiście faszystowska bądź do faszyzmu podobna – to przy tej okazji. „Motłoch” kontra „elity...
Dawid Wildstein
Fala emigrantów i uchodźców docierająca do Europy zmalała. Zmniejsza się też zainteresowanie tą kwestią. Owszem, czasem wykorzysta się uchodźców do oskarżania Kaczyńskiego o nazizm czy tego typu absurdy, jednak media zmęczyły się już tematem, ograniczyły epatowanie tabloidowymi, wycinkowymi obrazkami krzywd. Brak wstrząsających zdjęć pokazujących płaczące małe dzieci, wykończonych rodziców, starcia z policją. Zresztą to zapewne wspomniane obrazy pozostaną w pamięci najdłużej, mimo że nie pokazywały one prawdy o tych wydarzeniach, stanowiły margines zjawisk towarzyszących temu pochodowi przez Bałkany. W związku z tym można się już pokusić o próbę analizy debaty, jaka przez około dwa miesiące zdominowała przestrzeń medialną Unii Europejskiej....
Dawid Wildstein
Podstawowym zadaniem prawicy nie może być zdobycie władzy. Ani nawet zmienianie systemu. Po latach rządów PO stoi przed nią dużo poważniejsze wyzwanie. Zmiana duszy leminga. Gdy piszę te słowa, nie znam jeszcze ostatecznego wyniku wyborów prezydenckich. Duda i Komorowski idą, kolokwialnie rzecz ujmując, „łeb w łeb” w sondażach. Tylko to wywołuje po prawej stronie istną erupcję radości. Nic dziwnego, po tylu latach ciągłych porażek już sam fakt, że nasz kandydat jest w stanie poważnie zagrozić ludziom obozu władzy, jawi się jako niesamowity sukces. Tymczasem warto przywrócić odpowiednie miary. Dużo ważniejsze wybory tuż przed nami, już w październiku. A praca, jaką będzie musiała wykonać partia opozycyjna (przy założeniu, że zwycięży), jest ogromna. Jak i...
Dawid Wildstein
Mam wrażenie, że mainstreamowe media, tzw. salon intelektualny, a nawet niektórzy moi znajomi zamienili się w nosorożce. W takie polskie nosorożce, współczesne. Odmiana skarłowaciała, rozleniwiona i tłustawa. Nie ma w sobie wściekłości buszu, dzikości Afryki. Zaczynają chodzić na trzech albo czterech łapach, fukają i prychają. Że przecież wiadomo, jak tu jest, że już przywykliśmy, że trzeba iść z duchem czasów. W trakcie mojego ostatniego pobytu we Francji spotkałem Alaina Touraine’a. Intelektualistę o raczej lewicowych poglądach, ale jednocześnie światowej sławy socjologa, intelektualnie bardzo ciekawego. Spotkanie z nim i z przebywającym akurat we Francji Karolem Modzelewskim zorganizowała polska Ambasada w Paryżu. Jak...
Dawid Wildstein
Platon pisał też o Ukrainie. A właściwie o całym aktualnym konflikcie na linii Moskwa–Kijów oraz o stanowisku Unii Europejskiej. Nie wierzycie? To przeczytajmy raz jeszcze dialog „Państwo”... Na początku tego dzieła Sokrates schodzi drogą z Aten do Pireusu, by obejrzeć procesje religijne. Wracając, spotyka syna niejakiego Kefalosa, który zaprasza go do rodzinnego domu. Tam poznaje gospodarza. Kefalos okazuje się miłym staruszkiem. Raczej bogobojnym, sympatycznym, grzecznym, uprzejmym, na swój sposób nawet sprawiedliwym. Ale gdy Sokrates chce rozmawiać o sprawach najważniejszych, Kefalosa nagle zaczyna morzyć sen. Nie bardzo jest w stanie cokolwiek powiedzieć. Nie nadąża za dyskusją ani nie bardzo go ona interesuje. A tymczasem w Atenach trwa...
Dawid Wildstein
Tak mocno dziś wtłaczany obywatelom stereotyp katolicyzmu sprzecznego z osiągnięciami nauki, stereotyp lansowany przez wielu polityków czy media, to marksizm w nowych szatkach. Mamy do czynienia z tymi samymi idiotycznymi komunałami, które powtarzali swego czasu bolszewicy, wołając: jedyną nauką marksizm – z ks. dr. hab. Dariuszem Oko, teologiem, filozofem, publicystą, wykładowcą Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie, rozmawia Dawid Wildstein. Zdziwiła Księdza reakcja mediów mainstreamu i środowisk liberalno-lewicowych na deklarację wiary? Niestety, nie. W Polsce trwa wojna duchowa, próba zniszczenia naszej wiary. Spotkałem się z takimi łajdactwami, że niewiele mnie już zaskoczy. Atak na deklarację wiary to kolejne tego typu łajdactwo. Bo jak...
Dawid Wildstein
Jeżeli Europa nie odnajdzie swojej siły duchowej, nie wróci do źródeł cywilizacji łacińskiej, do tego dziedzictwa, które najmocniej reprezentował nasz papież, święty Jan Paweł II, to przegra w tym konflikcie z Rosją – z prof. Andrzejem Nowakiem, historykiem, sowietologiem, publicystą, rozmawia Dawid Wildstein. W III części „Dziadów” Mickiewicz opisuje Rosję jako „białą kartę”, która może zostać zapisana zarówno przez Boga, jak i szatana. Czy rzeczywiście tożsamość rosyjska to taka niezapisana karta? Mickiewiczowski opis tożsamości rosyjskiej jest dużo głębszy niż przytoczony w pytaniu cytat. W III części swoich „Dziadów” Adam Mickiewicz, na podstawie paroletniej podróży po Rosji, rysuje dość spójny obraz tego kraju. Jego tożsamość najpełniej wyraża...
Dawid Wildstein
Patologie transformacji nigdy nie zostały odwrócone. A obecny rząd wręcz twórczo je kontynuuje. Skutek? Jesteśmy niczym więcej, jak neokolonią niemiecką. W związku z konfliktem na Ukrainie w debacie publicznej, zarówno polskiej, jak i europejskiej, wciąż powtarzane są słowa: „dziś widzimy prawdziwą twarz Rosji i reżymu Putina”. Nagle polskie (i nie tylko) „elity” polityczne i intelektualne ze zdumieniem konstatują – Moskwa prowadzi agresywną politykę, a jej przywódca wcale nie jest godzien Pokojowej Nagrody Nobla. Czasem tej odkrywczej refleksji towarzyszy dodatkowa myśl – że oto ujawniła się nam też realna kondycja Zachodu. Który jest bierny, słaby i wycofany. Niezdolny podjąć działań, które chroniłyby jego interesy. Niemiecka strefa...
Dawid Wildstein
Czymże właściwie jest Rosja? To pytanie zadawała sobie Europa, odkąd na jej wschodnich rubieżach pojawił się ten paradoksalny twór. Kilka dni temu na Kremlu, w Sali Gieorgijewskiej, bogato zdobionej, wśród złotych żyrandoli, Władimir Putin podeptał suwerenność innego państwa. W przemówieniu, pełnym kłamstw, nowomowy, obietnic o wiecznym pokoju i miłosiernej Rosji, de facto jasno określił postawę swojego państwa: „mamy prawo zabrać to, co chcemy. I nic nas nie wiąże”. Często słyszymy: Putin to nie Rosja. To tylko jej prezydent o dyktatorskich zapędach. Ale nie możemy patrzeć na Rosję przez pryzmat tego człowieka. Tyle że kim właściwie jest Putin? Jest w pierwszym rzędzie kagiebistą. Ukształtowanym przez komunistyczny wywiad. Zaś jaka była...
Dawid Wildstein
Książka „Resortowe dzieci” otworzyła prawdziwą puszkę Pandory III RP. Establishment medialny dostał kompletnej histerii. Panika ogarnęła tzw. autorytety. Poza zestawem absurdalnych argumentów, którymi starano się zdyskredytować książkę (w tym nudnymi już zawołaniami o nazizmie i faszyzmie), używano też frazy: „Czyż dzieci odpowiadają za winy rodziców?” Ten ostatni argument wydaje się najbardziej przekonujący, także dla nie-lemnigów… Czy dzieci odpowiadają za winy swoich rodziców? Czy spada na nie odpowiedzialność za zbrodnie i krzywdy wyrządzone przez tych, którzy ich urodzili? Intuicyjnie chcielibyśmy odpowiedzieć – nie! Przecież dzieci nie wybierają rodziców. Przecież nie muszą podążać ich drogą. Człowiek to byt wolny. Nie możemy stosować odpowiedzialności...
Dawid Wildstein
Majdan jest wyrazem politycznej dojrzałości Ukraińców, chęci, by partycypować w polityce ich kraju, a nie być jej biernym  przedmiotem. Pewnego dnia, w trakcie mojej obecności na Euromajdanie, uciekłem przed zimnem do kawiarni przy Chreszczatyku, głównym bulwarze kijowskim. Przy stoliku obok – trzy, 20–25-letnie Ukrainki. Kozaczki, futerko na kołnierzach i warkocze. Trochę dalej jakiś mężczyzna. Dość niski i chudy. Typ Greka, który swoją i tak ciemną karnację pogłębił pobytami na solarium. Twarz zniszczona i zasuszona, ręce obwieszone złotem. Atłasowy, srebrny garnitur. Mężczyzna najpierw głośno się awanturuje przez telefon i kogoś zwalnia. Wrzeszczy po angielsku tak długo, aż dziewczyny zwracają na niego uwagę. Usatysfakcjonowany siada obok nich i...
Dawid Wildstein
Polska tożsamość – wbrew III Rzeszy i ZSRS, a potem zapędom komunistycznego modernizmu, chcącego stworzyć z nas jednolitą masę ludzką, o jednej kulturze, jednym języku– nie zrezygnowała z Kresów. Wciąż o nich pamiętała. Kresy to bowiem doświadczenie I Rzeczypospolitej, z jej potęgą i jej upadkiem. Kościół w Kamieńcu Podolskim. 200 metrów od jego ścian znajduje się potężna i piękna twierdza. Ta, w której życie oddał Michał Wołodyjowski, Mały Rycerz. Kościół posiada monumentalną, barokową fasadę i wieżę. Noszą one wyraźne ślady zniszczeń. Ogrom dewastacji staje się jednak widoczny dopiero w środku. Kościół musiał być kiedyś przepiękny. Pełen malowideł, subtelnych marmurowych wykończeń i imponujących stiuków. Była...
Dawid Wildstein
Ilość ideologicznej trucizny, którą emituje Unia, jest niewyobrażalna i staje się coraz większa. A jeśli, tak jak w Polsce, dominuje niewolniczy stosunek do Unii, to każdy z tych trujących wyziewów traktowany jest jak lekarstwo gwarantujące zdrowie i długie życie – z prof. Ryszardem Legutką rozmawia Dawid Wildstein. Co zmusza filozofa do wkroczenia w politykę? Co się stało, że zaangażował się Pan w tę przestrzeń działania? Czy bios theoretikos stało się już nieważne? Czy III RP to kraj, w którym nawet filozofowie muszą zabierać się za politykę? Nie widzę przeszkód, by filozof czy akademik wchodził w politykę. Zaangażowanym czynnie w politykę był przez wiele lat sławny filozof kanadyjski Charles Taylor. Polski akademik mojego pokolenia musiał jakoś w politykę wejść z tej racji, że...
Dawid Wildstein
Człowiek, który w imię buntu i bycia sobą odrzuci wcześniejsze systemy, takie jak religia czy tradycja, samorozumienie się – staje się ślepy. Nie wie, w którą stronę iść, bowiem nie wie już, kim jest – poza tym, że jest sobą. Wtedy do gry wkraczają ci, którzy za pomocą odpowiednio atrakcyjnych słów na nowo modelować będą jego pragnienia. Oscar Wilde napisał kiedyś: „nad bramą starożytności widniał napis – poznaj siebie. Dziś nad bramą nowożytności winien widnieć napis – bądź sobą”. Niestety, jego pragnienie się spełniło. Faktycznie napis ten widnieje w wielkich halach produkcyjnych, gdzie za miskę ryżu zaharowują się na śmierć pracownicy o skośnych oczach. Slogan ten unosi się nad potężnymi kominami fabryk, które nieustannie, taśmowo produkują kolejne wyjątkowe i ...
Dawid Wildstein
Mity żydokomuny i Jedwabnego są najwyraźniejszymi przykładami ingerencji zewnętrznych mocarstw w naszą politykę historyczną. Niestety, są dowodem na to, jak słaba jest nasza własna odmiana tej perspektywy politycznej. Oraz jak słabe są nasza świadomość historyczna, nasza tożsamość i fundująca ją tkanka mitologiczna.   Jeśli trzymać się dość intuicyjnej metafory historii jako wojny, moglibyśmy opisać Europę jako przestrzeń ciągłego konfliktu, istne pole bitwy toczącej się już setki lat. Na mapie zmagań wojennych bez trudu moglibyśmy nanieść ufortyfikowane twierdze, chronione polami zasieków i okopów – to państwa o silnej polityce historycznej i społeczeństwa o ukształtowanej już tkance mitologicznej. Takimi bastionami byłyby na pewno silne państwa szeroko pojętej...
Dawid Wildstein
To, że Europejczyk, człowiek postnowoczesny, wymaga leczenia, wydaje się oczywiste. Utracił on bowiem świat i Innego, z którym mógłby się komunikować i tworzyć wspólnotę.   W głośnym i dość nieudanym filmie „Raj: wiara” Ulricha Seidla jest jedna frapująca scena. Główna bohaterka, nawrócona chrześcijanka, raz na jakiś czas praktykuje pewien rytuał. Bierze ze sobą metrową figurkę Matki Boskiej i jedzie do losowo wybranej dzielnicy Wiednia, miasta, w którym toczy się akcja filmu. Następnie chodzi od drzwi do drzwi, puka i usiłuje ze swoim „bagażem” wejść do prywatnych mieszkań. Prosi, by pozwolić Najświętszej Panience wejść. Najczęściej nie zostaje wpuszczona. Czasami jednak naszej bohaterce udaje się dostać do zamkniętego świata któregoś z obywateli tej...
Dawid Wildstein
Owszem, Warszawa powojenna jest chaotyczna i niespójna. Ale jednocześnie jest wielkim pomnikiem Zagłady, jej dzieckiem. Zagłady zarówno Żydów, jak i Polaków. „A jednak pamięć obchodzimy twoją\ Jak ci, co dawno z niedolą zbratani\ Nieszczęściu w oczy spojrzeć się nie boją\ I nawet z ciemnej wynoszą otchłani\ Tę nieśmiertelną nadzieję, co z dala\ Pracę pokoleń wiąże i utrwala.\ My obchodzimy twą rocznicę smętną\Bo dawnych zwycięstw święcić dziś nie śmiemy”. Te słowa Adama Asnyka mogą być memento dla dwóch powstań warszawskich – tego z 1943 r. i 1944 r. I mimo iż napisane w XIX wieku – wersy te wydają się opisywać polską stolicę. Nie tę przedwojenną, ale tę wyrosłą na własnych gruzach, po II wojnie światowej. Na...
Dawid Wildstein
Powrót eunuchów Eunuchowie, czyli wykastrowani mężczyźni bądź chłopcy, w minionych wiekach i charakterystycznych dla nich strukturach politycznych odgrywali bardzo istotną rolę. Zajmowali najistotniejsze pozycje i urzędy na dworach. Powierzano im najważniejsze zadania. Ich wysoka pozycja i zapotrzebowanie na nich wynikały z bardzo prostego powodu. Eunuchowie nie posiadali rodzin, nie mogli też ich zakładać. Dzięki temu istnieli poza skomplikowanymi relacjami klanowymi czy rodowymi, które cechowały wcześniejsze wieki. W dawniejszych społeczeństwach, gdzie bardzo często istniała wielopodmiotowość ośrodków władzy, i w związku z tym także relacji lojalności, konflikt między interesem oficjalnych państwowych ośrodków władzy a zobowiązaniami...
Dawid Wildstein
Co przeraża heroldów dyktatury i przemocy Zdaniem ekspertów monitorującej sytuację chrześcijan na świecie organizacji Release International (RI) z Wielkiej Brytanii, najpoważniejszym zagrożeniem w 2013 r. będą wstrząsy polityczne i społeczne, do jakich od ponad dwóch lat dochodzi w krajach islamskich. Wystarczy przypomnieć ludobójstwo w Sudanie, gdzie muzułmańska Północ zaatakowała chrześcijańskie Południe, doprowadzając do śmierci ponad miliona chrześcijan. Dziś Sudan północny znów jest w stanie wojny z południowym. Nowym punktem na mapie prześladowania chrześcijan jest Bliski Wschód wychodzący z okresu zmian i perturbacji politycznych. W Iraku na początku wojny w 2003 r. mieszkało 1,2 mln chrześcijan. W 2011 r. jest ich oficjalnie 200 tysięcy. Źródła kościelne podają, że 3 tys...
Dawid Wildstein
Silniejszy pożre słabszego Abstrahując od kwestii etycznych, od prawdy, od dawania świadectwa, należy też traktować politykę historyczną jako formułę politycznego wpływu, który ma na celu osiągnięcie konkretnego interesu. Dlatego jest oczywiste, że polityki historyczne będą się ścierać. Zaś słabsza zostanie pożarta przez silniejszą. Skrajny serwilizm PO wobec jakiegokolwiek silnego gracza ujawnia się też w tym aspekcie. Zarówno w przypadku opolskiej Platformy, która (żeby „nie godzić w wielokulturowość” i nie drażnić koalicjanta, czyli Mniejszości Niemieckiej) blokuje nazwanie sali sejmiku mianem Orła Białego, jak i w niezdolności partii rządzącej do reakcji na działalność środowisk dążących do uczynienia Polaków współwinnymi Szoa. A przecież gra toczy się o najważniejsze – o pamięć...
Dawid Wildstein
Platon Platon, „Państwo”: „Bo jeżeli chodzi o zwierzęta, które ludzie chowają, to o ile są bardziej swobodne tam, niż gdzie indziej, w to by nikt nie uwierzył, kto by tego sam nie doświadczył. Po prostu suki prowadzą się tam, zgodnie z przysłowiem, całkiem tak jak ich panie, a zdarzają się też konie i osły przyzwyczajone do tego, żeby się poruszać po drogach bardzo swobodnie, i z godnością i wpadają na każdego przechodnia, jeżeli im nie ustąpi. I w ogóle w ten sposób, gdzie się tylko ruszyć, wszędzie pełno wolności”. W ten okrutnie ironiczny sposób opisywał Platon wynaturzoną demokrację, w której upadają kolejne cnoty, świadczące o spoistości państwa i jego żywotności, zaś wspólnota powoli osuwa się w aksjologiczną magmę. W tym chaosie wszystkie role się mieszają, zwierzęta noszą się...
Dawid Wildstein
Nad rzekami Babilonu – tam myśmy siedzieli i płakali, kiedyśmy wspominali Syjon. Na topolach tamtej krainy zawiesiliśmy nasze harfy. Bo tam żądali od nas pieśni ci, którzy nas uprowadzili, pieśni radości ci, którzy nas uciskali: „Zaśpiewajcie nam jakąś z pieśni syjońskich!” Jakże możemy śpiewać pieśń Pańską w obcej krainie? Jeruzalem, jeśli zapomnę o tobie, niech uschnie moja prawica! Niech język mi przyschnie do podniebienia, jeśli nie będę pamiętał o tobie, jeśli nie postawię Jeruzalem\ \ponad największą moją radość. Ściana Płaczu – to tu kolejne pokolenia Żydów płaczą za utraconą Świątynią, za zniszczoną Jerozolimą, która nadal nie podniosła się z gruzów, za swoim państwem Izraelem To oczywiście Psalm 137. To przepiękne dzieło w sposób wyjątkowo bezpośredni...
Dawid Wildstein
Swoista wspólnota losów Tylko te dwa narody w Europie stanęły przed możliwością ostatecznej, kompletnej anihilacji – inaczej niż u jakiegokolwiek narodu europejskiego zarówno zachodniego, jak i nawet wschodniego. Żydzi stanęli przed tą perspektywą już w 1941 r., poprzez dymy krematoriów i holocaust za pomocą broni palnej. Polacy dużo później – w momencie zniszczenia Warszawy. Działaniem, które miało cechy strategii doprowadzenia do pełnej Zagłady, była bowiem pacyfikacja Warszawy po powstaniu w 1944 r. Szczególnie uderzająca jest tu rzeź Woli. Oddajmy głos tym, którzy ją przeżyli. „Słyszałem, jak żandarm mówił, by zabić mego 5-miesięcznego synka, który płakał, po czym posłyszałem strzał i dziecko ucichło... Leżąc, udawałem zabitego... Gdy robotnicy noszący trupy przyszli, by i mnie...
Dawid Wildstein
Islam spajający protestujących Pierwszym uderzającym aspektem sytuacji jest fakt, iż zaistniała ona dzięki możliwościom transmisji danych, jakie otwiera internet. Miejsce starej plotki zastępuje filmik opisywany jako prowokacja wrednych syjonistów i szatana USA. Przy okazji warto zauważyć, jak tego typu dyskurs wchodzi w modną, lewicową nowomowę, ustawiając ewentualną recepcję wydarzenia wśród pożytecznych idiotów w krajach Zachodu. Stara plotka, która z zasady miała swoje ograniczenia i była w stanie podpalić co najwyżej miasto, wspomożona obrazem, oraz – co bardzo istotne – szeroką platformą transmisji danych, jak internet – podpala cały rejon. Ta uwaga o sposobie transmisji danych z konieczności zaś zwraca nas ku pytaniu – kim właściwie jest podmiot polityczny, do którego jest ona...
Dawid Wildstein
Na ile możemy mówić o reprodukcji stanu posiadania i władzy dawnych elit komunistycznych w środowisku biznesowym III RP? Jest to jedna z tych zależności, w przypadku których obserwacje możemy poprzeć wynikami analiz.  Badałem to w kontekście ciągłości elit między okresem przed transformacją i po niej oraz wpływu przynależności do byłej nomenklatury komunistycznej na – ujmijmy to możliwie ogólnie – bycie „właścicielem” w III RP. Podstawą tej analizy były dane surveyowe z badań przeprowadzonych na próbach ogólnokrajowych w sześciu społeczeństwach postkomunistycznych , m.in. w Czechach, Rosji i na Węgrzech. Analiza polegała na zestawieniu „przynależności do nomenklatury” w czasach PRL z innymi możliwymi wyznacznikami „bycia właścicielem” po zmianie systemu, takimi, jak: pochodzenie,...
Samuel Pereira
Na ile możemy mówić o reprodukcji stanu posiadania i władzy dawnych elit komunistycznych w środowisku biznesowym III RP? Jest to jedna z tych zależności, w przypadku których obserwacje możemy poprzeć wynikami analiz.  Badałem to w kontekście ciągłości elit między okresem przed transformacją i po niej oraz wpływu przynależności do byłej nomenklatury komunistycznej na – ujmijmy to możliwie ogólnie – bycie „właścicielem” w III RP. Podstawą tej analizy były dane surveyowe z badań przeprowadzonych na próbach ogólnokrajowych w sześciu społeczeństwach postkomunistycznych , m.in. w Czechach, Rosji i na Węgrzech. Analiza polegała na zestawieniu „przynależności do nomenklatury” w czasach PRL z innymi możliwymi wyznacznikami „bycia właścicielem” po zmianie systemu, takimi, jak: pochodzenie,...
Dawid Wildstein
W odpowiedzi na wyparcie wspomnianego pierwiastka, Lebenstein wraca w swych dziełach do demona. Cykl jego obrazów przedstawiających nocny Paryż, jak zresztą opisywał je Czesław Miłosz, przypomina poezję Sępa-Szarzyńskiego. Lebensteinowski Paryż, jego nocne bary i speluny zaczynają wypełniać karykaturalne, powykręcane ciała, rozpadające się i gnijące korpusy, nieświadome jeszcze czyhającej śmierci, nierozumiejące, że za rozkoszami, którym właśnie się poddają, tkwią podszepty wiszących im na ramionach demonów, skrzydlatych biesów. Jest jeszcze jeden istotny element związany z opisywaną drogą twórczą Lebensteina. Otóż jego powrót do demonów, ich ujawnienie się w jego pracach – okazały się też drogą do Boga. Poprzez odkrycie demonicznego wymiaru egzystencji, poprzez odsłonięcie złego (ale...
Dawid Wildstein
Pamiętam, jak pewnego razu „Krytyka Polityczna” uznała za stosowne podlizać się zachodnim salonom i zaatakować Izrael. Jednocześnie brak pewności, jak zostanie to przyjęte przez salon polski z okolic „Gazety Wyborczej”, nakazywał Sierakowskiemu daleko posuniętą ostrożność (to było kilka lat temu). Więc zamiast własnymi rękami rozprawić się z faszystowskim państewkiem z Bliskiego Wschodu uznał, że bezpieczniej będzie zaprosić po prostu Izraelczyka z lewej strony. Sierakowski, zapewne przerzucając realia polskie na Izrael, pomyślał, że jest sytuacją naturalną, iż lewicowo-liberalne media na obczyźnie zajmują się głównie tłumaczeniem, czemu gdzie indziej jest fajnie, tożsamość nie jest cool, a Ojczyzna to przeterminowany konstrukt opresyjnej plemiennej mentalności. Cóż, pierwsze zdanie...
Dawid Wildstein
Niestety, reakcja szeroko pojętej prawicy czy konserwatystów okazała się bezproduktywna. Owszem, dostrzegają oni problemy trapiące współczesną sztukę. Owszem, bardzo często trafnie diagnozują patologie obecne w jej obrębie… Ale jednocześnie odwrócili się, niczym obrażona pięciolatka, od samej sztuki współczesnej, negując ją w pełni. Znaczna część prawicy popadła w jakieś kiczowate i nierealizowalne sny o powrocie gotyckich katedr, Michała Anioła i XVIII-wiecznego budownictwa. Obrażają się na kształt współczesnych muzeów sztuki, bo jakże to tak dziwnie budować, skoro mamy boski styl romański. A zresztą, po co w ogóle muzea sztuki współczesnej? I tak z jednej skrajności, w drugą. Z jednego barbarzyństwa, w drugie. W tej sytuacji warto przypomnieć sobie Jana Lebensteina, artystę zupełnie...
Dawid Wildstein
Akt „odsłonięcia” Opowieść o Hamanie i Esterze wskazuje na wieczny konflikt między tym, co odsłonięte, i tym, co ukryte. Wskazuje też, że wokół tych dwóch pojęć tworzą się wspólnoty. Katastrofa smoleńska i pierwsze dni po niej nie były doświadczeniem stricte politycznym. Najsensowniej jest rozpatrywać Smoleńsk jako „odsłonięcie”. Smoleńsk odsłonił same fundamenty tego, co istnieje, zerwał tę swoistą zasłonę omamów, które trawiły polską rzeczywistość. W sposób najprostszy widać to było w prezentowanym obrazie pary prezydenckiej. Nagle przez medialny matrix zaczęły przedostawać się inne zdjęcia niż dotychczas. Zamiast zdemonizowanej pary pojawiły się człowieczeństwo, ciepło Lecha i Marii. Jednocześnie Smoleńsk odsłonił to, co było najgłębiej ukryte – państwo, historię, nadal...
Dawid Wildstein
Ten wstęp przedstawiłem z prostej przyczyny. Starczy on za opis rzeczywistości, w której istnieje tzw. leming (określenie za publicystą Łukaszem Warzechą na zwolennika Platformy Obywatelskiej). Więcej – za obraz majaków, w jakie wpędzają nasze społeczeństwo kolejne miesiące rządów Platformy. Przestrzeń polityki tworzona przez platformerską narrację i podzielana przez  jej zwolenników to miejsce pełne upiorów, niezdefiniowanych paranoi zwalniających z rzetelnej analizy rzeczywistości. Miejsce ślepców niewidzących niczego poza swoimi totemami i pijackimi wizjami. Mohery i inne kozły ofiarne W tym mrocznym „alternatywnym” świecie rolę drogowskazów odgrywają kolejne kozły ofiarne, wokół których akurat Tusk organizuje swoje polityczne tańce, przykrywając realne problemy bądź różnego...
Dawid Wildstein
Szkaradne pyski, złowrogie ślepia, owłosione racice Oczywiście ten koszmarny stan naszej ojczyzny nie pojawił się sam z siebie. Kim więc są winni? Kto jest za to odpowiedzialny? Kto wychyla się zza węgła każdego kolejnego felietonu Środy, połyskując złowrogo ślepiami, tocząc pianę z pyska i sycząc kolejne miazmaty bełkotu i kłamstwa, machając kudłatym ogonkiem? Tak, to oni, zaplute karły reakcji ubrane w groteskowe stroje i grymasy, trzymające nasze polskie społeczeństwo w swoich owłosionych łapach i ciągnące je w stronę upadku, zacofania i bananowych republik. Rozejrzałem się wkoło przestraszony, licząc, że może wizja ta jest zbyt apokaliptyczna. Niestety, zewsząd osaczyły mnie te szkaradne pyski, złowrogie ślepia i owłosione racice. Jednak Magdalena Środa miała w pełni rację....
Dawid Wildstein
Historyjka ta, poza urokliwym chestertonowskim dowcipem, ujawnia dość banalną, a dziś zupełnie negowaną prawdę. Niezależnie od wyznawanych przez nas przekonań tyczących się ontologii bytów podnaturalnych żyjemy w świecie, którego stabilność oparta jest na krzyżu. To krzyż tworzy znaczenie wyznawanych przez nas wartości (nawet jeśli dziś niektórzy usiłują oderwać je od ich chrześcijańskich korzeni). Tym samym ma on fundamentalny potencjał wspólnototwórczy i polityczny. Odrzucenie tego znaku skończy się zniszczeniem naszej rzeczywistości. Nie musi to być zniszczenie na modłę np. nazistowską bądź komunistyczną, polegającą, jak w chestertonowskiej historyjce, na fizycznej destrukcji. Wystarczy sprowadzić ten znak do cepeliady, do tożsamościowego ozdobnika, elementu tylko sfery prywatnej,...