Kolońskie szczęście w nieszczęściu

15 października 2018 roku. Pociąg z Moguncji do Kolonii jest wypełniony po brzegi, poirytowani pasażerowie stoją z bagażami w przejściach, siadają zrezygnowani na podłodze. Szczęściarze, którzy zdołali zająć miejsca, wypatrują z okien owianej legendą skały Loreley. Szybko jednak staje się jasne, że to nie jest dobry dzień na podziwianie nadreńskiego landszaftu.

Wagon bezprzedziałowy kipi od emocji. Nie znamy szczegółów, wiadomo tylko tyle, że na dworcu głównym w Kolonii doszło do ataku i że jest częściowo zamknięty, a pociągi są poopóźniane. Co pewien czas głos z megafonu informuje o kolejnych trudnościach na trasie przejazdu, raz dowiadujemy się, że w jednym z ...
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: