Sentymenty, resentymenty, pragmatyzm

Warszawa dla Izraela jest atrakcyjna jako, z jednej strony, istotny importer broni, ale z drugiej, jako bardzo duże europejskie państwo, które nie dryfuje w kierunku politycznego „Izraelosceptycyzmu”.

Na relacje Polska–Izrael można patrzeć bądź sentymentalnie, bądź pragmatycznie. Sentymentalnie, bo przecież żydowskie państwo po dziewiętnastu wiekach nieobecności na mapie świata budowane było głównie przez polskich Żydów. W pierwszym Knesecie – parlamencie izraelskim – zdecydowana większość posłów mówiła także po polsku (zabrakło tylko dwóch głosów, aby polski był językiem oficjalnym Państwa Izrael!). Pierwszy premier Izraela Ben Gurion pochodził z Polski, z ...
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: