Nowa nadzieja

Losy Polski w ostatniej dekadzie wyglądały na mocno przesądzone. Mieliśmy być peryferiami Unii Europejskiej, gdzie powolny wzrost poziomu życia i możliwość wyjazdu do pracy w UE były jedyną nadzieją na poprawę losu. Kolejne pokolenie, to, które miało przyjść już po nas, mogło marzyć o dołączeniu do średniej unijnej, ale w państwie, które byłoby pozbawione samodzielności, co gorsza – zawstydzone swoją tradycją i historią jako balastem dla rozwoju.

Ten plan był realizowany konsekwentnie i mało kto wierzył, że można go zmienić. Wybuch wojny na Ukrainie doprowadził do spięcia między Berlinem a Moskwą, co dało trochę oddechu innym krajom Europy Środkowej. Rosja...
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: